ewelajnawrocek 13.09.12, 15:43 Dziewczyny poleccie kogos proszę, bo z Symeonem coraz gorzej się dzieje, potrzebujemy jakiejs porady ewentualnie diagnozy. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mama-cudownego-misia Re: Psycholog kliniczny/psychiatra Wro szukam 13.09.12, 16:21 Do Kalinowskiego może? Ale wiesz... Symeon ma naprawdę spore obciążenie teraz - poszedł do przedszkola, urodził mu się brat, Twój niepokój i zamartwianie się wszystkim też nie pomagają... Może jeszcze nie szukaj diagnoz, tylko po prostu załóż, że Twój starszy synek ma chwilowo przechlapane, że to jeszcze małe dziecko, które ma prawo się zachowywać źle gdy jest mu źle, że potrzebuje Waszego wsparcia i ktoś Wam musi podpowiedzieć, co zrobić. A podpowiedzieć Ci może prywatnie np. "nasza" psycholożka, a na NFZ najbliższa poradnia psych.-ped. I od niej bym zaczęła, bo w końcu macie teraz sporo wydatków. Kontakt Ci w przedszkolu podadzą. Odpowiedz Link
ewelajnawrocek Re: Psycholog kliniczny/psychiatra Wro szukam 13.09.12, 19:43 tylko ze to sie zaczeło jakies pol roku temu..a poradnia psych ped jest przy pkolu ale nie chce na razie tam zgłaszac zeby mu łatki nie przypięli..ja wiem ze mu moze jest ciężko, ale 5 histerii kazda po godzinie jak na jeden dzien to za duzo, nie wyrabiamy psychicznie. W czasie ataku mlody wyglada jakby miał obłęd jakis, zapomina mowy, echh duzo by gadac. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Psycholog kliniczny/psychiatra Wro szukam 13.09.12, 20:31 Jemu nie "może" jest ciężko, tylko na pewno jest ciężko. Ewelinko, tu nie chodzi o obwinianie, ale przeczytaj sobie swoje posty z ciąży - naprawdę mieliście ogromne zmartwienia, to podejrzenie ZD, to małowodzie, cukrzycę. Takie nerwy w rodzinie po dziecku nie spływają jak po kaczce, a trudno wymagać od ciężarnej mamy, której się wszystko wali, żeby była jednocześnie "treściwym" wsparciem emocjonalnym dla swojego dziecka. Na pewno potrzebujecie pomocy, ale to chyba nie jest do końca tak, że Symiś ma problem czy że Wy macie problem z nim. Już raczej bardzo głośno i dobitnie domaga się zainteresowania, uwagi, czułości, traktowania jak małe dziecko, którym przecież jest. Na pewno warto się zwrócić po pomoc i z tego, co wiem, wcale nie musisz tego robić w jednej konkretnej poradni, możesz sobie przecież chyba wybrać? Albo idź do Kowiel-Bombały, naprawdę rzadko się spotyka kogoś tak konkretnego i mądrego. Ale spróbuj też nie patrzeć na Symisia jak na problem, któremu "może jest ciężko, ale"... We mnie się wszystko buntuje na to Twoje "może" i to "ale"... To jest Twój synek w takim samym stopniu, jak ten mniejszy, i nie stanie się nagle dorosły, bo ma młodszego brata, a Ty nie wiesz, w co ręce włożyć. Wręcz przeciwnie, wylezie z niego to wszystko, co ma prawo wyleźć z małego dziecka w takiej sytuacji. Bo wiesz... najłatwiej jest stwierdzić, ze potrzebuje diagnozy i leczenia, że wygląda jakby miał obłęd. Mamy dwie pary znajomych, którym jeden wrocławski psychiatra "poszedł na rękę" i przepisał dzieciakom jakieś leki, żeby im "pomóc" w radzeniu sobie ze stresem. I nóż mi się w kieszeni otwiera, bo akurat wiem, dlaczego te dzieci tak świrowały - jeden chłopczyk ma rodziców, którzy pracują do 18.00, w domu są o 19.00, dziecko odbierają z przedszkola o 19.00 w piżamce (!) w weekendy nadrabiają zaległości, a dziecko upychają po różnych kursach, basenach, etc., byleby tylko się go pozbyć. A drugi ma młodsze rodzeństwo, mamusia wróciła do pracy, co samo w sobie złe nie jest, ale oczekuje od 6-latka, ze on "zrozumie sytuację" (czyli to, że ona nie ma czasu, bo pracuje, a jak wraca, to młodsza siostra "bardziej" jej potrzebuje) i że zacznie się zachowywać "dorośle". I zawsze, jak u nich jestem i widzę, jak zbywają swoje dzieci w imię kasy, braku czasu i młodszego rodzeństwa, to mam ochotę im wygarnąć... Nie wpadnij w taką pułapkę, Twój synek tak naprawdę potrzebuje tylko dużo Ciebie i swojego taty, a to wy - rodzice - potrzebujecie psychologa, żeby podpowiedział, jak postępować z Symisiem. Więc psycholog jak najbardziej tak, i to szybko, ale wykreśl ze swojego słownika te wszystkie "może", "ale", "obłędy", itd. Ty jesteś dla Symisia, nie na odwrót, i to, że nie wyrabiasz psychicznie, musi pozostać Twoim problemem, nie jego. Odpowiedz Link
ewelajnawrocek Re: Psycholog kliniczny/psychiatra Wro szukam 13.09.12, 21:01 Strasznie pojechałas po schematach --> rodzicie nie mają czasu dla dziecka, rodzi się rodzeństwo, nowe pkole --> histeria u dziecka, tyle że ja widzę co powoduje histerię, kiedy to się zaczęło oraz czy faktycznie jest jak napisałas. I nie do końca tak jest..nie, nie zamierzam się wybielać, łatwo nie jest, ale stajemy na rzęsach, dosłownie, by Symeon nie odczuł jakiegokolwiek odrzucenia z powodu brata, którego de facto bardzo kocha, co mu ciągle okazuje.. czasem histerie się zaczynają, gdy rodzice zaczynają stawiać granice, dają obowiązki, oczekują przestrzegania reguł itd a dziecko jest uparte, skoncentrowane na sobie i zaczyna manipulowac..tak czy owak diagnoza się przyda, a raczej wskazówki, co robić, bo dziecko cierpi a my z nim. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Psycholog kliniczny/psychiatra Wro szukam 13.09.12, 21:12 Masz rację, pojechałam po schematach, ale też z Twoich postów przebija chyba coś, co nie jest tylko frustracją. Nie tylko chodzi o to "może mu jest ciężko, ale", ale również o to, ze wyciągasz od razu ciężkie armaty - że potrzebny Ci psycholog kliniczny/psychiatra, że obłęd... A to może nie być do końca tak i akurat powód wścieków Symisia może wcale nie być taki ważny, jak Ci się wydaje... Żeby się nie wdawać w gdybania - na 100% potrzebny Ci dobry psycholog, ale niekoniecznie kliniczny i niekoniecznie od razu psychiatra. Nie zakładaj od razu Bóg wie czego. Jak psycholog uzna, że konieczny psychiatra, to Was do niego wyśle przecież. No i to właściwie tyle... Osobiście polecam Kowiel-Bombałę, chociaż pewnie w takiej poradni psych.-ped. też by sobie poradzili. Odpowiedz Link
maja_wro Re: Psycholog kliniczny/psychiatra Wro szukam 13.09.12, 22:43 W kontekście dalszych wpisów też bym Ci polecała zacząć od poradni psychologiczno-pedagogicznej. Psycholog/pedagog ocenią jakie działania podjąć. Jeśli zauważą coś niepokojącego skierują dalej, jeśli nie (w sensie - problem jest, ale niekoniecznie głębszy i wymagający dalszej diagnozy) może podpowiedzą jak reagować. Ja byłam z synkiem i jestem pozytywnie zaskoczona podejściem pań z poradni. Może mieliśmy szczęście trafić na odpowiednie osoby Nie mogłabyś spróbować umówić się w siedzibie poradni? (nie mam pojęcia jak to wygląda jeśli w przedszkolu jest gabinet...) Odpowiedz Link
ewelajnawrocek Re: Psycholog kliniczny/psychiatra Wro szukam 14.09.12, 09:00 Udalo sie umowic mlodziana na Krakowska do poradni ale niestety na godzine 14.30 co znaczy ze pojde z nim i z Leonem bez męża, co chyba mija się z celem, ale może coś wymyslimy. Odpowiedz Link