mamusiahanuni
02.08.12, 11:54
Wiatjcie!
Moja Hanuśka skończyła 14 miesięcy

duża panna z niej

jest fajowa, raczkuje jak szalona, staje przy meblach co mnie przeraża, musimy mieć oczy wokół głowy i to czasem za mało

było już jedno bam z łóżka

pierwsze koty guzowe za płoty

ważymy około 8 kg, dawno się nie ważłysmy, miesiąc temu było 7600, 74cm około. Rozwojowo bardzo dobrze, oczy, uszy super, neurolog super, kontrola we wrzesniu.
Apetyt różny... na pokarmy, które zna nie mogę narzekać, zupki je teraz bardzo dużo, koło 200, kaszy też około 200. Chciałam jej już wprowadzać obiadek dwudaniowy, czyli jakies ziemniaczki, warzywka na parze duszone, tak po malutku dawać do rączki, ale to jest fuj...weżmie ledwo na czubek języka, poliże i pluj, i koniec, nie jest zainteresowana... więcej zabawy i roboty, niż jedzenia... tylko zmielone zupki wchodzą dobrze. Może to jeszcze za wcześnie? nie wiem. surowe jabłko skrobane - nie chce!!! poziomki zje, ale mam mało, malin mam więcej, ale malin nie chce! wybredna sztuka!

Mamy nawracające zaparcia, co się z nimi uporam, to za jakiś czas wracają. Własnie jestem na etapie powrotu..., daję od kilku dni do picia rumianek, wczoraj cały słoik śliwek suszonych (gerber) nawet zupę dałam bez mięska, i dziś tez same warzywka, bo może zaa dużo miecha? wczoraj rano kupa twarda, bobkowata, w południe ładna. Dziś rano znów bobki twarde...

i przy tym wszystkim wydaje mi się , że marudzi przez to, że ją tam gniecie w brzuszkau, czasem płacze, może ją boli, nie wiem....
wczoraj znajoma poradziła mi dawanie do picia wodę z cytryną i miodem, co Wy na to?
dałam, zobaczymy jaki efekt. daję też od wczoraj dicoflor 1 capsx1
może coś podpowiecie, plissss, może ja Ją żle karmię juz nie wiem....
a tak oto karmię:
8.00-9.00 180-210 wody, owsianka lub mleko z kaszą ze śliwką suszoną ,
12.00-13.00 zupa około 200, warzywno mięsna
16.00-17.00 znów zupka lub kasza koło 150 + słoik owoców
20.00 180-210 wody, kasza ml-ryż lub sinlak,
w międzyczasie podgryza cisteczko, biszkopta daję, andrucika, chclebka dawałam, ale odkąd ma zęby na dole dwa, to odrywa kawałki i chce je połknąć i dławi się. dwa razy mi sie strasznie udławiła, dlatego na chwilę chlebek odstawiam. żle z surowymi owocami, trochę brzoskwini wczoraj skubneła, jablo chcialam dać dzis - nie chciała, no może było za kwaśne...
podpowiedzcie cos, plissss!
pozdrawiam.