"Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej

26.02.13, 13:37
Hej Kochane mamy wcześniaków. Proszę napiszcie mi kiedy wracałyście do pracy i zostawiałyście swoje Skarby pod opieką kogoś obcego lub żłobka? Mój synek za miesiąc skończy roczek, a ja od 2 kwietnia planuję wrócić do pracy. Waham się jednak-mam lepsze i gorsze dni... Cały czas się jeszcze rehabilitujemy-mały raczkuje, siedzi i wstaje, ale ma asymetrię (staje z jednej nóżki, woli siadać na jedną stronę itp...) Nie wiem na ile uda się to wyćwiczyć, ale walczymy... Do pracy chcę wrócić na 7h, od 8-15.00, czyli ok. 16.00 byłabym w domu. Planujemy wziąć nianię do opieki nad synkiem, bo boimy się chorowania w żłobku (choć osobiście uważam, że to lepsza opcja). Czy powinnam mieć wyrzuty sumienia, że jak wrócę to zaniedbam w jakiś sposób synka (w tej chwili tak czuję)? Jak Wy czułyście się po powrocie do pracy? Czy trudno się przestawić? Czy może dla zdrowia psychicznego mamy wcześniaka to dobre wyjście? Synek jest ze mną związany, ale nie na tyle żeby przeżywać rozstanie-myślę, że to dla mnie będzie trudniejsze przeżycie. I jeszcze jedno na koniec-czy może znacie godną polecenia nianię z Warszawy? Pozdrawiam i czekam na sugestie...
    • klarcia1976 Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 26.02.13, 13:57
      Trudne pytanie.... Przy starszaku wróciłam do pracy na 3/5 etatu gdy miał 15 miesięcy. Tak więc 3 dni w tygodniu, które pracowałam spędzał z babciami. Była to dla mnie nerwówka. Wszystko czego dziecko nauczyłam został zaprzepaszczone. Np. babcia uważała, że jest za mały żeby samodzielnie jeść, że nie wie kiedy jest głodny, dostawał słodycze itp. Rozmowy i prośby nie wiele dawały. Z drugiej strony dobrze czasem wyjść do ludzi.
      Teraz planuję wrócić do pracy gdy młoda będzie miała 2 lata i miesiąc. I już się tego boję. Do tego syn idzie do szkoły więc trzeba będzie przeorganizować rytm dnia.
    • anias2000 Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 26.02.13, 14:03
      Myślę, że na każdym etapie to bardzo trudna dla matki i dziecka decyzja. Nie ważne, czy dzieciak ma 6mc, rok, 2lata, czy 3 -zawsze ciężko.

      Mój synek ma 2 latka, zdecydowałam się na urlop wychowawczy ze względu na ciągłą rehabilitację małego, jego osłabioną odporność, wizyty kontrolne, wydłużające się diagnozy. Dlatego też, że mieszkam sama z dzieckiem i nie mogę liczyć na niczyje wsparcie w opiece nad nim. Planuję wrócić od września, ale nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji.

      Gdybym dziś miała podjąć decyzję jeszcze raz, pewnie byłaby taka sama... Lecz szczerze Ci powiem, że po tak długiej przerwie w pracy mam już pewne obawy na temat: a czy ja się tam odnajdę...

      Jeżeli masz wsparcie ze strony męża czy rodziny, jeżeli możecie zatrudnić nianię, to nie obawiaj się. Pewnie, że ważna jest każda chwila z dzieckiem, ale ważna jest też jakość tych wspólnych chwil. Po powrocie do domu będziecie mogli sobie ten "czas w pracy" intensywnie zrekompensować.

      • cigogne85 Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 26.02.13, 14:13
        Jeszcze parę miesięcy temu byłam pewna, że jak mały będzie miał około roku to będę gotowa na powrót do pracy. Jednak na dzień dzisiejszy mam ogromne wątpliwości-czy niania będzie wspierała rozwój mojego synka, czy odpowiednio go nakarmi, wyprowadzi na spacer itp...Myślę, że jak uda nam się znaleźć odpowiednią nianię to będzie to dla mnie łatwiejsze psychicznie. Z drugiej strony każde spotkanie z ludźmi (nawet z inną mamą w parku) zawsze działa na mnie pozytywnie, więc może rzeczywiście jak wrócę pozytywnie nastawiona po pracy do domku to nadrobimy stracone godziny? Mąż mnie wspiera, ale to ja będę chodziła na kontrole, szczepienia itp. On wraca późno do domu, ale ktoś musi zarabiaćsmile Rodziny w W-wie nie mamy, ale myślę, że na dobrą nianię czasem udaje się trafićsmile
    • kdys Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 26.02.13, 14:43
      Wróciłam do pracy jak mały miał 8 mcy, ale miałam ten komfort, że mogłam sterować sama na którą przychodzę i o której wychodzę. Pierwsze trzy miesiące po powrocie do pracy żonglowałam pomiędzy praca, rehabilitacją, wizytami u lekarzy. Z czasem wizyt lekarskich zrobiło się coraz mniej, a moje życie stało się łatwiejsze. Małym opiekowali się na zmianę jedna babcia, druga babcia, dziadek - brałam aktualnego opiekuna z nami na rehabilitację i rehabilitantka tłumaczyła na co zwracać uwagę i jak ćwiczyć. Ja mogłam sobie gadać godzinami, a okazało się, że jedna rozmowa z rehabilitantką była bardziej skuteczna niż moje opowiadania.

      Wszystko zależy jak często potrzebna jest rehabilitacja, ile czasu trzeba poświęcić na kontrole - to od strony organizacyjnej. A psychicznie, zawsze będzie trudno.
      • cigogne85 Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 26.02.13, 14:49
        Babciom chętniej powierzyłabym dziecko niż obcej osobie (ale nie mamy takiej możliwości, bo mieszkamy w innych miastach; poza tym babcie pracujące). Rada odnośnie spotkania z rehabilitantem bardzo cenna, myślę o wzięciu prywatnie obecnej rehabilitantki, wówczas mogłaby pokazać niani jak ćwiczyć z synkiem. Jednak decyzja jest bardzo trudna...
        • carmita80 Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 26.02.13, 15:01
          Wrocilam do pracy po macierzynskim czyli maly mial ok. 10 m-cy. Syn byl w przedszkolu, z czasem przedszkole plus opiekunka, obecnie ma 5.5 i chodzi do pierwszej klasy. Nie bylo zadnycb problemow ani rozterek. Mlody troche plakal na poczatki gdy go zostawialam ale po 3 tyg. przywykl. Miewal jeszcze okresy np w wieki 3l ze bardzo za mna tesknil, nie chcial zostawac itp. ale nie bylo to nic szczegolnego, zmiany rozwojowe i tyle.
    • mama-cudownego-misia Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 26.02.13, 19:15
      Nie ma jednego momentu, kiedy jest najlepiej. Najlepiej dla dziecka to jak najpóźniej, najlepiej dla matki to znaaacznie wcześniej, chociaz i tu wszystko zależy od tego, czy ma jakieś życie poza byciem pełnoetatową mamą, czy ma wsparcie rodziny, jakieś ciekawe zajęcia, czy też wariuje od jednostajnej rutyny papek i pieluszek. Kwestie finansowe też nie są nieważne.

      Ja wróciłam do pracy, jak młoda poszła do przedszkola, i to też nie od razu, a dopiero jak się zaaklimatyzowała. Wytrzymałam 6 miesięcy - odstawiał ją mąż na 8.00, ja odbierałam o 16.30 , a i tak młoda chudła, 1/3 każdego miesiąca przechorowywała... Zwolniłam się, założyłam firmę i jakoś to ciągnę. Chciałabym znaleźc jakąś fajną pracę w pełnym wymiarze godzin, ale młoda w wieku 7 lat, czyli za półtorej roku, idzie do 1 klasy i będzie miała zajęcia na 2 zmiany - czasem będzie kończyła o 12.00 czy 13.00, a czasem w takich godzinach zaczynała. Gdybym posżła do roboty na 8 godzin + 2 godziny dojazdów, musiałaby codziennie kilka godzin spędzić w świetlicy uncertain
      • madzia_i_emilka Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 01.03.13, 08:14
        Ja wróciłam 1,5 miesiąca temu, czyli jak malutka miała 11 miesięcy, na razie mam umowę na 3 miesiące i szczerze, nie wiem czy wytrwam dłużej. Cały czas się martwię o Emilcie, myślę o niej, jestem zestresowana, szczególnie że mała mi nie je i nie przybiera na wadze już o 2 miesięcysad Gdyby z małą było wszystko w porządku, pewnie bym się z pracy cieszyła, bo lubię swoją pracę, ale w tej sytuacji jest mi ciężko. Jeśli masz dziecko w miarę bezproblemowe, wracaj bez wahania.
        • cigogne85 Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 01.03.13, 09:19
          Mojego dziecka też nie można bezproblemowym nazwać-przede wszystkim to wcześniak, jeszcze się rehabilitujemy (bo mały ma asymetrię), poza tym jesteśmy pod kontrolą kardiologa i waga u nas też jest niska. Myślę o powrocie do pracy głównie po to by mieć kontakt z ludźmi, no i "nie wypaść" kompletnie z rynku. Nie wiem czy kiedykolwiek będę gotowa na powrót i z czystym sumieniem powiem, że nic więcej dla synka nie jestem w stanie zrobić. No i mały ma zostać z nianią, biję się z myślami...
          • mama-cudownego-misia Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 01.03.13, 09:41
            Wiesz, nianie bywają różne, przede wszystkim nie wiadomo, co taka robi z dzieckiem w 4 ścianach, ale żłobek to też nie ideał. Nie wierz, że dziecko w tym wieku skorzysta na towarzystwie innych dzieci. Tylko będzie miało bardziej pod górkę, bo nikt nie będzie brał pod uwage jego potrzeb - będzie musiało jeść o okreslonej godzinie, spać jak wszyscy idą spać, słuchać książeczki czy muzyki, bo opiekunka stwierdziła, że teraz czas na czytanie czy muzykę. Będzie narażone nie tylko na wirusy, ale na hałas i znacznie więcej stresów, niż jeśli traficie na dobrą opiekunkę, która się dostosuje do potrzeb dziecka. Żłobki to taka trochę przechowalnia...
            • cigogne85 Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 01.03.13, 10:01
              Dochodzimy do tych samych wniosków jeśli chodzi o żłobek, poczekamy aż mały podrośnie (choć trochę podgoni rówieśników, bo aktualnie 11miesięczniak wygląda jak 8miesięczny niemowlaksmile Daliśmy ogłoszenie w poszukiwaniu niani i mamy miesiąc żeby znaleźć odpowiednią osobę. Z doświadczenia jesteście za młodymi czy starszymi opiekunkami? Pozdrawiam
              • mama-cudownego-misia Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 01.03.13, 10:28
                Własnych doświadczeń z nianiami nie mam, ale mieszkamy na duzym osiedlu i mam okazję obserwować kilkanaście niań. Gdybym miała wybierać, wybrałabym mamę innego dziecka w tym samym wieku.

                Młode nianie wrzucają dzieciaki do piaskownicy, a potem pół dnia siedzą na ławkach i trajkoczą albo się opalają. Niektóre nawet palą papierosy. W domu pewnie też nie jest lepiej. Tu rozstrzał jest najwiekszy - zdarzaja się prymitywy, które szarpią, bija i wyzywają dziecko (raz nawet interweniowałam i próbowałam poinformować rodziców, ale nie chcieli wiedzieć), a zdarzają sie studentki np. pedagogiki, które są całkiem na poziomie, chociaż szczególnie przed sesją raczej czytaja notatki, niż zajmuja się dzieckiem dzieckiem smile

                Z kolei stare nianie zwyczajnie nie nadążaja, więc dziecku nie wolno biegać i cały czas jeździ w wózku albo chodzi za rączkę. Na dodatek dla starego pokolenia ważne jest, zeby dziecko było czyste i grzeczne (czyli nic nie wolno, bo się ubrudzi albo sobie nabije guza). Dzieciaki się z nimi nudzą i pewnie gorzej rozwijają.

                Dlatego gdyby opieka nie była zbyt angażująca, czyli gdyby nie trzeba było z dzieckiem jeździć na rehabilitację, to bym je powierzyła najchętniej innej mamie dziecka w podobnym wieku lub odrobinkę starszego - dwójkę jeszcze da się opanować (nawet jeśli np. na spacerze jedno musi być chustowane), a taka mama jest na bieżąco z rozwojem, pielęgnacją i wychowaniem malucha w tym wieku.
                Inną alternatywą byłoby wybranie np. bezrobotnej nauczycielki. One przynajmniej mają wypracowane pokłądy cierpliwości i w miarę dobre podejście do dzieci...
        • aga-600 Re: "Mama wraca do pracy..."-kiedy najlepiej 01.03.13, 22:04
          to jest bardzo indywidualna sprawa.kazdy ma inne dziecko, warunki, mozliwosci i charakter.w tej sytuacji nie ma chyba idealnego wyjscia.zawsze beda pewnie watpliwosci...... ale zrob to co czujesz, ze bedzie wlasciwe.sama znasz najlepiej swoje dziecko.moja mala w maju skonczy 2 latka.jest wczesniakiem , hipotrofikiem.jak bylam w ciazy myslalam ze normalnie wroce do pracy ale nie da sie wszystkiego zaplanowac. ciagle wizyty kontrolne po lekarzach, rehabilitacje.....nie bylo mowy zebym wrocila po macierzynskm.swoja decyzje o opiece nad dzieckiem konsultowalam tez z lekarzami.wszyscy jednoglosnie twierdzili, ze jezeli tylko mozna to jak najdluej zostac z mala, ze to najlepiej wplynie na jej rozwoj itd.wiem dzisiaj , ze to byla wlasciwa decyzja.i jeszcze pewnie przez dluzszy czas z nia zostane.wiem, ze mam ja dopilnowana.mala jest zdrowa, wcale nie choruje, fajnie sie rozwija.wiem tez ze nikt, naprawde nikt nie poswiecilby jej tyle czasu , uwagi.a to wplywa na jej osiagnieciasmilejest dopilnowana z jedzeniem, codziennie edukacyjne zabawy, czytanie, malowanie, itd.caly swoj czas posiwiecam jej i tego nie zaluje, poniewaz sa tego efekty.lekarze sa nia zachwyceni a ja szczesliwa ze sa rezultaty.mowia, ze widac od razu ze mala jest pod szczegolna opieka i sa tego efekty. nikt nie czytalby tyle fachowej literatury na temat wychowania dziecka i przekladalby to na moja mala.do tego trzeba duzo czasu, wysilku, cierpliwoci.ani opiekunka, ani zlobek nie pomogliby jej w i tak juz trudnym starcie.ja caly swoj czas jej poswiecam a wlasciwie jak ona idzie spac , to zajmuje sie domem i cala reszta. planuje poslac ja do przedszkola jak skonczy 3 latka ale z praca chyba jeszce poczekam.mi akurat nie odpowiada to ,ze beda ja widywala np o godz.17 a za troche ja bede usypiala i tyle.dla mnie to za malo.teraz jak jest malutka delektuje sie kazda chwila z nia-czekalam w koncu na ten moj maly skarb kilka lat! teraz jest czas dla niej.dla mnie bedze pozniejsmile nie chce zeby mnie cokolwiek omnielo w zyciu, bo nie ma nic wazniejszego od malej! a praca-poczeka! finansowo zle nie jest.mam platny wychowawczy plus zasilki pielegnacyjne, maz pracuje.ewentualne duuuuze wydatki poczekajasmile pozdrawiam mamy te w domu i te pracujacesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja