ewa_baran 10.08.04, 22:49 czytam wasze posty na temat żywienia i zauważyłam ze większość z was nie karmiła/nie karmi piersią!Może 2-3 dziewczyny się na to zdecydowały a przecież dla wcześniaka pokarm matki jest chyba ważniejszy nawet od lekarstw! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kasia_kp Re: dlaczego nie karmicie piersia? 10.08.04, 23:08 hmm, nie zdecydowały .... Ewo nie wiem czy większośc dziewczyn wyjasnia przyczyny jakie skłoniły je do zaprzestania /niekarmienia piersią ale jeszcze raz napisze ja Za mnie tego wyboru dokonał Jas za nic w świecie nie chciał ssać piersi .Ile moich łez, nerwów i przyrości(czuję sie gorsza mamą) mnie to kosztowało. To nie była tak decyzja jak myślisz ...poprostu nie karmię i juz ! Pamiętam pierwsze noce kiedy Jaś byl w szpital a ja walczyłam o kazdą kropelke mleczka ....Mazyłam o tym jak Jaś będzie sie we mnie wtulał a ja będę prawdziwą mamusią ! Niestety nie poradziłam i po czterech i pół miesiąca ręcznego odciągania pokarmu dałam za wygrana .Bardzo tego załuje. A szczególnie podziwaiwiam mamy które w taki sposób czesto bardzo długo potrafia karmić maluszka . Kazda z Nas z pewnością wie jak cenny dar daje swojemu dziecku wraz ze swoim mleczkiem. I z pewnością zadna z Nas nie zrezygnował by z byle powodu z karmienia piersią. Pozdrawiam serdecznie Kasia - Jaś Zobaczcie : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10530611&wv.x=2&v=2&s=0 www.noworodek.pl/modules.php?name=coppermine&cat=11187 Odpowiedz Link
zorka7 Re: dlaczego nie karmicie piersia? 11.08.04, 08:53 To nie twoja wina, ale zabolal mnie post... Nie wyobrazasz sobie chyba jaką walkę stoczyłam o karmienie piersią... Zaraz po cc, jak tylko się wybudzilam, zaczelam stymulowac piersi laktatorem aventu.Na drugą, trzecią dobę miałam mnóstwo mleka. Na szcześćie zaczęto dość szybko podawac Bartusiowi sondą moją siarę - tak po 2, 3 ml... Przez pierwsze 10 dni zwiększano dawki mleczka, a ja z dumą biegalam do kuchni mlecznej - jedno odciągniecie satczalo mu na caly dzien, ale zeby nie stracic laktacji szarpalam sie laktatorem co 3 godziny - w dzien i w nocy. Nie odstawialam go dopoki nie bylo w butelce ok 200 ml! Po przeszlo tygodniu Bartus zaczął robic zielone, sluzowate kupki - moje mleko poszlo do badania i okazalo sie ze jest w nim za duzo gronkowca. Dostalam antybiotyk, potem drugi. W miedzyczasie znalazlam sie na stole operacyjnym - atak woreczka zolciowego. I znow w szpitalu, pod narkoza. W tym czasie Bartus dostawal mleko szczuczne, a ja wylam do poduszki wiedzac jak wazne jest by dostawal moje z przeciwcialami. Mimo to w dzien i w nocy odciagalam mleko - lekarze nie mogli wyjsc z podziwu, bo nawek na stole operacyjnym przed zasnieciem pouczalam ich, ze maja mi zakryc piersi pieluszką zebym nie miala zapalenia. Wrocilam do domu. Maly wciaz na szcztucznym. Po dwoch miesiacach zabralismy go do siebie, byl zdrowy i wazyl przeszlo 2 kg. Gronkowiec byl zaleczony, ja na scislej diecie z laktatorem w reku - zaczelam sciagac i dawac malemu mleczko. Ach jak mu smakowalo... Gorzej potem - biegunki, wzdecia, kolki, ryk.. Do tego mial dwie przepukliny pachwinowe - czysty horror. Potem dostawal moje mleko dwa razy dziennie, pozniej raz. Zaczelam tez je mrozic, by bylo "na potem" - jak juz jelita dojrzeja. Nie musze chyba mowic ze bylam na scislej diecie - nie dosc ze mamy karmiacej to jeszcze osoby po wycieciu woreczka zolciowego. Wygladalam jak cien, ale mlepko plynelo strumieniami. Okazalo sie ze Bartus ma nietolerancje laktozy. A raczej podejrzenie nietolerancji. Odstawilismy moje mleko, B. zaczął pic nutramigen okropny. Biegunki ustaly. Ja ryczalam codziennie z bezsilnosci - bo wlasnie od kilku dni maly nauczyl sie WRESZCIE ciagnac z piersi. Co prawda slabo, ale mial wielkie checi. Potem mial operacje przewezenia oddzwiernika, po szesciu tygodniach przepukliny - a my wciaz wierzylismy ze sie uda. Polowa wlosow mi wypadla, ale nadzieja to najlepszy pokarm dla ciala i duszy... W koncu, po przeszlo pol roku podielam meska decyzje - nie moge go tak meczyc. Boze.. jak on lubil przytulac sie do piersi i ją ssać - nawet gdy mu nie lecialo mleczko, bo nie umial tego robic zbyt mocno. Musialam mu nawet tego odmowic, bo nie zgubilabym nigdy laktacji. Nawet teraz, gdy maly ma przeszlo 9 miesiecy - ja wciaz sciskajac brodawke widze, ze cos tam sie dzieje w tych piersiach. Naprawdę okupilam laktacje spprymi problemami i chyba tylko moj mąż wie ile mnie to kosztowalo by.. z niej zrezygnowac dla dobra.. malucha. Do dzis nie mogę o tym spokojnie mowic, jestem nerwowa. Wiem tez.. ze juz nigdy nie bede karmic piersią, bo nie powinnam juz zachodzic w ciążę. Tak więc... Ostroznie z tego typu pytaniami i sądami na wyrost. Pozrawiam - mama Bartusia i mama Martynki, ktora jest w niebie Odpowiedz Link
zorka7 Re: dlaczego nie karmicie piersia? 11.08.04, 08:57 zorka7 napisała: > W tym czasie Bartus dostawal mleko szczuczne, Ja bardzo przepraszam za tego typu byki! Nie wiem co mnie napadlo by nie przeczytac postu przed wyslaniem. No i literowki. )) Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: dlaczego nie karmicie piersia? 11.08.04, 09:05 ewa_baran napisała: > czytam wasze posty na temat żywienia i zauważyłam ze większość z was nie > karmiła/nie karmi piersią!Może 2-3 dziewczyny się na to zdecydowały a > przecież dla wcześniaka pokarm matki jest chyba ważniejszy nawet od lekarstw! Gratuluje Ci tak odkywczej mysli! Kobieto! Przeciez my wszystkie o tym dobrze wiemy. Gdybys rzeczywiscie uwaznie czytala historie nasze i naszych dzieci tobys wiedziala, ze np. u mnie pokarm definitywnie skonczyl sie kiedy Ola malo nie umarla na sepse (jej stan byl ciezki przez 2 tyg. i od tego czasu nie wydusilam z siebie ani kropli mleka, co oczywiscie bylo przyczyna wielu lez). To tyle, ewo_baran. A teraz dobra rada - Staraj sie innych nie osadzac, jezeli nie masz o czyms pojecia. Odpowiedz Link
gosiasur Re: dlaczego nie karmicie piersia? 11.08.04, 10:08 To nie jest kwestia zdecydowania się na karmienie piersią, takie gadki mnie bardzo denerwują. Wszystkie zdajemy sobie sprawę że karmienie piersią jest bardzo ważne. Pierszego syna karmiłam piersią. Niestety po tylu przejściach nie zawsze utrzyma się pokarm, choć słyszałam i takie wstawki, że jak ktoś chce to ma,podobno pokarmu dostają nawet matki dzieci adoptowanych, trzeba tylko b. chcieć i kochać dziecko. Można napisac jeszce dużo innych rzeczy tylko poco? żeby poczuć się mniej wartościową mamą? Gosia Odpowiedz Link
tiya Re: dlaczego nie karmicie piersia? 11.08.04, 10:33 Czytasz, Ewo, czytasz, ale po łebkach. Był obszerny wątek na ten temat. Gdybyś czytała wnikliwie, wiedziałabyś, ze to nie jest kwestia decyzji. Nie odstawiłyśmy dzieci od cycka z egoistyczną premedytacją!A do utrzymania laktacji potrzeba trochę wiecej niż samo "chcenie", jak się okazuje... Karmienie piersia nie jest natomiast gwarancją zdrowia, szczęścia i powodzenia. Zapewniam Cię, że moje dziecko jest zdrowe, odporne i ani troche mniej kochane, mimo, że karmione butla. Ja natomiast nienawidzę fanatyzmu pod żadną postacią, a zwłaszcza zastępów potępiajacych innosć matek-Polek. Okazuje się, że cycek zbiera więcej hołdów niż złoty cielec swojego czasu... Wiemy, że dla wczesniaka pokarm matki jest ważny, ale żeby zaraz ważniejszy od lekarstw... Jakos przemysł farmaceutyczny nie poszedł z ciężkimi torbami i nie został zastąpiony przez tabuny dojnych matek. Może nieco przerysowałam (sorki dziewczyny za kłótliwy ton), ale denerwuje mnie taka gadanina. Więcej taktu, Ewo. Z całym szacunkiem oczywiście. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
asiaaa25 Re: dlaczego nie karmicie piersia? 11.08.04, 13:23 ja też bardzo bym chciała karmić, pirsią, no ale cóż..., nawet nie próbowałam. Na początku lekarze za mnie zadecydowali i miałam zatrzymana laktacje(mam troche pretensje, rozumiem brałam leki, ale może by sie udało). Wszystko zdarzyło sie tak niespodziwanie, miałam wtedy za mało wiedzę i po prostu się posłuchałam( Wiem jak bym bardzo chciała to jeszcze nic straconego, ale boje sie ryzykować. Za dużo już przeszłam, stres przeszły i obecny pewnie by mi nie sprzyjał.Mam tylko nadzieje że kiedyś w przyszłości sie uda, że będzie lepiej/ Pozdraiwiam Asia i Kamilek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13662617&a=14617821 Odpowiedz Link
basiaf1 Re: dlaczego nie karmicie piersia? 14.08.04, 10:30 Oj trafiłaś Ewo w bardzo czuły punkt. Nie mogę wypowiadać się w imieniu szystkich wczesniakowych mam, ale jestem pewna , że zdecydowana większość z nas oddałaby wiele, żeby karmić piersią tak samo jak za każde 100 g. swojego dzidziusia. Niestety rzeczywistość bywa różna. Po pierwsze urodziłam w 30 tyg. ciąży, kiedy piersi nie są jeszcze przygotowane do karmienia. Mimo cesarskiego cięcia miałam pokarm, niewiele ale coś tam było. Mimo naprawdę wszelkich prób ratowania laktacji (ściągałam mleko bo oczywiście jak zapewne wiesz 2,5 miesiąca za wcześnie urodzone dziecko nie ma odruchu ssania, zresztą nawet jak by Jasiek potrafił ssać to i tak nie miałby jak- nie było go widać z pod maszyn ratujących mu życie...), wozenia mleka zamrożonego w termosie, żeby nic sie nie stało po 150 km dziennie w oszałamiającej ilości 60 ml. i morderczego wstawania w nocy gdy nie ma przy tobie dzidziusia- Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka do Basi ! 14.08.04, 14:47 Basiu Nie przejmuj się. Na swiecie jest wiele takich gruboskórnych idiotek jak założycielka tego wątku, które bezmyślnie (a noże z całą świadomością - któż to wie?(() potępiają innych, nie mając zielonego pojęcia jak wygląda opieka i co to znaczy byc mamą wcześniaczka. Odkąd urodziła się Oleńka (z wyjatkiem pierwszych 2 tygodni, kiedy miałam pokarm - udawało mi się czasem ściągnąć AŻ 40-50 ml) jestem raczona takimi "odkrywczymi" myślami zupełnie mnie nieznających osób. Czy ci ludzie wyobrażają sobie, że my beztrosko siedzimy w domach, na wakacjach, w knajpach, a nasze dzieci w tym czasie płaczą z głodu w inkubatorach? Naprawdę, nie potrzeba jakiejs nieprzeciętnej inteligencji, aby sobie wyobrazić, że skoro nie karmimy piersią to NAPRAWDĘ NIE MOŻEMY,a nie nie chcemy. Wiesz, co - ja uważam, że ten post został napisany nie z troski o nasze dzieci, ale po to aby nam dowalić. Dlatego radzę Ci Basiu (i wszystkim mamom wcześniaczków, które dotknął ten post) olejcie go. To albo zamierzona złośliwość albo zastraszająca głupota i brak taktu. pozdrawiam Odpowiedz Link
mamaglusia Re: do Basi ! 14.08.04, 17:53 Witam, Choć jestem mamą wcześniaka (27 tc) do tej pory tylko czytałam Wasze posty, sama jakoś nie miałam siły by pisać. Ale przyznam,że ten post mne bardzo "ruszył". Choć wyszliśmy już ze szpitala ciągle mam w uszach szloch matek w kuchence gdzie oddciągałyśmy pokarm i ciągłe rozmowy o tym jak można zwiększyć laktację. Walczyłyśmy wszystkie dzielnie i jednym się udało a innym nie, jak to na wojnie. Mnie się nie udało, po 3 miesiącach straciłam pokarm definitywnie. Pamiętam też jak ryczałam po nocach z laktatorem w ręku nad broszurką o laktacji gdzie było napisane, że to najbardziej naturalna czynność na świecie i każda prawdziwie kochająca i chcąca karmić mama to umie. Jeśli autorce postu udało się karmić piersią to niech się cieszy ale nie osądza innych a już szczególnie krzywdzące jest to dla mam wcześnaków, dla których często walka o laktację była równoważna z walką o zdrowie a może i życie ich dzieci. Przepraszam za może zbyt egzaltowany post ale... zabolało i to bardzo... Ani Odpowiedz Link
tiya Re: do Basi ! 15.08.04, 00:49 Dziewczyny, ja pamiętam, jak zmieniały się moje reakcje na taka durną gadaninę: najpierw bolało i ryczałam po kątach, potem się wkurzałam i potrafiłam się nieelegancko odgryźć, a teraz mi to brzydko mówiąc wisi. Ania ma racje, należy to olać, niech dziewczę nie ma satysfakcji, bo nie troska o nasze dzieci nią rządzi. Współczuje tylko tym dziewczynom, które przejeły się tym postem, bo wiem dobrze, jak takie gadki potrafia wytrącić z równowagi. Kobiety, jesteście wspaniałymi matkami. Wasze słoneczka podziękuja Wam za to szerokim usmiechem. Uściski ode mnie i mojej śpiącej niuni (nakarmionej flachą, a jakże )) Odpowiedz Link
hanti Re: dlaczego nie karmicie piersia? 14.08.04, 22:35 Mi się udało karmić piersią oba moje wcześniaczki Kubę (35 tc) i Karolinkę (30 t.c). Dzięki temu wiem ile trzeba włożyć w to wysiłku. Naprawdę wiem co to znaczy tydzień bez snu (córeczka przez pierwsze dni jadła co 15 min nie miała siły ssać dłużej) Jestem pełna podziwu dla każdej mamy wcześniaka która podjęła tą walkę, nawet jeśli ją przegrała. Odpowiedz Link
kasia_kp Re: dlaczego nie karmicie piersia? 21.09.04, 08:45 podrzucam dla zainteresowanych ) Odpowiedz Link