misiekjasiek
15.11.12, 09:24
... zachęcam do udania się do poradni immunologicznej.
Michał choruje głównie na choroby oddechowe, przede wszystkim zapalenia oskrzeli z silną obturacją, rzadziej zapalenia krtani i gardła. Często cierpi na liszajca zakaźnego (głównie po leczeniu antybiotykami - które z kolei trzeba "pogonić" kolejnym antybiotykiem). Wszystkie choroby, ich przebieg i częstotliwość jest na pewno podkręcana dysplazją oskrzelowo-płucną (z tych cięższych wersji). Ostatnio doszła nam diagnoza: astma (dychawica) oskrzelowa, podajemy leki.
Pisałam jakiś czas temu, że Michał po ciężkiej chorobie rok temu został wreszcie skierowany do poradni immunologicznej (Gdańsk, fantastyczna dr Renke), skąd po wykonaniu badań odesłano nas na hospitalizację do CZD. Potwierdziło się to, co wiedzieliśmy już w czerwcu - Michu ma hipogammaglobulinemię, czyli po polsku niedobory odporności z przewagą defektów przeciwciał. Na razie jesteśmy w hibernacji zimowej, czekamy na dalsze wyniki i ustalą nam nowy termin hospitalizacji. Wyniki są ciut lepsze niż czerwcowe, dlatego na razie wstrzymali decyzję o przetoczeniu immunoglobulin. Za 3-4 miesiące okaże się, czy Michał kwalifikuje się do pompy.
W tej chwili mamy zaserwować mu dodatkowe szczepienia, wstrzymać kontakt z dziećmi (przedszkole/kluby malucha zabronione do min. 5 roku życia) i utrzymywać zdrową dietę. Krótko mówiąc: przeczekać zimę.
Do czego zmierzam.
Na oddziale diagnozowane były dzieci, które z wcześniactwem nie mają nic wspólnego, ba, oprócz częstych chorób nie mają żadnego obciążenia. Podstawą do objęcia opieką immunologa są częste choroby oddechowe, częste zap. gardła, krtani, ucha itp.
Często na forum pytacie o podrasowanie odporności, apteki oferują cały szereg preparatów, szczepionek itp. Można zaleczyć objawy ale przyczyna może leżeć głębiej i być o wiele poważniejsza niż tylko tzw. przedszkolne chorowanie.
Dlatego zachęcam do podjęcia tematu od tej strony.
Nie spodziewałam się, że tak to u nas wygląda i choroby Michała nie biorą się "z powietrza".
Dzięki tej wiedzy unikamy przedszkola, nie narażamy układu odpornościowego na takie obciążenie.
Czeka nas teraz batalia o to, żeby wyniki stopniowo się poprawiały i nadzieja na to, że hipogammaglobulinemia jest przejściowa. Ale z drugiej strony wiemy, co robić i jak się zachowywać a to już DUŻO.
-----
Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.