misiekjasiek
08.06.12, 11:59
Dostaliśmy od immunologa zalecenie jak najszybszego szczepienia: uzupełnienie o 5 dawkę Prevenaru13, Menveo i wiatrówka.
Idę do pediatry, wywala na mnie oczy i... w d... ma zaświadczenie od immunologa, daje mi skierowanie do punktu szczepień (a wcześniej jakoś się nie fatygował, cholera jasna!!!) i już! Mówię, że ma to być jak najszybciej, to mi dopisuje na skierowaniach cito!
To był ostatni punkt programu, wreszcie kolejna olewka sprowokowała mnie do zmiany pediatry, w poniedziałek przepisuję chłopców do innej przychodni - to samo mówiła mi immunolog, jeśli będzie robił jakieś problemy mam zmienić pediatrę. No to zmieniłam.
Immunolog mówi, że w przypadku zaburzeń odporności i generalnie dzieci z grupy ryzyka uzupełnianie cyklu o 5 dawkę jest działaniem standardowym i sanepid refunduje szczepionkę. W razie problemów kazała dzwonić, niestety będzie dopiero we wtorek w przychodni, w sanepidzie też babka od szczepień niedostępna a mnie nosi.
Czy ktoś spotkał się z takim uzupełnianiem, czy ktokolwiek szczepił 5 dawką bez jakichkolwiek problemów w Sanepidzie? Miał ktoś z Was do czynienia z tzw. grupą ryzyka?
To po prostu jakiś inny świat jest. W Gdańsku specjalista daje mi papiery, że pediatra ma szczepić dzieci bezwarunkowo, podaje mi ustawy i rozporządzenia pod nos, życzy powodzenia i w razie problemów chętnie osobiście pogada z pediatrą. W przychodni ten się wypina i nawet nie próbuje nic robić, skierowanie na odczepnego bo po co się wysilać. Mówi mi %^$^@%%!!! jeden, że się nie należy i sanepid zrobi problem a w ogóle po co 5 dawka???? ja pytam gościa, czy miał już taki przypadek, mówi że NIE, więc odpowiadam, że w takim razie skąd ma pewność, może najpierw niech zadzwoni do sanepidu i się dowie. To jakaś czarna dupa jest. Zamiast tego daje mi skierowanie do... Bydgoszczy! Gdzie my %$^#&! żyjemy, to przecież chore jest....
-----
Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.