no i nam wcześniactwo wylazło :((

17.10.12, 17:39
No i przyszedł ten moment, którego się obawiałam, że potwierdzi się wszystko to, co obserwuję od dawna jesli chodzi o Symeona.
Dziś poszłam po niego do pkola, chciałam po 1,5 mcu spytać jak sobie radzi. Rozmowa była rzeczowa i zyczliwa, pani doświadczona, z trafnymi uwagami, w sumie wszystko potwierdziła, co już wiedziałam, streszczając:
- odstaje dość mocno od grupy prawie pod wszystkimi względami, dodam, ze chodzi do gruoy mieszanej 3-4 latków jako4latek, poniewaz urodzil sie 23 grudnia, choc mial 4 marca nasteonego roku, mialby teraz jakies 3,5 roku, ale pani oceniła go na jakies 3
- bardzo słaby manualnie, nie potrafi ani rysowac ani nawet trzymac za bardzo kredki
- duzo słabszy ruchowo, bardzo powolny, wręcz flegmatyczny
- bardzo duzo się zagapia, zapatruje, traci koncentrację 9 w domu to wygląda tak, ze zaczyna zakładac skarpetkę i sie zagapia i zapina co ma robić)
jest bardzo wycofany kak jest duzo dzieci, odstaje, prawie nic nie mówi, mimo ze normlanie mu sie buzia nie zamyka, dopiero jak dzieci ida domu i zostaje kilka, zaczyna sie bawic i mówić
- emocje okazuje trzepiąc rękoma o uda i podskakujac, w domu robi to nagminnie, neurolog kazała to wygaszac ale się nie da za bardzo
- przez to wycofanie sprawia wrażenie grzecznego i ułozonego, za to w domu ma co chwilę histerię wynikającą z tego, że blokuje sie i przestaje mówic..np. pytam go jakie miał zajęcia w pkolu, a on dostaje histerii i po godzinie darcia się mówi, ze chciał powiedziec, ze mial takie i takie zajęcia...
Generalnie pani kazała go obserwować, bo może byc problem jak za 2 lata bedzie musial isc obowiązkoqwo do szkoły.
Jutro mamy akurat umowiona wizyte u psycho w zwiazku z histeriami, ale widzę że się kroi powazniejsza sprawa.
Nie mogę jakoś dojść dosiebie, niby to wiedzialam, ale usłyszec w twarz, to jednak trudno było..Smutno mi i jestem przerazona, bo wiem, ze on sobie nie poradzi w szkole;//
tak się chciałam wyżalic.
    • solania123 Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 17.10.12, 18:38
      Rozumiem, że się martwisz, ale tak na prawdę, to wiele dzieci tak ma.
      Mój Antek też mocno odstaje od grupy a jest obecnie w takiej gdzie są i 4 i 3 i 2 latki ( to jest taka grupa zabaw, więc stąd ta różnica).
      Nawet te najmłodsze dzieci są lepiej przez cały czas skoncentrowane. Mam okazję to poobserwować, bo póki co jestem cały czas z nim na sali.
      Póki co wielkiego halo z tego nie robię, ale w duchu martwię się co to będzie za rok, jak będzie musiał iść do obowiązkowego przedszkola, które tutaj w CH zaczyna się w wieku 4 lat i jest takim wstępem do szkolnej nauki, czyli głównie praca przy stolikach. Jak nic się nie zmieni to ja Antkowi to przedszkole a co za tym idzie i szkołę odroczę i nie widzę w tym problemu.
      U nas dla odmiany jest w nim za dużo energiismile, lata, biega , śpiewa non stop a że zaczął porządnie gadać dopiero jakieś 4 miesiące temu to chce całemu światu teraz wszystko "wygarnąć"smile

      Masz rację, że obserwować trzeba, ćwiczyć w domu dużo, skonsultować się z psychologiem, czy też problem w jej oczach jest taki duży, ale jeszcze bym w panikę nie wpadała.
    • polaa27 Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 17.10.12, 18:41
      Nie ma co sie zalić, tylko do robotysmile Masz fajnego synka, z małymi deficytami, które da się dopracować.

      Z tego co piszesz (wycofywanie się kiedy jest tłum, słaba koncentracja, machanie rączkami) to zaburzenia SI. Idźcie na diagnozę i zapisz młodego na ćwiczenia SI. Co do motoryki małej to ćwicz z nim, albo polecam terapię ręki (wszelkie ciastoliny, plasteliny, zabawa z koralikami, grochem, ryżem, malowanie rączkami, etc.)

      Co do funkcjonowania w grupie to czy w przedszkolu jest psycholog? Macie orzeczenie o WWR? Może możliwe byłyby ćwiczenia-zabawy z psychologiem pod kątem Symisia w mniejszej grupie dzieci? Co pomogłoby mu się zintegrować z dziećmi i otworzyć na grupę. Taki psycholog mógłby też pracować z Symisiem indywidualnie nad motoryką małą czy koncentracją właśnie.

      Motoryka duza to chyba najprostsza rzecz do rehabilitacjismile Zapisz go na dodatkowe zajecia z rytmiki czy tance jakieś w przedszkolu, a w lato niech hasa po placach zabawsmile

      • mama-cudownego-misia Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 17.10.12, 18:52
        Też pomyślałam o SI. Wiem, ze to koszta, ale ta psycholożka, do której z Gosią w razie problemów chodzimy, Kowiel-Bombała, ma też skończony kurs SI. Albo od razu można by iść, ale chyba tylko prywatnie, bo najlepsze we Wrocławiu SI jest na Kamiennogórskiej, a tam sie nie da dostać z wcześniakiem...
    • marcowa82 Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 18.10.12, 10:07
      Z tego co pamiętam to Symeon jest z 31 tygodnia ciąży. Wiesz co sama napisałaś, że niby to wiedziałaś, że Symeon ma problem ale...no właśnie tu nie ma co się łudzić tylko trzeba wziąść się do pracy z małym i nie liczyć na to, ze ma jeszcze czas i sam się nauczy. Masz jeszcze tak na prawdę dwa lata na nadrobienie deficytów. Jest wiele zabaw na ćwiczenie rączki, wycinanie, ugniatanie mas, lepienie z plasteliny, darcie kartek, gniecenie kartek, rysowanie itd. Mogę Tobie polecić fajne trójkątne kredki świecowe firmy JOVI do uczenia prawidłowego chwytu, do tego niech zamalowywuje np: szablony, można je zrobić samemu z kartonu lub kupić sklep.nowaszkola.com.pl/Szablony-Dinozaury(4,0,1676).aspx. Niech rysuje koła, kreski pionowe, poziome. I ciągle pokazywać i przypominać jak prawidłowo chwyta się kredkę. Możesz początkowo trzymac jego rączkę w okolicy nadgarstka, ale tak żeby on sam trzymał mocno kredkę w paluszkach i razem rysować. Jeżeli u mojego syna udało wyrobić się ten nawyk to i u Twojego się da. Ćwiczcie 15 min dziennie, a efekty na pewno będą. Co do emocji to podejrzewam, że młody ma problemy regulacyjne. To raczej jest typowe u wcześniaków. Tutaj nic innego nie polecę jak dobra opieka psychologczna i akceptacja dziecka takim jakim jest. Koncentracje tez można małymi kroczkami polepszyć. U nas nie jest najlepsza, ale tez nie jest najgorsza. Ruchowo to tak jak Pola pisze dobry plac zabaw, jakiś rowerek biegowy, bo tak na prawdę tutaj nic więcej sie nie wymyśli. Najlepiej jak najszybciej zapisać dziecko do poradni pedagogiczno-psychologicznej lub ośrodka wczesnej interwencji. Zależy co takie ośrodki proponują, ale często to są zajęcia z psychologiem ( dobre na małą motorykę ), zajęcia z integracji senosrycznej, logopeda, rehabilitacja itd.
      Wiesz u nas jestem mega zadowolona, że Kacper poszedł do przedszkola integracyjnego z orzeczeniem o potrzebie specjalnego kształcenia. Przedszkole jest rewelacyjne i najwazniejsze codziennie ma różne zajęcia: integracja sensoryczna, indywidualne zajęcia z psychologiem, muzykoterapia, rehabilitacja, logopeda. Głowa do góry!!! To są jeszcze dwa lata. Pozdrawiam.
      • emmi79 Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 20.10.12, 14:17
        MAm do Ciebie pytanie, czy Kacper ma inne podstawy do orzeczenia o kształceniu specjalnym niż wcześniactwo?
    • rewolka404 Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 18.10.12, 13:36
      a cos pozytywnego ulyszalas? albo brakuje tego w opisie nauczycielki albo Twoim.
      do szkoly duzo czasu, zeby wykonac kawal dobrej roboty. Poza tym przedszkole tez na pewno go zmieni.
      Co u psychologa sie dowiedzialas?
    • mirkad Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 18.10.12, 13:51
      Milenka jest podobnie urodzona jak Symeon (tj. urodziła się 22 grudnia, a miała sie urodzić 8 marca), tyle, że ma już prawie 6 lat.
      U nas było tak:
      Teściowa, która zajmowala sie Milenką jak wrócilam do pracy, niemal całymi dniami rysowala z nią, malowala, lepiła plasteliną, potem wycinala różne wzorki - słowem wymyślała wszystko co pozwalało Milence lepiej pracować rączkami; i tu chylę czola przed nią, bo efekty były rewelacyjne
      co do wycofania i bycia spokojnym - Milenka też w przedszkolu była cichutka, a w domu szalała: krzykiem, kopaniem, gryzieniem odreagowywała wszystkie pozytywne i negatywne wydarzenia; przeczekaliśmy (choć latwo nie bylo), przyzwyczaila się do przedszkola, i teraz jest głośnym, wygadanym zerówkowiczem
      nadal odstaje od rówieśników fizycznie - jest znacznie drobniejsza i niższa, za to całymi dnaimi może grać w nogę czy skakać na trampolinie;
      jest bardziej wrażliwa na wszelkie zmiany i nowe rzeczy, zajęcia itp. niż przeciętny jej rówieśnik (teraz np. przeżywamy aklimatyzację na zajęciach z angielskiego - nowe koleżanki, nowa pani, w ogóle wszystko nowe; też obawiam się przyszlego roku, kiedy pójdzie do szkoły - tam znów wszystko będzie nowe);
      wszędzie chodzi ze swoim pluszowym mamutem (lub raczej tym co jeszcze z niego zostało po czterech latach tarmoszenia) i kiedy czuje się niepewnie obgryza mu trąbę - na szczęście w przedszkolu pluszaki zostają w szatni, ale na angielski mamut też idzie, więc tylko tym Milenka zajmowała sie przez pierwsze zajęcia
      z koncentracją/zagapianiem się walczymy do dziś, choć nie stanowi to jakiegoś ogromnego problemu - zapomina co miała zrobić albo robi to okropnie dlugo, ale zdarza się to coraz rzadziej
      z perspektywy dwóch lat widzę, że przedszkole pozwoliło jej się uporać z wieloma deficytami, wymagało to jednak mnóstwa czasu i jeszcze więcej naszej cierpliwości; nikomu też nie mówiłam o jej wcześniactwie, jakoś nasze wcześniejsze doświadczenia z komunikowaniem takich informacji były niezbyt miłe
      wiem, że taka "pogadanka" z wychowawczynią nie działa zbyt pozytywnie (też po pierwszym zebraniu w przedszkolu ryczałam jak bóbr: bo nie chce jeść, bo się nie zgłasza, bo nie nawiązuje szybko kontaktu z dziećmi), ale uwierz będzie coraz lepiej;
      Symeon rośnie, rozwija się - i co z tego że wolniej od rówieśników? Pomijając wcześniactwo, ma rok "do tyłu". Zobaczysz sama, że nie raz cię zaskoczy. Fakt, wymaga to starań i wysilku większych niż w przypadku nie-wcześniaków, ale to wiesz sama. Ja ostatnio zostałam zaskoczona informacją, że Milenka jako jedyna w grupie płynnie czyta - i ty też nie raz będziesz pękała z dumy. Trzymam za was kciuki z całych sił.
      • ewelajnawrocek Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 18.10.12, 23:35
        Byłam dzis u psycholożki, 2,5h gadałam, babka pisała i na tym się skonczyła wizyta;/ mąż z dzieciakami czekali na korytarzu. Mamy sie ewentualnie zgłosic na testy, zrobic EEg głowy i to tyle..babka ewidentnie nie wiedziała co poardzic
        • mama-cudownego-misia Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 20.10.12, 09:53
          A gdzie byłaś, w poradni psych.-ped.?
          • mamaduo Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 20.10.12, 18:44
            Kuba od 2 roku zycia ma Wczesne Wspomaganie w zlobku (teraz w pkolu) - logopeda, psycholog, rehab. ruchowa plus SI, zreszta od malego rehab. - nie wiem szczerze, w jakim punkcie teraz by bylo gdyby nie to. Chociaz ma 4 lata i nadal odstaje sporo, to jednak efekty sa.
            Z kolei Kasia jest objeta tym programem od stycznia tego roku (3,5 lat) i efekty widze rewelacyjne (pyscholog w pkolu, logopeda - to sa glownie zabawy oczywiscie ksztalcace umiejetnosci na poziom wieku) plus SI (prywatnie). I tak jak w grudniu byla oceniona na rok w tyl, teraz jest prawie na swoim poziomie. Plus u niej bardzo poprawila sie koncentracja, zreszta podobnie jak u Kuby. Te histerie, ktore opisujesz tez sa mi znane no i na razie sa.
            Jesli cos Ci moge radzic, to isc do poradni rejnowoej psych-ped. i zlozyc wniosek dla malego o taka Opinie o Potrzebie Wczesnego Wspomagania Rozwoju. W pkolu powinien wtedy miec dodatkowe zajecia, ktore mu pozwola wyrownac deficyty no i to, co dziewczyny pisaly - SI, terapia reki. Nie wiem jak z nim ruchowo, ale mozesz sprobowac gdzies z nim dostac sie do Osrodka Wczesnego Wspomagania Rozwoju (np. na Dobrzynskiej, maja SI i terapie reki). Poza tym - duzo ruchu, podworko, basen...takze nie ma co sie zalamywac, tylko dzialac wink
    • marta.patocka Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 22.10.12, 15:29
      ja też dzis byłam na tekiej rozmowie w pkolu. Miki ma 4 lata skończone w lipcu, jest w grupie 5 latków, pierwszy rok w przedszkolu. Nie zna: hymnu iflagi igodła, pór roku, rysowac np siebiei swojej rodziny, na polecenie malowania dowolnego rysuje 5 kresek i mówi, że to statek, wycina kiepsko, na pytanie gdzie mieszka podał ulicęi nuemr nie podał nazwy miejscowości, choć to ta sama, w której przedszkole, ciężko nasladuje npruchy konia, psa. Mam w związku z tym pytanie, czy terapia SI pomoże?
      • polaa27 Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 22.10.12, 15:39
        marta.patocka napisała:

        > ja też dzis byłam na tekiej rozmowie w pkolu. Miki ma 4 lata skończone w lipcu,
        > jest w grupie 5 latków, pierwszy rok w przedszkolu. Nie zna: hymnu iflagi igod
        > ła, pór roku, rysowac np siebiei swojej rodziny, na polecenie malowania dowolne
        > go rysuje 5 kresek i mówi, że to statek, wycina kiepsko, na pytanie gdzie miesz
        > ka podał ulicęi nuemr nie podał nazwy miejscowości, choć to ta sama, w której p
        > rzedszkole, ciężko nasladuje npruchy konia, psa. Mam w związku z tym pytanie,
        > czy terapia SI pomoże?


        Terapia SI pomaga w zaburzeniach SI. Z tego co opisałaś to trudno wywnioskować czy młody ma takie zaburzenia. Szczerze mówiąc czy ma jakiekolwiek zaburzenia, bo z opisu nie wynika nic niepokojącego. Jeśli Ty lub ktoś w przedszkolu ma jakieś podejrzenia co do rozwoju młodego to idźcie na spotkanie do psychologa dziecięcego.

        A w ogóle czemu jest w grupie 5latków? To musi być strasznie frustrujące dla małego, kiedy jest się porównywanym do rok starszych dzieci. A rok w tym wieku to ogromna różnica.
        • mama-cudownego-misia Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 22.10.12, 16:05
          W całej rozciągłości zgadzam się z Polą.
          Dodam, ze moja Gosia skończyła w lipcu lat 5 i z tych umiejętności:
          > hymnu, flagi, godła
          Zna flage i godło - nauczyla się teraz w zerówce. Hymnu nikt jej nie uczył, flagę wyklejałyśmy przez 2 lata na 3 maja, ale jakos jej wcześniej umknęło smile

          > pór roku,
          To zna, bo ją uczyłam. Za to nie kuma jeszcze dni tygodnia. Z miesiącami nawet się nie wychylam.

          > rysowac np siebiei swojej rodziny, na polecenie malowania dowolnego rysuje 5 kresek i mówi, że to statek,
          U Gosi to ruszyło dopiero w te wakacje. Przedtem własnie rysowała 5 kresek na krzyż i w zależności od humoru był to "tata" albo "czerwony chaos w kosmosie". Jak miała 3,5 roku, widział ją psycholog dziecięcy i stwierdził, ze kółko z fiutkiem przedstawiające tatę w zupełności mieści się w normie rozwojowej smile

          > wycina kiepsko
          Gosia też.

          > na pytanie gdzie mieszka podał ulicę i nuemr nie podał nazwy miejscowości,
          No i dobrze, najważniejsze informacje zna - jak się zgubi, poda adres. Właśnie podpytałam Gosi, czy wie, w jakim mieście mieszka. No wie, ale ona ma 5 lat.

          > ciężko nasladuje npruchy konia, psa.
          to samo w jego wieku.

          Generalnie nie pisze tego, żeby Cie za bardzo uspokoić, bo jeśli personel przedszkola ma zastrzeżenia, to trzeba przede wszystkim zapisać się do poradni psych.-ped. albo pójść prywatnie do psychologa dziecięcego i sprawdzić, czy młody się mieści w normie rozwojowej, czy nie. Ale to, co opisujesz, nie wydaje mi się jakimś strasznym odstępstwem od normy.

          A Si to inna bajka. SI to jest taka kontrowersyjna trochę teoria, że jak dziecku się bodźce z różnych receptorów nie składają w łebku w całość, to z tego wychodzą zaburzenia wszelakie, od ruchowych poprzez nadpobudliwość po problemy z nauką i koncentracją. No i stąd terapia, która jest fajną zabawą i według wielu rodziców przynosi fajne efekty. Według wielu badaczy już nie bardzo, ale tu zdania są podzielone.
          • marta.patocka Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 08:24
            To, że w grupie 5 latków jest 5 dzieci 4 letnich, to koniecznośc spowodowana brakiem miejsca w grupie 4 latków. A że akurat te 4 latki znają się od urodzenia to dyrekcja stwierdziła, że nadają się do 5 latków. Tylko chyba nie pomyslała o tym, że te 4 latki idą pierwszy raz do rzedszkola - efekt - 5 dzieciaków chodzących do przedszkola od 2 miesięcy z dziećmi 5 letnimi chodzącymi conajmniej 1-2 lata. Cóż. Do tego wczoraj dowiedziałam sie od mam 4 latków, iż Pani, którs robiła tę opinię nie lubi 4 latków bo jej przeszkadzają, tzn on widzi ogromną róznicę pomiędzy 4 a 5 latkami i to ją denerwuje. Dosżłyśmy do wniosku, że jeśli sytaucja z poróenywaniem ciągłym naszych 4 latków do 5 się nie zmieni - poprosimy o przeniesienie do 4 latków. Syn w domu zapytany o flagę zaspiewał mi "Polska biało czerwoni". Po jednej lekcji angelskiego zna 3 kolory, dziękuję i fajnie tego używa. Czyli chyba nie jest taki "zasofany" za jakiego uważa go wychowawczyni...
            • mama-cudownego-misia Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 08:32
              Wiesz, ja bym sprawdziła, od tego sa choćby poradnie psych.-ped., żeby testy dziecku porobić i sprawdzić, czy mieści się w normie wiekowej i czy nie ma jakichś dodatkowych problemów. Po to jednak wcześniak, z grupy ryzyka, poza tym może można by dostać na piśmie zalecenie przeniesienia do grupy 4-latków i już byś była do przodu.
              Bo oczywiście może być tak, że pani jest złośliwa jędza, może być niekompetentna albo po prostu kontrast między 5-latkami i tymi paroma 4-latkami jest za duży. Ale generalnie jeśli ktoś po studiach pedagogicznych, pracujący na co dzień z dziećmi, mówi mi, ze moje dziecko odstaje, to ja bym tego nie ignorowała i nie traktowała pani jak wroga. Może nie martwiłabym się za bardzo, ale jednak ze względu na jego przeszłość próbowałabym ustalić, czy i nad czym trzeba z dzieckiem pracować.
              • marta.patocka Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 09:05
                MCM -idę dziś do pzredszkola, pogoadać z drugą wychowawczynią, zobaczę ten nieszczęsny test i pogadam. Jutro ide do logopedy w poradnii pych-ped i umówię się pewno na jakąś wizytę.
                • mama-cudownego-misia Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 14:38
                  I słusznie smile bez nerwów, na luzie, potraktuj to jak badanie okresowe i tyle.
      • carmita80 Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 11:27
        Moj syn ma 5l i 3m-ce i chodzi do pierwszej klasy:
        hymnu: nie zna napewno, ale zapytam bo moze ja czegos nie wiemwink

        iflagi igodła: zna, ale to w ubieglym roku dowiedzial sie w szkole (chodzi do przedszkola od kiedy skonczyl 10 m-cy)

        pór roku: nauczyli sie w przedszkolu 2 lata temu

        rysowac np siebiei swojej rodziny: rysuje tak jak potrafi, robili to w ubieglym roku w szkole i w tym roku.

        na polecenie malowania dowolnego rysuje 5 kresek i mówi, że to statek: standard, nawet nie wiesz ile dzieci tak rysuje, zwlaszcza na poczatku i to donoszonychsmile

        wycina kiepsko: moj tez, ale uczy sie, po to wlasnie sa zajecia w przedszkolu i szkole aby doskonalic rozne umiejetnosci

        na pytanie gdzie mieszka podał ulicęi nuemr nie podał nazwy miejscowości, choć to ta sama, w której przedszkole: moj jest rok starszy, wlasnie kilka tygodni temu uczyli sie tego w szkole i mieli z tego zadanie domowe

        ciężko nasladuje npruchy konia, psa: ?

        Mam w związku z tym pytanie, czy terapia SI pomoże?

        Po tym co napisalas twoje dziecko nie potrzebuje terapii tylko nauczycielke z prawdziwego zdarzenia, ktora lubi dzieci i zna sie na ich rozwoju i potrafi je stymulowac, zachecac itp. Z tego co napisalas jest odwrotnie. Nie rozumiem tez dlaczego przeszkadzaja jej 4-latkowie i nie zgadzam sie z ta wielka przepascia. U nas w kazdej klasie sa dzieci z dwoch rocznikow czasem miedzy najmlodszym a anajstarszym jest 11 m-cy roznicy i jakos problemu nie ma.
      • maja_wro Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 13:48
        Moim zdaniem, tak jak dziewczyny pisały, SI na takie problemy nie pomoże. Może pomóc przy ogólnej niezgrabności ruchowej, problemach przy ćwiczeniach plastycznych.
        Z tego, co piszesz, Twój synek po prostu pewnych rzeczy nie wie. Pojawia się pytanie - czy nie wie, bo nikt mu tego nie pokazywał, czy też po prostu nie jest w stanie ich przyswoić. Oczywiście nie traktuj tego jak zarzut, ale być może po prostu nikt z dzieckiem nie omawiał rysowania rodziny, czy też nie mówił mu, w jakiej miejscowości mieszka. Mi by chyba nie przyszło na myśl uczyć 4-latka hymnu, skoro sama pamiętam, że omawialiśmy go na początku podstawówki.
        Jeżeli rzeczywiście dziecko nieco odstaje od rówieśników to chyba bardziej pomogłaby w tej kwestii praca z psychologiem.
        • ewelajnawrocek Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 15:27
          No cóz, czytając co potrafią wasze 4letnie dzieci musze stwierdzic, ze moj syn jest grubo opoxniony w rozwoju a ja beznadziejna matka, bo nigdy mi nie przyszło do głowy go uczyc hymnu.
          W poradni pedpsych trafilam na młodą siksę, co przez 3h notowała co ja pisze i t wszystko, mam si,ę umowic na testy co najwyzej. Niestety logistycznie nie mam jak, bo nie jezdze autem a mam 3miesieczniaka, ktory ma biegunke i robi po 12 kup dziennie i rwę juz wlosy z głowy.
          Coraz bardziej mysle, ze majac jedno dziecko z deficytami nie powinnam myslec o drugim;/ smutne to
          • polaa27 Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 15:34
            Myślę, ze to chwilowe przemęczenie i niedługo ogarniesz dwójkęsmile I Twój syn nie ma deficytów. Nie masz ciężko chorego dziecka, które wymaga nie wiadomo jakie pracy i terapii. Tylko wyrównania niedociągnięć. Mądry psycholog, mądre przedszkole, trochę Twojej pracy i będzie pewnie po problemie.

            A młodszemu dajesz probiotyki?
            • ewelajnawrocek Re: no i nam wcześniactwo wylazło :(( 23.10.12, 16:09
              daję, ale kurcze nie wiadomo skąd biegunka..bo to raczej niestarwione mleko ze sluzem
              • marta.patocka po rozmowie z wychowawcą 29.10.12, 09:18
                Pani przyciśnieta do muru wyznała, iz Junior nie odstaje od reszty 4-latków, że oczywiśie kiepsko rysuje, koloruje i wycina, ale on woli się bawić i stąd te jego problemy. Hymnusię będa uczyc, choć Syn juz zna, bonauczylismy a nieznajomość np pór roku czy zagadek pantomimicznych wynika z tego, że myśmy tego go nie uczyli. Więc zadałam Pani pytanie, dlaczego zrobiła z mojego Syna jakiegoś nieuka itp to Pani przeprosiła i wytłumaczyła się hospitacją dyrektora na zajęciach i jej ogólnym zdenerwowaniem....
                Miki w domu przyciśnięty do muru koloruje fajnie, wycinać też w miare umie a z rysowania jest kiepski jak jego mama...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja