baszkas
08.02.05, 21:58
Czesc Wam,
Chcialam sie dowiedziec, jak Wasze nieco starsze juz dzieciatka, po tych
wszystkich przejsciach, reaguja na lekarzy i wogole na ludzi w bialych
fartuchach. Nasza 15 miesieczna juz (13 mies korygowane) corcia wrecz
panicznie boi sie kazdego, kto jej sie kojarzy z lekarzem. Wyglada to tak, ze
juz na sam widok osoby w bialym fartuchu (a czasem i bez fartucha, jakos z
daleka rozpoznaje lekarzy) zaczyna histerycznie plakac, doslownie przylega do
mnie calym cialem, wczepia sie we mnie tak, ze czasem nie sposob jej oderwac,
a jak juz przyjdzie do badania to wije sie jak piskorz, wyrywa i za wszelka
cene chce uciec jak najdalej

Ostatnio poszlismy na badania krwi
(morfologia) i dwie pielegniarki mialy problem, zeby jej pobrac ta krew z
palca. Trzymalam ja na kolanach ale niewiele to pomoglo...I tak jest przy
kazdym badaniu. Nie wiem, co mam z tym zrobic i jak ja oswajac z cala ta
sytuacja, zeby jakos sopokojnie do tego podchodzila. A jak to wyglada u Was?
Jak sobie radzicice drogie mamy gdy przyjdzie dziecku pobrac krew, czy zbadac
u lekarza? Ala miala z trudem pobrana krew z palca, wiec nie wyobrazam sobie w
jaki sposob ktos mialby jej pobrac krew z zyly np gdy zajdzie taka koniecznosc...
Pozdrawiam,
Basia i Aleczka