Dodaj do ulubionych

Szymonek 25tc(750g)

08.02.05, 07:18
Z okazji 5 miesiąca Zycia mojego maluszka postanowiłam załozyc nowy post, w
ktorym mam nadzieje bede Wam przekazywać TYLKO dobre informacje.

Dla pamięci wklejam link z poprzednim postem
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=15878256
Więc dzis mój synuś skonczył 5 miesiecy, wazy ok 3700g, je po 60ml(nie chce
wiecej),je ładnie obiadki i deserki, ma kolki, czasami troszke ulewa po
jedzeniu, lubi marudzić, spi coraz mniej, zaczynają mu rosnąc nowe włoski w
miejscu wytartych, trzyma juz sztywno głowke, uwielbia sie kąpać i masowanie
oliwką po kapieli, zaczyna gaworzyć.Nie daje mamusi spać, lubi gdy sie go
nosi i spiewa piosenki.Lubi spacerki i gości w domku, wtedy jest grzeczny.
Nie lubi ćwiczyć a to konieczność i z tym mamy duzy problem, bo nic nie mozna
na siłe.
I jest najkochańszym malutkiem na swiecie.
Wczoraj odłozyłam najmniejsze ubranka, te wcześniaczkowe i mam nadzieje ze
nie przydadzą sie one ani mnie ani nikomu innemu.Moze zaniose je do szpitala.

I z okazji tych mały 5 urodzinek zycze mojemu synkowi , sobie i Wam samych
dobrych wiadomości.
Kasia
Obserwuj wątek
    • tiya Re: Szymonek 25tc(750g) 08.02.05, 07:30
      Oczywiście przylączamy się do życzeń! Duuuużo zdrówka, braku kolek (brrr), a dla
      Rodziców-cierpliwości ;0)

      tabaluga0 napisała:
      Lubi spacerki i gości w domku, wtedy jest grzeczny.

      Rośnie Ci mały imprezowicz!

      > Wczoraj odłozyłam najmniejsze ubranka, te wcześniaczkowe i mam nadzieje ze
      > nie przydadzą sie one ani mnie ani nikomu innemu.Moze zaniose je do szpitala.

      Zostawilam sobie takie ulubione na pamiątkę, wprawdzie niezupelnie
      wcześniakowe-rozmiar 50 (najmniejsze, jakie udalo się kupić). Kiedy je oglądam
      nie wierzę, że kiedyś moje dziecko w nim ginęło.


    • gruchotka Re: Szymonek 25tc(750g) 08.02.05, 12:03
      Życzę Szymonkowi tylko samych dobrych i bardzo dobrych wiadomości.
      I to, że trzyma sztywno główkę, to bardzo dobra wiadomość, czyli
      aby tak dalej.
      A ubranka przydadzą się w szpitalu, niestety...
      • mamaemmy Prezenty od Emmy! 08.02.05, 14:18
        My tez zyczymy zdrowka Szymonkowi i niech szybko wyrosnie z wczesniactwa i przegoni rowiesnikow!A na poczte wyslalysmy prezenty,ktore mamy nadzieje spodobaja sie Szymonkowi i beda mu pomocne w zasypianiu!
    • tabaluga0 wizyta u okulisty 11.02.05, 10:06
      witajcie
      Dzisiaj bylismy u okulisty i ogladała małego sama pani doktor ,ktora robila
      lasery. Siatkówka juz jest gruba i nie odkleja sie, teraz badali tarcze
      nerwową, nerwy rozwijają sie powolutku. Wszystko idzie ku dobremy.
      Musimy tylko uwazac zeby nie trząsc małym (nigdy tego nie robie ale czasami ze
      złosci mam ochote nim potrzaść zeby sie uspokoil choc wiem ze to i tak nic nie
      da, wiec próbuje zachowac spokój). Przy nastepnej wizycie zbadaja cisnienie w
      oczku.
      Wczoraj bylismy w przychodni przyszpitalnej, badala go sama pani ordynator i
      jest ok, wazy 3650g,dzisiaj bedą wyniki krwi, moze uda sie odstawic troszke
      zelaza.Robili tez badania na hormony tarczycowe.
      Wczoraj rowniez zaszczepili malego na zóltaczke bo na razie inne szczepionki są
      wstrzymane przez pania neurolog. Maly musi troszke przybrac na wadze.

      Z jedeniem u nas róznie, czasami Szymon zje ładnie 60 ml, innym razem placze i
      pluje, i zje tylko 30ml. Sztucznego mleka nie chce, wiec pozostalo mi tylko
      sciagac dalej i rozmrazac zapasy, tylko co bedzie jak sie skonczy i jedno i
      drugie?
      Aha, podajemy Sab Simplex na kolki i moze jest mała poprawa choc dopiero
      stosujemy 3 dni.
      A spac w ciagu dnia dalej nie chce. teraz lezy i patrzy w okno.
      Napisze potem jak bede znala wyniki badań.
      pozdrawiam
      KAsia
      • tiya Re: wizyta u okulisty 11.02.05, 11:45
        tabaluga0 napisała:

        > witajcie
        > Dzisiaj bylismy u okulisty i ogladała małego sama pani doktor ,ktora robila
        > lasery. Siatkówka juz jest gruba i nie odkleja sie, teraz badali tarcze
        > nerwową, nerwy rozwijają sie powolutku. Wszystko idzie ku dobremy.

        Super smile. Naprawde dobre wiadomości.
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 13.02.05, 17:11
      Od kilku dni Szymon prawie wcale nie spi, a jak nie spi to prawie caly czas
      placze, a wrecz krzyczy, nie jest to placz z bólu brzuszka bo ten juz znam ,
      nie skręca sie z bólu, tylko wrzeszzy, nie pomaga noszenie, bujanie. Pomagam mu
      zrobic kupke, wiec to nie od tego, nawet jak jest najedzony tez placze,
      praktycznie caly dzien od rana do wieczora, tylko w nocy spi ladnie z przerwami
      na jedzenie.
      Miał robione badania krwi i jest ok, ma podwyzszne hormony tarczycowe, czy to
      moze byc przyczyna placzu?
      Nie wiem co zrobic bo nerwy mi wysiadają powoli. I plecy od noszenia, co bedzie
      jak troszke przytyje, nie dam rady.
      • hankam Re: Szymonek 25tc(750g) 13.02.05, 17:56
        Tabalugo, wierz mi, plecy Ci sie wzmocnia, pierwszy raz poczulam, ze Joasia
        jest ciezka, jak wzielam ja na rekach na spacer (wozek zostal u moich rodzicow,
        w nocy spadlo pol metra sniegu, nie bylo szansy po niego pojechac). Wazyla
        wtedy ponad osiem kilo.
        A nawet dzisiaj zdarza mi sie wziac na rece moje dwadziescia kilo.
        Niestety, nie mam pomyslu, jaki moze byc powod placzu. Kolki, owszem, znam.
        Joasia miala ataki, ktore trwaly po siedem godzin. Zaczynala o siodmej
        wieczorem, konczyla okolo drugiej w nocy. Bylam bliska szalenstwa. Niestety,
        nikt mi nie powiedzial, ze moze to byc objaw alergii u dziecka karmionego
        wylacznie piersia (w jej przypadku - gluten). Ale innych przyczyn nie znam.
        Ucalowania - Hania
      • hanti Re: Szymonek 25tc(750g) 13.02.05, 20:31
        Trzymaj się Kasiu smile wiem że czasami jest ciężko i masz ochotę wyjść z domu i
        oderawć się od tego krzyku... jeszcze troszkę Szymek dorośnie i skończą się bóle
        brzuszka a zacznie się zabawa do szaleństwa. Ty będziesz już padać ze zmęczenia,
        a Szymon będzie się dopiero rozkręcał smile))
      • mamaigora1 Re: Szymonek 25tc(750g) 14.02.05, 10:46
        Kasiu,
        Igor tez przez dłuższy czas mial podwyższone hormony tarczycy i nie powodowało
        to u niego płaczu, więc to chyba nie to (tak sobie myslę)...
        A próbowałas go np. wykapac wtedy jak krzyczy??? Niektórym rozkrzyczanym
        dzieciaczkom to pomaga...
        • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 14.02.05, 13:31
          Tak probowalam juz wszystkiego, ogrzewania, masowania, a kąpać to bym musiala
          go caly czas.
          Dzisiaj bylismy na rehabilitacji i pierwsze 20 minut to byl tylko płacz,
          dopiero po kilku głosniejszych bączkach Szymonek sie rozluźnił i juz bylo
          troszke lepiej. Horror jakiś. Dobrze ze pan rehabilitant ma cierpliwośc do
          takich płaczków.
          Kupiłam Bebiko omneo, ale nie widać poprawy, moze jeszcze za wcześnie. Kupek
          jak nie bylo tak nie ma.Musze mu pomagać.
          Slyszalam ze przyczyna bólów brzuszka moga byc tez bakterie .
          Postanowilam ze zrobie na wlasna reke posiewy moczu i kału, bo w przychodni to
          sie nie doczekam, a prosic tez nie bede, bo chyba od tego sa lekarze, zeby
          wiedzec jakie badania zlecic. Ale moze im najlatwiej powiedziec ze to samo musi
          przejśc.Ale ze sie dzieciak męczy i my razem z nim tego nikogo nie obchodzi.
          Mysle ze trzeba zbadac wszystko a jak nic nie wykryjemy to bedziemy czekac az
          mały skonczy te 3 miesiące korygowane, czyli jeszcze jakies 1,5 miesiąca.

          Obejrzałam zdjecia waszych maluchów-są cudowne, czekam kiedy mój maly bedzie
          wiekszy i bede mogla sie z nim pobawić.
          • ania.silenter_exunruzanka Re: Szymonek 25tc(750g) 14.02.05, 13:45
            Wiem, że dużo Ci nie pomogę, ale muszę to napisać - uważam, że świetnie sobie
            radzisz jako mama, podziwiam Cię za to, a najbardziej Twoją cierpliwość i
            wytrwałość (ja po kilku nieprzespanych nocach padałam na pyszczekwink). Przyczyną
            płaczów Oli były gazy w jelitkach, ogólna niedojrzałość układu pokarmowego,
            zaparcia. Wszystko minęło (a jeśli się później zdarzało to niezwykle rzadko),
            kiedy Ola zaczęła jeść marchewkę, jabłuszko itp (miała wtedy ok. 2, 2,5 m kor).
            Zobaczysz wszystko to minie szybciej niż myślisz (tylko szkoda, że mały tak
            cierpisad). A badania zawsze jest sens zrobić - może to rzeczywiście jakieś
            bakterie?
            pozdrawiam
          • tiya Re: Szymonek 25tc(750g) 14.02.05, 16:45
            Masz rację, sprawdź te bakterie. Przy zakażeniach (np ukladu moczowego) dziecko
            może być niespokojne. Czy mały mial robione usg brzuszka?
            A o skierowania proś, te badania tanie nie sa, zresztą jakie by nie były,
            wcześniak jest dzieckiem z grupy podwyższonego ryzyka i badania mu się po prostu
            należą.
            No i trzymajcie się.
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 17.02.05, 22:00
      Bylismy dzis u endokrynologa i zapisała jakies leki. Nie jest to jeszcze
      niedoczynnoc tarczycy ale juz trzeba zapobiegac i leczyc.
      Bylismy tez u neurologa, Szymon dobrze sie rozwija chociaz ma cechy
      niedojrzalosci ale nie sa zwiazane z uszkodzeniami mózgu i czas i rehabilitacja
      powinny pomoc.
      Dostalismy skierowanie na usg zoładeczka , chociaz nie ulewa ale nie zaszkodzi
      zrobic, kolki ma dalej, placze i nie moze spac, dzis wyjatkowo spi od 16
      ladnie ale to chyba dlatego ze troszke ze zmeczyl tymi wizytami u lekarzy.

      Najgorsze jest to ze teraz wlasnie pownnien byc spokojny przy takich
      wartosciach hormonow a leki powinny wlasnie go pobudzic.Ciekawe co to bezie jak
      zacznie je brac, juz sie boje!
      • tiya Re: Szymonek 25tc(750g) 17.02.05, 22:42
        > Najgorsze jest to ze teraz wlasnie pownnien byc spokojny przy takich
        > wartosciach hormonow a leki powinny wlasnie go pobudzic.Ciekawe co to bezie jak
        >
        > zacznie je brac, juz sie boje!

        A może wlasnie będzie lepiej, niż myślisz. smile
        • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 24.02.05, 22:43
          witam ponownie.
          Zaczelismy brac te leki na tarczyce i o dziwo Szymon wydaje sie spokojniejszy,
          chociaz potrafi nie spac caly dzien , wtedy wieczorem jest tak zmeczony ze mam
          dosyc, bo nie chce usnąc, uspia mi na rekach a jak klade go do lozeczka to sie
          od razu budzi i placze, no i nie ma mowy o spaniu na pleckach, tylko brzuszek
          wchodzi w grę.A to niedobrze ze wzgledów rehabilitacyjnych.
          Zaczelam podawac mu Bebiko omneo i chyba je polubił, je wprawdzie nadal malo(40-
          60ml)ale je i nie placze przy jedzeniu, -tylko czasami.Kupek nadal nie robi,
          nie podaje mu marchewki , tylko jabłuszka ale to nie pomaga.
          Kolki są nadal ale wydaje mi sie ze troszke mniejsze, przynajmniej w dzien
          jest jako tako, pod wieczor gorzej.
          W przyszlym tyg idziemy na usg , ktore ma wykazac ewentualny refluks zoladkowy.
          Zauwazylam ze zaczyna sie usmiechac na moje zaczepki i glupie bli, bli, bli.i
          pukanie w nosek.
          Odrastaja mu wloski, bo juz wylysiał.
          Poza tym bez zmian.
          pozdrawiam
          Kasia
          • lanre2 Szymonek 25tc(750g) 28.02.05, 13:04
            Przeczytalam swoje zaleglosci w rozwoju Szymonka.Obserwuje Jego rozwoj i rozwoj
            Igora z uwaga... Nie wiem jak Cie pocieszyc...chyba tylko tak , ze tesknilas
            do dnia , gdy bedziesz mogla miec synka w domku , na co ja jeszcze czekam.
            Wszystko sie ulozy.Albo ktos wpadnie na to skad te bole , albo On z tego
            wyrosnie.
            Ela
            • tabaluga0 do lanre2 28.02.05, 13:37
              witam
              mam nadzieje ze wyrosnie z tego jak najszybciej.Ja tez czytam o rozwoju Igorka
              i nie moge sie doczekac kiedy mój Szymek zdmuchnie pierwszą swieczke, kiedy
              usiadzie, przeraczkuje cały pokój.

              Podaje mu bebiko omneo ale konczy nam sie puszka i mam dylemat czy kupic juz
              nastepne czy jeszcze początkowe, Szymonek 8 marca skonczy pól roczku(ale
              korygowane 2,5 miesiaca).

              Czekałam z niecierpliwością na Twoje wiadomości o zdrowiu Kinguni. Mam nadzieje
              ze szybko wyzdrowieje i wroci w koncu do domku.To bedzie najszczesliwszy dzien
              w waszym zyciu, a potem mała da wam do wiwatu ,ale to bedzie dla was pestka, bo
              nie wiadomo skąd bedziecie miec tyle cierpliwosci i siły w wstawaniu w nocy,
              noszeniu itd. Sama sie o tym przekonałam.
              Jak sobie pomysle ile Szymon przeszedł w szpitalu to wiem ze musze teraz dac mu
              tyle miłosci ile wycierpiał. Teraz ja spioch , spię tylko po 4-5 godzin na dobę
              i o dziwo wystarcza mi to.Kiedys potrafilam spac cala noc, i pól dnia i jeszcze
              było mi małosmile
              Zobaczysz ze juz niedługo Kinia bedzie z wami zdrowa.
              Zastanawiam sie czemu nie wykryli tej choroby wczesniej tylko dopiero przy
              okazji w innym szpitalu.A co byloby gdyby Kinia nie musiala jechac na zabieg z
              oczkami i nie wykryliby tego do dzis? Nawet nie chce o tym myslec.
              Trzymajcie sie, ucałuj córeczke.
              Kasia
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 03.03.05, 11:21
      Dzisiaj bylismy na rehabilitacji, mały był bardzo grzeczny i ladnie poddawal
      sie cwiczeniom.
      Ocena dziecka:miednice ladnie probuje podnosic , ma duzo cech wczesniaczych,
      trzeba wiecej cwiczyc, musi nadrobic wszystko zanim skonczy roczek, mamy
      cwiczyc podnosznie raczek wysoko do gory.
      Do osrodka jezdzimy 2 ray w miesiacu, to troche za malo, a wiadomo ze w domu
      inaczej sie cwiczy niz z rehabilitantem wiec postanowilismy oprocz tego
      zaprosic pana do siebie prywatnie:ma oddzwonic i umowic nas na wolny termin.
      Boje sie ze Szymon nie nadrobi zaległoscisad. Ma juz prawie pół roczku a jest
      malutki i faktycznie mało sprawny ruchowo, tzn,wierzga nozkami i kopie ,
      podnosi ladnie główke i trzyma sztywno ale nic poza tym.Nie probuje sie
      podnosic, ani lapać zabawek, nie przewraca sie na boczki. Nie wiem czy to
      normalne, nie wiem jak powinien wygladac rozwoj takego maluszka.
      • mamaigora1 Re: Szymonek 25tc(750g) 03.03.05, 11:24
        Ale co macie nadgonić do skończenia roku - bo nie bardzo rozumiem???
        Wczesniaki tak malutkie jak Szymek czy Igor gonia rówesników nawet do 3 roku
        życia...
        Nie daj sie wpędzić w jakis zamkniety krąg nadganiania zaległości, bo Szymon
        ich po prostu nie ma...urodził sie 3 m-ce za wczesnie i nie ma pół roku tylko
        zaledwie trzy miesiące...
        • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 03.03.05, 12:01
          Tez tak wlasnie mowilam, teraz mialby dopiero 2,5 miesiaca, a takie dzieci
          chyba za duzo nie potrafią.Na pewno kiedys dogoni rowiesników.Mam nadzieje ze
          wszystko bedzie dobrze tylko potrzeba czasu.Tym bardziej ze podobno nie ma
          zadnych uszkodzen mózgu.Rozwija sie i rosnie w swoim tempie i chyba nikt tego
          nie przyspieszy.

          A oto najnowsze zdjecia Małego
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=36084&q=tabaluga01&k=2
          • ania.silenter_exunruzanka Re: Szymonek 25tc(750g) 03.03.05, 12:14
            Kasiusmile
            Bezwzględnie rozwój wcześniaczków - zwłaszcza na początku -liczy się od wieku
            korygowanego, a nie od urodzenia. Kiedyś u lekarza powiedziałam, że Ola ma 5
            miesięcy, a lekarka "wsiadła"smile na mnie, że nie 5 tylko 3, bo rówieśnicy
            donoszeni mieli jeszcze 2 miesiące więcej w brzuchu u swoich mam na rozwój a ja
            skracam Oleńce wiek bo dziecko rozwija się od poczęcia do urodzin i dalej.
            Przyjęłam do wiadomości i Olę nawet teraz liczę od wieku kor., choć tak
            naprawdę dogoniła już swoich donoszonych rówieśników (może z wyjątkiem wagi).
            Trzeba pamiętać, że każde dziecko jest inne - jedne doganiają rówieśników
            szybciej, inne wolniej. Zobaczysz jeszcze Szymonek Cię zadziwi swoimi
            umiejętnościamismile.
            pozdrawiam
            • agniesz76 Re: Szymonek 25tc(750g) 03.03.05, 13:43
              Kasiu nie wiem czy to Cię pocieszy ale mój synek w tym wieku nie podnosił
              główki ani nie obracał się na boczki, a urodził się na początku 33 tygodnia.
              Rozwijał się skokami, długo nic aby potem nadrobić, ale wydaję mi się że też to
              że przybierał też skokami. Pamiętam jak kazano nam go rechabilitować i
              przyjeżdżać co tydzień , po kilku razach zrezygnowałam ale to przez to że synek
              źle reagował. I wiesz co jak pojechaliśmy na kontrole po pół roku to
              rechabilitantka była bardzo zaskoczona i powiedziała że nie wierzyła że on
              sobie poradzi . Spróbuj zauważyć co Twój synek potrafi, napewno jest tego
              wiele.
              Pozdrawiam Agnieszka
          • lanre2 zdjecia 04.03.05, 06:36
            Nie moge uwierzyc , ze to ten sam chlopczyk.Rosnie w oczach.Na jednym , to
            nawet uspil swoja Mame.Cudny jest!
            Ela
      • tiya Re: Szymonek 25tc(750g) 04.03.05, 07:46
        Kasiu, ja też zdziwilam się, że powiedziano Wam, że Szymonek ma nadrobić
        "straty" do roczku! Kto wymyślil taką rewelację...
        Więc spokojnie (wiem, że latwo powiedzieć...). Ale potwierdzam to, co mowią
        dziewczyny: każdy dzidziuś ma własne tempo, niczego nie przyspieszymy.
        Jeśli chodzi o prekręcanie, to zdecydowanie ma jeszcze czas. Przecież to dopiero
        2,5 mies maluszek. Ciekawe, że od donoszonych 2,5 mies nie wymaga się
        przekręcania, podnoszenia i innych takich. Zawsze bardzo mnie to wkurzalo.
        Maly sobie radzi-trzyma główkę, to duże osiągnięcie. Natalia, mimo że z 32tc i
        prawie 2 razy większa przy urodzeniu z glową rozprawila się, gdy miała 4 mies
        korygowane! A przekręcanie opanowala dopiero mając korygowane poł roczku.
        Pozdrawiam serdecznie.

        P.S. refleksja "pozdjęciowa": Szymonek jest boski. W ogóle fajną rodzinką
        jesteście smile
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 04.03.05, 11:55
      Dziekuje za pocieszenie. Jestem pewna ze Szymon sobie z wszystkim poradzi, jak
      juz pokazał do tej pory nie ma dla niego rzeczy niemozliwych.

      Bylismy dzis na usg zoładeczka i niestety mały ma refluks. W przyszłym tyg
      idziemy do przychodni przyszpitalnej i bedziemy kombinowac co dalej. Takze
      dzisiaj oddalam mocz i kał do badania na posiew, zrobiłam to na wlasna reke bo
      skierowania to sie pewnie nie doczekam.Moze a nuż cos wykryją i da sie to lezyć.

      Wczoraj wieczorem i dzis mały przeszedł sam siebie, płakał az nie miał siły
      dalej, nie pomagaly ani noszenie, ani smoczek, ani butla, ani pierś, nic
      kompletnie. Pomoglam mu zrobic kupke , dalej to samo. Wczoraj nie spal od 13 do
      21 az padł ze zmeczenia.Dzisiaj to samo-przed chwilka zasnąl po 2 godzinach
      płaczu.Ale juz sie kreci wiec musze szybko pisac. Nie wiem co mu jest.Ja
      płakałam razem z nim bo juz nie mam siły.Jestem nie wyspana-mówia zeby spac w
      dzien z dzieckiem ale jak? skoro on nie spi a jak spi to po pół godzinie sie
      budzi.
      A w ogóle to dziwnie sie zachowuje, wkłada rączki do buzi a jak daje mu jesc to
      nie chce. Co to moze oznaczac? I jeszcze jedno ciagle wysuwa jezyczek.Na ząbki
      to chyba jeszcze za wcześnie.

      Kasia
      • ola75 Re: Szymonek 25tc(750g) 04.03.05, 12:46
        witam Kasiu

        z Olafkiem było bardzo podobnie, czytając Twoje opowieści, to tak jak bym swoje
        czytała. Olaf płakał, płakał, płakał, nie pomagało nic, ZUPEŁNIE NIC! ani
        noszenie, ani smoczek, ani butla, ani Espumisan, ani okłady na brzuszek), po
        zrobieniu kupki też płakał...najgorzej było od godziny 16 do późnego wieczora.
        O 10 rano już go wystawiałam na dwór, bo tam przynajmniej spał i miałam spokój.
        Olafek w tej chwili ma 8 miesięcy (5 korygowanych) i od dwóch tygodni jest
        znaczna poprawa, Olaf już nie płacze, lecz popłakuje i to bardzo
        sporadycznie!!! Myślę, że Szymonek musi po prostu "dorosnąć", musi dojrzeć w
        zupełnośći jego układ pokarmowy i tyle...nie ma innej rady, trzeba to
        przetrwać...
        gorąco Cię pozdrawiam i życzę wytrwałości
        Ola
    • jelvet Re: Szymonek 25tc(750g) 04.03.05, 12:46
      a czemu na ząbki za wczesnie ząbkowanie zaczyna sie od 3 m-ca zycia (co nie
      znaczy,ze od razu są zęby na wierzchu) czyli akurat to wiek w jakim teraz jest
      Szymonek wysówaniem języczka też sie nie mart tak robia wszytskie maluchy takie
      własnie 2-4 miesięczne smile
      dużo zdrówka dla Ciebie i Szymonka smile
      • mamaemmy Re: Szymonek 25tc(750g) 04.03.05, 12:57
        Biedny maluszek..Kasiu-a Ciebie to mi żal najbardziej-co tez Ty musisz przeżywać jak on tak płacze,a nie mozna mu pomócsad(Miejmy nadzieję,że te płacze juz niedługo się skończą!!Trzymam za was kciuki!
        • farelka1 Re: Szymonek 25tc(750g) 06.03.05, 15:46
          Piotruś również wsuwa rączki do buzi i wysuwa języczek - w poniedziałek na
          wuzycie zapytam lekarza co to oznacza
          co do kolek strasznie się pogorszyło - kolki są od drugiej do piątejw nocy,
          potem od szóstej do drugiej w południe i od siódmej do kąpieli - wrzask
          niesamowity, nic nie pomaga - płaczemy razem... jak tu pokazywać takiemu
          zapłakanemu mal;uszkowi świat, jak śpiewać z nim kołysanki, czytać bajki skoro
          on wciąż płacze, wciąż cierpi....
          • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 06.03.05, 20:02
            Zapytaj co to oznacza i napisz.

            My z brzuszkiem walczymy od południa do wieczora i potem ok 3 w nocy do rana.
            Pomagam zrobic kupke ale to i tak nie pomaga, a leki typu sab simplex to tylko
            szkoda kasy.To juz trwa ponad 1,5 miesiaca. Dobrze ze teraz Szymonek chociaz
            je, mało ale zawsze cos.
            • mamaigora1 Kapiel w kubełku na kolki 07.03.05, 08:44
              A wiecie, ja czytałam, że na kolki i problemy z żołądkiem pomaga kapiel w
              kubełku (zdjęcie Igora poniżej) - może warto byłoby zapytac jakiejs mądrej
              głowy co o tym myśli - ja Igorowi kupiłam kubełek na roczek więc to dla niego
              po prostu świetna zabawa i nie wiem czy faktycznie sprawdza sie to równiez
              terapeutycznie...
              A co do ząbków to u Igora tez ida od 3 m-ca zycia (nie korygowanego!!!) i
              jakośc wyjśc nie mogą - wieczne slinienie, raczki w buzi - teraz jest troche
              lepiej...przynajmniej slini sie mniej.
            • farelka1 Re: Szymonek 25tc(750g) 07.03.05, 15:14
              lekarka powiedziała że to ssanie języczka i wsuwanie rączek do buzi to normalny
              etap w rozwoju dziecka... u nas kolki sięnieco ograniczyły po zwiekszeniu dawki
              espumisanu do pięciu kropli 4 razy na dobę - teraz trwają ok 3 razy dziennie
              po pół godziny.. wcześniej były od szóstej rano do drugiej w południe i od
              szóstej wieczorem do kąpieli... czasem i po kąpieli... może to nasilenie kolek
              wynika z wprowadzenia dość wcześnie do diety soczku jabłkowego... tak zaleciła
              lekarka by zwalczyć z kolei zaparcia, co się udało - Piotruś robi sam kupki, i
              nie są już tak bardzo twarde
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 10.03.05, 12:36
      Witajcie
      8 marca mój maluszek skończył pół roczku!(korygowane 2,5 miesiąca).Ale to
      szybko minęło, a pamietam jak dzis co mowil doktorbig_grinziecko nie ma zadnych
      szans, nie przezyje, takie maluszki zyja pare godzin i umieraja.
      Mam ochote isc do tego doktorka i pokazać mu Szymonka.

      Dzisiaj bylismy u lekarza i u neurologa.Neurolog bardzo zadowolona, Szymonek
      robi postepy, nózki juz nie odchodza az tak na boki. Mam podawac deserki
      łyzeczka zeby cofnąc jezyczek bo na razie ma odruch tylko do ssania, dlatego
      jezyczek ciągle na wierzchu.No i jeszcze troszke lewa strona bardziej
      napieta.Poza tym ok.Dostalismy zgode na szczepienie.

      A u lekarza nie za dobrze, nie bylo naszej pani doktor, wiec przyjela nas inna.
      Odebralam wyniki posiewu kału i moczu ,i w kale czysto , a w moczu
      bakteria:Klebsiella oxytoca czyli zakazenie drog moczowych.Chcieli nas od razu
      połozyc do szpitala, ale udalo sie i bedziemy sie leczyc w domku.Moze dlatego
      Szymon taki płaczliwy.Dostalismy tez Gasprid na refluks.
      A! no i waga juz konkretna:4340g.

      A w swieta robimy chrzciny.


      pozdrawiam Kasia
      • mamaemmy Re: Szymonek 25tc(750g) 10.03.05, 14:28
        tabaluga0 napisała:

        > Witajcie
        > 8 marca mój maluszek skończył pół roczku!(korygowane 2,5 miesiąca).Ale to
        > szybko minęło, a pamietam jak dzis co mowil doktorbig_grinziecko nie ma zadnych
        > szans, nie przezyje, takie maluszki zyja pare godzin i umieraja.
        > Mam ochote isc do tego doktorka i pokazać mu Szymonka.
        > Wiesz,jak trafiłam do szpitala-była tam położna,ktorej spytałam co będzie jak urodze teraz.A ona:"Boże,700gram-jakie to ma szanse?!Zadnych!No ale cuda się zdarzają..."I nasze dzieci to własnie takie cuda!
        > Dzisiaj bylismy u lekarza i u neurologa.Neurolog bardzo zadowolona, Szymonek
        > robi postepy, nózki juz nie odchodza az tak na boki. Mam podawac deserki
        > łyzeczka zeby cofnąc jezyczek bo na razie ma odruch tylko do ssania, dlatego
        > jezyczek ciągle na wierzchu.No i jeszcze troszke lewa strona bardziej
        > napieta.Poza tym ok.Dostalismy zgode na szczepienie.
        > O-to supersmile
        > A u lekarza nie za dobrze, nie bylo naszej pani doktor, wiec przyjela nas inna.
        >
        > Odebralam wyniki posiewu kału i moczu ,i w kale czysto , a w moczu
        > bakteria:Klebsiella oxytoca czyli zakazenie drog moczowych.Chcieli nas od razu
        > połozyc do szpitala, ale udalo sie i bedziemy sie leczyc w domku.Moze dlatego
        > Szymon taki płaczliwy.Dostalismy tez Gasprid na refluks. Na szczęście tego po jakimś czasie można się pozbyć na zawsze,i tak będzie w Waszym przypadku!Pomyśl,po tym co przeszliście oboje to jest mały pryszcz!
        > A! no i waga juz konkretna:4340g.
        > Niezły grubaseksmile
        > A w swieta robimy chrzciny.
        > My tez mielismy zrobić na swieta,ale to plany sprzed wcześniejszych urodzin..
        > Buziaki-trzymajcie się!
        • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 12.03.05, 09:16
          Mamoemmy ogladalam wasze zdjecia, mała jest super, dosłownie jakbym widziala
          naszego Szymonka. Zanim sie obejrzysz bedzie taka duuuza jak mój
          synek.Zmierzyłam go i ma 60 cm.

          Nie wiem czy to przypadek czy faktycznie Szymon jest troszke spokojniejszy po
          tym antybiotyku, moze faktycznie bolalo go gdzies tam i teraz jest troszke
          lepiej. Tylko za bardzo nie chce jesc tego lekarstwa chociaz jest słodkie,
          wypluwa.A z mlekiem nie moge mieszać bo wtedy zwymiotuje.
          Nauczył sie ostatnio fajnej rzeczy: miałuczy jak kotek , ja mu odpowiadam ,
          wtedy on znowu i tak w kółko, jakby rozmawial ze mną.To nie jest płacz ani
          marudzenie. Swietnie to wyglada jak sobie tak rozmawiamy, a przy tym robi takie
          fajne minki.
          Nauczył sie ssac kciuka i złosci sie jak nie moze dobrze trafic do buźki tylko
          gdzies tam w dziąsło.Co za łobuziaczek.Mówie wam!

          pozdrawiam
          Kasia
          • tiya Re: Szymonek 25tc(750g) 12.03.05, 10:50
            tabaluga0 napisała:
            > Nauczył sie ostatnio fajnej rzeczy: miałuczy jak kotek , ja mu odpowiadam ,
            > wtedy on znowu i tak w kółko, jakby rozmawial ze mną.To nie jest płacz ani
            > marudzenie. Swietnie to wyglada jak sobie tak rozmawiamy, a przy tym robi takie
            >
            > fajne minki.
            Bo to już maly-duży czlowieczek smile. Fajne to musi być.

            Kasiu, co do bakterii, którą ma Szymonek... Faktycznie mogło wpłynąć to na jego
            niepokój. A teraz antybiotyk sobie z nią radzi, więc maly jest spokojniejszy.
            Jeszcze jedno... Czy proponowano Wam zrobienie usg ukladu moczowego? Warto
            zrobić, ponieważ takie zakażenie może być (nie musi!) sygnalem jakiejś wady, np.
            refluksu. Moja Natalia z powodu takiego zakażenia (jednorazowego) jest pod
            opieką poradni nefrologicznej. Miala robione usg (powiekszona miedniczka
            nerkowa) i podejrzenie refluksu. Cystografia mikcyjna wykluczyla wadę, po roczku
            robimy kontrolne usg i wyrzucają nas z poradnismile.
            Warto sprawdzić. Pozdrawiam smile
          • mamaemmy Re: Szymonek 25tc(750g) 12.03.05, 18:25
            To miałczenie mają tez wspólne!!Em też ciągle miałczy,choć świadomych min przy tym jeszcze rzecz jasna nie robi!!Właśnie mi zamiałczała by ucałować Szymonka od niej!Więc mu prześlij buziaki od nas!!
      • hankam Re: Szymonek 25tc(750g) 14.03.05, 11:06
        Tabalugo, jak szymon ma odruch ssania to może udałoby się jeszcze nauczyc go
        ssać? Pomysl o tym.

        > Witajcie
        > 8 marca mój maluszek skończył pół roczku!(korygowane 2,5 miesiąca).Ale to
        > szybko minęło, a pamietam jak dzis co mowil doktorbig_grinziecko nie ma zadnych
        > szans, nie przezyje, takie maluszki zyja pare godzin i umieraja.
        > Mam ochote isc do tego doktorka i pokazać mu Szymonka.
        >
        > Dzisiaj bylismy u lekarza i u neurologa.Neurolog bardzo zadowolona, Szymonek
        > robi postepy, nózki juz nie odchodza az tak na boki. Mam podawac deserki
        > łyzeczka zeby cofnąc jezyczek bo na razie ma odruch tylko do ssania, dlatego
        > jezyczek ciągle na wierzchu.No i jeszcze troszke lewa strona bardziej
        > napieta.Poza tym ok.Dostalismy zgode na szczepienie.
        >
        > A u lekarza nie za dobrze, nie bylo naszej pani doktor, wiec przyjela nas
        inna.
        >
        > Odebralam wyniki posiewu kału i moczu ,i w kale czysto , a w moczu
        > bakteria:Klebsiella oxytoca czyli zakazenie drog moczowych.Chcieli nas od
        razu
        > połozyc do szpitala, ale udalo sie i bedziemy sie leczyc w domku.Moze
        dlatego
        > Szymon taki płaczliwy.Dostalismy tez Gasprid na refluks.
        > A! no i waga juz konkretna:4340g.
        >
        > A w swieta robimy chrzciny.
        >
        >
        > pozdrawiam Kasia
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 17.03.05, 12:31
      Dziasiaj bylismy lekarza, mamy zrobic posiewy i skonsultowac wyniki. Maly wazy
      4460g i jak na takie marne jedzenie to nawet przybiera, chyba ma to po mnie bo
      ja tyje od samej wody i powietrzasmile. Mamy powoli zaczac wprowadzac, wszystkie
      warzywka i miesko.Kleik albo Sinlac.Maly odmawia jedzenia coraz czesciej,
      kupilam sto milionów smoczków bo myslalam ze moze mu nie odpowiada, ale nic z
      tego, ani zwykle, ani trojprzeplywowe nie smakują mu. Nie chce jesc i
      tyle.Uparciuch.Je po 30 ml.
      Na cwiczeniach zachowuje sie bardzo ladnie, chodzimy teraz prywatnie raz w
      tygodniu , procz tego do osrodka i sama cwicze w domu.

      Refluks daje sie we znaki, kaszelek, czkawka, ulewanie.Gasprid nie pomaga.
      dzisaj w przychodni usmiechal sie na widok lampy na suficie, to jego najlepsza
      rozrywka, okno i swiatełko.


      pozdrawiam Kasia
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 22.03.05, 11:21
      Dzisiaj bylismy u okulisty i tak: bez zmian od ostatniego razu, otoczka nerwowa
      jest jasniejsza niz poprzednio ale czy to dobrze to nie wiem, i ma efekt
      zachodzacego slonca i tez nie wiem co to znaczy.Cisnienie w normie.

      nastepnym razem bedzie mial badanie ktore pokaze jaka ma wade wzroku, bedzie
      atropina i dokladne badanie.

      Zawiezlismy mocz do badania, wyniki w piatek.
      A brzuszek dalej wariuje, bóle, bulgotanie, wymioty, placz, nieprzespane noce.
      A to juz 6 miesiecy i 2 tygodnie i ile jeszcze bedziemy sie meczyc?

      A Szymonek ciagle sie smieje(kiedy nie placze) lubi buziaczki, lezec z golą
      dupka, i zeby z nim głupkowac.Wtedy jest zadowolony.
      • hankam Re: Szymonek 25tc(750g) 23.03.05, 13:12
        Joasia też miała zachodzące słoneczko (t.zn. tęczówka chowała się za dolną
        krawędź powieki). Wydaje mi się, że to objaw neurologiczny, zwiazany z
        niedojrzałością układu nerwowego. Powinien zanikać w miarę postępów
        rehabilitacji. Nam w każdym razie nic specjalnego na to nie zalecono.
    • monia23 Re: Szymonek 25tc(750g) 23.03.05, 11:56
      Tabalugo absolutnie nie chcę Cię straszyć, ale co mówi lekarz na temat tego
      efektu zachodzącego słońca?? Czy to takie powikłania po retinopatii czy nic nie
      mówi? Może jestem trochę przewrażliwiona, wybacz mi to ale może trzeba by to
      sprawdzić by ktoś się konkretnie o tym wypowiedział. Wiem że Szymonek problemy
      z układem pokarmowym ma i te jego wymioty to pewnie dlatego (na pewno!). Tylko
      tak mi sie jakoś skojarzyło...bo Kacperek przed operacją też miał już efekt
      zachodzącego słońca, ucisk na nerwy wzroku oczu czy jakoś tak. I wymiotował,
      sporadycznie więc początkowo myślałam że a to daltego że się przejadł, a to
      dlatego że akurat kaszleć zaczął itp itd. A to jednak już działo się niedobrze
      z jego główką. Przepraszam jeśli Ci tylko namąciłam w głowie. Zwykłe
      przewrażliwienie. Napisz proszę co na to lekarze? Pozdrawiam i niech Szymonek
      zdrowo rośnie. :o)
      • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 23.03.05, 22:10
        Witam
        Dzieki za odpowiedz.Lekarz okulista stwierdzila , ze wczesniaki czesto tak
        mają, natomiast neurolog przy ostatniej wizycie nic nie powiedziala na ten
        temat, moze nie zauwazyla, moze to nie jest az tak widoczne.Wymioty byly tylko
        raz a porzadnie, mysle ze to po tych lekach, antybiotyk, witaminy, gasprid, cos
        na kolki , zelazo, za duzo tego było.Mnie czasem boli po lekach a co dopiero
        takiego maluszka.
        Marwi mnie tylko ze Szymon mało je, dzieci ktore w ostatnim miesiacu lezaly z
        nim na oddziale, byly duzo mniejsze a teraz są duzo grubsze, jedza duzo.
        Wprowadzilam juz miesko, kaszki i mam nadzieje ze chociaz po tym przybierze na
        wadze.Poza tym nie chce jesc bo ma kolki, przelewanie w jelitach, to juz sie
        ciagnie od stycznia, nie robi sam kupek.Kiedy to sie unormuje w koncu?
        A usg glowki mial robione i jest ok, na razie nie trzeba powtarzac.
        Moniu ile wazy twoj Kacperek? Tak sobie chce porównac bo nasze maluchy sa w tym
        samym wieku.
        My po dzisiejszej rehabilitacji mamy zalecenia zeby klasc malego wiecej na
        pleckach niz na brzuszku(uwielbia na brzuszku), pod pupke cos podkladac zeby
        wiecej podnosił nozki do góry i trzymac go tak zeby mial wlasnie nozki do gory,
        wiecej w pozycji prawie siedzacej niz lezącej.
        teraz czekamy tylko na wyniki posiewu moczu i jak bedzie ok to idziemy na
        szczepienie.
        pozdrawiam
        • magracka Re: Szymonek 25tc(750g) 24.03.05, 22:06
          Wiyam Cię Tabalugo! Mam pytanie , nie wiem czy podajesz małemu coś osłonowego
          na żołądek? typu lacidofil? antybiotyki zabijają naturalną florę bakteryjną, i
          przez to Szymonek też może się źle czuć, pisałaś, że podajesz mięsko.
          a co z zupkami, kiedy Gracek miał takie problemy z brzuszkiem trafiliśmy w
          Centrum do wsaniałej pani Doktor i ona powiedziała mi , że należy gotować zupek
          na wywarze z mięsa. mięso musiałam gotować osobno i dodawać do zupek. Na
          początku to była pierś z kurczaka i królik. Z warzyw mógł jeść ziemniaka,
          pietruszkę , marchewkę, i buraczka czerwonego. Ten ostatni ma rewelacyjny wpływ
          na regulację wypróżniania. I najpierw miałam wprowdzać zupki bez mięska.
          Rozszerzanie diety właśnie ze względu na zaparcia zaczęliśmy dość szybko, bo
          kiedy Gracek mial 4 miesiące. Teraz waży tylko 8 kg i będziemy jechać do
          gastrologa bo zjada ogromne porcje a w ogóle tego po nim nie widać. A co z
          lambiami? przy ich okazji też są dolegliwości żołądkowe? to jest bardzo częsty
          problem u dzieci nawet u wcześniaków. To tyle ode mnie pozdrawiam was
          serdecznie i życzę zdrówka i wesołych spokojnych świąt

          Mariola mama Gracjanka ur. 05.05.2003, niedosłuch 45 db aparaty otikon atlas
          bte, retinopatia V, IV stopnia i Dominiki 8lat.
        • gruchotka Objaw zachodzącego słońca 28.03.05, 10:45
          tabaluga0 napisała:

          > Lekarz okulista stwierdzila , ze wczesniaki czesto tak mają, natomiast
          > neurolog przy ostatniej wizycie nic nie powiedziala na ten temat, moze
          > nie zauwazyla, moze to nie jest az tak widoczne.

          Witaj Kasia!

          Ja w kwestii objawu zachodzącego słońca. Tak jak mówi okulistka
          u tak wczesnych wczesniaków, czasami taki objaw się pojawia. A
          sądząc po zdjeciach z Chrztu, taki objaw u Szymona był chwilowy
          Jeżeli jesteś pod kontrolą neurologa i USG mózgowia nie wykazuje
          nic niepokojącego, to nie masz czm sie martwić.

          Oprócz objawu zachodzącego słońca, charakterystyczne dla wodogłowia
          jest zbyt szybki przyrost obwodu główki w odniesieniu do siatki
          centylowej oraz wypukłe ciemiączko. To są podstawowe sprawy, które
          sprawdza pediatra przy comiesięcznej wizycie. Objawami dość wyraźnymi
          są też zbyt szerokie szwy i żyły na główce.
          Wymioty, opóźnienie rozwoju psychoruchowego dziecka, zaburzenia połykania
          też są objawami wodogłowia, ale takie objawy ma wiele wcześniaków i nie
          są związane z wodogłowiem.
          --
          H.
          "Mały Książę" Antoine de Saint-Exupery
    • monia23 Re: Szymonek 25tc(750g) 23.03.05, 22:55
      Ah to dobrze że to nic niedobrego. Panikara jestem i tyle. Ale szkoda mi
      Szymonka że tak się biedactwo męczy z tymi kolkami. Wiesz co, tak mi się wydaje
      że jednak mleko jest bardziej kaloryczne niż te inne warzywkowe jedzonka, chyba
      że będziesz wybierała te o większej kaloryczności. Aż tak to jeszcze nie jestem
      wtajemniczona bo ja jak na razie tylko mieszam kacperkowi przecier jabłkowo-
      marchewkowy z zupką marchewkowo-ryżową, jeden posiłek dziennie. Powoli będę
      wprowadzać nowe smaczki. Jak na razie z przecierkami bardzo dobrze nam szło.
      Kacperek też mało zjada na jeden posiłek, nie więcej niż 130ml, w większości to
      100ml. Je 6-7 razy dziennie. Czasem go trochę muszę przechytrzyć żeby zjadł,
      daję smoka zwykłego jak się denerwuje i nie może załapać butli, on wtedy prawie
      usypia, a ja mu wtedy na śpiąco bulę i przeważnie zjada, nie zawsze oprózni
      butlę ale już coś. A teraz waży 6400. Lekarze mówią że ładnie przybiera na
      wadze, ale wg mnie to troszkę to się zatrzymało gdy był w szpitali bo jak
      trafił do niego w styczniu (pod koniec to ważył 5700 około, czyli przez prawie
      2 miesiące przybrał tylko 700 gram. Ale nie jest źle jak na te jego perypetie
      szpitalne. Tak myślę. A jak Szymonek toleruje nowości smakowe? Dajesz mu jakieś
      soczki? Ja Kacpikowi czasem soczek jabłkowy zawiesinowy lub herbatkę
      ułatwiającą trawienie Hippa. Na szczęście z kupkami nie ma takich problemów
      chociaż w większości są zielonkawe...Uściski i pozdrowionka dla rówieśnika od
      kacpika (za pośrednictwem mamy) ;o)
      • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 24.03.05, 08:11
        Dziekujemy za uściski i rownież mocno was pozdrawiamy.

        Szymon je po ok 60 ml ale zawsze zostawia w butelce cos.A soczkow zadnych nie
        chce ani herbatek.
        Dzisiaj w nocy obudzil sie ok 4 i marudzil, nie chcial jesc, chyba bolal go
        brzuszek.rano znowu zwymiotowal. Swieze mleko, od razu po jedzeniu, cale zolte
        za sprawa antybiotykow wiec mysle ze to wlasnie antybiotyk mu nie odpowiada.
        Mam nadzieje ze to nie zadna infekcja. Temperature ma ok 37 stopni wiec to nie
        goraczka. podalam mu troszke wody łyzeczka. Trzymalam go za raczke i zasnął.
        Tak mi go szkoda.Mielismy isc na szczepienie ale daruje sobie bo widze ze on
        nie jest na siłach.
        • uma76 Re: Szymonek 25tc(750g) 24.03.05, 13:58
          Kasiu!
          Podczytuję Wasze Wcześniaczkowe forum, choć mój Pi urodził się pod koniec 35
          tygodnia, więc w porównaniu z Szymonkiem i innymi Maleństwami - to stary facet.
          Oczywiście kłopoty i nas nie omineły, ale nie o tym. Czytam o twojej walce z
          kolkami i przypomina mi się peiwien sposób masażu brzuszka, który powoduje
          wcześniejsze dojrzewanie układu pokarmowego. Jeśli to stanowi powód kolek - to
          podobno przynosi efekt. Wyglądało to mniej więcej tak: należy masować ruchem
          okrężnym całymi dłońmi brzuszek zgodnie z ruchem wskazówek zegara ileś tam
          razy, potem rękami gładzić w dół naprzemiennie i potem jeszcze coś dalej, ale
          nie zabardzo pamiętam, niestety. Pewnie niewiele pomogłam, ale spróbuj zapytać
          położną lub rehabilitanta, moze znają ten masaż. Jeśli chodzi o tzw. objaw
          zachodzącego słońca, to mają go dzieci zagrozone wodogłowiem. Mam nadzieje, że
          cię nie przestraszyłam, ale mój Pi też maił i nadal ma ten objaw (jest po
          wylewie II stopnia, poszerzone komory boczne, itp.), ale wodogłowie na chwilę
          obecną wykluczone.
          Jeszcze chciłam napisać Ci o mleczku, które podaje sie dzieciom z refluksem -
          enfamil AR (moja znajoma podawała swojemu synkowi). To jest takie mleczko,
          które gęstnieje, ale dopiero w żołądku, przez co Maluszek mniej ulewa.
          Acha, i jeszcze napiszę ,że moj Pi tez miał bakterie w moczu. Bralismy
          antybiotyk, zwalczyliśmy infekcję. Miał wtedy 6 tygodni. Nie wiem czy ktos
          powiedział Ci w jaki sposób pobierać mocz do badania na posiew. To też podobno
          dosc ważne.
          Pozdrawiam cieplutko wszystkie Najdzielniejsze Mamunie i ich Najdzielniejsze
          Kruszynki.
    • tabaluga0 do Magracka 25.03.05, 08:54
      Witam
      Podaje malemu zupki zwykle i z mieskiem ze sloiczkow takie od 6 miesiaca.
      Podawalam mu lakcid i trilac i nie bylo poprawy ale chyba zaczne znowu. Po
      debridacie nie bylo zadnej poprawy.
      Z Szymonem jest odwrotnie, malo je i o dziwo przybiera powoli na wadze.Ale i
      tak wszystkie dzieci, ktore w szpitalu przed wyjsciem byly duzo mniejsze ,
      teraz wazą duzo wiecej niz Szymon.A buraczka nie podawalam ,moze to dobry
      pomysl zeby sprobowac, moze zadziala.
      A co to lambie? My robilismy posiewy ale wszystko jest ok.Lekarze tez wiedza o
      problemach z kupkami i kolkami i kaza czekac az samo sie ureguluje, bo w
      szpitalu bylo ok, dopiero w domku sie zaczelo.Mowia ze to niedojrzalosc ukladu
      pokarmowego.No wiec czekamy juz 3 miesiace i nic.

      Jesli dobrze zauwazylam to Twoj maly bedzie mial juz 2 latka. To rzeczywiscie
      malutko wazy.

      Pozdrawiam i zyczę wesołych Swiat.
      Kasia
      • magracka Re: do Magracka 25.03.05, 15:09
        Witam ! Lamblie są to pierwotniaki , pasożyty przewodu pokarmowego, aby je
        wykryć należy pobrać kupkę do kalowki(1 raz)i zrobić badanie na antygen lambli,
        tylko to badanie daje prawie 90 % wynik, u nas to badanie kosztuje 35 zl.
        lekarz nie chcial dać mi skierowania bo myślał że nie ma potrzeby jednak
        okazało się, że ja miałam rację. Bardzo łatwo się można nimi zarazić gdyż są
        często w wodzie i podczas kąpieli maluszek może się nimi zarazić,na skórge
        owoców bardzo często w bananach, człowiek dorosły ma większą odporność niż
        dziecko i sam sobie daje z nimi radę. Wlaśnie to one dają bóle brzuszka, często
        niby zmiany alergiczne na skórze są ich powodem. Może warto sprawdzić? Znam
        dziewczynkę z 25 tygodnia, która też miała tylko wykryto u niej je dopiero jak
        miała 2 latka, ale kiedy się nimi zaraziła nie wiadomo. A z buraczkiem spróbuj
        może pomoże na początku możesz do zupek dodawać trochę glukozy, a mięsko można
        ugotować poporcjować, i zamrozić, a rarytas byłby wtedy kiedy byś miała dojście
        do świeżego kurczaczka z wiejskiej hodowli. Mój pediatra jest nie wiem jak to
        nawet nazwać, on się w ogóle niczym nie przejmuje, ani tą przepukliną, ani
        wagą? Na szczęście mam skierowanie do gastrologa, po świętach będziemy się
        badać. Trzymam kciuki za Szymonka , pozdrawiam i wesolych świąt dla wszystkich
        dzieciaczków i rodziców
      • mlagodna przestraszyłaś mnie :) 26.03.05, 01:39
        Ja czekam z niecierpliwością na uregulowanie się jelit mojego Grzesia. Ja pije
        po 3 rumianki dziennie i daje mu homeopatyczny syrop na zaparcia (chociaż nie
        ma zaparć, tylko poprostu zwolnioną perystaltyke jelit). Troche pomaga (kupka
        raz na 3 dni). Grześ ma 4,5 m-ca (1,5 skor.) i zastanawiam się nad
        rozszerzeniem diety żeby mu troszke pomóc - od kiedy zaczęłaś wprowadzać
        dodatki ???.
        Powiem Ci że u nas problemy z ukł. pokarmowym też zaczęły się po powrocie do
        domq. Myśle że powodem problemów może byc też narkoza, ktora zwalnia prace
        jelit. Ale myślałam że do 6 m-ca będzie po wszystkim... (może u nas będzie
        inaczej???... smile)
        PS Wesołych Świąt
        • tabaluga0 Re: przestraszyłaś mnie :) 26.03.05, 15:13
          Ja wprowadzilam zupki i jabluszko w 4 miesiacu, ale marchewka jescze to
          pogorszyla, strasznie twarde kupki. Wiec jakis czas podawalam tylko jabluszko,
          teraz podaje juz zupki z mieskiem i rumianek. Po rumianku mały puszcza wiecej
          bączkow ale kupki dalej nie ma.
    • tabaluga0 Chrzest 28.03.05, 00:00
      Dzisiaj ochrzcilismy Szymonka. Byl bardzo grzeczny i w domku i w kosciele. a
      oto kilka zdjec:
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=37219&q=chrzest%20Szymonka&k=2
    • monia23 Re: Szymonek 25tc(750g) 28.03.05, 00:41
      Ale fajowiutkie zdjęcia. Maluszek rośnie jak na drożdżach. My też się zabieramy
      do chrztu ale chyba trochę jeszcze poczekamy. Przez te szpitale wszystko nam
      sie przeciąga...Buziaczki!!
      • brzozinka Re: Szymonek 25tc(750g) 28.03.05, 09:53
        No wunderkind po prostu! A oczka ma przepiękne smile

        a jeśli chodzi o zaparcia to nasza pani rehab poradziła dawać przez dobę PRZED
        każdym posiłkiem 10-15 ml rumianku i potem normalnie mleko. Następnie co drugi
        posiłek a potem na dobe ok 50-80 ml rumianku. Ale ważne,żeby przed posiłkiem.
        No i dajemy surowe jabłko. Ale chyba najbardziej pomaga właśnie ten rumianek.

        pozdrawiamy
        Dagmara i Maciuś
        • mamaemmy Re: Szymonek 25tc(750g) 28.03.05, 23:19
          To o jednego poganina mniej na forumsmile))hehe moja Em jeszcze jest takim poganinem,gdyż też jak Monia czekamy na chrzest.Zdjątka są świetne,zwłaszcza to ze złożonymi rączkami jestem pewna,że Wasze ochrzczone dzieciątko modliło się za koleżankę Kiniesmile.A Wy Tabalugo,też wyglądacie super!Nikt,patrząc na Waszą trójkę nie pomyśli nawet jaką historie macie za sobą...
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 08.04.05, 21:55
      witajcie
      Dzisiaj w tym smutnym dniu (pogrzeb Papieża) Szymonek skończył 7 miesięcy.
      Waży 5 kg.Je nadal ok 60 ml.Z kolkami lepiej za to często popada w histerię ,
      zwłaszcza wieczorem i nie można go uspokoić. Kupek dalej sam nie robi.
      Wkłada rączki do buzi, podnosi nożki do góry, nie za wysoko, ale zdarza sie ze
      do pionu.Łapie sie za kolanka. Próbuje podnosic główke, gdy leży na pleckach.
      Nie chce ćwiczyć, płacze. Nie łapie zabawek, ale je obserwuje.Mało spi. Zdarza
      sie ze budzi sie o 4 w nocy i jest gotowy do zabawy.

      Wczoraj byliśmy na szczepieniu, troszke płakal ale poza tym dobrze.
      Pani doktor (chodze do niej tylko wtedy kiedy musze!)na wiadomośc o infekcji
      dróg moczowych stwierdziła ze takiej ilości bakteri nie leczy sie!!!Ja jej na
      to ze od lekarza z przychodni przyszpitalnej dostaliśmy antybiotyki i prawie
      chcieli połozyc Szymonka do szpitala.Nic nie powiedziala, zdziwiła sie
      troszke.Tak wiec po raz kolejny przekonałam sie o niekompetencji tej
      doktorki.Równiez na wage 5 kg zareagowała:troche mało jak na 7 miesięcy. Dobrze
      wie ze Szymon to głeboki wcześniak. Ja nawet nie reaguje juz na jej teksty.
      w ogole to nie lubie tam chodzic, bo zamiast badac rozebrane dziecko, to ona
      przeglada i wpisuje cos w karte.A maly marźnie i sie denerwuje.To samo
      pielegniarki:zamiast jak najszybciej zrobic te zastrzyki do urządzaja sobie
      pogaduszki kiedy ja nosze i próbuje uspokoic małego, bo wszystko tak długo
      trwało ze zdążył zgłodnieć.
      Dostaliśmy skierowanie na morfologie i zelazo i łaskawie na posiew moczu.

      pozdrawiam
      Kasia
      • farelka1 Re: Szymonek 25tc(750g) 09.04.05, 17:29
        Kasiu
        powinnaś zwrócić uwagę lekarce na to by nie przetrzymywała niepotrzebnie
        rozebranego dziecka
        przecież wiadomo że nasz e wcześniaczki nie są zbyt odporne - mój Piotruś ma
        infekcję za infekcją, ponoć spowodowane alergią, i jest okropnym zmarzluszkiem -
        w przychodni gdy go rozbieram trzęsie mu się bródka
        ja już dawno uprzedziłąm pielęgnierki żeby ważyć go w ubrankach, tych
        lżejszych, tym bardziej że z przyrostem wagi u niego nie ma kłopotu
        a lekarkę poprosiłam by badała go nie rozbierając go do rosołu, tzn np przy
        rozpiętym body, śpioszkach zdjętych do pasa...
        i tak robią
        lekarka powiedziała mi że nie mogę cały czas żyć z piętnem inkubatorka ale
        Piotruś ma zaledwie 4 i pół mca i 4 kuracje antybiotykowe za sobą - nie chcę
        kolejnej

        pozdrawiam
        Ela

        ps bardzo się cieszę że kolki Szymonka się uspokajają - Piotruś też ma je za
        sobą
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 14.04.05, 23:42
      Dzisiaj bylismy u endokrynologa. Koszmar jakis.
      Najpierw czekamy w kolejce, po czym pielegniarka wzywa nas do mierzenia i
      wazenia, na szczescie nie rozbieralam malego, bo w zeszlym tyg byl wazony.
      Zdziwiona ze nie mamy od niej skierowania na badanie krwi, wiec daje nam i
      lecimy na drugi koniec szpitala tzn Akademi medycznej(brud, smród, brak
      przewijaka dla dzieci w przychodni dzieciecej, brak podjazdów pod wysokie
      schody, brak nawet lawki zby usiasc z dzieckiem na korytarzu). Dotarlismy do
      laboratorium ,znowu rozbieram Szymonka, pielegniarka pobiera krew małemu igłą
      jak dla konia, przykleja plasterek, wychodzimy. Patrze-krew cieknie az do
      rekawka, na kombinezonsad
      Wracamy do endokrynologa-znowu rozbieram małego NA REKACH u taty(to juz 3
      raz),okazuje sie ze lekarka przyjmuje na 2 gabinety, lata w koło. rozpiela
      tylko koszulke i niby bada.Pyta sie czy cos sie zmienilo od czasu jak dostaje
      leki. A co ma sie zmienic?To chyba ja ją powinam spytać.i koniec badania-5
      minut a rozbierania i ubierania, płaczu, nerwów, biegania z wozkiem , szukania
      parkingu(bo oczywiscie na miejscu dla niepełnosprawnych staja sobie ci w
      mercedesach i BMW).Szczerze mówiac to nie wiem po co ta wizyta.nic sie nie
      dowiedziałam. Nawet nie dala recepty na te leki.Byłam tak wkurzona ze sama
      zapomniałam sie upomnieć.Stracilismy cały dzien , mały do konca dnia nerwowy,
      ja zmeczona.Na szczescie nastepna wizyta w lipcu.
      • mamaigora1 Sinlac 15.04.05, 07:05
        Kasiu,
        Igor tez wcina Sinlac az mu sie uszy trzęsą (teraz dodaje mu do niego dwie
        łyżeczki Nesquika od przedwczoraj)...ale ja nie o tym, Szymonrek ma problemy z
        kupkami, a Sinlac niestety zatwardza, poweidział Ci ktos o tym????
        Główny składnik Sinlaca to ryż niestety
        • tabaluga0 Re: Sinlac 15.04.05, 07:24
          Wiem ze kaszki zapieraja, ale mały i tak nie robi kupek i tak wiec musze mu
          dawac cos innego niz mleko. Sinlac daje tylko na noc, poza tym je mleko w
          malutkich ilosciach-tylko po ok 60 ml. Podaje mu jabłko, zupki jarzynowe i z
          mięsem.a marchewka tez działa zapierająco.Dawałam buraczki ale nie pomogło na
          zaparcia, ani lacidofil.Z reszta on ma problem nie tyle z zatwardzeniem co w
          ogole nie moze zrobic kupki. Mysle ze jelitka nie sa na tyle rozwiniete, nie
          maja dostatecznych ruchów zeby przesuwać treść pokarmową.Nikt nam nie umie
          pomóc.Kazano podawac laktuloze ale skonczylo sie na bolu brzucha i placzu. A po
          czopku wyszła kupka czarna jak smoła.wiec wiecej nie podaje.
          w przyszłym tyg idziemy do naszego lekarza i zapytam co i jak z tymi kupkami
          bo czekamy na poprawe a tu nicsmile

          a, chciałam pogratulować Ci synka, jest super, ładnie stoi, jeszcze troszke a
          bedziesz musiała za nim biegać.
          • mamaigora1 Re: Sinlac 15.04.05, 08:07
            Tak tylko chciałam podpowiedzieć smile)))
            Jeszcze coś powiem - a próbowałas może mleka NAN 2 Bifidus, to takie mleko z
            bakteriami które wzmagaja ruchy perystaltyczne jelit, podawane codziennie może
            mogłoby pomóc - Igor miał problemy tylko z zatwardzeniami, i jak była naprawde
            twarda kupka to nie dawałam mu wcale marchewki, ani ryzu (jechał na kukurydzy -
            he, he) a mleczko Bifidus pijemy od wrzesnia 2004 ( zmiesieczna przerwa ze
            względu na podejrzewana skaze białkową, ale jemy je znowu)

            Nie chce żeby zabrzmiało to jak jakies wymadrzanie bo daleko mi do tego, ale
            forum cierpliwe i każde wypociny przyjmie - a nóz widelec z jakiejs wypowiedzi
            coś ktoś skorzysta smile)))))

            Całkowiece Cie rozumiem z tym endokrynologiem - na głowe idzie dostac z ta
            nasza kochaną publiczna słuzbą (ciekawe komu służą) zdrowia smile))))

            Szymonek o ile sie nie mylę to skończył 7 m-c zyca, Igor w tym wieku tez
            pożerał po 60-90 ml mleczka (a ile ja sie naskakałam i nabiedziłam ile 'Jedzie
            pociąg z daleka' naśpiewałam, żeby zjadł chociaz to...)(żadnych rewelacji i tez
            więcej jadł Sinlaca, bo słodki chyba, czy co?)
    • tabaluga0 Dostaliśmy zasilek pielegnacyjny 16.04.05, 21:05
      Sprawdzilam dzisiaj konto i dostalismy zasiłek pielegnacyjny 288 zl czyli chyba
      za dwa miesiace.W koncu jakas dobra informacja.
      Oprocz tego dzisiaj rano Szymon SAM zrobił kupke, w nocy zjadł 130 ml kaszki,po
      raz pierwszy od kilku tygodni przespal po poludniu 3 godziny i wieczorem sam
      usnal w swoim lozeczku bez placzu i lulania.. Dzisiejszy dzien zapisuje jako
      udany.Bez nerwów.
    • tabaluga0 Byliśmy u logopedy 18.04.05, 20:04
      Bylismy u logopedy. 1,5 godziny!
      Mały ma bardzo silny odruch ssania, dlatego wysuwa jezyczek. Bedzie ciezko
      przestawic go na lyzeczke. Dostalismy zestaw masaży buźki. mamy kupic tez
      specjalne szczoteczki i masowac policzki od srodka, robic okłady cieplo-zimno,
      a wszystko po to aby wzmocnic miesnie twarzy a szczegolnie prawej strony.
      Szymon ma czesto otwarta buzie, wyglada na to ze żuchwa jest za ciezka i opada.
      Moze miec problemy z mówieniem tzn z jakoscia mowienia.
      Ciekawe czy da sie masowac, nie lubi jak sie go dotyka, nie lubi smarowania
      kremem. to mu pozostało ze szpitala.

      Odebralam wyniki morfologie i zelazo i wyglada na to ze jest ok, tylko płytek
      krwi ponad norme-dlaczego?
      w czwartek idziemy do kontroli do szpitala i wszystkiego sie wywiemysmile
      • mamaigora1 Re: Byliśmy u logopedy 19.04.05, 07:06
        U nas tez płyki długo, długo były ponad normę, mimo, że hemoglobina ok!
        I usłyszelismy takie wyjasnienie od lekarza, że zbyt duzo płytek może równiez
        oznaczać niedokrwistośc, ale gdy hemoglobina jest ok i ilośc płytek nie az tak
        duzo ponad norme to nie ma co sie przejmować - powinno samo przejść - a co
        poweidział Twój lekarz?
    • tabaluga0 Re: Szymonek 25tc(750g) 19.04.05, 20:10
      Dzisiaj odebralismy kolejne kontrolne wyniki posiewu moczu i znowu jaks
      bakteria.Enterococcus faecalis 10^4/ML. A dwa tyg temu posiew był jałowy. Skad
      to sie u licha znowu wzieło? W czwartek idziemy do lekarza.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka