Do mam autyków - pytanie

26.01.13, 20:47
Witam,

mam pytanie, w jakim wieku obserwowałyście pierwsze niepokojące objawy autyzmu i co to było?
    • aga.n.f Re: Do mam autyków - pytanie 27.01.13, 16:57
      Dzisiaj, mając wiedzę taką, jaką mam, mogę powiedzieć, ze pierwsze objawy u Frania wystąpiły ok. 14 mies. Nagle Franula zaczął panicznie bac się wody i dużych przestrzeni. Musielismy z tygodnia na tydzień zrezygnować z zajęć na basenie, bo ze stresu kurczak strasznie wymiotowałsad
      Potem były różne drobiażdżki - fascynacja autkami, lampami itd. Dokładnie 2 tyg po 2 urodzinach na warsztatach terapeutycznych okazało sie, ze Franula tak samo lękowo reaguje na dzieci i wysokie dźwięki, jakie wydają. W ciągu pół roku objawy nasiliły się, doszły nowe, wszyscy nas uspokajali, że 'wczesniaki tak mają" itd. Jak mały miał 2 lata, 7 mies miał diagnozę funkcjonalną (mimo wszystkich dziwnych reakcji na naszą decyzje o jej przeprowadzeniu, postanowilismy ją zrobić, biorąc pod uwagę, ze zespół robiący diagnozę weźmie nas za przerważliwonych rodziców). Wynik - czr. Wdrożyliśmy terapię. 3 lata 3 mies. diagnoza kliniczna - autyzm dziecięcy.
      Jesli coś Cię niepokoi znajdź DOBRY zespół wielodyscyplinarny, który przeprowadzi diagnozę.
      • mamaantonki Re: Do mam autyków - pytanie 27.01.13, 20:50
        Aga, dzięki za odpowiedź. Waszą historię znamsmile To ja, mama Tosismile Ale mam pytanie o co dokładnie chodzi z fascynacją przedmiotami?
        • rewolka404 Re: Do mam autyków - pytanie 27.01.13, 21:08
          mamaantonki napisała:

          > Aga, dzięki za odpowiedź. Waszą historię znamsmile To ja, mama Tosismile Ale mam pyta
          > nie o co dokładnie chodzi z fascynacją przedmiotami?

          te mnie to zaciekawilo. sama mam 15-miesiecznego milosnika lamp big_grin
          • mamaantonki Re: Do mam autyków - pytanie 27.01.13, 21:30
            Rewolka, moja ma 16 miesięcy i tez lubi lampy, zawsze jej pozwalam pstryknąć kontakt, jak wchodzimy czy wychodzimy z pomieszczenia. Ale kocha też misie, kaczuszki, psy, biedronki, książeczki. Ja się zastanawiam gdzie jest granica między zwykłym zainteresowaniem dziecka a groźną fascynacją? No bo niektóre autystyczne dzieci lubią mechaniczne zabawy np. otwieranie i zamykanie drzwiczek w szafce. Ale chyba każde dziecko ma taki okres, że lubi się tak bawić, tak jak wkładać coś do pudełka i z niego wyciągać.
          • aga.n.f Re: Do mam autyków - pytanie 27.01.13, 22:07
            Jeden objaw to pikuś. Chodzi o wiele objawów z różnych płaszyzn. Na blogu Frania opublikowałam jego diagnozę funkcjonalną i kliniczną, mozesz poczytać.
        • aga.n.f Re: Do mam autyków - pytanie 27.01.13, 22:12
          mamaantonki napisała:

          > Aga, dzięki za odpowiedź. Waszą historię znamsmile To ja, mama Tosismile Ale mam pyta
          > nie o co dokładnie chodzi z fascynacją przedmiotami?

          okismile

          A fascynacja przedmiotami, Franc np potrafił bawić sie przez 20 min następujaco:
          brał 2 autka
          nr 1 kłdł na ławie
          nr 2 dawał mi
          potem nr 1 z ławy przynosił mi
          nr 2 ode mnie kładł na ławę
          i tak jak w transi przez 20 min
          zero zabaw tematycznych
          zero zabaw symbolicznych
          od 2 r.ż. nie nawiązwał kontaktu wzrokowego w ogóle, ale tu wszystkich zmyliło to, ze zaczął nosic aparaty słuchowe. Wszyscy mówili "młody zaczął słyszeć, dlatego nie patrzy na twarz rozmówcy".
          No i rytuał zasypiania. Wystarczyło wyamać się ze schematu a młody wymiotował strasznie..Kazdy nasz wyjazd oznaczał wymioty u Frania.
          Kompletnie nie akceptował zmian.
          Nawet zmiana typu: auto jedzie, auto stoi na światłach powodowało u niego panikę.
          Nigdzie nie ruszalismy sie ze kilku pieluch do łapania wymiocin.
          W ub roku nie mógł patrzec na padający deszcz czy snieg. Jak zaczynało padać, musieliśmy spuszczac rolety w oknach
          itd
          itd
    • yula Re: Do mam autyków - pytanie 27.01.13, 21:39
      wejdz na forum inny świat, tam takich i podobnych pytań trochę jest. Ja u swojego "na bieżąco" nie widziałam nic niezwykłego, bo to pierwsze dziecko i nie miałam porównania. Z perspektywy czasu "widzę" zaburzenia SI, od urodzenia lubił gwałtowne ruchy itp. Co do autyzmu nic mnie nie niepokoiło specjalne. Dopiero po diagnozie dopasowały sie drobiazgi. Nie specjalnie umiał bawić sie zabawkami, nie lubi zmiany planów itp. Nie miał fazy na układanie przedmiotów, chociaż miewa fazy na jakieś zachowania.
    • anias2000 Re: Do mam autyków - pytanie 27.01.13, 22:29
      Mamaantonki,
      wahałam się, czy Ci odpisywać, bo diagnozy jeszcze nie mamy. Po kilku wstępnych spotkaniach z psychologiem i psychiatrą dziecięcym czekamy na termin w Synapsis.
      Zaniepokoiło mnie nagłe zatrzymanie, wręcz regres mowy oraz unikanie kontaktu wzrokowego, było to w wieku 19 miesięcy. Później doszło piszczenie, bieganie w kółko, machanie rączkami, fiksacja na ruchu wirowym /bączki, kółka samochodów, zakrętki od słoików, które wprawia w ruch/.
      W tej chwili /22miesiące/, nie ma problemu z kontaktem wzrokowym ale niestety mowa stoi w miejscu. Nie pokazuje paluszkiem ani rączką, nie dzieli pola uwagi, z uporem maniaka kartkuje książeczki i gazety bez ich oglądania. Boi się panicznie niektórych dźwięków.
      Jeśli coś Cię niepokoi znajź dobrego psychologa dziecięcego, który doradzi co robić, gdzie sie udać. Ale nie koncentruj się na problemie. Zostaw diagnozę specjalistom. Ty jesteś Mamą od kochania dziecia takim jakim jest. No nie? Spędzajcie razem dużo czasu na tym, co wam sprawia przyjemność i pogłębiajcie więzi.
      Pozdrawiam.
    • maja_wro Re: Do mam autyków - pytanie 28.01.13, 00:01
      Ja zauważyłam w wieku 17 miesięcy pierwszy niepokojący objaw. Synek nauczył się chodzić i zaczął chodzić z jednego punktu do drugiego powtarzając te same czynności. Trochę podobnie jak pisze aga.n.f.
      U nas było to - brał klocek do buzi, szedł do drewnianego konika, wyjmował klocek z buzi, klepał konika tym klockiem po grzbiecie, zawsze tak samo, i wracał. I tak w kółko. Przy tym chodząc machał rękami przed sobą.
      W tym samym czasie - krzyk na spacerach i w komunikacji miejskiej. Albo mruczenie czy powtarzanie sylab i kręcenie głową przy szumach (suszarka, pralka, czajnik, inhalator).
      Diagnozy też nie mamy.
      W sumie na polecanym już forum Inny Świat był ostatnio podobny wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,10034,141935035,,Pierwszy_niepokojacy_objaw_.html?v=2
      • mamaantonki Re: Do mam autyków - pytanie 28.01.13, 00:28
        Poczytałam forum "Inny świat".

        Chyba trochę sama niepotrzebnie się zadręczam. Moja córka ma 16 mies (13 korygowanych) i właśnie stawia swoje pierwsze kroki.Reaguje na imię, ma piękny kontakt wzrokowy, jest przytulaśna, Palcem pokazuje od jakichś czterech miesięcy. Na początku pokazywała coś żeby jej powiedzieć co to. Teraz na pytanie "gdzie jest...?" pokazuje palcem. Wskazuje osoby, rzeczy, części ciała. Uwielbia książeczki. Mówi kilka słow, jak robi kilka zwierzątek. Gest papa łączy z werbalnym "papa". Kosi, kosi robi od bardzo dawna, od dawna pokazuje jaka jest duża. Czesze włosy swoją szczoteczką, karmi nas i misie, "rozmawia przez telefon",rozumie polecenie daj czy przynieś. 1,5 mies temu psycholog była zachwycona. Sortery to dla niej pikuś, proste puzzle drewniane z uchwytami też włoży tam gdzie trzeba.

        Co mnie niepokoi? To, że lubi powtarzać czasem czynności. Np oglądając książeczkę 5 razy pokaże mi na biedronkę aby usłyszeć, że to biedronka. No i czy ona powinna się już interesować innymi dziećmi? Bo je zupełnie niemal ignoruje. Chyba, że mają coś fajnego w ręcesmile Kiedyś bała sie odkurzacza, blendera etc, ale jej przeszło. Nie płacze przy ich dźwiękach a odkurzacz już ogląda i dotyka z zaciekawieniem. robi mi histerie od niedawna, gdy coś jest nie po jej myśli, ale to chyba normalny etap dorastania.

        Chyba większy problem jest we mnie i w strachu przed tym, co nam jeszcze wylezie z wcześniaczych problemów. Tośka ur. się w zamartwicy, niedotleniona, miała wylewy III stop. Rehabilitowana do 12 mies, bo jak miała 11 to zaczęła raczkować i neurolodzy kazali przerwać i pozwolić jej na to by sama opanowała chodzenie. Ja się ciągle czegoś boję. A to zabuzreń SI, a to autyzmu, a to jeszcze czegoś innego..
        • maja_wro Re: Do mam autyków - pytanie 28.01.13, 09:59
          Dobrze, że Cię to trochę uspokoiło smile
          Z tego, co piszesz to mój synek w wieku 16 miesięcy był daleko w tyle. A nawet powiem - jest daleko w tyle w niektórych sferach. Palcem dalej nie pokazuje, naśladuje od bardzo niedawna (ma prawie 2,5 roku). Puzzle układa wg kształtów - jeśli puzzle mają różny kształt i się ich nauczy to układa bardzo szybko, nawet obrazkiem do spodu. Wręcz zaskakuje nas w tym swoją sprawnością. Ale kiedy puzzle mają choćby 2 czy 3 elementy w takim samym kształcie i chodzi o dopasowanie obrazka np. głowa na górze, nogi na dole to za nic nie da rady, żadne sugestie nie pomagają.
          Jeśli chodzi o dźwięk odkurzacza to u nas było na odwrót. Nie wiem, czy tak jest w przypadku dzieci autystyznych, ale mój synek jak był mały w ogóle nie bał się odkurzacza i innych szumów, a teraz jest panika. Nie mówię o tym, co się działo jak kiedyś okap włączyłam.
          Co do kontaktów z rówieśnikami to słyszałam, że tak małe dzieci bawią się jeszcze obok siebie a nie razem. A toleruje obecność innych dzieci?
          Mój synek do tej pory jak widzi na dworze jakieś dzieci to chce wracać do domu.
          • mamaantonki Re: Do mam autyków - pytanie 28.01.13, 11:57
            Tak, raz w tyg zabieram ją na zajęcia muzyczne dla maluszkow i staram się możliwie często spotykać z koleżanka która ma córkę w podobnym wieku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja