gosiasur
24.08.04, 07:00
Ponieważ Jędruś był i jest dzieckiem z charakterkiem pielęgniarki w CZD dla
świętego spokoju dawały mu smoka od butelki i tak smoczek stał się
nieodłącznym atrybutem mojego dziecka, powiedzmy prawdę - gdy niedawałam
smoka ssał palce. Teraz mnie denerwuje gdy nawiedzona ciotka wyszarpuje
małemu smoczek z buzi i sugeruje jakobym specjalnie mu ten smoczek pchała bo
jestem ciemną matką. Czy wasze dzieciaczki też lubią smoczki? Gosia