wylewy u wcześniaków

28.01.05, 16:52
Mój synek urodzony w 28 tyg miał wylewy dokomorowe III/IV stopień , tyle
dobrego , że nie doszło do znacznego poszerzenia komór. Czy są mamy które też
mają taki problem u swoich wcześniaczków? Chętnie dowiem się jak dzieci z
tego wychodzą i jakie pozostawia to konsekwencje w rozwoju.Pozdrawiam
    • farelka1 Re: wylewy u wcześniaków 28.01.05, 18:07
      Piotrus mial wylew I / II go stopnia, teraz mój synek ma 2 mce a wylew się
      wchłonął
      lekarze mówią że nie będzie żadnych konsekwencji


      Ela
    • minkapinka Re: wylewy u wcześniaków 28.01.05, 18:48
      Zosia miała wylewy III stopnia. Wtej chwili ma prawie 3 lata i rozwija się
      bardzo dobrze, nigdy nie była rehabilitowana.
      Kasia
      i Zosia
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=33269&q=minkapinka1&k=7
    • basiaf1 Re: wylewy u wcześniaków 28.01.05, 19:31
      Jasiek miał wylew III stopnia, wchłonął się zanim Jasiek opuścił szpital. Nigdy
      nie był rehabilitowany, rozwija się bardzo dobrze. Ma korygowany roczek i
      własnie zaczął samodzielnie chodzic, choć na razie nieporadnie straszniesmile
      Nie martw sie , nie u wszystkich dzieci wylewy oznaczają komplikacje.
      Pozdrawiamy
      Basia i Jaś
    • farelka1 Re: wylewy u wcześniaków 28.01.05, 21:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=18400780
      a to link do odpowiedzi, jakie otrzymałam gdy sama pytałam o skutki wylewu
      • marta_i_koty Re: wylewy u wcześniaków 29.01.05, 01:59
        Mój Szymek urodzony w 27 tyg. miał wylewy III/IV stopnia. Teraz ma prawie 10
        lat, lekką postać mpdz. ( nieznacznie utyka, ktoś, kto nie wie, nie wierzy, że
        to mpdz...), iloraz inteligencji 130... Jest naprawdę świetny, choć lekarze
        twierdzili, że nie ma żadnych szans na normalne funkcjonowanie. Pozdrawiam,
        Marta
    • konszacht Re: wylewy u wcześniaków 29.01.05, 09:45
      Amelka - 30 t.c., 970g miała wylewy III stopnia. Pierwsza diagnoza neurologa:
      90% porażenie mózgowe. Ma teraz prawie 11miesięcy/9kor, czały czas jest
      rehabilitowana, napięcie ustąpiło i jest bardzo duża szansa, że ruchowo
      wszystko będzie OK. A umysłowo......poczekamy, zobaczymy.
      Pozdrowienia
      Justyna
      • mamajedrusia Re: wylewy u wcześniaków 29.01.05, 09:51
        a jaką metodą rehabilitujesz swoją córeczkę? no i jak często
    • konszacht Re: wylewy u wcześniaków 29.01.05, 10:59
      Jeszcze w szpitalu zaczęliśmy metodą Wojty, ale wyjątkowo nie pasowała ona do
      mojej córki. Mała darła się jak opętana a napięcie mięśniowe zamiast ustępować,
      wzmagało się. Po powrocie do domu rozpoczęliśmy rehabilitację matodą Bobath.
      Jestem bardzo zadowolna. Jakiś miesiąc temu całkowicie ustąpiło napięcie w
      nogach, od 6 stycznia Amelka siedzi (ale nie siada). Dodam, że ma teraz prawie
      11miesięcy/9kor, więc obiektywnie jej postępy nie są specjalną rewelacją, ale w
      obliczu wizji, którą zafundował nam początkowo neurolog (porażenie
      czterokończynowe), to DUŻY sukces!!!!!
      Niestety wymagało to od nas morderczej pracy: chodzimy na rehabilitację do
      ośrodka 2/3 razy w tygodniu, teraz już raczej 2 razy, no i ćwiczymy w domu.
      Przez pierwsze trzy miesiące po powrocie ze szpitala ćwiczyłam z Młodą 3 razy
      dziennie, potem dwa a teraz najczęściej raz.
      Najważniejsze to wiara, że będzie dobrze......choć to takie trudne.
      Powodzenia,
      Justyna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja