Kłopoty z jedzeniem

02.08.04, 09:06
Bartus skończył niedawno 9 miesięcy (6,5 wieku korygowanego). Pije nutramigen
(okropne mleko - porownywalne jedynie do paszy dla zwierzat), je deserki i
zupki. Ale wszystko z napisem "Od 5 miesiąca". Nie może zaskoczyc z niczym
innym. Toleruje jabłuszko, od niedawna marchewke, soczek jablkowy, jablkowo-
winogronowy gorzej z mieszanka deserkową jablko-czarne jagody. Probujewmy
wprowadzac zupki z indykiem, ale od kilku dni mamy istne piekło - Bartus,
owszem, chetnie zajada, za to potem strasznie cierpi. Pediatrzy nas ganią, ze
mały nie zajada mieska, ale co robić?
Zawsze probowalam gerbera lub bobovity. Moze lepiej samemu przygotowywać
zupki? Bardzo boję się mu zaszkodzić.
Bartuś jest wcześniakiem po dwóch operacjach - najcięższa to przewężenie
oddziernika - wpustu z zołądka do jelit. Od tej operaji minęło pól roku, a ja
wciąz się boję, że sprawa powróci. Tym bardziej, ze mały wciąż ulewa.
Ostatnio też zmniejszyliśmy mu dawki mleka - wczesniaj 4 miarki, dzis 3 -
czyli ok. 100 ml. Malo, prawda?
Martwię się.

Jakie są wasze doswiadczenia i może jakieś podpowiedzi dla mnie...?

Dzięki.
    • kasia_kp Re: Kłopoty z jedzeniem 02.08.04, 11:26
      Zorko
      Strasznie wam współczuje kłopotów jedzeniowych .Jaś jest w podobnym wieku jak
      twój Bartus i tez niewiele zjada z dorosłych jedzonek.Dopiero kilka dni temu
      przeszliśmy na Mleczko 2 (do tej pory mleko AR bo jas bardzo ulewa).

      Dlaczego Bartuś cierpi po zjedzeniu zupki z indykiem? Czy boli go brzuszek .

      Jesli chodzi o to jak my wprowadzalismy zupki to wygladało to tak najpierw Jas
      jadł sama marchewke(jakieś 2-3 dni) , pónziej dodaliśmy do niej ziemniaczka) a
      pózniej ciut pietruszki a teraz dodaje troszke mięska z indyka lub kurczaczka.

      Moze w tych gotowych zupkach est zbyt duzo składników ..? Spróbój moze jakoś
      pójda bartusiowi zpki Bobo Vity z serii Kuchnia Alergika (maja znacznie niej
      składników niz takie same -normalne)

      Ach i jeszcze jedno nie bardzo wiem naczym polegały kłopoty brzuszkowe Twojego
      synka ale mam nadzieje ze juz iebawem wszystko będzie dobrze .
      No i zycze powodzonka we wprowadzaniu nowych produktów.

      I jeszce jedno .Osobicie (jas tez)wole gotowe dania firmy boboVita (nawet mi
      lepiej smakuja) a poza tym w Gerberze dodają do zupek mleko .
      Jedynie Jabuszko Gerbera jest superek .

      Pozdrawiam Kasia
    • tiya Re: Kłopoty z jedzeniem 02.08.04, 17:21
      Niestety, Zorko, ja niewiele pomogę, bo jeszcze nie mamy doświadczenia
      z "poważnym" jedzonkiem (zamierzamy spróbować za kilka tygodni, tak
      kontrolnie). Ale może faktycznie pójdź za radą Kasi i spróbuj "Kuchni
      alergika". Albo przygotuj sama. Ja tak właśnie zamierzam zrobić. Pomijając
      względy ekonomiczne, przynajmniej bede wiedziała, co tak naprawdę jest w zupce
      (warzywka z pewnego źródła-już się hodują na wsi spokojnej, a i króliki z
      dziadkowej hodowli nabierają ciała smile))
    • axamit1 Re: Kłopoty z jedzeniem 02.08.04, 22:12
      Spokojnie, dojdziecie i do mieska, niech pediatrzy nie "szaleja"... wazniejsze
      zeby Maluszek nie cierpial, a to ze opoznicie mieso np. o 2 mies to coz
      strasznego sie stanie? Moze przewod pokarmowy Bartusia nie dojrzal jeszcze do
      miesa? Zaufaj mu oraz...swojemu instynktowi.
      osobiscie polecam Bobovite. Krystian probowal Hipp, ale skonczylo sie na tym,
      ze Dziadek musial przywiezc z polski caly zapas bobovity...
      Co do mleka-ile w sumie mleka wypija? (na dobe). Kris przy karmieniu 7 razy
      dziennie w tym jeden raz zupka wypijal okolo 600 ml mleka czyli srednio.. 100
      ml. A wazyl wtedy ok. 5 kg
      • gosiasur Re: Kłopoty z jedzeniem 03.08.04, 06:54
        Nie przejmuj się tak bardzo, ja też szalałam z tym jedzeniem a jeszcze jak na
        wizycie kontrolnej usłyszałam że moje dzecko jest niedożywione to na siłę
        próbowałam wszystkiego trochę to pomogło bo Jędruś zaczął więcej jeść i jje
        teraz praktycznie wszysko co taki mały dzidziuś powinien. ale nie polecam tej
        metody jest ona stresogenna. Myślę że na wszystko u naszych dzieciaczków
        przychodzi pora, a my musimy uzbroić się w cierpliwość. Gosia i Jędrusiński
        • zorka7 Re: Kłopoty z jedzeniem 03.08.04, 09:40
          Dzięki za tę bobovitę - faktycznie kuchni alergika jeszcze nie próbowałam, ale
          też nigdzie tego nie mogę znależć! Wrrr...
          Uwaga - wczoraj nie było pierwszy raz krzyku po zupce z indykiem. Może on po
          prostu ma "długi" proces oswajania się z nowym składnikiem. Ale my chyba
          osiwiejemy. Przydałoby się trochę "wolnego" od tych wszystkich historii. wink))

          Też zaobserwowałam dziwną prawidłowość - mały częściej ulewa po np. deserkach,
          które mają ciemny kolor - począwszy od marchewki, skończywszy na czarnych
          jagodach. Po jabłuszku zero.

          Jeśli chodzi o mleko - mały ostatnio spauzował - wypijał już po 130, 140 ml (6,
          7 razy dziennie) na raz, a teraz ok stówy i to mniej więcej 6 razy dziennie.
          Może to te upały, w dodatku kilkanaście dni temu był przeziębiony i w ogóle
          stracił apetyt.
          Przez to nie przybiera za dobrze - w ciągu 3-ch miesięcy jakies 1800 gram, w
          tym w ostatnim miesiącu niecałe 400... Teraz 9 miesięcy z kawałkiem (6,5 -
          korygowaniego) i waży 7800g. Start z 1300. Dużo czy mało???

          Zazdroszczę tym ,których maluchy mogą pić mleczko bebilon AR. My - mimo
          usilnych prób - nie zdołaliśmy go wprowadzić. Po pierwsze Bartuś nie potrafi go
          wyssać - jest za gęste, a on ma bardzo słabe napięcie wokół warg (chodzimy do
          logopedy), po drugie: nie ten smak... Bartuś tak przyzwyczaił się do tego
          okropnego nutramigenu, że nijak go zmienić. No i oczywiście sobie po nim ulewa -
          co chyba nawet sprawia mu... przyjemność! wink

          Dzięki za odzew. Rodzice wcześniaków - jak ja was lubię! smile

          • tiya Re: Kłopoty z jedzeniem 03.08.04, 18:00
            Zorko, a ja sobie tak myślę... moze byś mogła Bartusiowi ten ulubiony
            Nutramigen (brr, kiedys wąchałam i próbowałamsmile) czyms odrobinkę zagęścić
            (kleikiem???-nigdy tego nie robiłam, wiec dokładnie się nie orientujęsad ).
            Oczywiście na tyle, żeby nie miał kłopotów ze ssaniem ( a moze większa dziura w
            smoku, lub smoczek bardziej miekki?). Może gęstsza mieszanka trudniej
            wydostanie się z żołądka?
            Ja podaję Natalii bebiko omneo, jest zagęszczone skrobią. Czasami zdarza jej
            się ulać, ale to odrobinę. Natomiast eksperymentowałam z bebilonem różnej
            maści (ale nie AR) i to był horror. Rzadkie mleko w większości było na
            kaftanie. Przestraszyłam się nie na żarty, kiedy pewnego ranka zobaczyłam całe
            łozeczko w mleku. No i zmieniłam na omneo...też paskudne w smaku.
            A waga Bartusia przecież mieści się w normie nawet dla "terminowych" 9-
            miesięczniaków (tych drobniejszych, ale zawsze).
            Pozdrowionka słoneczne (właśnie zaświeciło smile))
            • zorka7 Re: Kłopoty z jedzeniem 03.08.04, 18:35
              Dzieki... Wiecie, jak każda mama wcześniaka, jestem kłębkiem nerwów. Ale jakoś
              mi dziś lżej. Ulewa - trudno, ponoć do roku może jako kolega wcześniak.

              Cieszę się, że waga pana B. się "spodobała". Ufff.

              A co do zagęszczania nutramigenu - ktoś mądry powiedział, że akurat tego mleka
              nie można. Nie bo nie. Uwielbiam takie teksty. wink)

              Dziś w ramach odbierania wyniku wymazu i poszukiwań pewnego zabójczo drogiego
              leku dla mnie (4 tabletki - 260 zl!) wyrwałam się z domu, kupiłam bluzkę
              (wyprzedaż - z 99 zl ostatecznie na 24), torebkę (no ta już droga, bo 74
              zł...). Nie mam kasy, zamówiłam w aptece te drogie leki, jestem nieźle chora
              (wciąz historie, ktore spowodowały dwa przedwczesne podory - koszmar), ale
              miałam fajny dzień. Kupiłam coś tylko dla siebie i dowiedziałam się wreszcie co
              mi jest. To tak na marginesie. Pozdrawiam!

              Dzieki.
              • zorka7 Re: Kłopoty z jedzeniem 03.08.04, 18:36
                Przypis: PODORY - to oczywiscie PORODY. smile))))))))))))
Pełna wersja