nagle niejadek!

26.01.13, 17:26
witam!!! drogie mamy, pomocy!!! moja corka w maju skonczy 2 latka.do tej pory ladnie jadla no chyba ze szly akurat zeby to byly tylko kaszki z butelki.od kilu dni nie chce jesc.a dokladnie je bardzo malo. w nocy 2 butle z kaszka, w dzien dynie z indykiem z zoltkim a potem jogurt ze zmielonymi pestkami dyniu i slonecznika.je tez chleb, bulke i zlolty ser.zupy tez troche zje.nie dostaje slodyczy.bardzo duzo pije.dostaje wode albo sok domowy.do tej pory jadla male ilosci ale czesto i chetnie. teraz jak widzi jedzenie to nawet nie sprobuje a juz krzyczy ze nie chce, zatyka buzie i koniec.albo chce ser albo chleb.nic innego.ja juz staje na glowie! gotuje, pichce , wymyslam......nie wiem co sie nagle stalo.........przeglonic ja czy dawac ten chleb i ser? dlaczego nie chce nic wziasc nawet do buzi. przeciez nie wie, czy bedzie jej smaowalo czy nie.dodam ze ostatnio miala duze zaparcia i bardzo jasne brazowe kupki! nie wiem czy to oznaka czegos..... mysle nawet zeby zrobic badania;krew, mocz..... poza tym jest wszystko ok! mala bardzo ruchliwa, nie choruje!!!!! macie podobne przypadki!!!!!!! co robcie? ja jestem tym bardzo zdolowana......nie wiem co sie nagle stalo i czy przejdzie jej.......
    • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 26.01.13, 18:03
      Aż kilka dni? smile
      Daj dziecku spokój smile. Takie okresy zmniejszonego apetytu będą się zdarzały i mogą trwać znacznie dłuzej niż kilka dni - czasem to oznaka jakiejś infekcji, a czasem tak po prostu jest.

      Poza tym bedą się też zdarzały okresy, kiedy dziecię będzie odmawiało jedzenia czegoś, co dotąd chetnie jadło, albo gdy będzie chciało jeśc tylko jeden typ pokarmu. Zawsze wychodzę z założenia, ze młoda sama wie najlepiej, czego potrzebuje - ma okresy "wegetariańskie", ale mniej więcej raz na 2 tygodnie przez 1-2 dni rzuca się na mięso i zagryza kotleta kiełbasą, kocha ryby albo nienawidzi ryb, jada tylko czerwone owoce i warzywa, albo tylko żółte, marzy o lazanii albo nią pluje...
      Teraz już się z nią można dogadać, ale jak miała te 2 lata, to po prostu wygarniałam z lodówki to, co tam miałam, kroiłam w kostkę i robiłam "szwedzki talerz" z warzyw, owoców, mięsa, sera i pieczywa. Młoda sama wybierała, co i ile chce zjeść, a ja nawet nie liczyłam, ile zjadła, zeby się nie denerwować wink.

      Za to uderzyło mnie, ze 2-latkę jeszcze karmisz w nocy 2 razy kaszką, a poza tym że strasznie monotonne to jej żarcie. Generalnie dieta jak dla dziecka poniżej roku. Podaruj sobie te kaszki w nocy, a zamiast tego dawaj jej normalne 5 posiłków:
      - na I sniadanie niewielką kanapkę/jajecznicę/dobre parówki/twarożek zmiksowany z owocami albo sardynkami/płatki z jogurtem + porcję warzyw
      - na II śniadanie jakiś jogurt i owoc
      - na obiad lekką niezapychająca zupę i po godzinie drugie danie (ze 2 razy w tygodniu ryba i 2x stroączkowe, a poza tym mięso, ziemniaki/ryż i surówka)
      - na podwieczorek np. kawałek ciasta drożdżowego albo domowego biszkoptu i szklaneczkę przecierowego soku
      - na kolację kanapke, jajecznicę, twarożek, jakieś placuszki niezbyt tłuste albo naleśnika z owocami...
      Soki tylko do posiłku, i też nie w przesadnych ilościach. Pomiędzy posiłkami żadnych przegryzek, tylko woda.

      > jak widzi jedzenie to nawet nie sprobuje a juz krzyc
      > zy ze nie chce, zatyka buzie i koniec.albo chce ser albo chleb.nic innego.ja ju
      > z staje na glowie! gotuje, pichce , wymyslam......
      Słuchaj, ona i tak w końcu wygra w tej rozgrywce. Nie walcz z nią, odpuść. Daj jej odczuć, ze nikt jej nie zmusza i że sama decyduje. Nie chce śniadania? Zje drugie śniadanie. Nie chce obiadu? Nie naciskaj. Musi poznać głód i nauczyć się, że jak nie zadba o napełnienie brzuszka mając okazję, to będzie jej niemiło. Nic jej nie będzie, jak się przegłodzi parę razy. A Ty przez szacunek dla własnych nerwów nie gotuj teraz rzeczy pracochłonnych, bo trudniej Ci będzie odpuścić.
    • aga-600 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 18:26
      dzieki za rade. ale MCM, co zrobic , jezeli nie chce jesc obiadku tj.miesa, warzyw a domaga sie kaszki, chlebka albo sera? dac i niech bedzie najedzona czy przeglodnic...... mala do tej pory jadla male ilosci ale dosc ladnie; tj,czasami lososia, kotlecika, miesko ale ostatnio nic z tych rzeczy nie chce!!!! ucieka jak widzi talerz z obiakiem.a jak za godz, dalam to tez nie chciala, pozniej tez nie.... wreszcie dalam butle kachy i kawal chleba i sie najadla.a moze zrobilam blad? moze nie ulegac tylko dwac konkretne jedzenie chocby nie wiem co.....jednak pije duzo kaszki.moze za duzo. w nocy budzi sie o stalych porach i placze bo glodna. moze dawac jej wode do popicia?wiem tez ze powinna jesc wiecej konkretnego naszego jedzenia ale nie mam juz pomyslu jak ja namowic.....zostawic talerz na stole i czekac az zglodnieje? bo widze, ze ona nawet nie sprobuje a juz krzyczy ze nie chce.jakby zupelnie nic nie jadla to martwilabym sie bardziej ze taki niejadek ale ona je i to duzo tylko ze to co jej odpowiada-kaszki, bulki , zolty ser! wiec je,ma apetyt ale nie za bardzo to co powinna! poza tym rosnie ladnie waga tez calkiem ok! dziekuje za podpowiedzi. jutro chyba nie ulegne i bede podawala normalne jedzenie-rozne.prosze o podpowiedzi.....
      • brzanka7 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 19:08
        Koleżanka ostatnio opowiadała mi, że miała podobny przypadek nagłej utraty apetytu u swojej córki. Wymusiła u lekarza usg brzucha i z niego wyszło, że jest kamyk na nerce.
        Oczywiście, nie mówię że tak jest u was. Ale to wybrzydzanie przy jedzeniu może świadczyć o jakiś problemach z brzuszkiem.
        Ja bym zrobiła tak - przez najbliższe dwa, trzy dni spróbowała przetrzymać córkę na diecie lekkostrawnej + probiotyk. Jeśli przez ten czas apetyt nie wróci to poszła do lekarza.

        Pozdrawiam
        Ania
        • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 26.01.13, 19:14
          Po paru dniach wybrzydzania (nie niejedzenia) u ruchliwego dziecia w wieku 2 lat? Eee smile

          Wprawdzie akurat morfologię, badanie moczu czy USG warto profilaktycznie czasem zrobić (my robimy badanie moczu, jak młoda źle się czuje i nie wiadmo czemu, USG raz do roku, a morfologię z rozmazem jak się uda skłuć), ale jak tak będziecie panikowac od paru dni mniejszego apetytu, to za parę lat będziecie osiwiałymi kłębkami nerwów smile
      • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 26.01.13, 19:08
        Ale dlaczego masz nie ulegać? Co chcesz tym osiągnąć? Chcesz napędzić jej bunt? Ona wchodzi w taki wiek, kiedy sobie będzie odmrażała uszy na złośc mamie, i odpuszczanie w nieważnych sprawach będzie Ci musiało wejść w nawyk. A to nie jest sprawa, którą warto stawiac na ostrzu noża. Gdyby jeszcze chciała tylko żelki i colę, to rozumiem, ale od kaszki nie umrze przecież wink. Kaszki to samo zdrowie. Zresztą może akurat potrzebuje wapnia i stąd ten smak na nabiał?

        Ja bym dawała, co zechce, pamietając, że akurat sera zółtego nieprzesadnie dużo, bo słony. Spróbuj też dawać różne serki i pasty serowe. U nas takie pasty, które zawsze "wchodzą", to:
        - twarożek + sardynki w sosie pomidorowym + sok z cytryny + suszona slodka papryka
        - twarożek z warzywami wszelakimi (siekany szczypiorek, rzodkiewka albo kiełki rzodkiewki, siekany koperek, utarty ogórek albo (nie mieszać) zmiksowany z papryką i pomidorem
        - twarożek z mielonymi orzechami włoskimi
        - twarożek z owocami (rozmrożone truskawki, jabłko...)
        Raczej bym za to była konsekwentna w zakresie butli. Kobieta ma w końcu 2 lata, niech pije z kubka, kubka ze słomką albo z dziubkiem (nie z niekapka, psuje zgryz), ewentualnie niech je łyżką z miseczki jak ludzie smile. Postawić jej taki kubek albo michę z kaszką przed nosem, obok talerz z owockami czy warzywami i sobie iść poogladac TV. Niech robi, co chce, teraz są takie proszki, ze wszystko się dopierze wink.

        Nocne posiłki odstawiaj pojedyńczo. Zacznij od tego bardziej porannego i zamiast niego podawaj wodę albo nic, tylko wstań i ją ukołysz do snu. Najwyżej się wcześniej zbudzi na śniadanie. A jak już się porządnie odzwyczai i przestanie budzić, to zrób to samo z drugim posiłkiem.
        • aga-600 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 19:54
          dziekuje bardzo za podpowiedzi.od jutro wprowadzamy wiec zmiany:nocne tez.)moze ta niechec do obiadkow sama jej minie a jak nie to szykowac normalne nasze dania i czekac az bedzie jadla zostalo.....a jak nie bedzie chciala jednego , drugiego dania, po kilku godz.tez nic i na nastepny dzien to dac butle i bulke? jak dlugo przetrzymywac ....... a po jakim czasie dac jej to co chce? dzisiaj nie chciala obiadku w poludnie, popoludniu tez wiec okolo 18 dalam juz kaszke i chlebek.a moze trzeba bylo jeszcze poczekac? ale przed chwila zauwazylam cos takiego... nakladalam malej na talerzyk pulpety w sosie, zupki, warzywa, kluseczki -zatykala buzie i koniec a jak nalozylam tylko sernik to bardzo sie domagala! jak takie dziecko moze poznac ze warzywa i mieso nie lubi a sernik slodki i chce go? przeciez wczesniej nie jadla pulpetow ani sernika????
          • adusia29tc Re: nagle niejadek! 26.01.13, 20:05
            Mamy właśnie podobnie (tylko w nocy nie je już od roku) jadła ładnie i chętnie a teraz ma napady częściej nie chce jeść, albo je "byle jak"wink aż tak się nie przejmuje i tak jak MCM pozostawiam do wyboru i nie przeliczam ile zjadła, bunt dwulatka - mamusia musi przetrwaćwink
            • aga-600 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 20:15
              cos w tym buncie dwulatka chyba jest, bo mala wlasnie od kilu dni zaczela bardzo stawiac na swoim i jezeli np.nie damy jej slodyczy a bardzo chce to gryzie , bije rzuca sie na podloge i dopiero jak zostawiamy ja sama na jakis czas w lozeczku , wyplacze sie i uspokoi...... wczesniej maiala takie bunty ale to zawsze wtedy jak szly jej zeby.a tak to bylo ok! teraz z zabkami spokoj a mala zaczela stawiac na swiom !!!!! moze z jedzeniem jest podobnie......
              • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 26.01.13, 20:28
                Wiesz cooo... W łóżeczku to bym jej nie zostawiała. Łóżeczko to azyl, musi się dobrze kojarzyć, nas bardzo przetrzegano przed karnym internowaniem Gosi w łóżeczku. Młoda była internowana w swoim pokoju, ale ie w łóżeczku smile
              • adusia29tc Re: nagle niejadek! 26.01.13, 20:44
                Teraz bardziej wie czego chcewink np. je zupkę i nagle w połowie mówi dość i nic ją już nie przekona do jeszcze jednej łyżeczki, w takim razie jak dość to dość, jak chcę ją posadzić na nocnik a powie, że nie, to nie ma takiej siły, a za minutkę woła siku uzbrajam się w cierpliwość. Pomału sobie przeanalizowałam, że posiłki raz są większe raz mniejsze, humor jej dopisuje, nadal jest ruchliwa, to chyba nie ma co panikować. I też stawia na swoim i ze złości potrafi uderzać głową gdzie popadnie i to mnie trochę martwi, bo nie raz jest to podłoga i to jest chyba jedyna taka chwila, że reaguję panicznie i ustępuję na zachcianki, ale reszta histerycznych płaczów biorę na przetrzymanie, których siła zależy od dnia i stopnia wyspania.
                Wracając do jedzenia, to też ma takie napady, że przez 3 dni chce tylko biały serek, a czwartego dnia biały serek jest be i ma być jajo, według mnie to też jest fajne, wiedząc, że dziecię jest świadome tego co je. Ja jeszcze pilnuję wagi, przez te fanaberje 2 tygodnie spadła 400g, ale uważam, że to też nie jest jeszcze powód do paniki, w końcu waży prawie 14kg(90cm). A Twoja mała?
          • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 26.01.13, 20:25
            Pewnie chodzi o kolor - sernik jest w końcu biały, jak serek czy kaszka. Przynajmniej moja selekcjonowała po kolorach - potrafiła nie zjeść zielonej galaretki, bo sobie ubzdurała, że to na pewno brokułowa, a akurat wszystko zielone było be (jak była starsza, to wszystko zielone to były kupy kosmitów, też be smile.
            Poza tym dzieci w tym wieku średnio lubią nowości.

            Po pierwsze, jak u Twojej panny z gadaniem i rozumieniem? Da się jej już dopytać, czy woli kaszkę czy miesko, czy nie bardzo? Jak tak, to pytaj i dawaj to, co chce, a nie podawaj co innego po pół godziny. A jak się z nią jeszcze nie dogadasz, to naprawdę spróbuj podawać "szwedzki talerz" - pokrój w kosteczke 1 x 1 cm jakiś pomidorek, papryczkę, jabłuszko, sery ze dwa różne (zółty i twrożek), chleb posmarowany masłem, pierś z kuraka albo wędlinę, i niech je, co zechce. Do picia do tego woda, zeby nie zapchałą sie sokiem czy mlekiem (sok albo mleko na deser).

            > ia i czekac az bedzie jadla zostalo.....a jak nie bedzie chciala jednego , dru
            > giego dania, po kilku godz.tez nic i na nastepny dzien to dac butle i bulke?
            Suchaj, dziecko to też człowiek. Wyobraź sobie taką sytuację, że nie masz na nic apetytu. Nieważne, dlaczego, z powodu egzaminu, kłopotów w pracy, dołka, grypy... Od biedy zjesz coś lekkiego, kefir z bułeczką na przykład. A mąż przywiózł od teściowej gar bigosu i kaszankę i Ci to wpycha, łazi za Tobą, nudzi, prosi, grozi, serwuje Ci ten bigos co chwilę. Wkurzyłby Cie w końcu, nie?
            No i tak samo jest z dzieckiem. Ono naprawdę ma prawo decydować, co chce zjeść. W granicach rozsądku oczywiście - dwulatek może sobie wybrać z 2-3 różnych (!) potraw. Ale Ty też musisz mu iść trochę na rękę i uszanować jej gusta. Nie lubi aktualnie mięsa, to nie rób na obiad mięsa, tylko naleśniki, makaron albo pierogi z serem. Jada tylko bułkę z żółtym serkiem, to przewidź od razu, że na pierwsze i drugie śniadanie oraz kolację będzie po pół bułki z plasterkiem żółtego serka. Dołóż pomidor, może zje, a jak nie, to trudno.

            Wreszcie sama też musisz zachować trochę zdrowego rozsądku - to prawda, że w Polsce 25% dzieci w wieku 3-5 lat jest niedożywione, nie z powodu biedy, tylko kaprysów i wybrzydzania, ale najcześciej są to dzieciaki karmione żelkami, drożdżówkami i pizzą. Twoje dziecię je nabiał, który jest zupełnie znośną alternatywą dla mięsa, jeśli chodzi o białko, na pewno da jej się gdzies przemycić żółtko czy całe jajko ze 3-4 razy w tygodniu, więc żelaza jej nie zabraknie. Pije soki, a więc witamin też jej nie zabraknie... No troche w tym błonnika brak, ale jak nie ma zaparć, to może na takie diecie jechać miesiącami i nic mu nie będzie.
            Po prostu daj jej to, czego chce, a oprócz tego szukaj, co by jej jeszcze mogło podpasować - może placuszki? naleśniki lub pierogi z farszem dowlnym? tosty? Zapiekanki? makaron? Pasty wszelakie? Podsuwaj warzywa, owoce, przemycaj je w cieście... Jak się nie uda, trudno, w końcu coś zaskoczy, zobaczysz smile
            • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 26.01.13, 20:50
              O, szaszłyki też są fajne - taka na przykład mozarella z pomidorami koktajlowymi na kijku może zaskoczyć smile A jak zaskoczy , to może następnym razem mozarella-pomidorki-szynka?
              Tylko trzeba uciąć ostry koniec patyka i dziecię nie może z tym biegać w czasie jedzenia.

              Albo placki, niekoniecznie nawet smażone (fajnie wychodzą pieczone na papierze pergaminowym) - rozbełtujesz wodę/mleko, mąkę/ziemniaki i jajko, i do takiej bazy plackowej mozesz dodać absolutnie wszystko. Wystarczy, ze ma odpowiednią konsystencję, a przemycisz w nim jajko, mięso, warzywa, owoce...

              Wreszcie, skoro dziecię lubi słodkie, to może trzeba mu dania słodko-kwaśne serwować? Płatki piersi indyka w brzoskwiniach i bzroskwinkowej glazurze? szynka w miodzie? Schabik ze śliwką i morelą? kurczaczek z żurawinką?

              Kolejna sprawa: atrakcyjność posiłków. Był taki okres, że moja panna nie miała czasu zjeść. Od biedy mogła się zatrzymać nad taką łączką: https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/tb/cb/m14i/MVEflP5L3kaum5NHeB.jpg
              Kanapki jej wycinałam foremkami do pierników. Twarożek czy puree z ziemniaczków formowałam foremkami do piaskownicy. Domalowywałam buźki keczupem za pomocą zwykłego pędzelka. No i ją zaganiałam do tego wycinania i formownia. Niewiele starsza wtedy była, może 2,5 roku miała smile. Spróbuj. W kuchni będzie syf, ale zabawa przednia.
    • anias2000 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 20:44
      Aga, nie dołuj się, dzieci tak mają. I tak Pannica długo jadła bez grymasów.
      Mój kawaler ma teraz teraz 22 miesiące a okresów wybrzydzania, niejedzenia, zmiany smaków, czy wręcz głodówek było już wiele... A przy ząbkowaniu to była jazda bez trzymanki. Jedliśmy też "oczkami" - tj tylko czerwone, albo tylko zielone, broń boże białe, albo właśnie tylko białe. Albo cały dzień np tylko ogórki kiszone...
      Nie dołuj się i nie pokazuj młodej, że jej zachowanie to jakiś problem. Daj jej wybór na talerz, co tam uważasz za stosowne, i niech zje co chce. Niech się cieszy, że sama zadecydowała. Spokojnie - nie zagłodzi się! Jeśli nie jest apatyczna lub niespokojna pewnie nic jej nie jest. Badania nie zaszkodzą, ale jeśli robiłaś niedawno, to nie wiem, czy jest sens ją stresować kłuciem, chyba, że dzielnie to znosi.
      Jedzenie nocne już bym w tym wieku eliminowała ( wiadomo, stopniowo, nie wszystko na raz) na rzecz pięciu posiłków w ciągu dnia.
      Pamiętaj, ze jej "nie" to nie jest takie samo "nie" jak nasze smile Po prostu dorasta... i taki etap negacji musi przejść. Cierpliwości i powodzenia.
      • aga-600 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 21:10
        bardzo dziekuje wszyskim za porady! teraz moge do tego podejsc na spokojnie.z wielu podpowiedzi na pewno skorzystam.jako mama skrajnego wczesniaka hipotrofika 1kg, 1p.ap. bardzo przejmuje sie najdrobnieszymi sprawami.troche malej odpuszcze ale bede probowala z nowymi daniami.a blonnik Hania ma w kaszkach.nie dostaje ryzowych tylko kaszki zbozowe, bez cukru wiec tez ok! nie wiem dokladnie ile teraz wazy ale ponad 11 kg na pewno i jest wysoka.ubranaka nosi rozmiar 92=spodenki tylko mniejsze bo jest szczupla. w maju skonczy 2 latkasmile
      • est-ii Re: nagle niejadek! 26.01.13, 21:20
        U nas też bunt dwu latka i już mam dosyć z takiego grzecznego dziecka zmienił się w diabełkasmile
        Też mnie zszokowałaś z tym karmieniem w nocy.Całkiem możliwe że dlatego nie chce jeść już w dzień.Mój Jaś dawno już odrzucił nocną butlę i nie byłam z tego zadowolona bo chciałam go tuczyć ale jak nie chciał to nic nie mogłam zrobić.Wtedy zaczął ładnie jeść w dzień i tak jest lepiej bo mogę się wyspać.Kaszkami gardzi i od niedawna dostaje tylko rano bo wtedy jest głodny i zje.Oprócz kaszki zjada jeszcze 5 posiłków tak jak napisała MCM bardziej dorosłe jedzenie.Też ma dni że je słabiej albo najchętniej słodycze ale nie trwa to długo.
        • aga-600 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 21:39
          oj przez te nocne jedzenie chodzimy troche jak lunatycy! kiedys jak dawalismy malej wode zamiast kaszki to i tak za chwile budzila sie z placzem.wiec odpuscilismy. moze faktycznie najada sie w nocy i potem nie je w dzien.te butle to sa tak po 220ml gestej kachy! to duzo! potem do popoludnia apetyt taki sobie a wieczorem sama upomina sie o chlebek albo serek. dzisiaj w nocy pierwsza dajemy kaszke a potem wode.....mam nadzieje ze jak wstanie to z apetytem zje sniadaniesmile super, ze twoj maly tak ladnie je posilki i juz takie wasze! to duzy skok do przodu!oj zeby tak Hania juz jadla-male ilosci ale bardziej urozmaicone. bedziemy probowac dalej, moze cos przypadnie jej wiecej do gustu poza chlebkiem ,serkiem,jogurtami,kaszkami,pomidorowa i dynia z indykiem smile dzieki za podpowiedzi!!!!
          • anias2000 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 21:46
            Aga a próbowaliście wspólnych posiłków?
            Osobiście gotuję lekkie posiłki, ale jednakowe dla całej rodziny, Młody nie ma jakiegoś specjalnego swojego wiktu. I jemy wspólnie to samo, każdy jak umie, ten łyżką, ten nożem i widelcem a inny rączką. Nie karmię dziecia, bo sama jem w tym czasie, a on się od początku odnalazł w takim systemie. Może warto spróbować... Polecam.
            • aga-600 Re: nagle niejadek! 26.01.13, 22:35
              dzieki! mala je wlasciwie juz sama ale pory posilkow naszych i jej troche sie mijaja.sprobuje jednak to polaczyc.
    • aga-600 Re: nagle niejadek! 27.01.13, 13:12
      dziewczyny.... dzisiaj malej o 2 w nocy dalismy kache a potem o 5 wode z kubka niekapka.wybudzilasie calkowicie, plakala i wolala'to nie to' i nie chciala pic.moze kupie smoczek do butelki '1' i z niego podam wode.ale i tak musielismy dac jej kache bo byl straszny placz.byla naprawde glodana!!!!kurcze, nie myslalam ze bedzie az tak ciezko.poza tym nie chcemy robic cyrku w nocy.mieszkamy w bloku i bylaby pobudka w nocy wszystkich dookola.myslalam ze da sie ja jakos uspic, albo oszukac,albo tez przespi nocke......nie wiem jak temu zaradzic?nie wiem, czy zostawienie jej placzacej na dlugi czas jest wyjsciem?co w tej sytuacji radziecie kochane mamy? u was tez tak bylo?
      • anias2000 Re: nagle niejadek! 27.01.13, 13:42
        Kochana, nie stresuj się smile
        Nie od razu Kraków zbudowano. Jak oduczałam młodego od nocnego karmienia piersią to nie jedną noc przepłakaliśmy. Jeśli uważasz za stosowne, uprzedź sąsiadów, że mogą być nocne niepokoje i się więcej nimi nie przejmuj, to akurat najmniejszy problem. Zaczęłaś coś bardzo dobrego w ogólnym rozrachunku, co w tej chwili wydaje Ci sie straszne. Dobrze wiesz, że to dla dobra dziecka, nie po to, żeby go celowo męczyć czy głodzić, ale by uregulować rytm posiłków.
        Serce mamy płacze razem z dzieckiem i bardzo często jest głuche na logiczne argumenty smile i bardzo dobrze! Mała będzie płakać... Dużo... długo... i na wiele sposobów będzie próbowała osiągnąć swój cel. Dziwne by było, gdyby przyjęła to bez protestu. I ma do tego święte prawo.
        W takiej chwili /zwłaszcza nocą/ trudno zachować spokój, ale podchodź do niej ze zrozumieniem i max akceptacji. Wiem, rozumiem, kocham, przytulam, kołyszę w objęciach. Może nie od razu kołyszę smile mój musiał się najpierw wykopać nogami, strzelić z 10 fochów, rozedrzeć na pół osiedla, ale po jakimś czasie dał się już przytulić i jak się uspokoił to i wode wypił, i usnął spokojnie.
        I nie daj się swojemu sercu wink Dobrze robisz, głowa musi na ten czas przejąć kontrolę.
        Powodzenia.
        • aga-600 Re: nagle niejadek! 27.01.13, 13:56
          dzieki wielkiesmilepocieszajace jest to, ze nie ona jedna tak ma....... kupie chyba tylko smoczek do butelki do picia, zeby latwiej bylo ja oszukac, bo niekapek zaraz odrzucila.i probujemy dalejsmile))od wielu kolezanek slyszalam,ze dzieciaki zwyczajnie same zaczely przesypiac nocki.......tym to dobrzesmile
        • aga-600 Re: nagle niejadek! 27.01.13, 14:21
          o....to tez dobra metoda.pomyslalam tez tak o tej 5 bo mala calkowicie sie wybudzila ale przewazylo moje lenistwosad moze jakbym ja wziela z lozka i zaczelibysmy normalny poranek..... bedziemy probowali kazdej metody byle cos pomoglosmilewtedy mialaby pewnie wczesniej drzemke i wczesnij chodzila spac.a tak to zasypia 22, 23!!!! dzieki za podpowiedzi!dzialamysmile)))
          • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 27.01.13, 14:33
            Chyba musicie całosciowo pozmieniac nawyki smile
            Szczerze mówiąc to wcale nie wiem, o której dziecię powinno chodzić spać, ale 22.00-23.00 to chyba trochę późnawo. Wprawdzie większość kolegów Gosi tak chodzi spać, ale ona jeszcze w podeszłym wieku lat 5,5 sypia od 20.00 do 6.00, w wieku 2 lat to było od 19.00 do jakiejś 6.00-7.00 + sjesta.

            Na pewno poukładanie tego wszystkiego będzie od Ciebie wymagało sporo pracy, a lenistwo nie pomaga (wiem coś o tym, moja nadal zapieluchowana w nocy, bo mi sie nie chce wstawać i jej budzić na siusiu wink ). Ale to się opłaci na dłuższą metę. No bo pomyśl, jaka masakra będzie, jak młoda pójdzie do przedszkola...
      • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 27.01.13, 14:00
        Tak, u nas też tak było.
        5.00 to jest już rano. Ja bym ją "wstała" i dała normalne śniadanie, a potem już dalej kontynuowała poranek jak zwykle. I wiem, to jest okrutna pora do wstawania w niedzielę smile, ale z czasem Wam się te godziny poukładają. Jak młoda nie będzie miała tak łatwo, że kaszka w dziobek i może dalej spać, to zacznie wstawać coraz później. U Gosi przesunięcie godziny śniadania z 5.00 na 7.30 trwało jakieś 1,5 miesiąca.

        • adusia29tc Re: nagle niejadek! 27.01.13, 21:42
          Oj, ta woda, to za drastyczne zmiany. Zmniejszaj porcje o jakieś 10-20ml i/lub troszkę rozrzedź, tylko z tym rozrzedzaniem też musisz uważać i nie co noc, co 2-3, a więc bedzie to trwało, ale może unikniecie płaczu. Wspólne posiłki-rewelacja, wykorzystaj tą podpowiedź, pozwól jej też pomagać w szykowaniu, może coś ukradniewink sobie do zjedzenia.
          Gdyby niepokoiło cię niejedzenie, to jest jeden jeszcze (bardzo brzydki) sposób - jak dziecię wpatruje się w ulubioną bajkę, to zje wszystko, Ada chyba nawet smaków nie odróżnia, no i muszę się przyznać, że nie raz muszę ten sposób wykorzystać, rzadko, ale jednaksad
          Powodzenia w prowadzaniu zmian i CIERPLIWOSCI
          • aga-600 Re: nagle niejadek! 27.01.13, 21:58
            dzieki za rady..... bede probowala..... hania ogolnie dziasiaj jadla duzo ale tylko kaszki, dynie z indykiem, jogurt i zmielone bakalie, chleb, bulke, zolty ser, parowke cieleca, sok warzywno owocowy.to chyba nie jest malo ale jest calkiem anty na wszystko inne!!!!!! mase rzeczy probowalam jej przemycic ale nic z tego.na wszystko jest nie!!!! mam nadzieje, ze to przejsciowy bunt i staram sie zbytnio nie przejmowac.jadla sernik to podmienialam jej na bialy ser, poslodzony z owocami-wyplula, dostala dynie z indykiem.jadla.dolozylam pokrojonego pulpecika z indyka-wyplula.wszysko nie!!!! ale dzieki kochane mamy za rady.probuje dalej.....juz na spokojnie .moze cos mi sie uda a moze malej sie pozmienia......
            • aga-600 Re: nagle niejadek! 05.02.13, 02:09
              drogie mamy......prosze o przepisysmile moja corcia jada miesko tylko zmiksowane z dynia.innego nie......ewentualnie drobno posiekane w zupce.od dluzszego czasu zauwazylam , ze trzesie sie do miesa z bigosu!!! za kazdym razem jak jemy , domaga sie kawaleczkow mieska.i te jej bardzo smakuje. oczywiscie nie dajemy prawie dwulatkowin bigosu!!!!ale jakis kesek mieska dostaje i widac ze bardzo lubi.mam pytanie.....macie jakes pomysly, przepisy zeby zrobic cs takiego dla niej????? miesko moze duszone z kiszona kapusta czy cos takiego? w jaki sposob to zrobic,zeby bylo zdrowe, smaczne? szkoda, ze nie lubi mieska gotowanego...... macie jakies pomysly? bardzo dziekuje za podpowiedz! jest nadzieja , ze zacznie wcinac miecho! tylko, zeby to bylo we wlasciwy sposob przyzadzone.
              • mama-cudownego-misia Re: nagle niejadek! 05.02.13, 08:04
                Też nie lubię mięska gotowanego tongue_out

                Najprościej się przemyca dziecku nowe z czymś, co już zna - jak dajesz parówkę (nie cielęcą, to z podgardla robione, niestrawne zupełnie. Z szynki kupuj), to spróbuj ją pokroić i ugotować w sosie pomidorowym (puszka pomidorów albo przecier, szczypta soli, szczypta cukru, szczypta bazylii).
                Bigos to nie tragedia dla dziecka w tym wieku, tylko bym grzybów nie dodawała, jak maluch ma to jeść.
                Mięso bym spróbowała w sosach wszelakich, najlepiej słodko-kwaśnych: indyczek z brzoskwinkami, kurczaczek w malinkach, kurczaczek w ananasie, schabik ze śliwką... To żadna filozofia: bierzesz owoce dowolne, mogą byhć mrożone, trochę soli, trochę cukru, chwilę pogotować i gotowe.

                To jest 2-latek, może jeśc tak jak Wy. No może z wątróbka i grzybami (poza pieczarkami) bym jeszcze nie przesadzała, i drinków nie serwowała wink, ale cała resta... Chce bigosu, niech wcina.
              • anias2000 Re: nagle niejadek! 05.02.13, 08:18
                Jeśli je miksowane, to spróbuj może potraw z mięska mielonego. Mój kawaler metrykalnie starszy jest dwa miesiące od Twojej pannicy, ale też mięska jako takiego z kawałka nie zje /z wyjątkiem udka kurczaka do ręki, ale to tylko jak mu się spodoba. Mięsko musi być miękkie i wilgotne, wtedy zje/.
                Ale wcina gołąbki, kotlety mielone, pulpety, faszerowane papryczki, faszerowane ziemniaczki. Lubi małe pierożki z różnymi farszami w których przemycam mięsko /np 1.mięso, cebulka i kiszona kapusta; 2.mięsko, kasza gryczana i kiszony ogórek. Składniki przemielić, doprawić, można poddusić/ i wszelkiego rodzaju makarony, ryże i kasze z mięsnymi sosami. Lubi też domowe pizzerinki z mielonym mięsem lub dobrą wędliną, tarteletki na kruchym cieście /oczywiście z mielonym mięskiem/ zalane masą mleczno jajeczną - żeby poślizg był smile
                Polecam też domowe pasztety. Im bardziej ciapaty wkładasz do pieca, tym wyjdzie bardziej wilgotny i "do smarowania".
                Ostatnio furrorę zrobiła babka ziemniaczana /z mielonym mięskiem oczywiście/ - surowe starte ziemniaki, niewielka ilość mąki ziemniaczanej, cebulka, czosnek, mięsko mielone - wymieszać, doprawić, do formy na babkę ido pieca - początkowo na na 180, póżniej na 150 na ok 1h,30m.
                To tyle naprędce. może mi się jeszcze coś przypomni.
                A co do bigosu - Twoja córcia z tego co pamiętam, raczej delikatne smaki preferuje, ale ja bym dała spróbować jeśli ma ochotę. Mój wcina domowy, nieprzesadnie tłusty bigos i zadowolony, ale on lubi mocne smaki. Sensacji żadnych ze strony układu pokarmowego nie ma. Na początku były tylko" szybsze" - luźniejsze kupki po kiszonej kapuście, ale teraz to nawet niezauważalne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja