ewelajnawrocek 16.10.12, 13:08 www.gazetawroclawska.pl/artykul/677895,skandal-we-wroclawskim-zlobku-opiekunki-zwiazywaly-dzieci,id,t.html siedzę i ryczę jak bóbr, no nie mogę w to uwierzyc, ze można być takim zwyrodnialcem Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
polaa27 Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 16.10.12, 19:53 Masakra Dlatego rodzice tak małych dzieci powinni szczególnie sprawdzać placówki, gdzie oddają swoje dzieci na często cały dzień (ta we Wrocławiu była zwykłą placówką działalności gospodarczej nie edukacyjnej). No i jednak poświecić to minimum czasu i uwagi swoim dzieciom. Wszystkie te dzieci z tego feralnego żłobka miały problemy emocjonalne, lęki, etc. A przecież trwało to długi czas. Rodzicie nic nie zauważyli? Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 16.10.12, 20:38 Polu, ale we Wrocku właściwie wszystkie punkty przedszkolne i żłobkowe działają na tej zasadzie, z niepaństwowych to chyba jedna fundacja prowadzi zarejestrowanie przedszkole... Nie masz wyboru po prostu. Swoją drogą, jak szukałam przedszkola dla Gosi, rozważałam 3. Na początku myślałam, ze im droższe, tym lepsze, ale pokręciłam się wokół, postałam pod otwartym oknem i szczerze, byłam bardzo niemile zaskoczona - przez otwarte okno słyszałam, jak panie się wydzierają na dzieci, jedna nawet klęła, podział na grupy wiekowe był fikcją, spacer wyglądał tak, ze dzieci zostały spuszczone na trawniczek może ze 2x3 m, a panie sobie stały pośrodku i paliły papierosy... Masakra. A wciąż działa. Jego zaleta: jest otwarte od świtu do nocy, bodajże 6 dni w tygodniu - niektórzy rodzice przywożą dziecko w piżamce i w piżamce, po kąpieli i kolacji odbierają. Ale dzieci tam mają naprawdę sporo, nie wszystkie są tam od rana do nocy i jakoś rodzice się nie orientują. A na pierwszy rzut oka, jeszcze jak je zwiedzałam, było widać, ze te dzieci jakieś pogaszone takie... Pewnie rodzice myślą, ze dzieci za nimi tęsknią, ze sie muszą dopiero zaadaptować... Odpowiedz Link
polaa27 Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 16.10.12, 21:04 Może jestem naiwna, ale uważam że taki research jak twój to podstawa. Ok, ludzie są zapracowani, muszą wracać do pracy, a na nianię ich nie stać i wtedy żłobek staje się koniecznością. Ale kamon, w końcu dziecko chyba jest najważniejsze, chyba sprawdzenie komu oddaje sie pod opiekę swoje dziecko na cały dzień i na kilka lat to podstawa??? Nie za bardzo też rozumiem rodziców, którzy oddają dziecko o 7 rano i o 19 je odbierają. To może już w ogóle wysłać do żłobka z internatem? I odbierać na weekend tylko? Praca pracą, ale jeśli nie ma się dla swojego dziecka te 2-3h dziennie to po co w ogóle mieć dzieci? Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 16.10.12, 21:28 > chyba sprawdzenie komu oddaje sie pod opiekę swoje dziecko na cały dzień i na > kilka lat to podstawa??? ludzie są naiwni... Wierzą w reklamę, w to, że jak zapłacą to dostaną lepsze. A może chcą wierzyć, bo są wygodni? > Nie za bardzo też rozumiem rodziców, którzy oddają dziecko o 7 rano i o 19 je o > dbierają. To może już w ogóle wysłać do żłobka z internatem? I odbierać na week > end tylko? Praca pracą, ale jeśli nie ma się dla swojego dziecka te 2-3h dzienn > ie to po co w ogóle mieć dzieci? Nooo... Bo przychodzi taki czas w życiu człowieka sukcesu, że do pełni tegoż sukcesu brakuje udanego dziecka. Płodzi więc dziecię, zanim zegar biologiczny mu się rozkraczy, a potem za odpowiednio wysoką opłatą oddaje je w ręce jak mu się wydaje profesjonalnych fabrykantów aniołków, którzy mają z niego zrobić powód do dumy tatusia czy mamusi. Rodzic płaci, żeby z niczego nie musieć rezygnować i uważa, że inwestuje. W tym też celu po zakończeniu edukacji przedszkolnej mały dżentelmen czy też mała księżniczka są wysyłani do najlepszej szkoły, po szkole zaś na trzy języki, basen, judo, szachy, korki z matmy i wszystko inne potrzebne do produkcji szczurka wyścigowego, który w przyszłości stanie się namacalnym dowodem doskonałości genów i talentów pedagogicznych rodzicieli. Może nawet uda się w ten sposób wyhodować kopię rodzica albo wielbiącego go "wyznawcę"? Odpowiedz Link
beatka126 Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 16.10.12, 21:58 MCM - piękne podsumowanie! Odpowiedz Link
ewelajnawrocek Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 16.10.12, 22:11 Chciałabym tylko zaznaczyć, że niania zatrudniona w domu, bardzo dobrze sprawdzona i polecona, może się ostatecznie też okazać taką suką jak te we Wrocku. Shit happens, tylko dzieciaków szkoda na maksa, no i żal mi włascicielki mojego byłego żłobka, bo nazwa bardzo podobna do tego pseudozlobka. No ale mama Madzi dała przykład jak się robi biznes na nieszczesciu dziecka. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 17.10.12, 17:12 Eee... to nie ma nic wspólnego z mamą Madzi, patologia się zdarza wszędzie i zdarzała zawsze. Ale mimo wszystko - przy niani, w 4 ścianach, ryzyko nadużyć chyba jest większe. Ja się bałam Gosię z nianią zostawić. Odpowiedz Link
nie_moja_bajka Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 17.10.12, 17:49 myślę, że w Twoim poście jest spora przesada. Myslę, że Ci "ambitni" i bogaci mają opiekunkę- guwernantkę. Nie znam nikogo kto oddał dziecko poniżej 2 lat do żłobka mając inne wyjście. Przedszkole to inny temat, ale złobek to naprawdę zło konieczne, dzieci ciągle chore, ale nie ma wyjścia jeśli nie stać kogos na opiekunkę. A niestety przynajmniej mnie stac na coraz mniej. Samam mam dziecko o specjalnych potrzebach i gdyby nie szczęsliwość nieposiadania kredytu i posiadania cudowego męża, niewykluczone, ze moje dziecko widziało by rodziców w domu po 18 najwcześniej. Praca, 8-9 godzin, dojazdy 2-2,5 godziny daje cały dzień... Gdybym miała kredyt pewnie musiałabym zostawiać dziecko w złobku, żeby mieć gdzie mieszkać i co jeść.... Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Normalnie bym udusiła własnymi rękami 17.10.12, 19:13 W moim poście jest sporo złośliwości, ale znam takich rodziców, sporo moich znajomych tak robiło i nadal robi. I nie mówimy tu o państwowym żłobku, a o prywatnej placówce, gdzie właściwie płacisz tyle, co niani, albo i więcej. W placówce, o której piszę, ceny były z górnej półki, w sumie razem z dodatkowymi wmuszanymi rodzicom zajęciami (psycholog, logopeda) i cateringiem wychodziłoby za godziny 7.00-17.00 około 1500 zł. Bez sobót. Jak na Wrocław to dużo, za przedszkole, które w końcu wybrałam, płaciłam jakieś 900. I tak szczerze - właśnie ta wysoka cena sprawiła, że myślałam, ze to placówka "z górnej półki". Ale naprawdę nie pisałam o zwykłych rodzicach, których do korzystania ze żłobka zmuszają kwestie finansowe. Odpowiedz Link