aaalicja2
19.05.12, 21:48
Słuchajcie, czym taki prawie dwulatek powinien się bawić.
Na tapecie u nas:
- są prace domowe, gotowanie w maminych garnkach - bo te są najlepsze do zabawy, karmienie lalek, przebieranie pieluch lalom, sprzątanie - czyli to co ja robię.
- Książki - to jej mania, wszelkie słowo czytane, nawet literki z tablic rejestracyjnych, garnuszek klocuszek, puzzle drewnianie - takie dopasywanie kształu to drewnianej deseczki 5-7 elementowe, puzzle z uchwytami, ma większe drewnianie 30 elemntów, zna na pamięć gdzie powinno być, ale nie włoży sama.
- Klocki duże, bez otworów, zwykłe 5-10cm plastikowe
- babki w piaskownicy
- wczoraj wyciągnęłam kredki i jest wniebowzięta, bazgrze po wszystkim
- piłka na dwór obowiązkowo, biega jak szalona
- lew Fischera - jeździ w domu odpychając się dwiema nogami, myślę czy nie kupić rowerka do biegania
- maskotki - sadzanie na lwie, karmienie itp.
- tańce przy dzieciowych piosenkach - to z mamą, naśladuje mnie.
- rozmowy przez telefon - udawane - myślę o kupieniu takich starych zabawkowych telefonów z pokoju do pokoju, na razie ratuje mnie j, niemiecki na mp3 - i mowię że dziadek dzwoni, ale to przegięcie, bo powtarza mi bitte, bitte, a jak już nie nadąża za slowami które zna i kojarzy to dziki wrzask, że dziadek, dziadek.
Co warto takiemu dzieciakowi podsuwać do zabawy w domu i na dworze, bo na dworze spędzamy dużo czasu, 3 godziny przed południem i blisko 3 po południu, stąd mój pomysł tego rowerka, bo moje dziecię to bardziej biegające niż wózkowe.
Alicja mama Laury (05.07.2010r., 1200gram, 45cm, 30tc, 5,5,6)
fotoforum.gazeta.pl/5,2,aaalicja2.html