Wiara

04.02.05, 10:29
Jędrek już zakończył rehabilitację, pięknie chodzi, biega i kopie sobie
piłeczkę.Bardzo dużo mówi, potrafi się skupić bardzo długo na
zabawie.Przeczytałam kiedyś na forum post że jesteśmy zakłamane, że piszemy
tylko o tych dobrych rzeczach. Nie wszysko bywało dobrze ale starałam się
wierzyć, że nam się uda choć fizjoterapeutka cały czas mnie dołowała, a i
pani doktor ostatnio się przyznała że też myślała że będzie źle, a teraz jest
zachwycona że Jędrek jest wspaniały.Praktycznie dogonił a nawet przgonił
rówieśników i nie ma śladu po wcześniactwie, oprócz wagi. Dalej jest
chudziutki. Warto wierzyć i ćwiczyć i myśleć pozytywnie.To sprzyja dziecku i
matce. Gosia
    • mamaigora1 Re: Wiara 04.02.05, 10:35
      Gosiu,
      a w jakim wieku jest Jędrek - cos kojarze, że pewnie 16-18 m-cy...

      My jestesmy własnie na etapie ciężkiej nauki raczkowania, siadania (Igor ma
      skończone 11 m-cy) i wierzymy, że nam sie uda...

      Dzieki za tego posta
      • gosiasur Re: Wiara 04.02.05, 13:20
        Jędrek ma 16 miesięcy. Rehabilitantka powiedziała mi że jak zacznie raczkować
        to będzie i chodził. Raczkować zaczął jakoś tak chyba w 10 miesiącu. Napewno
        wam się uda, trochę cierpliwości, nasze wcześniaki już takie są, muszą same
        dojrzeć do pewnych rzeczy, ostatnio nawet czytałam że nie powinno się ich
        przyspieszać. POzdrowienia Gosia
        Odnośnie nauki raczkowania, przypomniałam sobie jak całymi dniami chodziłam na
        czworakach za Jędrkiem i przestawiałam mu nóżki i musiałam go trzymać do tego w
        odpowiedni sposób za stopy, uff jaka to mozolna praca, a kiedy pojechaliśmy na
        wakacje poprostu odpuściłam sobie te wszystkie ćwiczenia i Jędrek sam zaczął
        ćwiczyć tzn. stał na czworaka na podłodze i bujała się to w tą to w tamtą
        stronę aż któregoś dnia wystartował, zobaczysz niedługo i twój Igor
        wystartuje.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Wiara 04.02.05, 11:46
      Po prostu: wiara czyni cudasmile)). My (mój mąż i ja) też nie dopuszczaliśmy
      myśli, że z Olą będzie coś nie tak. Wiara w to, że będzie dobrze pomaga
      przetrwać najcięższe chwile. U nas też było ich trochę, ale - mam nadzieję -
      najgorsze już za namismile.
      pozdrawiam
      • mamaemmy Re: Wiara 04.02.05, 11:59
        Powtarzam za Wami-wiara czyni cuda.a także myślenie wyłącznie pozytywne-gdybym dopuściła inne myśli-zwariowałabym z przerazenia! Pozdrawiam wszystkie wcześniaki i ich mamusie.
    • hanti Re: Wiara 04.02.05, 15:29
      Tak wiara, cały czas miałam jej dużo smile)) i nadal mam. Kubuś nie ma już śladu
      wcześniactwa, za to cały czas pracuję z Karolą. Mała próbuje dopiero raczkoawć,
      nazazie sama przyjmuje pozycje do raczkowania i buja się próbując pujść do
      przodu. Karolinie wszystko przychodzi z wiekim trudem, ale cierpliwie ćwiczym i
      czekamy WIERZĄC że wszystko będzie dobrze i Karola tak samo jak jej starszy brat
      będzie zdrowa i dogoni rówieśników.
    • tiya Re: Wiara 05.02.05, 07:56
      gosiasur napisała:

      Warto wierzyć i ćwiczyć i myśleć pozytywnie.To sprzyja dziecku i
      > matce.

      Podpisuję sie pod tymi slowami, choć wszystkie wiemy, jak trudno tej wiary nie
      stracic... Ale z perspektywy czasu mowię: to prawda smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja