do mam skrajnych wcześniaków

04.02.13, 12:44
Mam do was takie pytanie; jak przebiegał rozwój waszych dzieci czyli kiedy złapały kontakt wzrokowy, co potem i w jakiej kolejności? Trochę zaczyna mnie martwić że Emilka się uśmiecha jak się do niej mówi ale nie łapie kontaktu wzrokowego. Wodzi wzrokiem ale na chwilkę, ciężko się jej skoncentrować. No i to "mielenie" językiem też mnie martwi. Jak zasypia to czasami zadrży jej nóżka, czy to już przepowiada padaczkę? Staram się opanować z czarnowidztwem, wiem że co ma być to będzie. A może wasze dzieci też miały trudny początek a potem jakoś ruszyły?
    • lazy_lou Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 13:19
      jestem czytaczem z doskoku ale mysle ze wiecej info bys uzyskala, gdybys napisala w jakim wieku jest mala.

      drzenie konczyn niczego nie musi zwiastowac- zazwyczaj to niedojrzalosc ukl. nerwowego.

      co do reszty- nie wiem, bo nie napisalas ile Emilka ma.

      Czarnowidztwo opanuj, szukanie zlych wiesci w necie tez smile
      Z doswiadczenia wiem, ze to nie poplaca wink
    • ankaicyganka Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 13:19
      a w jakim wieku jest Twoja córcia?
      • 66marysia Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 13:58
        przepraszam tak piszę jakby każdy znał Emilkęsmile Ur. w 24 tc, ma 6 ms. czyli 2.5 korygowanych. Jest po zespoleniu jelit, usg głowy jak po wylewie 1 st. (chociaż początkowo była mowa o 3). w szpitalu spędziła 5.5 ms. a z inkubatora wyjęta po 4 ms. Rehabilitant mówi o wzmożonym napięciu, odchylaniu główki do tyłu. Po takich przejsciach jest nerwowa, choć widzę postępy.
    • phere_nike Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 13:57
      Anita,
      drzenie konczyn - moim zdaniem nie musi nic zwiastowac, niedojrzalosc układu nerwowego+długie przejscia szpitalne, z czasem sądzę że minie. Brak kontaktu wzrokowego - Prost jakos sie odniósł? Czy ona moze zle widziec z powodu tgo wylewu w oku?
      Jakie Emilka miała wylewy w mózgu? II czy III?
      • 66marysia Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 14:03
        właśnie Prost się do tych latających oczek nie odniósł, bo mała tam spała. Rehabilitantka zwróciła nam na to uwagę. Powinna widzieć choć ten wylew w lewym oku przeszkadza.
        Patrzę na nią i się boję co będzie.
        • phere_nike Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 14:29
          Anitka,
          ten strach to jeszcze długo Ci bedzie towarzyszył. Oj znam to. Kazde odstepstwo, nieprawidłowosc w moim mniemaniu wywolywała taki lęk ze hej. Robicie co mozecie i nic wiecej nei ejstes w stanie - rehabilitacja, lekarze, tulenie, przytulanie, noszenie, bliskosc.
          Mam nadzieje ze dzien po dniu kolejne obawy beda odpadac. Tego Ci zycze z całego serca.
    • anias2000 Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 14:38
      Znalazłam stary kalendarz. Synek z 28 tyg. Wiek podaję w miesiącach korygowanych:
      fiksacja wzroku na paskach/czarno-białe obrazki/: 2, 5 - 3 mc
      kontakt wzrokowy: 3,5 mc
      wodzenie wzrokiem 4,5 mc
      uśmiech społeczny: 5 mc
      podnoszenie główki w lezeniu na brzuchu: 7mc
      chwytanie zabawek położonych na brzuszku lub klatce: 6 mc
      obrót z brzuszka na plecy: 9 mc
      Prostowanie rączek w łokciach w leżeniu na brzuszku: 10mc.
      obrót z plecków na brzuszek i turlanie:10mc
      lęk separacyjny: 10 mc
      czołganie:11 mc
      siad z leżenia bokiem, pozycja do raczkowania: 11 mc
      raczkowanie, siad przez rotację miednicy: 12mc
      wstawanie przy meblach:14 mc
      chodzenie przy meblach krokiem dostawnym - 14,5 mc
      wstawanie samodzielne 16 mc
      chodzenie samodzielne: 16,5mc
      Mowa:
      głużenie do 6 mc:
      ciągi sylab: do 14mc
      pierwsze słowa: ??? chyba dopiero teraz - 20 mc.
      Nie wiem, co by Cię jeszcze interesowało.
      Napisałam to co napisałam, ale czytaj to z przymróżeniem oka. Chyba najgorszą naszą /mamusiek/chorobą jest chęć porównywania naszego dziecka z innymi. Czy już się mieści w siatce, czy jeszcze załapie się na jakieś górne widełki itp, itd. A może lepiej wyluzować. Jest jakie jest. Jedyne w swoim rodzaju. Nasza rehabilitantka kazała mi schować na najwyższą półkę wszystkie poradniki, zeby mnie nie korciło zaglądanie w tabelki.
      Nie zamartwiaj się, czarnowidztwo niewskazane. Każde dzieciątko inne i mało które rozwija się książkowo.
      A ruchy nóżką przy zasypianiu - mój długo tak miał. Teraz jak zasypia to i nóżki i rączki chodzą właśnym życiem smile
      • 66marysia Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 14:49
        to wyczerpująca odpowiedź. Zżera mnie niecierpliwość-to pewno zła cecha przy wcześniaku. Wiedza na temat tego jak dzieci z tego wychodzą też nie pomaga. Wiem, powinnam jej dać czas bo po takich perypetiach układ nerwowy musi dojść do ładu. Na dodatek kolki nie pomagają nam w uspokojeniu się.
        Z dobrych info; lepiej je, ładnie przybiera od tyg., śpi w nocy, uśmiecha się częściej, wzmożony odruch moro po przyjściu do domu minął.
    • mamaantonki Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 19:30
      iMoja córka- 27 tydzień, wylewy III stop, laserowo leczona retinopatia, ciężka zamartwica, niedotlenienie. Miała wzmożone napięcie. Rehabilitowana do roczku.
      kontakt wzrokowy -4 miesiące
      usmiech- 5 miesięcy
      głośny smiech - 6,5 miesiąca
      obroty z pleców na brzuch- 7 miesięcy
      sylabizowanie -niecałe 10 miesięcy
      Raczkowanie i samodzielne siadanie- 11 miesięcy,
      wstawanie-11,5
      chodzenie przy meblach 12
      pokazywanie palcem -12 miesięcy
      teraz ma niecałe 17 miesięcy i wreszcie zaczyna chodzić sama, za jeden palec chodzi już od prawie dwóch miesięcy Mówi: tata, mama, kaka, dziadzia, papa, baba, to, tu, nasladuje odgłosy auta, kury, owcy kaczki i krowy. Ale potrafi rozróznić ok 30 zwierząt, pokazać częsci ciała, sprzety domowe etc.
      • mamaantonki Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 21:05
        I ja podałam wszędzie wiek urodzeniowy, czyli do korygowanego wszędzie tzreba odjąć po 3 miesiące
        • mamaantonki Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.02.13, 21:16
          No i się pomyliłam. Na 4 miesiące urodzeniowe Mała wodziła wzrokiem a kontakt wzrokowy zaczęła utrzymywać troszkę później.

          Jeśli Cię to pocieszy to napiszę Ci, że Mała długo nie chciała głowy dźwigać, długo w oczach był widoczny "syndrom zachodzącego słońca", długo się nie chciała obracać z brzucha na plecy. Właściwie ok 10 miesiąca zaczął się przełom- zaczęła sylabizować, potem siedzieć stabilnie posadzona, mając 11 mies siadała i raczkowała, za dwa tyg wstała w łóżeczku. Potem bardzo poszła intelektualnie do przodu. Od miesiąca próbuje sama chodzić, jeszcze więcej raczkuje, a na nogach tylko krótkie dystanse, ale nie jest rehabilitowana już 5 miesięcy.
          • ela213 Re: do mam skrajnych wcześniaków 05.02.13, 11:54
            Wiem z doświadczenia,że urodzenie 24 a 27 t.c. to ogromna różnica w osiągnięciach dzieci.Miałam porównanie Michalinka 24t.c. a jej kolega(poznany na oddziale)28t.c.Michasia robiła wszystko po Norbercie jakieś 3 do 4 miesięcy później.Teraz chodzi do zerówki i nadal goni rówieśników. Jak patrzę na jej rysunki to koszmar ale wierszy i piosenek uczy się błyskawicznie.Zapamiętuje informacje i wyskakuje z nimi jak z kapelusza.
            Życzę Emilce i Tobie wytrwałości i trzymam kciuki.
            • mamaantonki Re: do mam skrajnych wcześniaków 05.02.13, 16:19
              A ja się nie do końca zgodzę, bo znam przypadki dzieci z 24 czy 25 tyg. które wiele rzeczy robiły szybciej niż moja córka. Np jedna dziewczynka zaczęła chodzić mając 14,5 mies urodzeniowego a 11 korygowanego.
              każde dziecko to jeden wielki indywidualizm i wiele zalezy nie tylko od wieku, ale od startu (czy były wylewy i jakie, niedotlenienie, zamartwica, długa tlenoterapia opóźnia rehabilitację).
    • mamusianatusi Re: do mam skrajnych wcześniaków 05.02.13, 14:09
      Każde dziecko rozwija sie w tempie indywidualnym i nie ma co porównywać,bo nie dosyc że te nasze "wielkoludy" miały cięzki start,to jedno było krócej,drugie dłuzej w szpitalu,a to ile dziecko przebywa w szpitalu ma ogromny wpływ na jego rozwój.I kochana nieważne kiedy mała zacznie sledzic wzrokiem-najważniejsze by w ogóle zaczęła...
      Mój Krzys 25tc. po laseroterapii jakoś około 5 msc. zaczął wodzic wzrokiem,co nie oznacza,że jesli Twoja jeszcze nie wodzi to cos jest nie tak....byc może potrzebuje wiecej czasu,a "trzęsienie nózką" to jeszcze nie padaczka,z reszta u każdego inaczej sie objawia.Widzisz u mojego synka "padaczka objawiła się dopiero gdy miał równo rok,a pisze to w cudzysłowi,ponieważ atak miał jedynie dwa razy,w odstepie czasu pieciominutowym,eeg miał robione ze 3 razy i padaczki nie wykazało,leczony nie jest,ma juz 9,5 roku i jest ok .Lekarze mówią róznie-jeden mówi,że był to typowy atak padaczki (stracił przytomność,zesztywniał,zsiniał i trzymało go tak ze 3 minuty),inny mówi,że u wczesników się tak czasem zdarza,że atak ma jedynie raz w życiu,a inny że człowiek może byc niby całkiem zdrowy ,az pewnego dnia-czasem nawet po kilkunastu latach złapie atak i od tej pory atak padaczki bedzie na porzadku dziennym,jeszcez inny neurolog prosił bym opowiedziała dokładnie jak przebiegał atak padaczki u synka a jak u córeczki,bo lekarze tak naprawde ciągle się uczą.Córcia moja miała jedynie slinotok i oczy uciekły jej do tyłu i to tez był atak padaczki,innym razem dostała drgawek, a neurolog stwierdził że drgawki do 4 roku zycia w okresie wyczerpania organizmu uważa sie za "normalne"....A no i oczywiście eeg tez nigdy padaczki nie wykazało.... Więc z tym spokojnie....
    • mamusianatusi Re: do mam skrajnych wcześniaków 05.02.13, 14:27
      Krzyś rozwijał sie bardzo nieharmonijnie,ponadto wiek mu zawsze korygowaliśmy
      4 mies. (ur.7,5 mies)w pozycji na brzuchu unosił głowę chwiejnie
      -skupiał wzrok na twarzy badającego przez chwilę
      5 mies. (ur. 8,5 mies.)wydawał kkrótkie dźwięki gardłowe
      -śledził wzrokiem osobę poruszającą się
      -reagował mimiką na kontakt z badającym
      6mies. (ur. 9,5 mies.)utrzymywał głowę w pozycji siedzacej
      -bawił sie rekami,odpowiadał usmiechem na usmiech
      7. (ur.10,5 mies.)mies.utrzymywał głowe w pozycji siedzacej
      -w odpowiedzi smiał sie głosno i gaworzył
      8mies. (ur.11,5 mies.)w pozycji na brzuchu opierał sie na przedramieniu
      -podciagany do pozycji siedzacej unosił głowe i ramiona
      -wydawał okrzyki radosci,chwytał grzechotkę i obracał nią
      -obracał sie z pleców na brzuch i odwrotnie
      -trzymany pionowo utrzymywał częściowo cieżar ciał
      itd,itd,itd.Dziś ma 9,5 roku i wszystko jest ok.Małymi kroczkami,a do celu.Wszystko bedzie dobrze smile
      • 66marysia Re: do mam skrajnych wcześniaków 05.02.13, 16:20
        Wiem że dzieci nie da się porównać i też wiem że ich historia szpitalna ma duże znaczenie. W mojej głowie jednak tkwiło przekonanie że opóźnienie z rozwojem może być ale nie takie jakie mamy na tym etapie. Z tego co piszecie faktycznie jest różnie, co mnie poniekąd uspokoiło, zwłaszcza że widzę malutkie postępy; ma coraz więcel chwil gdzie jest zadowolona i uśmiecha się całą buzią jak do niej mówie-ale nie patrzy na mnie. No cóż dajmy jej czas.
        • t.tolka Re: do mam skrajnych wcześniaków 05.02.13, 21:51
          Milosz 28 tc, 880 gr.
          10 m-cy w stanie wegetatywnym, bez kontaktu. Po 10 m-cu, czyli 7 korygowanym zmiana metody rehabilitacji, skok rozwojowy.
          dzis prawie 10latek, samodzielny, fajny. Niemniej wg standartow niepelnosprawny.
          Tez zabrzanski.
          Przez te 10 m-cy wszyscy lekarze mi powtarzali, ze przepadlo, patrzyli wspolczujaco, kazali odpuscic. Moj przyjaciel pediatra-neonantolog nic nie mowil, tylko byl. Nie byl w stanie pocieszyc, ale nie dolowal.
          no i popatrz.
          • mamusianatusi Re: do mam skrajnych wcześniaków 05.02.13, 22:45
            tolka no i oby wiecej takich historii...Moja Natuśka duża się urodziła,bo 34tc.,waga 2140gr.,a jednak gdy miała rok to lekarze rece rozkładali,nawet w oczy powiedzieli,że z tego dziecka nic nie będzie-"leżąca roślina" i basta.Kazali kupic poduszkę do obkładania,by odleżyn nie miała.Kupiliśmy oczywiście poduszkę, na szczęście sie na niedługo przydała ,no i dziś moja "leżąca roślina" ma niepełne 4 latka, samodzielnie siedzi,ostatnio zaczeła raczkować-jakoś dziwnie bo zamiast nóżki i rączki przestawiać,to przeskakuje do przodu jak żabka wink ,gdy ją postawie to stoi,trzymana pod paszkami kroczy,no i tak sobie mysle że jeszcze z rok,może dwa i będzie biegała ,z resztą nieważne kiedy !

            Aaaa no i marysiu jeszcze tak na pocieszenie,skoro juz mowa o Natalce.Taka duża dziewczyna sie urodziła i stara tygodniowo,a śledzić zabawkę zaczęła mając około 7 mies..... baaaa ,nawet jedna okulistka mi powiedziała,że moje dziecko ma nerwy w obu oczach porażone i praktycznie nic nie widzi ,a ona widzi i to całkiem nieźle!
            Więc widzisz duże dzieci maja opóźnienia, więc Emilka potrzebuje tym bardziej czasu wink
          • bardzo_luba Re: do mam skrajnych wcześniaków 04.03.13, 21:04
            t.tolka
            powiedz, jaka to byla zmiana metody rehabilitacji. Z jakiej na jaka? Zmiana lekarza, rehabiltanta tez czy dotychczasowy doszedl do wniosku, ze trzeba zmian?

            Poza tym gratulacje dla synasmile
    • joann.a1974 Re: do mam skrajnych wcześniaków 06.02.13, 12:47
      Witaj, moja Hania (wylewy I i II/III stopień,, 3,5 miesiąca szpital) - rozwijała się z opóźnieniem w stosunku nawet do wieku korygowanego. Nie mam tu zeszyty z notatkami, ale wydaje mi się, że ten taki kontakt wzrokowy, taki dłuższy miałyśmy w okolicach jej drugiego miesiąca korygowanego, czyli jak w sumie miała 5,5 urodzeniowego. Na rok urodzeniowy - nie siedziała, nie raczkowała, nie wstawała - jedynie pełzała. W wieku ok 16 miesiąca życia mieliśmy diagnozę od psychologa - opóźnienie około 3 miesięcy w rozwoju. Z mową ruszyło po 2 życia. Dziś ma 2,5 roku porusza się z prędkością światła, komunikuje się doskonale, recytuje proste rymowanki. Już przestaliśmy przeliczać jej wiek urodzeniowy na korygowany. We wrześniu zamierzam ją puścić do przedszkola. Jej rozwój przebiegał tak nieharmonijnie porównując do dziecka donoszonego - przy mojej Oli - otwierałam książkę o rozwoju dziecka i wszystko zgadzało się idealnie. Drżenia o których pisałaś - u nas też były - już w domu, a to rączka, a to nóżka, albo bródka. A odruchy moro były jeszcze w okolicach 7-8 miesiąca życia, i napięcie wzmożone, i mniejsza sprawność prawej rączki - mówiono nawet, że może być niedowład. Dziś jest jak zdrowe, donoszone dziecko, poza bliznami w różnych miejscach, śladach po maseczce na nosku, nie można dostrzec u niej oznak wcześniactwa. Pewnie, że każde dziecko jest inne i trzeba bacznie obserwować i lepiej być nadgorliwą niż coś zaniedbać. I nie piszę, że Hania jest dziś cudnym, zdrowym dzieckiem żeby się przechwalać, tylko żebyś miała wiedzę o przypadkach skrajników, które poradziły sobie z trudnym startem. Trzymam mocno kciuki za Twoją córcię - czasem tu zaglądam, choć już rzadziej, pamiętam o Emilce i szukam wiadomości od Was. Ten 24 tydzień jest mi szczególnie bliski sercu.
      Serdeczności i bądźcie wytrwali. I dbaj o siebie.
    • mamakingalenki Re: do mam skrajnych wcześniaków 15.02.13, 15:22
      Witam, moja córcia 28tydzien 1190g 39cm, ma teraz 15 miesięcy 12 miesięcy korygowane ( jutro powinna skonczyc rok) kiedy miała 7 miesiecy urodzeniowe 4 korygowane rehabilitantka u której bylismy tylko kilka razy (była bardzo nie mila dla nas) twierdziła że lenka nie skupia uwagi tylko rozgląda się do okoła, dziś moja córcia prawie chodzi to znaczy zrobi sama 2-3 metry jak sie skupi. Jest prawdziwym łobuziakiem skupia uwagę najbardziej na tym czego nie można jak np otworzyc szafe i powywalać ubrania jak na rok rozwija sie prawidłowo fizycznie nie dogoniła rówieśników ale za to wzrostem przegoniła nosi ubranka 86/92 waży 11,5 kg
      Psychicznie te rozwija się dobrze mówi mama tata nie daj oko no i wiem ze to rozumie, wykonuje polecenia brawo, papa, koci koci, tu tu sroczka,daj, wrzuca kształty do sorterów fakt że wszystko probuje wrzucać przez kółko ale to szczegół, sprząta zabawki chociaż wywali dwa pedełka zabawek a posprzata tylko dwie zabawki ale przynajmniej coś ;d, wskazuje paluszkiem na oko i nos, jak chce by jej włączyć muzykę to przynosi pilot lub telefon i zaczyna tańczyć.
      • 66marysia Re: do mam skrajnych wcześniaków 15.02.13, 20:24
        No nam raczej się nie wydaje ze mała ma takie latające oczka. Są momenty kiedy patrzy w jeden punkt a nawet na moment zatrzyma wzrok na mojej twarzy-tak mi sie wydaje. Dziś na mój głos zareagowała szukając mamy-albo mi się wydaje. Czekam aż zacznie to robić częściej bo ja jestem jakimś niedowiarkiem i mam niedosyt. Mąż, babcia mówią ze zaczyna patrzeć a ja ciagle nie jestem pewna. Dziś byliśmy na badaniu słuchu we śnie-oczywiście ze nam się nie powiodło bo Emilka nie śpi w ciagu dniasmile
        • pusia20 Re: do mam skrajnych wcześniaków 30.03.13, 12:43
          Nasz misiek urodził się w 32 tygodniu żadnych wylewów, problemy z płuckami i żołądkiem ale to mało ważne ważne jest to że jedno oczko latało mu w bok zero przewracania się na boki a kontakt wzrokowy hm nie dość że myślałam że ma zeza rozbieżnego to w dodatku że jest ślepy bo kontaktu nie było żadnego do 4 miesiąca. Nie wodził za żadną zabawką, kiwał się na boki mielił językiem non stop i miał zaciśnięte piąstki (syndrom wcześniaka) śmialiśmy się bo nieraz tak układał rączki że wyglądał jak by się modlił. Reszty nie opisuje bo tego jest za dużo. Okazało się że moje dziecko nie lubi zabawek on na urodziny dostaje komplet prawdziwych kluczy i jest pisk szczęścia, zaciśnięte piąstki wyleczyłam sama dając mu butelkę tommee tippee więc 4 miesięczne dziecko piło mleko samo. Rehabilitacji nie mieliśmy bo rodziłam w matce polce w łodzi czyli martw się sam powiedzieli nam tylko na 15 min spotkaniu co mam robić. Rada której ja nie dostałam nie martw się co będzie bo za 2 lata jak ja obudzisz się przy zdjęciach swojego dziecka ze stwierdzeniem ja tego nie pamiętam. Zapomnij o lekarzach co kol wiek będzie zawsze da się coś zrobić. Moi znajomi mają syna po wypadku lekarze powiedzieli im że dziecko nie przeżyje miesiąca a jeśli nawet to będzie warzywko jak tylko było to możliwe zmienili szpital. Chłopak ma 21 lat pokończył szkoły a w zeszłym roku zrobił prawko. Znajoma ma syna z autyzmem lekarze nie dawali mu żadnych szans na normalne życie. Ma prace własne mieszkanie skończył pedagogikę. Ciesz się nią każdą chwilą nie zamartwiaj się ja bardzo żałuje że straciłam tyle czasu na bzdety zamiast nosić syna to trzymałam go w leżaczku albo na podłodze obserwując co i jak robi jak by był królikiem doświadczalnym. Jeśli będzie miała problemy ze wzrokiem to i tak nic nie zrobią przed ukończeniem roczku a jeśli będzie miała to co z tego ona żyje matko jak przeczytałam ile miała tygodni jak się urodziła pomyślałam sobie tylko jedno ona żyje smile i to jest cudowne nic po za tym się nie liczy Co kol wiek się stanie ona nadal będzie żyła. Jestem wolontariuszką fundacji wcześniak w moim mieście 2 tygodnie temu dostałam telefon od siostry taty maluszka który urodził się 24 tygodniu dziecko miało wylew na jedną stronę było w bardzo ciężkim stanie i pani pytała mi się czy mają ją zarejestrować bo dziecko nie przeżyje nawet 2 dni. Tego nie da się opisać co człowiek czuje słysząc takie słowa. Twoja córka przeżyła a reszta to tylko drobne przeszkody. Nie zamartwiaj się tylko ciesz tym co najważniejsze tym że ona żyje i tylko to się liczy.
    • aniakk29 Re: do mam skrajnych wcześniaków 24.03.13, 00:52
      Jestem mamą wcześniaka z 32 tyg (ale to nie ważne z którego bo kiedyś usłyszałam że nie wcześniactwo jest zagrożeniem tylko wylewy jakie przeszło dziecko). Moja córka miała wylew 3 stopnia (po którym dzisiaj pozostały poszerzone przestrzenie podtwardówkowe i rogi przednie bez żadnego znaczenia klinicznego). Ma 21 miesięcy mówi WSZYSTKO ( zaczyna składać zdania) jest bardzo mądrą i bystrą dziewczynka. Zaczęła siedzieć dopiero w 9 miesiącu a potem poszło wszystko błyskawicznie (raczkowanie i poszła na własnych nogach 5 dni przed roczkiem). W 7 miesiącu było podejrzenie zespołu westa-wykluczone (robiła nas w konia i się dobrze przy tym bawiła). Do dziś ma drgania nóg i rąk podczas zasypiania a nieraz aż ją podrzuci do góry (moje podejrzenie padaczka mikloniczna) - eeg prawidłowe stwierdzone miklonie fizjologiczne i z tego wyrośnie. Dodam iż na początku miała brak napięcia mięśniowego na brzuszku i z tego powodu bardziej pracowała pleckami i pojawiło się patologicze napięcie na pleckach i odginanie głowy do tyłu (całe ciało wyginało się w księżyc) to nas męczyło dosyć długo i do dziś nieraz śpi w takiej pozycji. Też długo nie łapała kontaktu wzrokowego a uśmiechała się jakby za mnie. Co mnie jeszcze martiło to że zapatrywała się w jeden punkt (wyrosła z tego). W lutym byłyśmy na ostatniej kontroli u neurologa i pani doktor stwierdziła że jest zdrowym i mądrym dzieckiem i nie jest potrzebna dalsza opieka neurologiczna. Była zdziwiona tym jak Emilka dużo mówi. Jeżeli chcesz pogadać to moje gg 5735809. Wiem co przeżywasz widząc każdy niepokojący objaw bo ja jestem taka sama i chyba nigdy nie przestanę się martwić co przyniesie jutro, nawet jak ktoś mi mówi że jest wszystko ok. Takie po prostu jesteśmy smile Życzę zdrowia dla Malutkiej!
      • mamusianatusi Re: do mam skrajnych wcześniaków 25.03.13, 10:07
        aniakk29 napisał(a):

        > Też długo nie łapała kontaktu wzrokowego a uśmiechała się j
        > akby za mnie. Co mnie jeszcze martiło to że zapatrywała się w jeden punkt (wyro
        > sła z tego).


        Moja panienka również zapatrywała się w jeden punkt i tez mnie to martwiło bardzo. Dr neurolog powiedziała ze to może byc objawem padaczki i odkąd zaczęłam podawac jej depakinę przestała sie zawieszać.EEG miała robione dwa razy i padaczki nie wykazało.W chwili obecnej nie dostaje leków przeciwpadaczkowych i sie nie zawiesza. Ataki padaczki miała 3 razy,ale tylko w okresie choroby-dr. mówi że sprowokowane zapaleniami płuc i ze do 4rż w okresie osłabienia organizmu drgawki uważa się za "normalne".
      • aleksandrajurek Re: do mam skrajnych wcześniaków 28.03.13, 09:28
        synek nie zostal uznany za wczesniaka ale ur 37+4, wylew II stopnia, ma prawie 7,5 mies nie gaworzy i nie sylabizuje wizyta u neurologa na 8 mies a ja juz sie martwie. Kiedy dzieciaczki zaczynaja nasladowac?
        • mamakingalenki Re: do mam skrajnych wcześniaków 28.03.13, 15:52
          Spokojnie nie ma co sie denerwować moja córcia ma obecnie 16 miesiecy 13 miesiecy korygowane chodzi mówi mama (chociaż tylko jak coś chce) tata, baba, daj, ale naśladować zaczela bardzo późno miala 13 miesiecy 10 miesiecy korygowane jak zaczela robic papa koci koci tu tu sroczka chociaz nie zawsze kiedy chce czasem mówie zrob papa to nie chce ale jak wychodzi z domu zrobi zawsze teraaz z kazdym dniem jest coraz mądrzejsza jeżeli Cie to pocieszy mojej siostry córeczka ma 8 miesiecy (urodzona o czasie-okaz zdrowia) i jeszcze nie naśladuje każde dziecko rozwija sie indywidualnie nic sie nie stanie jak zacznie robić papa jak bedzie miało 9 miesiecy a nie 8, daj dziecku czasu wiem że to jest cięzko tak zrobić bo sama czasem sie niecierpliwie czy wszystko ok że powinna to czy tamto a jeszcze tego nie robi, bardzo długo utrzymywał sie u niej małpi chwyt a z dnia na dzień córeczka zaczeła badać w dwóch paluszkach każdy paproszek napotkany na drodze.
          • aleksandrajurek Re: do mam skrajnych wcześniaków 28.03.13, 16:37
            Wiem wiem , trzeba czekac ale martwie sie bo mam wrazenie ze mamy slaby kontakt wzrokowy, malego interesuje wszystko tylko nie ja, na obcych dluzej patrzy ale raczej nie za dlugo. Jak go wolam to oczywiscie zerka ale na sekunde i dalej zajmuje sie swoimi zabawkami
            • mamaantonki Re: do mam skrajnych wcześniaków 28.03.13, 20:25
              A ja myślę, ze w wieku 7,5 miesiąca dziecko wcale a wcale nie musi robić tego o czym piszesz! Na sylabizowanie ma czas do końca 9 miesiąca aby się zmieścić w tzw normie. Co do papa, kosi kosi to chyba rzadko które dziecko opanowuje to w wieku 7 miesięcy.

              A konsultowałaś go z jakimś neurologopedą, psychologiem?
              • aleksandrajurek Re: do mam skrajnych wcześniaków 28.03.13, 20:46
                ze wzgl na obciazenia okoloporodowe zdecydowalismy zapisac synka do synapsis, jakby sie cos dzialo to bedziemy mieli fachowa konsultacje, poki co nagrywamy filmiki z dzieckiem i mamy je wyslac za miesiac. Wtedy zdecyduja czy jeszcze czekamy czy mamy pojechac na konsultacje. napewno kontakt wzrokowy jest, tylko wydaje mi sie ze z bliska jest kiepski, a wzrok ok. Nikt procz mnie nie widzi problemu, neurolodzy uspokajaja ale ja i tak sie martwie wiec bedziemy sie konsultowac z psychologiem, oby bylo ok...
    • ewela265 Re: do mam skrajnych wcześniaków 25.03.13, 10:36
      witam! zwracam sie z prosba o wypelnienie ankiety,wszystkie Panie, ktore urodzily przed 37 tygodniem ciazy. ankieta ta posluzy mi do pisania pracy licencjackiej. z gory dziekuje i pozdrawiam
      www.ankietka.pl/ankieta/108151/porod-przedwczesny.html
      • 66marysia Re: do mam skrajnych wcześniaków 01.04.13, 13:10
        To prawda, jest z czego sie cieszyć:miło patrzeć jak starsza siostra całuje po głowie allbo myje włoski w kąpielismile dobrze jest nie analizować i dać dziecku iść własnym tempem, choć są momenty kiedy myślisz, co będzie jak... Na ten moment cieszymy sie ze Emilka spędza święta z nami, będzie widzieć na oba oczka, wodzi wzrokiem i poznaje twarze i śmieje sie do nas na dzień dobry. No i daje popalic bo ciagle ma kolki- na szczęście w ciagu dnia, a w nocy ładnie śpi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja