631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole?

08.05.12, 08:31
Dziewczyny, sorki ze taki wątek, wiem ze forum ejst na inny temat..ale są tu dziewczyny z Wrocka, wiec moze cos powiedza. Chcę dzis zaniesc podanie na Dyrekcyjną, ale słysze ze tam zanosza ludzie co mają po 800 pkt. Gdybym dała do pkola pod domem wyskałabym 10 októw, ale nie wiem czy to cos da, poza tym to pkole mi sie nie widzi. A za ciąże nie moge dopisac punktow, bo dziecka jeszcze nie ma ;/
    • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 10:09
      Ten rok to jedna wielka niewiadoma, bo podobno kontenerowe przedszkola mają rozładować tłok. Może akurat się dostanie. Zresztą bodajże możesz zaznaczyć parę placówek.

      A mi dzisiaj o 16.00 rusza rekrutacja do zerówki. Przynajmniej wiem, że na 100% się młoda dostanie, ale gdzie?
      • ewelajnawrocek Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 10:17
        Moj młody się juz bedzie zaliczał do tych co obowiązkowo pojdzie do szkoly za dwa lata z 6latkami, a bedie mial 5,5 roku (ur 23.12, planowo 4.3), dla mnie to załamka i się zastanawiam czy nie zawalczyc o to, zeby poszedł teraz do 3 latków a nie 4latków..boje sie, ze sobie nie poradzi, do tego jest taki mały i chudy, ehh...ale nie wiem czy w ogole mozna cos takiego załatwiac i czy nie jest za pozno.
        • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 11:13
          Wiesz cooo... Ja Gosię jednak chyba posyłam do szkoły jako 6-latkę.
          Po pierwsze niby mam wybór, ale jakby poszła rok później, to będzie miała "podwójny rocznik" - nie dość, że rocznik 6-latków z 2008 był o 80 tys. dzieci liczniejszy od poprzedniego, to jeszcze prawie 70% rodziców w zeszłych latach decydowało się na wysłanie do szkoły dzieci dopiero w wieku 7 lat. Będzie większa konkurencja na wszystkich po kolei egzaminach (przy czym na studiach nie zwiększą 2x ilości przyjętych przecież), a potem na rynku pracy. No i podobno w szkole, którą sobie upatrzyłam, może być nauka "zmianowo"...
          Po drugie, nasza kochana rada miejska uchwaliła, że dzieci, które nie chodziły do państwowego przedszkola (a Gosia chodziła prywatnie), nie mogą iść do przedszkolnej zerówki, tylko od razu do szkolnej. Jak ona się będzie czuła, jak jej koleżanki pójdą do 1 klasy, a ona zostanie na drugi rok w tej samej zerówce?
          No i po trzecie wreszcie - myślę, że sobie poradzi. Zna cyfry i większość literek, umie dodawać i odejmować, zna trochę angielski i francuski, ma bardzo bogate słownictwo i super fantazję, jest ciekawa świata i do bólu samodzielna, bardzo dobrze sobie radzi z sylabizowaniem, czasem jej się uda coś przeczytać i napisać. Boje się właściwie głównie o motorykę małą (rysuje fatalnie, totalne bohomazy) i o to, jak sobie poradzi emocjonalnie w klasie mieszanej 6-cio i 7-miolatków, gdzie siłą rzeczy będzie słabsza... Generalnie w stresie notorycznie udaje kota i miauczy, naciskana odmawia współpracy, a jak ktoś na nią nakrzyczy, to się zaczyna gryźć w rączkę uncertain I dlatego bardzo się boje napięć w szkole. No ale w końcu kiedyś trzeba dziecko wypuścić na głębszą wodę, a w razie czego będziemy reagować na bieżąco. Zawsze jest Ecola, jakby w państwowej nie dała rady...

          W każdym razie ta 1 klasa w wieku 6 lat to nie jest tylko wybór "mniejszego zła" - dzieciak się niesamowicie rozwijają w wieku tych 4 i 5 lat, sama się zdziwisz, ile Symiś będzie umiał po roku przedszkola. Może nie będzie warto go hamować...
          Ale z tego, co wiem, mogłabyś spróbować załatwić małemu jakieś papiery z poradni psych.-ped. Tylko czy Ci dadzą na takiego zdolniachę? smile
          • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 11:31
            Acha, a tak w ogóle to z rozmów z sąsiadkami wyniosłam wrażenie, ze większość rodziców wysyła dziecko do szkoły w wieku 7 lat nie dlatego, ze wcześniej by sobie nie poradziło, tylko dlatego, ze w przedszkolu dostanie 5 posiłków i może wartościowo spędzić czas do tej 16.00 czy 17.00, a w szkole się zajęcia kończą np. o 12.30 i potem musi czekać w zatłoczonej nudnej świetlicy, aż go po pracy odbiorą.

            A mogę spytać, czy zastanawiałaś się, co będziesz robiła z religią? Posyłasz Symisia? W żadnej okolicznej szkole niet etyki, religia niby ma być na początku albo na końcu zajęć, ale oczywiście nie jest, będziemy mieli z Gosią "zabawę", szczególnie jeśli pójdzie do szkoły, do której trzeba będzie dojeżdżać uncertain...
            A tak w ogóle to paranoja - religii jest o godzinę więcej tygodniowo, niż angielskiego.
            • ewelajnawrocek Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 12:06
              co do religii - nie, nie bedziemy go puszczać i zamierzac jasno sprawę postawić i oczekiwać jakiś zajęć w tym czasie dla niego
              co do zdolniachy wink - raczej bardzo przeciętny jest, mówię szczerze..zna trochę literek i cyferki, kilka słów po ang i to wszystko ( ja w jego wieku czytałam i pisałam), ma dobrą pamięć, ale niewiele z tego wynika
              za to martwi mnie jego rozwój społeczny i emocjonalny, tu jest zdecydowanie do tyłu..
              - bardzo płaczliwy, taka trochę baba, lubi się nad sobą użalać
              - mega niesamodzielny - nie ubiera sie sam, nie chce jesc sam, od roku nie potrafimy go nauczyc dmuchac w chusteczkę, po prostu nie kuma i koniec ( wciaga gluty)
              - dosyć niezdarny ruchowo - na placu zabaw bardzo odbiega od rowiesników ( widac obnizone napięcie w nogach), np. nie ma siły pedałowac czy wspinac sie na drabinki
              - egoistyczny, beczy jak ktos dotyka jego rzeczy
              -lubi rządzić, ale jak jest sam - chcialby w domu wszystkich ustawiac
              - wsród dzieci strasznie zahukany i wstydliwy ( ze stresu przy dzieciach pcha łapy do buzi) - boję się ze bedzie taką ofiarą w grupiesad
              - jak na placu zabaw jest wiecej niz jedno dziecko, nie chce w ogole wejsc, czuje sie wtedy zagrozony, generalnie tak dzikuje trochę
              - tez mazgrze strasznie, poza tym mało rysuje, bo jego jedyna zabawa to auta
              to tyle w skrócie co mnie martwi..oczywiscie ma duzo plusów, jest takim miśkiem przytulanką, ale tych niedociągnięć jest duzo i nie wiem czy da radę
              • ewelajnawrocek a propos religii jeszcze.. 08.05.12, 12:11
                musielismy odrzucic z rekrutacji jedno pkole koło własnie z tego powodu, ze strasznie się wszczedzie szczycili "serdeczną" wsólpracą z najbliższa parafią, organizowaniem jakiś balów w kosciele etc. W drugim pkolu koło nas tez wspominają o wspolpracy z kościołem osiedlowym, mysle, ze dls wielu rodziców to plus, ale dla niekatolików to słaba opcja. Ostatnio czytałam gdzies na forum jak mama przyszła do pkola po 3latka, a tam karta, ze dzieci poszły z księdzem na rekolekcjesmile Dla mnie to jakis kosmos. Mam nadzieje, ze jak sie gdzies dostanie, to bedzie mozna to załatwic z paniami, a jak bedą fukać, to zamierzam zrobic szum koło tego. Ja z tych zahukanych nie jestmnsmile
                • mama-cudownego-misia Re: a propos religii jeszcze.. 08.05.12, 13:01
                  Hehe, dooobre smile
                  Ja zrobiłam śledztwo, jak młoda nazwała totalny bohomaz "kreatorem porządku we wszechświecie", bo podejrzewałam jakąś indoktrynację w przedszkolu, ale nieee... Okazało się, że słownictwo zaczerpnięte z "Pingwinów z Madagaskaru" wink

                  Wiesz, bardziej niż opornych pań boję się tego, ze Gosia nie będzie się chciała wyróżniać i zechce pójść na religie, albo (o zgrozo) np. do komunii...
                  W takim wypadku chyba pogadam z Xiędzem dobrodziejem i powiem mu, że może sobie zawalczyć o duszyczkę - my jej w żadnej wierze nie wychowamy, ale jak mu się uda jej nie zrazić do religii, to też nie będziemy oponować, jeśli kiedyś, w wieku w teorii rozumnym, dołączy do owieczek.
                  Chociaż małżonek jest stanowczo na "nie" i proponuje przekupywanie wypadami do cukierni w czasie "okienek" spowodowanych religią. Już to widzę, zważywszy, ze religii są 2-3 godz. w tygodniu, będzie potem marudził, że mam gruby tyłek... uncertain
                  • ewelajnawrocek Re: a propos religii jeszcze.. 08.05.12, 13:21
                    Mnie wpienia fakt, że religia jest w tym bloku bezplatnym, platnym przez gmine, a angielski juz nie..u nas religia i komunia nie wchodzą w grę, ale wiem, ze łatwo nie będzie, trzeba będzie z młodym pogadać i wytłumaczyć łocap.
                    • mama-cudownego-misia Re: a propos religii jeszcze.. 08.05.12, 14:09
                      Eeech... A niech Ci się spróbuje to nie podobać...
                      W Polsce ważne są KORZENIE. I tylko one. Biskup poucza wiernych, ze nie do pomyślenia jest rozdział Państwa i Kościoła (jakoś w paru innych krajach to się udało), na polskim uczą Cię tylko literatury romantyczno-martyrologicznej, tudzież pozytywistyczno-zawiedzionej, skarby literatury światowej olewając po całości, historia coraz mniej światowa, a coraz bardziej z polskiej perspektywy, języków obcych też coraz mniej i coraz mniejszy ich wybór, tylko religii więcej, niż było za naszych czasów... Cały świat pędzi ku globalizacji, a nasza szkoła wręcz na odwrót, ku "korzeniom".

                      Przeglądam sobie podręczniki starszego kolegi Gosi i coraz bardziej mi się nie podoba ta polska szkoła sad Coś czuję, że jako rodzice będziemy mieć pełne ręce roboty w poprawianiu tego, czego ona nauczy i dbaniu o to, żeby nie zabiła w dziecku ciekawości świata czy samodzielnego myślenia.
              • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 13:08
                Gosia w jego wieku była dokładnie taka sama. Płaczliwość jej została, z tym, ze mi to jakoś nie przeszkadza. Ma prawo płakać, jak potrzebuje.
                A z resztą powoli coś zaskoczyło, może dlatego, że teraz jest najstarsza w przedszkolu? Ostatnio miałam niezłego szoka, jak podsłuchałam jej powitalną rozmowę z koleżanką. Po pierwsze moje sepleniąco-szczebioczące dziecię, pasjami kaleczące "r", w przedszkolu ma wspaniałą, prawidłową wymowę i nienaganną dykcję! Zamiast się kręcić pod nogami jak ta fryga, trzyma się prosto i wielce dystyngowanie... A cóż za maniery! "Dzień dobry Zuziu, dzień dobry, Łucjo. Zuziu, to jest moja mama, mamo, to jest moja przyjaciółka Zuzia. Co robiłaś wczoraj, Zuziu? Ja byłam na pikniku..."
                Normalnie szczękę i gały z podłogi zbierałam, bo ta zmiana w zachowaniu była aż namacalna big_grin

                • ewelajnawrocek Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 16:13
                  Zaniosłam podanie, dyrka mowiła, ze jestem dzis 15tą osobą, a przyjmuje podania jeszcze 2 tyg, przy czym miejsc jakies 40, ale wiekszosc dla 3latkow, a nie 4latków;/ załam

                  co do Twojego postu - taak, my Polacy, musimy się umartwiać i koniecznie cierpieć, najlepiej za wiarę, chociaż teraz jest modne też cierpienie za Smoleńsk..inną sprawą jest namawianie spoleczenstwa, co by dzieci płodził dla celów ZUSu, a tu nawet pkola dziecko nie może dostać, nie wspominając o zlobku, ehh szkoda gadac
                  • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 16:33
                    A ja właśnie wypełniłam formularz zgłoszenia i myślałam, że się popłaczę, bo jako rejonową szkołę dla miejsca pracy małżonka system mi wpisał... wiejską szkółkę na Kowalach. Nie no, luzik, to przecież tylko 3 przesiadki autobusem w jedną stronę (mam szczęście normalnie, co 45 min. jeżdżą), a potem jeszcze trochę na piechotę w okolicy, po której grasują watahy na wpół zdziczałych kur! Za jakie grzechy?? confused

                    Wiesz co? Ja trzymam kciuki za Symisia, a Ty trzymaj za Gosię, żeby nie poszła do wiejskiej szkółki smile
                    • ewelajnawrocek Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 16:41
                      Ciesz sie ze cos Ci system wyszukał, bo dla miejsca pracy mojego chłopiny system nic nie wyszukał, a pracuje w Wysokiej, czyli od Hub do Wysokiej nie ma zadnego pkola z wolnymi miejscami, zonk.

                      Co do zdziczałych kur..toż to jest bratanie się z naturą, powrót do "korzeni" własnie smilesmile
                      • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 16:57
                        Tia, to ja już wolę słodkie małe wiewióreczki w kontekście powrotu do natury... Kiedyś mnie taka pierzasta psychopatka zaatakowała w krzaczkach na Helu i zmusiła do wyskoczenia na pełną ludzi promenadę z gaciami w okolicy kolan. Kury bywają naprawdę krwiożercze...

                        A z miejscami dla 4-latków faktycznie i w zeszłym roku było krucho, bo nowych grup nie tworzyli i właściwie pojedyncze miejsca pojawiały się tam, gdzie dziecko zabrano z przedszkola. A co z tymi barakami fundacyjnymi? Tam będą miejsca tylko dla 3-latków? Nie będzie jakiegoś blisko Ciebie?
                        • ewelajnawrocek Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 17:08
                          Blisko to nie, ale jedno na Tarnogajskiej, to w mojej dzielnicy jakby, zastanawialam się nad tym, ale trzeba wplacic 400 zł a ja ciągle wierze ze młodzian gdzies sie dostanie i kasa w plecy, wiem, ze to nie majątek, ale jakoś wolałabym zatrzymac tę kase.
                          No i to jest jedna wielka niewiadoma, co to za baraki będą. Patrzyłam dzis nawet na prywatne w okolicy i wszedzie brak miejsc, mowie o niepublicznych a nie klubikach.
                          co do kur ..przyznam, ze nie znałam ich ciemnej strony nocy, u moich dziadków ganiały kury po domu i nikogo nie atakowały, ale moze bardziej uspołecznione byłysmile
                          • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 08.05.12, 21:08
                            Może je groźba rosołu trzymała w ryzach wink

                            Te baraki podobno fajne i ciepłe. Gorzej, że to wszystko będzie organizowane i testowane na pierwszym roczniku, no i przedszkolanki pewnie będą bez doświadczenia raczej... A nie ma tam drugiego naboru?
    • doroszka Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 18.05.12, 09:51

      Jenyyyy!
      Włos mi się jeży na głowie, jak czytam Waszą dyskusję o przedszkolach.
      Nie wiedziałam, że we Wro to aż taki dramat!
      Punkty, przydział wg rejonu zatrudnienia ojca (?!) - jak to? Nie rozumiem, o co kaman w ogóle...
      Czyhanie na tę rekrutację elektroniczną confused a co jak ktoś akurat wtedy np. trafi do szpitala i nie wpisze się? Dziecko rok traci przez taki zonk, czy jak? :o)

      Chyba się cieszę, że mieszkam w podwrocławskiej wsi wink Co prawda Filipos też rok pochodził do przedszkola prywatnego (bo się rozstaliśmy z nianią w połowie "roku szkolnego"), ale od września już państwowo się "edukuje", i po wakacjach będzie nadal...

      Do szkoly pójdzie jako 6-latek, tak jak starszy brat smile
      Dzieci w tym wieku bardzo idą do przodu z rozwojem, jak ma jakieś braki (o niektórych być może nie wiemwink), to nadrobi. Starszy rok temu też w drzwi zamknięte wchodził i zapominał wszystkiego wink ale w wieku Filiposa już umiał pisać drukowanymi i lepiej dodawał. Ale Filipos za to lepiej rysuje i ma lepszy słuch muzyczny wink
      Nie widzę glębszych powodów, dla których miałby iść do szkoly później. Widzę za to konkretny powód, dla którego warto posłać dziecię wcześniej - podaruję mu w ten sposób rok, z którym sobie potem zrobi, co będzie chciał wink choćby niech sobie po maturze albo w trakcie studiów (dziekanka) wyjedzie na rok w swiat do jakiejś szkoł językowej albo na wolontariat smile

      A'propos wolontariatu: nie chcecie się włączyć w dolnośląską Szlachetną Paczkę w tym roku? smile
      www.szlachetnapaczka.pl
      • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 18.05.12, 10:02
        Ja się mogę włączyć smile
        > Punkty, przydział wg rejonu zatrudnienia ojca (?!) - jak to? Nie rozumiem, o co
        > kaman w ogóle...
        No wiesz, tatuś pracuje na obrzeżach miasta i dla tych obrzeży rejonowa jest szkoła malowniczo wpisana w krajobraz kartoflisk i pól rzepaku. I jak nie będzie zerówki w szkole właściwej dla miejsca zamieszkania, to dziecię pójdzie do wiejskiej szkółki.
        Nie no, tak naprawdę przesadzam, o szkołę na Kowalach chodzi, ale to jednak jest Wrocław B, te Kowale... Dojazd fatalny przede wszystkim.

        > Czyhanie na tę rekrutację elektroniczną confused a co jak ktoś akurat wtedy np. trafi
        > do szpitala i nie wpisze się? Dziecko rok traci przez taki zonk, czy jak? :o)
        Nie, teoretycznie to, kto będzie pierwszy, ma znacznie tylko jak dużo osób ma tyle samo punktów smile Ale numer zrobili w ogóle, bo rekrutacja miała się zacząć o 16.00, o 15.40 sobie siadam wygodnie do kompa, odpalam system, a tu się już można rejestrować smile
        • ewelajnawrocek Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 18.05.12, 10:09
          bo oni sprawdzali Twój refleks.. u nas tez tak było
          a kiedy macie wyniki? My 28ego.
          • mama-cudownego-misia Re: 631 pkt - Wrocek- jest szansa na pkole? 18.05.12, 10:12
            My też 28 smile. Przynajmniej szybko będzie wiadomo, co i jak...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja