Zgubił ktos kiedyś książeczkę zdrowia dziecka?

06.08.12, 23:09
Bo małż mój zgubił i twierdzi, że to moja wina, bo ją wsadziłam do nieprzezroczystej reklamówki, a on zgubił tylko reklamówkę smile Eech...
Potrzebne toto jeszcze do czegoś 5-latce? Trzeba nową wyrabiać? I chyba w szpitalu, w którym się młoda urodziła?
Ciekawa jestem, czy szczepienia mi przepiszą z karty szczepień w przychodni, czy będę musiała pukać do wszystkich prywatnych pediatrów, którzy mi ją szczepili uncertain
    • tartulina Re: Zgubił ktos kiedyś książeczkę zdrowia dziecka 07.08.12, 06:20
      Tak, ja byłam kiedyś równie genialna jak Ty Betismile
      Książeczkę przyniosła mi moja pediatra, bo miała w swoich zbiorach, więc zapytaj-pewnie mozna też kupić. Szczepienia przepiszą Ci z karty szczepień, bo więcej do niczego książeczka nie jest Małgosi potrzebna -no chyba,że bilans za bilansem trzepiecie to mogą przepisac z karty w przychodni.Buziole dla Misiczki,ale ten czas leci...a moja młoda od wrzesnia do pierwszej klasy...brrrr...
      • mamaduo Re: Zgubił ktos kiedyś książeczkę zdrowia dziecka 07.08.12, 12:46
        Beata, w zasadzie to co w ksiazeczce to masz na wypisie ze szpitala (info po porodzie), teraz specjalisci i tak powinni wypisywac odrebne zaswiadczenia, jesli cos u dziecka jest, bo wpisy w ksiazeczkach sa srednio brane pod uwage. Szczepienia masz w karcie szczepien, bilanse - jak chodzisz na bilanse, to i tak sa w karcie u pediatry...
        Ja wiem, czy to takie konieczne jest???
    • mamusianatusi Re: Zgubił ktos kiedyś książeczkę zdrowia dziecka 07.08.12, 15:13
      Już raczej książeczka nie będzie potrzebna-bilans mój miał na 2 latka,4 latka i 6 lat,a tylko ten ostatni w książeczce jest zapisany...więc jedynie karty szczepień w przychodni ksero zrób i tyle wink
    • mamusianatusi Re: Zgubił ktos kiedyś książeczkę zdrowia dziecka 07.08.12, 15:14
      A może książeczkę znajdzie ktoś,kto odesle Wam na adres domowy...
      • mama-cudownego-misia Re: Zgubił ktos kiedyś książeczkę zdrowia dziecka 08.08.12, 06:12
        Dzieki, dziewczynki smile

        Książeczka się już nie znajdzie, bo czekałam pół roku. Spytam przy okazji pediatry, czy mogę nie wyrabiać, bo po co mi ona. I jakoś mi nie smutno, ze taka wątpliwa "pamiątka" zginęła smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja