Dodaj do ulubionych

co na blizny?

11.04.13, 13:07
Takie pytanie; czym można smarować blizny (u niemowlaka) po operacji na brzuszku żeby ładnie się wygoiły?
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 11.04.13, 13:47
      A czemu nie zapytasz o to pediatry? Dziecko ma bardzo delikatną skórę, wiele substancji wchłania się przez nią zupełnie inaczej, niż u dorosłych (np. głupi aloes może u malucha wywołać biegunkę i nudności, chociaż u dorosłego zadziała tylko miejscowo). Poza tym na róznych etapach gojenia inne preparaty będa lepsze - czym innym będziesz smarowała w miarę świeżą bliznę, a czym innym taką, która ma szybciej zblednąć. Lekarz czy nawet farmaceuta Ci lepiej dobierze preparat i będziesz mieć gwarancję, że dziecku nie zaszkodzi.
      • 66marysia Re: co na blizny? 11.04.13, 14:13
        Pewno zapytam, tylko leżę chora i rozmyślam że coś można było by zrobić żeby ten brzuszek ładniej wyglądał. Już nie raz dobre rady tu zebrałam, potem potwierdzam z lekarzem, dopytuję i np.rany na pupie tylko dzięki forum się wygoiłysmile Wiem że są mamy co smarują lipobazą, czy to pomogło?
        • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 11.04.13, 15:43
          To już jak chcesz smile. Ja tu chyba dłużej jestem, czytałam więcej głupot napisanych przez mamuśki i dlatego pominęłabym etap forum jako zupełnie niepotrzebny, skoro i tak do lekarza idziesz (no bo przeciez nie zaczniesz smarować w ślepo, nawet jeśli jesteś chora i nie możesz pójść już dzisiaj? smile).
          A jakbym już zupełnie musiała sie na forum zapytać i bez niego żyć nie mogła, to wlazłabym na forum oparzenia - tam odpowiada czasami dwoje chirurgów plastycznych. Chociaż pewnie by Ci napisali, że przez internet, bez zobaczenia w jakim stanie jest blizna, nie da się nic doradzić. Zakładam oczywiście, że to wynik ich złej woli, a nie profesjonalna opinia, w końcu forum diagnozuje i leczy najlepiej tongue_out
          • 66marysia Re: co na blizny? 11.04.13, 16:45
            MCM, pomimo małego doświadczenia na forum,raczej rozpoznam co jest głupotą a co potencjalnie dobrą radą. Oczywiście twoją opinię że forum diagnozuje i leczy najlepiej znam i zgadzam się z niąsmile .
            To jest zwykłe pytanie (no niestety nie mogę żyć bez wassmile; czy jest szansa żeby blizny po operacji ładnie się wygoiły, stały się mało widoczne u tak małego szkraba? Mimo wszystko jak znacie jakąś maść która zdziałała cuda-napiszcie.
            Pozdrawiamsmile
            • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 11.04.13, 17:33
              Twoja wiara nie przestaje mnie zadziwiać smile

              No dobra, to teraz na poważnie smile Lipobaza to takie nic, pewnie nie zaszkodzi (zakładam, ze blizna już właściwie wygojona, a nie chcesz, żeby była jak najmniej widoczna w przyszłości), ale też pewnie nie pomoże w niczym.
              Jak moja panna wróciła do domu, to mi jedna doświadczona forumka powiedziała, że z tymi bliznami po wkłuciach na rączkach i nózkach się nie da nic zrobić. Uwierzyłam i młoda ma wypukłe jasne ślady. A znajoma mama poszła do pediatry, dostała receptę na odpowiednią maść i jej młody śladów praktycznie nie ma.
              Z kolei moja koleżanka, która w dzieciństwie przeszła jakąś operację w obrębie szyi, poszła juz jako dorosła osoba do chirurga plastycznego i blizny właściwie nie widać.
              Więc blizna nie jest na całe życie smile.

              Pewnie Ci zaraz zaczną inne mamy pisać o tym, co stosowały na swoją bliznę po cesarce, ale skóry dorosłego i dziecka są inne - nie chodzi tu tylko o grubość, ale też o to, że dziecko rośnie i ta blizna się inaczej zachowuje (mam taką z okresu nastoletniego, która z "drabinki" sie poszerzyła i wygląda jak "słoneczko"). Szczególnie jak się ma córę, która kiedyś będzie chciała założyć bikini, warto zasięgnąc rady kogoś, kto się na tym zna i na dodatek ma możliwość przepisania specyfiku na receptę, jeśli zajdzie potrzeba. Może to będzie akurat contratubex, a może coś innego będzie bardziej odpowiednie.
          • misty-1 Re: co na blizny? 11.04.13, 18:12
            mama-cudownego-misia napisała:

            > A jakbym już zupełnie musiała () i bez niego (forum) żyć nie mogła,

            Oczywiście taka sytuacja jest absolutnie czysto teoretyczna... smile))
    • phere_nike Re: co na blizny? 11.04.13, 16:34
      Anita,
      życzę szybkiego powotu do zdrowia smile
      Mnie przy ostatnim porodzie (przez cc) lekarze mówili o jakichs plastrach na blizny, ale nie wiem czy stosuje sie je u dzieci. Nie znam tez ich medycznej nazwy, jeszcze nie byłam w aptece zeby zapytac (jakos ostatnio brak mi czasu wink)
      Standard polecany na blizny to Contractubex (mnie nie powalił- stosowałam po operacji tarczycy) i odpowiednik polski - Cepan. Czy mozna stosowac u dzieci - nie wiem, sadze ze tak, ale nasz doktor Z. na pewno cos Ci podpowie smile.
      Pozdrawiam.
        • bijou82 Re: co na blizny? 11.04.13, 22:03
          Jeśli pediatra (choć ja konsultowałabym z chirurgiem) pozwoli już smarować, bo nie od razu można wkroczyć z mascia,gdyż blizna może się rozejść (!),lekarz powinien dolecić konkretny preparat do rodzaju blizny,ja polecalabym maść silikonową Veraderm.
          Używamy jej (polecił mi prof. Bagłaj z Wrocławia, chirurg który m,in operował mojej Małej NEC i stomię) na blizny mojej Małej - dwie duże na brzuchu, a teraz także po operacji biodra. Maść to sam silikon,ma gęstą konsystencję,tworzy na skórze jakby cienki opatrunek. U nas pomaga, choć cudu nie czyni, w sensie ze blizna jest widoczna, ale bledsza,mniej zgrubiała i mniej twarda.

          • t.tolka Re: co na blizny? 12.04.13, 09:03
            A to całkiem możliwe jest. Nie wypieram sie.
            Albowiem, jak mlody sie urodzil to forum nie bylo, nie mialam kogo zapytac, pediatra sie nie znal, wiec ZAUFALAM i spytalam 2 chirurgow. I orzekli, ze sie nie da.
            Okulistom w szpitalu, a potem poza szpitalem tez zaufalam i skonczylo sie najpierw na ROP V, a potem na zaniku galki ocznej.
            Tak wiec teoria ze sprawdzaniem u 2 specjalistow i zaufaniem im, a nie pytaniem na forum w moim przypadku jest o kant dupy.
            O ile blizny to drobiazg to ta druga sprawa, przez moja naiwnosc, okaleczyla moje dziecko na wieki.
            Masz racje MCM forum to nie wyrocznia i przez glupie rady mozna zrobic dziecku krzywde.
            Ale ja wychodze z zalozenia, zeby pytac, pytac, pytac, a potem nawet z glupimi radami isc do lekarza i znowu pytac.
            Wiem, wiem, czesc rodzicow skorzysta z rad tutejszych nie fatygujac sie do specjalisty i czasem narazajac dziecko. Tego nie da sie uniknac.
            Pytac nalezy, tu tez. I koniec.
            Zreszta ja tu juz rzadko bywam.
            Bo i realia nie moje i moje wczesniaki juz stare: 10 i 6 lat. Wiec nie w temacie jestem.
            • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 12.04.13, 10:43
              Zależy o co pytasz i zależy, co z ta wiedzą robisz. To forum jest bezcenną skarbincą wiedzy o przepisach kuchennych, o tym, jak wyjśc z dołka, do którego specjalisty pójść, jakie badania zrobić przed pierwszą wizyta u endokrynologa, żeby nie musieć 2 mieisące czekać na następną czy jak załatwić orzeczenie o niepełnosprawności...
              Ale jednocześnie sporym przegięciem jest przekazywanie sobie tutaj w ślepo leków czy radzenie, jak i czym dziecko leczyć. I jak mi Marysia666 wpycha pokrętne tłumaczenie, że niestety nie może iść do pediatry zapytać, jaką maść stosować, bo chwilowo jest chora, ale oczywiście pójdzie i skonsultuje (to po co pyta? Nie może poczekać, aż będzie zdrowa i pójdzie? Chyba że jednak zawierzy forum i zastosuje na własną rękę), to mi się niedobrze robi.

              O wszystko można zapytać, ale jednocześnie szczególnie my, starsze forumki, powinnyśmy dawać jasny sygnał, że z pewnymi rzeczami to nie na forum, tylko do lekarza. Poza tym, naprawdę uważasz, że jak sie pediatrze nie zasugeruje nazwy maści, to on bidulek i zagubiona sarenka nie będzie wiedział, co przepisać?

              > Wiem, wiem, czesc rodzicow skorzysta z rad tutejszych nie fatygujac sie do spec
              > jalisty i czasem narazajac dziecko. Tego nie da sie uniknac.
              No właśnie... Moim zdaniem się da i to jest kwestia odpowiedzialności doradzającego. Ty jesteś doświadczona, wiesz, że należy z pewnymi sprawami uderzyć do specjality. Wręcz Twoim atutem jest to, że wiesz, z jakimi sprawami się trzeba do tego specjalisty udać. I powinnaś to wprost napisać takiej niedoświadczonej mamie, zamiast po prostu podawać jej konkretne nazwy leków (szczególnie, jeśli można je kupić bez recepty).
              To samo dotyczy tematów takich jak dobór ćwiczeń, dawkowanie leków, decyzji, czy leki typu antybiotyk podawać...
              • t.tolka Re: co na blizny? 12.04.13, 11:02
                O wszystko można zapytać, ale jednocześnie szczególnie my, starsze forumki, powinnyśmy dawać jasny sygnał, że z pewnymi rzeczami to nie na forum, tylko do lekarza. Poza tym, naprawdę uważasz, że jak sie pediatrze nie zasugeruje nazwy maści, to on bidulek i zagubiona sarenka nie będzie wiedział, co przepisac"

                Bywa i tak. Specjalista ROP nie wiedział, ze wczesniaka z 28hbd nalezy w szpitalu zbadac wiecej niz raz i nalezy w wypisie zalecic kontrole u okulisty.
                Specjalista podobno swiatowej klasy nie wiedzial, ze przy operacji witrektomii najczesciej wystepujacym zagrozeniem jest zanik oka.
                Skoro tacy specjalisci nie wiedza to i zwykly pediatra moze nie wiedziec. Proste.

                Nie popieram udzielania rad na temat dawkowania lekow, ale juz porada o co spytac lekarza jest dla mnie ok.

                Rozumiem twoja postawe. I nie zabraniam ci jej stosowania. Rob jak chcesz.
                • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 12.04.13, 11:12
                  Wiesz, bez przesady, nawet gdybyś chciała, to Twoje zabranianie by nie bardzo mialo sens. To jest publiczne forum.

                  Nie mówi mi jednak, że nie widzisz różnicy między retinopatią i jak najbardziej uprawnionym doradzaniem w jej kwestii (tak naprawdę dotyczącym doboru specjalistów i przedstawiającym skutki pewnych decyzji, w których rodzic współuczestniczy), a maścią na blizny - bo tu pediatra będzie wiedział. Za to ani Ty, ani nikt inny na forum nie wie, czy dany preparat można stosować u niemowlaka i czy w ogóle można go zastosować na danym etapie gojenia.
                    • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 12.04.13, 11:51
                      Pewnie tak, ale nie zdziw się, jeśli następnym razem znowu będę marudzić na brak odpowiedzialności w doradzaniu, gdy podsuniesz komuś nazwe leku, zamiast mu powiedzieć, żeby poszedł do lekarza. Bo kto jak kto, ale Ty szczególnie powinnaś doradzać odpowiedzialnie.
                      • inx123 Re: co na blizny? 12.04.13, 12:24
                        MCM napisała ,,i bez niego żyć nie mogła,,

                        no chyba nie możesz skoro codziennie na nie wchodzisz tongue_out..od ilu to już lat ? big_grin ja już tu raczej nie zaglądałam i nie udzielam się ale od czasu do czasu coś poczytam i takie odnoszę wrażenie że za najmądrzejszą chcesz uchodzić..........no nie wiem czemu uncertain
                      • 66marysia Re: co na blizny? 12.04.13, 12:43
                        Ja wrócę do tej naszej pupy; mała jeszcze w szpitalu miała rany otwarte po zespoleniu jelitek. Zaczęło się od granulofleksu (nie wiem jak to się dokładnie nazywa)i naświetlania lampami, nic nie pomagało. W szpitalu było 5 pediatrów i tu każdy oczywiście miał swój pomysł na leczenie; no i tak po kolei zastosowano ok.5 różnych maści a rana tylko się powiększała. Jak już nic nie pomogło to pielęgniarki wkroczyły z pomysłem: tylko alantan, clotrimazolum, nadmanganian itp. Jak pewnego dnia otworzyłam pieluchę i zobaczyłam sączącą się krew to już miałam dość i na szczęście któraś z dziewczyn napisała o ilexie (pediatrzy tego nie znają), kupiłam, zaniosłam, na szczęście był fajny lekarz który obejrzał poczytał i zgodził się na zastosowanie. Po 2 dniach Emilka przestała płakać przy zmianie pieluszki. To tylko dowód na to że warto pytać na tym forum.
                        MCM, mam nadzieję że nie jest ci niedobrze jak czytasz moją wypowiedź.
                        • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 13.04.13, 09:40
                          Pediatrzy tego nie znają, bo to nie jest produkt w sprzedaży na polskim rynku. Już nie pisałam wtedy, bo za późno weszłam na tamten wątek, ale na OIOMach na odleżyny stosuje się maści o składzie właściwie identycznym z ilexem. Z powodzeniem stosują je też moi znajomi mający stomię. Też są drogie, ale nie aż tak.

                          I problemem nie jest to, ze pytasz, ale to, ze moim zdaniem chcesz zastosować na własną rękę. Pół biedy, jeśli będzie to lipobaza, bo lipobaza jest zupełnie neutralna, nie ma właściwie żadnego działania (chyba że przy świezych ranach może być niebezpieczna, bo może być pozywka dla bakterii), ale po prostu mogłaś zaszkodzić.
                          Stąd moja powtarzana do znudzenia propozycja pójścia do lekarza - bo dopiero gdy lekarze nie pomogą, warto spróbować forumowych sposobów (a i to po konsultacji z pediatrą, w końcu masz nie dość, ze niemowlaka, to jeszcze wcześniaka, Twoje dziecko naprawdę jest delikatne i nie ma co na nim eksperymentować).
                        • beatka126 Re: co na blizny? 12.04.13, 18:57
                          już Anitko oczyma wyobraźni widzę jak lecisz chora do gabinetu pediatry między dzieci dopytać się o maść na bliznywink spisz nazwy a później rozmowa z pediatrą czy chirurgiem - wiesz, że mnie z tym natchnęłaś, bo jakoś w ogóle nie pomyślałam, żeby jakoś neutralizować te blizny u nas na szczęście tylko po wkuciach... dużo zdrówkasmile
                        • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 13.04.13, 09:43
                          > "A wiesz, Tolka, że to bodajże Ty mi napisalaś, że se ni da, jak sie o blizny j
                          > ako młoda matka pytałam"
                          > MCM, a czemu nie pytałas pediatry? wink
                          No widzisz, mamo Bereniki, bo głupia byłam i wierzyłam bezrefleksyjnie temu, co pisały bardziej doświadczone mamy na forum. Dokładnie tak, jak teraz się to dzieje w przypadku naszego forumowego "młodego narybku".
                          Wiem, wiem, zaraz mnie znowu oskarżysz o brak empatii, ale od razu podkreślę coś, co do Ciebie jakoś nie dociera - pomaganie nie polega zawsze na dawaniu tego, co dana osoba chce, czasem trzeba jej dać to, czego potrzebuje, a nie to, czego chce. I tak właśnie jest gdy zamiast rady dotyczącej stosowania kolejnego leku czy ćwiczeń rehabilitacyjnych dostaje rade "idź z tym do specjalisty".
                          • beatka126 Re: co na blizny? 13.04.13, 10:01
                            ...naszego forumowego "młodego narybku"...

                            i przez takie pisanie pseudo specjalisty młodego narybku jest coraz mniej...

                            swoją drogą MCM czujesz się "zobligowana" do sprawdzenia każdej mamy piszącej z prośbą o pomoc, aby być pewnym, że nikt nie oszukuje tak samo mama Bereniki i ja możemy Ci zaświadczyć, że mama Emilki nie zastosuje żadnego specyfiku bez konsultacji z lekarzem. Nawet gdyby tym razem jakaś mama napisała o zagranicznym super specyfiku to zapewniam Ci, że gdyby lekarz dostałby tą maść do oglądnięcia - dostałby również idealnie przetłumaczoną ulotkę przez mamę Emilki... Uważam, że gdyby to mogło pomóc Emilce - warto pisać o tym na forum!
                            • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 13.04.13, 10:18
                              Ale czy ja Wam zabraniam pisać? smile Zrozum, że forum nie służy głaskaniu po główce i pisaniu tylko tego, co ktoś chce przeczytać. Jeśli zadasz pytanie i otrzymasz dajmy na to 5 odpowiedzi, z których 2 będa opisem czyichś doświadczeń, 2 propozycją leczenia, a 1 sugestią, zeby iść do lekarza, to jeśli jesteś mądra, pójdziesz do tego lekarza i już mniej więcej będziesz zaznajomiona z tematem. Mniej wiecej, i o tym warto pamietać - znajomy lekarz mówi, ze ostatnio plagą są pacjenci, którzy przychodzą już z gotową diagnozą i leczeniem i oczekują tylko, że lekarz to przyklepie i wypisze receptę, a potem sie awanturują, jak on wcale nie jest taki pewny diagnozy, jak dr Google.
                              Więc jak będziesz mądra, z tych 5 wypowiedzi wydobędziesz pewne wiadomości, które i tak nie zwalniają Cię od pójścia do lekarza. A jak będziesz głupia, to pójdziesz do apteki, kupisz specyfik i zastosujesz go sama.
                              No i tyle. Zupełnie nie rozumiem tych maniackich prób przekształcenia publicznego forum w kółko wzajemnej adoracji, gdzie ktoś komuś może "zabraniać" pisać, kogoś do pisania zraża to, że ktoś mu napisał nie to, co chciał przeczytać, itd. Jak Wam się nie podobają zasady panujące na otwartym publicznym forum, to założcie se prywatne i gaszcie się na nim do woli, tudzież doradzajcie sobie we własnym sosie, niekoniecznie mądrze...
                              • beatka126 Re: co na blizny? 13.04.13, 10:40
                                > Jak Wam się nie podobają zasady panujące na otwartym publicznym forum, to zało
                                > żcie se prywatne i gaszcie się na nim do woli, tudzież doradzajcie sobie we wła
                                > snym sosie, niekoniecznie mądrze...

                                Kochana to nie Ty tu ustalasz zasady, to po pierwsze!
                                Po drugie to byłoby trzeba zapytać założycieli tego forum, co mieli na myśli zakładając to forum.
                                A po 3 przez takie pisanie dajesz jasno znać "młodemu narybkowi" spadajcie stąd... radźcie sobie sami i tyle... i to jest bardzo odpowiedzialna postawa wcześniaczej mamy. BRAWO!
                                • t.tolka Re: co na blizny? 13.04.13, 12:08
                                  No coz Beatka126 jaa ci powiem, co mieli na mysli zalozyciele, bo jestem tu od poczatku /to jest dopiero zboczenie big_grin/. Dzielenie sie wiedza i doswiadczeniem na kazdy wczesniaczy temat. Tylko tyle.
                                • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 13.04.13, 16:42
                                  Kotku, jeśli moje rady odnośnie pójścia do lekarza i pytania o pewne sprawy jego, a nie forumowej gawiedzi interpretujesz jako przepędzanie Cię stąd, to jest to niedojrzałośc i tyle. Zrozum, nie jestem Twoją matką i to, co napiszę, nijak Cię nie zmusza do robienia tak, jak piszę. Na publicznych forach jest tak, że każdy może pisać, co ktoś inny powinien robić, kazdy może oceniać i nie jest to ani sprzeczne z netykietą, ani nie staje się czymś wiążącym tylko dlatego, że zostało napisane.
                                  To jedno.
                                  Druga sprawa: jeśli ktoś Ci napisze, że z daną rzeczą do lekarza, to zastanów się nad tym. Wiem, ze nie to chciałaś przeczytać, ale doświadczenie mam starszych wcześniaków nie polega na tym, ze stały się lekarzami, rehabilitantami i psychologami dziecięcymi w jednym. One po prostu mają na tyle dużo doswiadczenia, żeby wiedzieć, kiedy trzeba uderzyć do specjalisty. A i tu bywa, że zawiodą... Więc nawet jaki Ci się nie podoba, gdy po raz kolejny piszę, żeby z czymś iść do pediatry, bo działając na własną rękę można dziecku zaszkodzić, to weź to pod rozwagę. I tyle.
                                  • 66marysia Re: co na blizny? 13.04.13, 18:25
                                    Wiesz co MCM, problemem jest nie to co piszesz tylko jak to piszesz. Jeśli faktycznie jesteś tu z chęci pomocy to wydaje mi sie ze powinnas powstrzymać sie z ta krytyka mam niedoswiadczonych, które wg.ciebie nic nie wiedza i wszystko robią zle i do tego są naiwne i leczą swoje dzieci same. Następnym razem spróbuj napisać swoją radę nie urazajac nikogo, bo tak jak piszesz każdy ma prawo do swojego zdania tylko ze sposób wypowiedzi tez ma znaczenie. W taki sposób nie pomagasz mamom tylko zniechecasz do forum ( Nie zraża mnie to ze nie piszesz tego czego bym sobie życzyła -dla jasności.)
                                    • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 16.04.13, 06:58
                                      Jeśli kogoś krytykuję, to przede wszystkim moje doświadczone koleżanki, które radzą często głupio, ale za to z wielkim przekonanniem. Młodym mamom naprawde mam do powiedzenia tylko to, żeby nie ufały tak forum i łaziły do specjalistów.

                                      Widzisz, ja naprawdę też bylam prawie 6 lat temu niedoświadczoną mamą, która trafiła na forum i doznała olśnienia - że tu baby takie mądre, doradzą lepiej, niż lekarz itd. Tylko potem się okazało, że często doradzały źle, bo się zwyczajnie nie znają. A ja miałam to szczęście, że prywatny pediatra, który bywał u nas początkowo raz na tydzień, albo i czesciej, a potem tak dwa razy w miesiącu, chciał ze mną gadac i prostował.
                                      Tu nie chodzi o to, że jesteście głupie (siebie za głupią nie uważam, a tez dokładnie tak samo we wszystkim się na forum opierałam) tylko o to, żebyście uważały + o to, że jedyną odpowiedzialną rada w pewnych przypadkach jest po prostu "idź z tym do lekarza, nie lecz na forum". I tyle. Przyjmiesz te rade czy nie, to już Twoja sprawa, ale przy pewnych pytaniach ona paść powinna.
                                      • inx123 Re: co na blizny? 16.04.13, 09:42
                                        smile MCM lubi dawać mądre rady....tak podczytuję to forum i to nie pierwsza sytuacja gdzie MCM swoimi wypowiedziami lub ich tonem zraża inne osoby do zaglądania na forum. MCM nie pomyslałaś, że lepiej dla niego będzie jak zaczniesz ograniczać wpisy - może już czas? smile.....to forum sobie zapewne poradzi a jak ktoś będzie potrzebował info na temat żywienia niejadka to sięgnie do archiwum...forum jest po to żeby zasięgać informacji....nawet jeśli będą one złe to po to jest lekarz zeby je zweryfikować....często gęsto matki dzięki forum wpadają na coś na co by nie wpadły gdybym nie pytały a inne nie radziły.
                                        Sama z wielkim przekonaniem udzielsz rad np na temat żywienia...idąc tokiem Twojego rozumowania....to należałoby ostrzec młode mamy żeby jednak skonsultowały te Twoje przepisy i rady ze specjalistąwink.....no bo przecież Ty nim nie jestes a tylko doświadczoną matkąbig_grin.
                                        • mama-cudownego-misia Re: co na blizny? 16.04.13, 12:41
                                          tak, tak, wiem, pare osób na forum by marzyło o tym, żeby mnie tu nie było smile. Ale widzisz, na forum bywam, bo nawiązałam tu wiele fajnych znajomości, a piszę nie dlatego, że mam taka misję, tylko dlatego, że lubię.
                                          Więc jak Ci się nie podoba moja pisanina, to po prostu jej nie czytaj smile Potrafisz? Bo czytać bez zrozumienia potrafisz na pewno wink
    • any.cul Re: co na blizny? 05.12.13, 12:40
      ja mam taki zel specjalnie dla dzieci , smaruję mojemu maluszkowi bliznę na rączce. Smaruję drugi tydzień i wydaje mi się, że jest ok, bo blizna robi się coraz mniejsza. Może to spróbuj
      • polaa27 Re: co na blizny? 06.12.13, 00:50
        Ja akurat zgadzam sie z Tolka, ze do lekarzy tez nalezy mieć ograniczone zaufanie. I wiem to niestety z autopsji i tez mialam takie sytuacje, kiedy konsultowalam problemy mlodego u 2-3 slaw medycznych, podejmowalam na ich podstawie decyzje, które okazywały sie potem błędne.

        A w sprawie blizn, które moje dziecko ma b. dużo pytalam kilku lekarzy o maści i żaden sie nie zajaknal, kazali tylko nawilzac i natluszczac wazelina. I szkoda, ze nie wyczytalam sama gdzieś o np. contratubexie bo pewnie bym zastosowala, a tak to juz jest za późno. Także takie forum czy net jest naprawdę b. pomocne. Oczywiscie lekarz ostatecznie diagnozuje i przepisuje leki, ale nie oszukujmy sie, malo jest dobrych lekarzy z dużą wiedza, zaangażowaniem i podejściem holistycznym. A nawet jeśli juz takiego sie znajdzie, to nikt nie jest alfa i omega, nie musi wiedzieć o wszystkim.
        • macumi Eee, ale wiecie, że to jest wątek sprzed pół roku? 06.12.13, 07:44
          Chociaż tak szczerze, Polu, lekarze nie sa od wszystkiego, mają swoje specjalności i nie muszą mieć podejścia holistycznego. Jakbyś poszła była do chirurga plastycznego, to by Ci powiedział, co i jak. Ale dla zwykłego neonatologa blizny to zawracanie d... i w ogóle sobie tym nie będzie zaprzątał głowy, bo on ratuje życie i zdrowie dziecka.
          Więc nie wiń lekarzy, trzeba było samej iść tam, gdzie się medycyną estetyczną zajmują. Zresztą dalej mozesz, bo szpecące blizny naprawdę da się usunąc lub zmniejszyć ich widoczność.
          • polaa27 Re: Eee, ale wiecie, że to jest wątek sprzed pół 06.12.13, 10:04
            A Ty myślisz, ze ja pytałam się o maść na blizny pediatrę czy gastrologa? Pytałam się oczywiscie chirurga. Niejednego. Żaden nie zająknął się o maści na blizny, nawet jak pytałam się czy wazelina to jednak nie za mało.

            Poza tym chyba widzisz różnicę miedzy smarowaniem dziecku blizny maścią przez kilka tygodni, a kolejnym zabiegiem chirurgicznym czy nawet dermokosmetycznym w celu poprawy jakości blizny? Litości, jednak ja wolałabym przeczytać na forum i stosować jakąś maść, niż potem narażać dziecko na kolejny stres i cierpienie.

            I mylisz się, każdy dobry lekarz powinien mieć podejście holistyczne. To nie znaczy, ze powinien mieć 10 specjalizacji, bo to niemożliwe. Ale człowiek jest całością i często jedna rzecz ma wpływ na cały organizm. I można sobie np. uparcie leczyć 3 migdał i mieć nawet kilka operacji podcinania go, ale jeśli przyczyną jest alergia to bez leczenia alergologicznego i czasami też dietetycznego czy pulmunologicznego to nie będzie leczenie.

            A co do blizn. To nie jest zawracanie dupy lekarzowi jak napisałaś. Bo blizny po operacjach mogą się żle goić, przerastać (jesli właśnie się ich nie smaruje i nie masuje), rozchodzić, etc. Taka przepuklina w bliźnie pooperacyjnej czy przykurcze mięśni i ścięgien przez zrosty po operacji to sa bardzo poważne powikłania, do reoperacji. I tym powinien zająć się chirurg, który operował dziecko. A nie tak jak to ujęłaś jakieś fiu bździu, na które lekarz nie ma czasu i jak rodzicowi coś nie przeszkadza to niech idzie do chirurga plastycznego.
            • macumi Re: Eee, ale wiecie, że to jest wątek sprzed pół 06.12.13, 21:25
              Chirurg to nie chirurg plastyczny. To po pierwsze. Po drugie lekarz od wszystkiego to z dużym prawdopodobieństwem lekarz do dupy. Popatrz na lekarzy rodzinnych. Oni są z definicji holistyczni, a jednak kompetencje mają ograniczone i ich zadaniem jest własciwie dokonać selekcji, wysyłać chorych do specjalistów po diagnozę i ustalenie leczenia. Po prostu lekarz, który chciałby się znać na wszystkim, nie wyspecjalizuje się, bo ogrom wiedzy przerasta ludzkie możliwości. A taki, któremu się wydaje, że się zna na wszystkim, będzie sprawiał wrażenie, że podchodzi całościowo, ale będzie mniej zaufany, bo w zadufaniu łatwiej popełnic błąd.
              I dlatego neonatolog pewnie oleje kwestię blizn, a chirurg może (chociaż nie musi) potraktować ją jako mało istotną (lub nie wiedzieć, co można zastosować u wcześniaka).

              Jesli natomiast teraz, po kilku latach, wybierzesz się do chirurga plastycznego, to pewnie CI powie, że wprawdzie lepiej trochę odczekać ze starymi bliznami, aż dziecko podrośnie, ale że metody ich zmniejszania czy usuwania to niekoniecznie odcinanie kawałka skóry, ale też zupełnie bezbolesna kosmetyka.
              Małgosia ma brzydką bliznę na nosie po odleżynie od rurki intubacyjnej, chirurg plastyczny to widział i jak już przestanie rosnąć (albo jak zacznie jej przeszkadzać), będzie potrzebne kilka zabiegów laserem, prawdopodobnie jakaś powtarzana mikrodermabrazja albo głęboki peeling, ale blizna po kilku miesiącach będzie praktycznie niewidoczna.
              Koleżanka też u chirurga plastycznego leczyła starą pionową bliznę po cesarce, i wprawdzie u niej było potrzebne kilka małych cięć (w znieczuleniu! mamy XXI w.), bo jej się rana zrosła w pomarszczone zakładki, ale po półtorej roku chodzenia mogłaby spokojnie wskoczyć w bikini, bo blizna jest płaska, jasna i nie razi.

              Tak że nie ma co załamywać rąk nad czymś, co da się bez jakichś większych dramatów (chociaż sporym kosztem, porównywalnym chyba z ortodontą) można naprawić.
              • polaa27 Re: Eee, ale wiecie, że to jest wątek sprzed pół 06.12.13, 22:04
                Odleżyny po rurce pewnie sie da bez problemu usunąć. Tylko akurat ja pisze tu o poważnych bliznach pooperacyjnych, a nie o kosmetyce. O ranach po cieciu przez skórę i miesnie. O takich drobnostkach jak odleżyny czy blizny po wkłuciach to oczywiscie, ze nie ma sie co martwic, bo sie to da bezinwazyjnie usunąć lub zniwelować. Poważniejsze blizny to juz nie tylko problem kosmetyczny, ale tez zdrowotny i warto zadbac o nie kiedy jeszcze mozna. I jak ktoś sie dowie o tym z forum to tylko lepiej dla jego dziecka, niż gdyby mial nie dowiedzieć sie wcale.
                • macumi Re: Eee, ale wiecie, że to jest wątek sprzed pół 09.12.13, 11:01
                  Pisałam też o blixnie po cesarce, zauważ.
                  Polu, zgadzam się, ze warto zadbać o blizny, póki można, tylko my rozmawiałyśmy o zupełniinnych aspektach problemu, a mianowicie o tym, czy:
                  - można wymagać od specjalisty, zeby się znał na wszystkim
                  - słusznie czy tez nie masz żal do chirurgów, że nie doradzili bardziej skutecznej maści.
                  Inna sprawa, to czy istnieje w ogóle specyfik, który można stosowac u noworodka, a po którym blizna po operacji (rozleglejsza niż blizenki po wkłuciach) będzie mało widoczna. Wydaje mi się, że tak czy siak jak chcesz ją zniwelowac, to nie obejdzie się bez późniejszej interwencji chirurga plastycznego.
            • any.cul Re: Eee, ale wiecie, że to jest wątek sprzed pół 08.12.13, 13:39
              Zgadzam się z polaa27. Sama miałam blizny jako dziecko i na szczęście w szpitalu miałam na nie dużo masaży, chociaż chyba żadnych maści na to mi nie dawali. Dzięki temu, chociaż mam prawie jedną wielką bliznę (po wypadku), to nie mam żadnych przykurczy, przerostów, nic.

              A leżałam na chirurgii, a potem na ortopedii i jednak ktoś pomyślał tam o tym, ze blizna to nie jest fiu-bździu.
    • cigogne85 Re: co na blizny? 08.12.13, 15:58
      Mój synek ma bliznę na czole po wenflonie w główce...Nam chirurg zaleciła stosowanie Veraderm (żel na blizny) i Noscar (maść). Veraderm smarujemy 2 razy dziennie, Noscar na noc. Jednak u nas blizna jest takim jakby wgłębieniem w skórze...Kontrolujemy ją raz na pół roku; efektów wielkich nie widzę, ale wytrwale smaruję i mam nadzieję że pomoże (dr twierdzi, że nie będzie widoczna), ja w cuda nie wierzę, ale myślę, że trochę się zmniejszy. Jeśli chodzi o preparat na blizny po zabiegach chirurgicznych to polecam poczytanie bloga www.kochamylaure.pl, gdzie mama Laurki pisze między innymi o pielęgnacji blizn. Z tej właśnie strony doradziłam marysi66 maść Ilex na odleżynysmileJeśli w teście nie będzie nazwy maści jakie stosują na blizny to proponuję zadać pytanie bezpośrednio autorce bloga (super kobieciesmile Pozdrawiam!
    • krzysztofjelen Re: co na blizny? 09.12.21, 02:26
      Dobrze ktoś napisał, ze zawsze najważniejsza jest opinia lekarza, a nie forumowiczów. Co do meritum, warto zapytać lekarza co sądzi o zastosowaniu Contractubexu, bo to najpopularniejszy lek na blizny.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka