Dodaj do ulubionych

Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące

05.12.14, 21:15
Dziewczyny czy któraś z Was słyszała o takiej metodzie leczenia zaburzeń odporności?
Moja córka 3,5l dostała taką kurację w poradni immunologicznej w CZD w Międzylesiu. Przez 3 miesiące codziennie mam jej podawać 2,5ml antybiotyku ospamox. Zaburzeń immunologicznych stwierdzonych jeszcze nie mamy, czekamy na wyniki badania krwi.
Córka przez prawie 2 lata okaz zdrowia, ale jak już zaczęła chorować od lipca 2013 to skończyła w listopadzie 2013 szpitalem. Przez ten czas było zapalenie krtani, oskrzeli po kilka razy i płuc, wybrała 6 antybiotyków. Następnie prawie 4 mies zdrowa i w końcówce lutego 2014 do początku kwietnia 2014r. znów chora, zap oskrzeli i antybiotyk, brak poprawy, szpital a tu już zap płuc i zap oskrzeli i dwa antybiotyki na raz dożylnio. Po wyjściu ze szpitala dziecko okaz zdrowia przez 5 miesięcy. Od września znów gehenna... W przedszkolu była 8 dni, do chwili obecnej wybrała już 4 antybiotyki. Prawie za każdym razem wyniki krwi są dobre, crp w normie, rozmaz nie wskazuje na alergie, ani robaki. Lekarze leczą ją na wirusówki, osłuchowo zawsze "czysto" aż do RTG kiedy okazuje się, że są zmiany miąższowe na płucach. RTG stało się jedynym badaniem potwierdzającym zapalenia, miała ich już 4 w ciągu roku. Wymazy z nosa i gardła zawsze jałowe, mocz również.
Mi już brak pomysłów na leczenie, na kolejnych lekarzy, został mi już tylko homeopata, bo u takowego jeszcze nie byłam. Tran jej podaję, syropy z cebuli, buraka, czarnego bzu, korzenia prawoślazu. Brała szczepionkę Ismigen, teraz podaję jej biostyminę. Ostatnio miała taki kaszel że pediatra od razu kierował nas do szpitala, na szczęście syrop Levopront wyhamował ten kaszel, zmienił w mokry i jakoś wyszła z tego bez antybiotyku i szpitala.
U pulmonologa byłam prywatnie u dr Bieleckiej z Imidz, obejrzała wyniki, prześwietlenia, powiedziała że to na pewno nie astma i kazała zapisać się do jej poradni, zapisy w styczniu. Alergolog testów nie zlecił bo jest mała i wg niego to alergiczne nie jest.
Pediatra wysłał nas do poradni immunologicznej stąd moje pytanie. Wysłałam też skierowanie do szpitala do Instytutu Chorób Płuc i Gruźlicy w Rabce na diagnostykę, czekam na termin. Macie może jakiś pomysł co jeszcze mogłabym zrobić, co zbadać? Dysplazję oskrzelowo-płucną córka miała ale lekką.
Obserwuj wątek
    • basiaf1 Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 06.12.14, 08:59
      Polecam Rabkę. U nas było podobnie, w końcu podejrzenie zespołu nieruchomych rzęsek uncertain W Rabce tydzien diagnostyki i intensywnych inhalacji. Tam zdałam dobie sprawę, jak ważne jest odkrztuszenie i wyplucie za przeproszeniem zalegającej wydzieliny. Okazało się, że przyczyną naszych chorôbsk było niedoleczone zapalenie płuc, o którym nie mieliśmy pojęcia, i to co zostało w płucach niewykaszlane. Od momentu Rabki (2010 rok) zero infekcji, zero chorób, zero antybiotyków. Na pewno warto pojechać i skonsultować. Co do kuracji CZD nie wiem nic, więc nie jestem w stanie sie odnieść jakkolwiek.
    • beeti137 Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 06.12.14, 22:03
      Inhalacje, zapomniałam napisać, to zawsze leki pierwszego rzutu. I pulmicort, i berodual i setki inhalacji z soli nie przynoszą rezultatów. Ostatnio pulmonolog kazał zaprzestać podawania pulmicortu, ponieważ to na pewno nie astrma, i berodualu skoro nie ma skurczu oskrzeli. W atakach kaszlu inhalacje nie pomagają.
      Badania na krztusiec też negatywnie.
      Basiaf1 mam takie przeczucie, że u nas problemem jest też zaleganie wydzieliny, że od września wydzielina zakleja płuca. Mam nadzieję, że to to, a nie inne dużo gorsze cholerstwo. W listopadzie dopiero przy 2 antybiotykach zaczęła odksztuszać jak "stary gruźlik", po ponad 2 miesiącach suchego kaszlu. Antybiotyki wybrała, 2 tyg zdrowa i teraz znów chyrla, teraz na mokro. Czytałam o tym zaflegmieniu i o oklepywaniach przez rehabilitantów w Rabce. Tylko ciekawe kiedy zadzwonią...
      • basiaf1 Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 07.12.14, 11:19
        Zadzwonią,my czekaliśmy około miesiąca. Nie wiem jak jest teraz. Codziennie 2 lub trzy razy dzieci się najpierw inhalują a pózniej specjalne "łóżko", głową w dół i oklepywanie i plucie. Może to nie jest dla dziecka najprzyjniejsza rzecz pod słońcem (mój do tej pory wzdryga się na slowo guziczekwink ale zawsze mozna wynagrodzić to spacerem po parku i spotkaniem z wiewiorkami smile
      • misiekjasiek Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 07.12.14, 11:22
        Napiszę Ci, jak wygląda sytuacja moich chłopców. Z tym, że mają zdiagnozowaną astmę i są alergikami, na stałe podajemy Aerius, Avamys, wziewy (teraz mają "mokre" inhalacje, w sezonie bez infekcji podajemy Flixotide z tuby) i w przypadku mocnego napadowego kaszlu daję Ventolin.
        Chłopcy są pod opieką immunologa, mają rozpoznaną hipogammaglobulinemię (wyniki z krwi). Pisałam o tym kiedyś na forum, możesz pogrzebać w archiwum.

        Chłopcy chorują od urodzenia, praktycznie przez 5 lat codziennie jedziemy na lekach. Po diagnozie alergicznej (w wieku 2 lat teksty z krwi, rok temu testy skórne) jest ciut lepiej, bo dostali leki p/histaminowe, wcześniej mieli doraźnie.
        Ale był czas, że rzęzili jak stare motory non stop, od tego w grudniu 2011 r. u Michała rozwinęła się odma płucna, niestety szpital nie rozpoznał i doprowadzili jeszcze do zachłystowego zapalenia płuc. Michał ledwo uszedł z życiem, od tego czasu wzięli nas pod konkretną diagnostykę.
        W Warszawie w CZD byliśmy na oddziale, wstrzymali pomysł z podawaniem immunoglobulin, w zasadzie traciliśmy tam czas - wizyta w poradni u prof Bernatowskiej była pomyłką - wróciliśmy do naszych gdańskich konkretnych lekarzy.

        Teraz chorują głównie na zespół krupu, czyli na wiosnę i jesień przewlekłe, nawracające zapalenia krtani i tchawicy, więc włączamy Encorton, tygodniami jest to suchy napadowy szczekający kaszel - w listopadzie nie poradziłam sobie z infekcją u Michała i wylądowaliśmy w szpitalu, prawie rozwinęło się zapalenie płuc, także dostał dożylnie antybiotyki i Dexaven. Teraz kaszel jest mokry, męczący ale mokry - sukces. Chłopcy chodzą do szkoły, chyba, że jest źle to zostają w domu. Lekarze twierdzą, że obstawieni lekami mogą być w grupie, nie zarażają. W tym roku doszła też nowość, zapalenie spojówek, dosyć uciążliwe ale szybkie do wyleczenia.
        Kilka dni temu skończyliśmy leczenie typu light Bactrobanem, zaledwie 2 tygodnie po leczeniu szpitalnym, kolejny raz krtań.

        Co jest istotne, do czasu diagnozy u immunologa (który jest jednocześnie alergologiem) jechaliśmy na antybiotykach - teraz jesteśmy w stanie wyjść z infekcji bez włączania antybiotyków, ale fakt faktem na Encortonie i na wspomaganiu Ventolinem + leki, które podałam na początku.

        Nie jestem lekarzem ale doświadczoną w boju matką i co widzę u Was istotnego - Twoja córka choruje jak typowy astmatyk/alergik, czyli zimą ma spokój (zima to mrozy a nie miesiące), ja czekam na ten czas, bo wtedy też mamy spokój. Najgorzej jest w kwietniu i od września do listopada, istny koszmar. Z krtanią walczymy też w wakacje, koniec lipca i początek sierpnia to na mur beton jazda na IP po Dexaven.

        Co mogłabym Ci doradzić, to na pewno wizytę w DOBREJ poradni alergologicznej, gdzie nie odeślą 3,5-latki z tekstem, że na testy jest za wcześnie. Na pewno opieka poradni immunologicznej to podstawa.
        Pytanie nr 1, jakie dawki inhalacji stosujecie? W "leczeniu" astmy standardowym to są niewielkie dawki, ale np. ja wielokrotnie spotkałam się z praktyką podawania podczas ataku kaszlu jednorazowo dawki 500 mg/ml Pulmicortu, takie też stosujemy - chociaż przy ostrym przebiegu nic nie daje rady tak jak Encorton. Oczywiście dawka też turbo.

        Niestety, ciężko jest z leczeniem takich dzieci, ja "w sezonie" zawsze jestem postawiona na nogi, w nocy śpię z Michałem lub Jasiem (do wyboru, który akurat choruje), mąż śpi z "lekkim" pacjentem, trzeba być zawsze na posterunku. Już po 1 kaszlnięciu jestem w stanie stwierdzić, czy mamy czas, czy trzeba przygotować broń. Mówię to trochę z lekką kpiną, ale to nie jest wcale śmieszne, jak się dzieciak dusi. Ja teraz też przeszłam zapalenie krtani pierwszy raz w życiu (zmogło nawet mojego męża) i leciałam na Encortonie, Pulmicorcie, wiem co to znaczy się dusić i zmagać z kaszlem, teraz lepiej rozumiem moje dzieciaki i wiem, co przechodzą. TYGODNIAMI, bo to dziadostwo jak raz się czepi... Powiem Ci tyle, że nie da się całkowicie wyeliminować takich infekcji, ale wiedza na ich temat + dobrze zaopatrzona apteczka + zaufany lekarz sprawiają, że ta walka jest nieco łatwiejsza i przede wszystkim świadoma.
          • t.tolka Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 07.12.14, 16:23
            Ja z troche innej bajki, bo u nas problemem byly nawracajace zapalenia krtani spowodowane pointubacyjnymi przewezeniami krtani. Do operacyjnej plastyki, niestety brak zgody neurologa na operacje.
            My jaszcze do tego, co opisujecie mielismy wlaczony doraznie tlen. Bo przy mocnym kaszlu (zawsze sucym, rzezacym i szczekajacym) dochodzilo do przyduszania. I mlody sypial z tlenem jak pojawialy sie objawy. W mocno wychlodzonym i nawilzonym pomieszczeniu.

            Pisze w czasie przeszlym, bo rosnie i krtan sie poszerza i doswiadczenie minionych la t oraz wlasciwe reagowa ie sprawiaja, ze infekcje sa slabsze I rzadsze.
            Zaczelo sie uciszac przed 11 rz.
            Ale przyznaje, ze poza krtania nie chorowal. Oczywiscie ospa, rozyczka czy swinka byly a jakze. Ale angin, gryp I tak dalej nie lapal.
              • t.tolka Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 07.12.14, 20:06
                No ale u Twoich chlopcow to astma I alergia I stale leki, a u mojego tylko zapalenia krtani. I brak lekow. Doraznie inhalacje, zeby nie zeszlo nizej, oklepywanie oczywiscie tez.
                Wiesz moze nam tych chorob wystaczy na tyel, ze anginy I inne daly sobie spokoj?

                Najmlodsza, obecnie osmioletnia, miala stwierdzony brak odpornosci I zaburzenia ukladu immunologicznego. Ale sie nie przejela tym zupelnie I postanowila nie chorowac. I tak trzyma do dzis. W zyciu nie miala antybiotyku, a jedyna choroba jaka ja dotknela to ospa.
                Fajne jest miec na sta ie choc jedno takie dziecko.
                • beeti137 Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 07.12.14, 23:06
                  Dzięki dziewczyny za odpowiedzi
                  Czekam na ten telefon z Rabki jak na zbawienie. W domu miesięczny synek (28t) już zdążył wziąć dwa antybiotyki. Raz zapalenie ucha, raz zapalenie płuc, wszystko od siostry. Ze szczepieniami jesteśmy w czarnej d... za przeproszeniem.
                  MisiekJasiek ja skierowanie do szpitala na diagnostykę +wypisy ze szpitala i opisy RTG wysłałam pod adres:
                  Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc
                  Oddział Terenowy im. Jana i Ireny Rudników w Rabce-Zdrój
                  ul. prof. Jana Rudnika 3B
                  34-700 Rabka-Zdrój
                  Klinika Pulmonologii
                  nie wiem czy to właściwy adres, wydaje mi się, że tak.

                  Dawki leków to pulmicort 500 + 12kropli berodualu 2 x dziennie przy mocno rozwiniętych infekcjach, częściej pulmicort 250 + 8 kropli berodualu. Z tym, że lekarka każe podawać leki razem, tzn. berodual dodać do pulmicortu. Już sama nie wiem jak jest właściwie, wcześniej lekarze kazali mi najpierw berodual z solą a po 15min pulmicort.
                  Czy berodual i ventolin to leki na skurcz oskrzeli? Ostatnio jak poprosiłam lekarkę o ventolin bo berodual nie działa to powiedziała, że skoro nie ma skurczu to te wziewy nie pomogą, a córka kasłała na sucho cały dzień, buzia jej się nie zamykała, prawie mdlała ze zmęczenia, aż w końcu Levopront wyhamował jej kaszel.

                  Ja nawet już na biorezonansie byłam, wyszła jej tam mycoplazma. Augumentin i Klabax miała podawany i poodrywało jej się sporo wtedy z płuc. Wyszła też alergia na kakao, czekoladę, jabłka i jajka. Ale sceptycznie podchodzę do tych metod dr Volla...
                  Żałuję, że wtedy nie zrobiłam badań z krwi na tą mykoplazmę i testów alergicznych z krwi, ale córka tak wymęczona była tymi chorobami, że chyba obie nie zniosłybyśmy kolejnych kłóć.
                  • macumi Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 07.12.14, 23:48
                    Zlituj się i w ogóle nie bierz pod uwagę wyników biorezonansu. Równie dobrze byś się mogła radzić szeptuchy albo... Innych matek z forum, które mają dzieci w znacznie lepszym stanie i wiedzę medyczną bliską zero. Jeśli lekarz uznał, że trzeba podać antybiotyk przez tak długi czas, to widać sytuacja jest na tyle poważna, że tego wymaga. Ja bym pewnie skonsultowała, ale nie na forum, bo zasięganie tu porady w kwestii dziecka z takim wywiadem naprawdę nie jest dobrym pomysłem, a u innego immunologa. I w ostateczności przy potwierdzeniu leczenia bym podała, bo co zrobić.
                    • beeti137 Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 08.12.14, 03:22
                      Macumi witaj smile zastanawiałam się kiedy uderzysz.... Ja pytam czy ktoś słyszał, miał do czynienia z taką metodą leczenia a nie pytam czy mam podać ten antybiotyk dziecku!
                      Opisałam nasz przypadek nie po to aby ktoś postawił mi diagnozę, bo po to pojadę do Rabki, tylko po to, aby się dowiedzieć czy ktoś miał podobnie.
                      Ja już kiedyś pisałam, że zazdroszczę Ci, że masz 100% zaufanie do swoich lekarzy. Ja odwiedziłam ich na prawdę wielu i diagnoza niektórych z nich pozostawia wiele do życzenia.
                      Prawda jest też taka, że gdyby nie to forum nigdy pewnie nie dowiedziałabym się o możliwości zdiagnozowania dziecka w Rabce.
                      Macumi jestem matką dwóch wcześniaków, sporo przeszłam, nie diagnozuję dzieci przez internet, wpisów na forum nie traktuję jak wyroczni.
                      • macumi Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 08.12.14, 18:50
                        A witaj, witaj smile Zastanawia mnie - tak zupełnie bez uszczypliwości - czego oczekujesz po forum? Zaufania do lekarzy nie masz, ale to, że ktoś inne dziecko, z innym problemem (bo tak ciężkich infekcji tu nie kojarzę), leczył tak samo albo inaczej, już Twoje zaufanie wzbudzi?

                        Pewnie zdajesz sobie sprawę z tego, że w pewnych, uzasadnionych przypadkach, antybiotyki bierze się bardzo długo. Mi się zdarzyło po porodzie zapaść na takie paskudne zapalenie płuc, że się w nich ropnie porobiły i łykałam antybiotyki przez 4,5 miesiąca ciurkiem. Zdarza się, czasem trzeba. Tylko co to mówi o przypadku Twojego dziecka? Nic.
                        Ponieważ takie leczenie nie jest obojętne dla zdrowia, bo i wątroba (która się regeneruje - dodam na pocieszenie), i candida (którą się leczy) i czort wie, co jeszcze, warto skonsultować. Z lekarzem. Na forum to najwyżej się pożalić chyba...
        • misiekjasiek Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 09.12.14, 17:07
          Co do podawania wziewów, spotkałam się z różnymi sposobami podawania leków, jednak ja stosowałam metodę z 2 OIOMów i naszego doktora:
          najpierw lek rozszerzający oskrzela (Berodual) a dopiero po 15 minutach lek przeciwzapalny (Pulmicort). Było to najbardziej sensowne, poza tym skoro jest czas w domu na podanie leków i dziecko spokojnie przyjmuje nebulizację, to trzeba to robić tak, żeby leki miały szansę jak najlepiej się wchłonąć.
          Przy chorobach krtani to nie ma znaczenia, my Berodualu w ogóle nie stosujemy w tego typu infekcjach - sam Pulmicort.

          To nie jest tak, że Ventolin działa tylko przy skurczu oskrzeli. Ventolin działa też na skurcz krtani a taki stan objawia się właśnie silnym suchym kaszlem (szczekającym lub piejącym). My podajemy Ventolin też przy zaostrzeniu astmy.
          Nie tylko skurcz oskrzeli jest niebezpieczny, tak samo skurcz krtani - wtedy trzeba szybko działać. Sama brałam Ventolin podczas zapalenia krtani i efekt jest natychmiastowy, ulga bardzo odczuwalna.
          Przy takim suchym kaszlu stosowaliśmy jeszcze w pierwszych dobach infekcji krtaniowej Diphergan na noc, ładnie wyciszał kaszel i dawał nam żyć.
          Np. my znowu mamy kaszel, mokry na zmianę ze szczekającym i wczoraj byliśmy "na przeglądzie" - kolejnym - osłuchowo czysto, kaszel krtaniowy. Nawet zgodziłam się na kurację Pulneo na próbę, bo już mi ręce opadają.

          Ja nawet nie wiem, co to jest biorezonans i o co w tym chodzi.

          Jeśli chodzi o immunologa z Warszawy, ja mam słabiutkie doświadczenie - jedynie oddział immunologiczny w CZD i wizyta w poradni u prof Bernatowskiej. Z wizytą u tej znanej dr wiązałam spore nadzieje, niestety zawiodłam się i uważam, że jazda do Warszawy byłaby tylko stratą czasu, gdybyśmy w tym czasie nie mieli wizyty u dr Czyża.
          Nasi gdańscy immunolodzy są o klasę wyżej, to oczywiście moje odczucie.

          Zaufanie do lekarza to podstawa. Nie jest tak, że człowiek kończący medycynę jest z automatu nieomylny i obligatoryjnie trzeba mu ufać. Ja kiedyś miałam zaufanie i szacunek do ludzi z dyplomem, odkąd oddałam moje dziecko w ręce takich ludzi i prawie go zabili dzięki swojej nieomylności, od tego momentu nie ufam z automatu. Na to trzeba sobie zasłużyć.
          Mamy dosyć fajną lekarkę rodzinną, niestety totalnie nie zna się na leczeniu chorób krtani i uporczywie twierdzi, że chłopcy kaszlą sobie od kataru. Przepisuje leki, które nie działają i tylko pogarszają infekcję, dlatego na czas tego typu chorób udajemy się do lekarza, który ma wiedzę i praktykę i mamy do niego zaufanie. Przychodzę do rodzinnej z dzieckiem, które wyraźnie kaszle krtaniowo i bez dyplomu to WIEM, bo mam doświadczenie w postaci nieprzespanych nocy i wiem, jak chorują moje dzieci - mimo wszystko nie robi na mnie wrażenia ilość lat spędzonych przez nią na medycynie, skoro astmatykom każe odstawić w sezonie stałe leczenie i posiłkuje się syropkiem Erdomedem indifferent
          Ostrożne zaufanie i weryfikacja - tak, szukanie najlepszych lekarzy - tak, sam dyplom i biały fartuch jako podstawa zaufania - NIE.
          • t.tolka Re: Profilaktycznie antybiotyk przez 3 miesiące 09.12.14, 18:42
            O no widzisz i tu sie z Toba w calej rozciaglosci zgadzam. Bo nie jest tak, ze jak lekarz to automatu wie. Nas sie lekarza enokrynolog z tytulem dr w obecnosci studentow pytal co to jest ROP. I z calym szacunkiem nie musi wiedziec dokladnie, ale ogolna wiedze jako lekarz powinien miec.
            Ja tak jak Ty Misku zaufalam raz - moj syn stracil oko.
            Wiec teraz pytam, pytam i pytam i weryfikuje i sprawdzam. Wole 10 razy zapytac na forum niz na slepo zaufac i postapic zgodnie z zaleceniem lekarza.

            I bardzo prosze, wyrazilam swoje zdanie i swoj sposob postepowania. Kazdy robi jak uwaza za sluszne. Ja tak, kto inny inaczej.
            Misiek trafnie ujela problem zaufania. Chyle czola.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka