Jelitówka ?

14.11.12, 08:28
Hej. Przez tydzień mąż miał biegunki, przeszło w końcu po stoperanie i nifuroksazydzie. W sobote starszak miał biegunki - cały dzień, dałam dwie smecty i się unormowało. W niedziele w nocy młody dostał 37,8 - niby nie goraczka, ale płaczliwy marudny, myślałam że zęby. Rano też 37,5. Pojawiły się bóle brzucha, kupy stały się brzydkie - albo ze śluzem, albo same białe grudy. I nie wiem jakiś wirus??? Znowu nietolerancja pokarmowa ? W sumie je tylko dynie oprócz mleka. Gorączki nie ma, kup jest z 7 dziennie, pije w miare, tylko te noce masakryczne - płacz prężenie wyginanie. Czy to może być rekcja n acidolac baby (wcześniej nie dawałam tego)?? Podać smecte? Dać orsalit?? Iść do lekarza po nifuroksazyd?? My non stop mamy przeboje z tym brzuchem , jak nie jakieś ecoli patogenne czy klebsielle to znowu jakieś paskudztwa....
Tylko nie piszcie że lekarz stawia diagnoze, bo mam taką co sama nie wie, dalej leki jake zasugeruje....
Myśle nad smecto, choć niektórzy piszą że ona przedłuża okres choroby jeśli to rota (ale strszy pięciolatek miał tylko jeden dzień i po smekcie przeszło)
doradzcie - mały ma 6 mc
    • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 14.11.12, 10:57
      To może być cokolwiek, chociaż pewnie to, ze chorujecie jedno po drugim, sugerowałoby wirusa, niekoniecznie akurat rotawirusa. I zaskoczę Cie smile Nie szłabym jeszcze do lekarza - stan podgorączkowy od wczoraj, nie ma wysokiej gorączki, kup nie jest jakoś masakrycznie dużo i nie jest to woda, więc się nie odwodni.
      Dawałabym dużo pić, często mierzyła temperaturę, z dynią bym se dała spokój, za to podawałabym probiotyk (nie jest na mleku o obniżonej zawartości laktozy? Bo jak tak, to chyba acidolac ma laktozę i lepszy byłby inny - biogaja w kropelkach, dicoflor30, ale nie w saszetkach).
      Smecta w przeciwieństwie do stoperanu nie przedłuży biegunki, to taki niewchłaniający się "plasterek" na jelita, który powleka uszkodzoną śluzówkę, a dodatkowo też wiąże toksyny. Warto dać.
      Smarowałabym pupę czymś, co osłoni przed żrącym kupskiem i odparzeniem. U Gosi się najlepiej sprawdzała maść b-panthene lub czysta lanolina medeli, ale są też tańsze tłusto-kleiste specyfiki, jak choćby linomag.

      Natomiast gdyby się pogorszyło, albo przez 3 dni nie poprawiało, to jednak zebrałabym w sobie resztki wiary w medycynę i poszła do lekarza wink Bo jego "nie wiem" zawsze będzie bardziej podparte kompetencjami, niż Twoje "nie wiem" i przepisane na podstawie tego "nie wiem" leczenie przynajmniej nie zaszkodzi.
      • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 14.11.12, 11:05
        Acha, tej smecty to nie cała saszetkę wink Mi pediatra kazał dawać w podobnym wieku 1/3 saszetki 2 x dziennie, mamie_Janka bodajże łyżeczkę 2x dziennie, chyba na to samo wychodzi. Z tym, ze ja dawałam na czczo rozpuszczoną w wodzie strzykawką po policzku od wewnątrz i potem przez godzinę jeszcze nie karmiłam, a Mama_Janka dawała w mleku.

        A 3 dni liczysz od początku choroby, nie od teraz - jakby się pogorszyło albo nie poprawiało, to lekarz. Co innego mąż, niech se zdycha choćby i tydzień, ale taki maluch za delikatny jest wink
    • mama_janka007 Re: Jelitówka ? 14.11.12, 11:02
      ja tylko odnosnie smecty- u mnie oboje przechodzili rota w okolicach 4.miesiaca. starszy dostal go w bonusie w czasie pobytu w szpitalu i tam nam polecili wlasnie podawanie smecty. 2x dziennie po pol plaskiej lyzeczki. do domu wyszlismy jeszcze z rota i skonsultowalam wtedy u kolejnego lekarza- tez zalecil kontynuowanie smecty. u drugiego smecte polecil jeszcze inny pediatra w czasie jego przebojow z rota. po podaniu u obu zauwazylam poprawe.
      trzeba tylko uwazac u tak malych krasnali, bo latwo przedobrzyz i zapchac dziecko.
      ale slyszalam opinie o tym, ze w czasie takich przebojow nalezy przeczekac bo organizm musi sie oczyscic. nam w kazdym badz razie niezalezni od soeie lekarze smecte zalecali. jezeli zadziala, zmniejsza chocby ryzyko odwodnienia. a faktycznie po podaniu przestala z mlodych leciec sama woda.
      • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 14.11.12, 11:07
        A no właśnie pisałam o tej Twojej smekcie smile
        • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 14.11.12, 11:09
          Pół płaskiej łyzeczki? To mi więcej kazał dawac. Ale młoda wtedy chyba z 7 miesięcy miała.
          • mama_janka007 Re: Jelitówka ? 14.11.12, 11:36
            a nieee wychodzi na to samo co u ciebie, bo kazali mi dzielic smecte na 3 razy jak mlode mialy 4 miesiace. wychodzilo mi wg tego po okolo pol plaskiej lyzeczki. jak juz podrosli to taka saszetke tylko na 2 razy.
    • toslawa Re: Jelitówka ? 14.11.12, 11:15
      Dzięki dziewczyny za odpowiedź.
      Mały jest na nutramigenie. Mam acidolac baby no i czytam i nie widze laktozy w skladzie hmm. Daje też lacidoenter i dziś chyba zamienie ten acidolac na dicoflor. Słychać w tym brzuszku przelewanie, gulgotanie...a było już tak fajnie...kupy się zrobiły ładne ( przypadkowo po sumamedzie - pewnie coś wybił wink)...w miare tolerował dynie i znowu coś...
      Jak wstanie to dam smecte.
      Ja zawsze dawałam ale jak byłam w szpitalu poprzedniu i leżały dzieci z biegunkami to smeckta była zakazana bo organizm ma się oczyszczać i już zgłupiałam
      • toslawa Re: Jelitówka ? 14.11.12, 11:16
        dupsko smaruje linomagiem i na noc tormentiolem bo zaczęły się robić odparzenia sad
        • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 14.11.12, 11:47
          Widać nawet takie niewchłaniające się, "bezpieczne" leki jak smecta się dobiera do stanu dziecka... Tak naprawdę najlepiej by było zadzwonić do tej Twojej "nicniewiedzącej" lekarki i zapytać, czy i ile ona by dała. No ale to już jak chcesz.

          Bida z tymi odparzeniami... Małgosi pomagało wystawianie po umyciu a przed posmarowaniem zadka na powietrze. Za to wszystko z cynkiem doprowadzało do powstania koszmarnych ranek.
    • toslawa Re: Jelitówka ? 14.11.12, 21:43
      Dzięki dziewczyny smile
      Smekte zrobiłam wg ulotki dlla dzieci do 1 roku. Rozpuściłam w 50 ml saszetke, ale podałam może tylko z 20 ml. Po tym zrobił jeszcze kupe wieczorem, ale chyba troszkę spokojniejszy jest bo mimo że się wybudza to nie ma jak wczoraj wyginań i podginania nózek do brzuszka.
      Mam nadzieje że bedzie dobre, bo jutro zaliczamy neurologa.
      dobrej nocki
    • toslawa Re: Jelitówka ? 19.11.12, 11:24
      No i jednak wylądowalśmy o pediatry. Mały bierze nifuroksazyd, kupy jeszcze brzydkie, ale brzuszek nie boli i o dziwo zaczął przesypiać nocki i je zupkę jazrynową a nie samą dynie wink
      Zapomniałam tylko się spytać lekarki - mały zaczął dostawać takie suche plamy na skórze - ma w oklicach łokci, pleców i na uddzie. Smaruje, natłuszczam nie znikają...Co to może być?? Plamy dostał przed zupką , dynie je dawno, proszku nie zmieniłam.
      • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 19.11.12, 11:53
        Oj, to jest coś, co trzeba pokazać pediatrze. Nie ma co gdybać, czy to atopowe zapalenie skóry, czy wysypka od choróbska jeszcze, czy jakieś inne paskudztwo, bo nawet jakbyś wrzuciła fotki, to nie będzie wiadomo. Musi zobaczyć pediatra i powie, co dalej.
        • toslawa Re: Jelitówka ? 29.11.12, 11:21
          Nie mam już sił powoli i mam wrażenie deja vu bo z pierwszym synem mieliśmy to samo i nikt nam nie pomógł.
          Jak odstawiłam nifuro ( czekałam żeby kupa była normalna + jeden dzieN) wszystko wróicło. Kup jest ok 6 dziennie, teraz dla odmiany jest tam mega dużo śluzu, lub sam śluz. Mały niespokojny, budzi się co chwile, apetyt ma. Konsultowałam z lekarzem, kazała dawać smecte, nie wracać na razie do nifuroksazydu. Zmiany skórne złagodniały po diprobasie.
          Już sama nie wiem czy to wirus, jakaś bakteria się panoszy ( mamy tą klabsielle w kale), alergia ( jez nowu dynie i wcale nie jest lepiej). Do alergologa nie ma zapisów, do gastrologa też, pediatra na rejonie patrzy na mnie jak na wariatkę bo dziecko ładnie przybieraz, karze jedynie powli z dieta. prywatna pediatra dla odmiany karze próbować dawać, koniecznie wprowadzić mięso. A ja mam metlik, żal mi małego, zaraz wracam do pracy....Myślę czy zrobić znowu posiew kału??
          • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 29.11.12, 15:55
            A zrób ten posiew, co Ci szkodzi. I może jednak idź prywatnie?

            Małgosia była trochę starsza, jak jej się rozpanoszył patogenny e.coli + jakiś rzadki kolega candidy, ale objawy były podobne. W sumie trochę toto ubił antybiotyk na migdałki zaserwowany, a na dłuższą metę 2 probiotyki dziennie (ponad rok) + smecta (ze 2 miesiące) + esputicon, bo u niej ból powodowały gazy.
            Z tym, ze ona była pod stała opieką alergologa, bo alergie jej co chwila na coś wyłaziły, szczególnie po szczepieniach czy infekcjach - zaczęło się od uczulenia na brzoskwinie w 5 miesiącu życia, a potem już poszło: mączka drzewa świętojańskiego, którą się wszystko dzieciowe zagęszcza, jajka, nabiał, ryby, pomidory, truskawki, cytrusy, czekolada... i tu ciekawostka, w tej chwili nie ma alergii na nic, nawet się w przedszkolu okazało, że mleko już toleruje w rozsądnej ilości, tak do 2 szklanek dziennie.

            Jakby nie miała alergologa po znajomości, byłoby prywatnie, bo w państwowych nie wierzę - państwowa wizyta trwa 15 minut i jest po łebkach, każą tylko nabiał odstawić i na sinlac/nutramigen przejść, a prywatna jednak dokładna, taki gastrolog czy alergolog o wszystko dopyta, zastanowi się... Zresztą tak właśnie wyglądały wizyty u gastrologa, bo do niego tez z problemem chadzaliśmy - po 45 minut, dokładny wywiad i badanie, dużo różnych zaleceń z zastrzeżeniem, że mogą nie pomóc i że jakby nic nie pomogło, to wrócić.... Czasem nie ma co się trzymać tak kurczowo państwowej służby zdrowia, szczególnie jeśli mały pacjent jest "trudny".
            • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 29.11.12, 16:06
              Acha, jeszcze jej alergolog cropoz przepisał i kilka innych leków po drodze. Tak że jest takie problemy czym leczyć, ale trzeba uderzyć do specjalisty smile
    • toslawa Re: Jelitówka ? 01.12.12, 11:26
      Pewnie zostane zjechana ale wkurzyłam się i po tym jak dwa dni był na samej nutrze i tak samo biegunki i bóle i marudztwo poszłam na całość. Stwierdziłam że albo wóz albo przewóz bo jak się będe tak cackać to on nigdy nie bedzie nic poza mlekiem jadł. Wiec je....zupki z gerbera...jabłuszko...mleko zagęszczam kleikiem....kupy ładniejsze....dziecko szczęśliwsze....nocki lepsze...cudaaaa....może on był głodny i mu kiszki marsza grały na tym samym mleku. Posiew i tak zrobie bo kupa idealna nie jest i zobaczymy.
      • mama-cudownego-misia Re: Jelitówka ? 01.12.12, 15:42
        Nie no, dobra, ale jednak wprowadzaj pojedynczo te zupki i jabłuszka, co? smile
        • kinder0610 Re: Jelitówka ? 01.12.12, 16:06
          Wiesz mojej córce kiedyś lekarka kazała zmienić dietę, bo niby alergia, uczulenie - zmieniłam. Poprawy nie było, a ból brzucha straszny. Więc zaczełam dawać wszystko odwrotnie czyli niby to co jej szkodziło/uczulało. I co ? ... nic wszytsko minęło jakręką odjął, brzuch przestał boleć, kupy normalne, skóra piękna, uczulenia brak.
      • tully.makker Re: Jelitówka ? 17.04.13, 12:58
        Tak apropos twojego rozszerzenia diety, to jak moj Drugi robil kupki z krwia, to lekarka kazala nam w wieku 19 tygodni wprowadzic zupki jarzynowe z duza iloscia maarchewki, i przeszlo jak reka odjal - ja wierrze w cudowna moc marchewki od tej pory w kwestii ukajania podraznionego biegunkowego brzuszka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja