wielki problem

10.03.05, 16:34
diewcyny mam powany problem ... muse miec usunieta bline po cesarce gdy cos
tam w niej jest co powoduje u mnie ciagle problemy"kobiece" ginekolog poradil
mi a wrec kaal mi ajsc w ciae jeeli nie chcem wyladowac w spitalu...
jejku diewcyny poradcie mi cy jest inny sposob na usuniecie tej bliny... aha
bylam u 3 gin. i kady powiedial mi to samosad a ja bardo sie bojesad
moj problem nr.2
arturek bije sie po glowce albo udera nia w poduskesad cy to jest normalne cy
mam sie martwic?

prose o odpowied
podrawiam beata
nie mam jednej literki tad te bledysmile
    • mamaigora1 Re: wielki problem 11.03.05, 07:15
      Beata,
      jeżeli chcesz moge polecić Ci naprawdę dobrego ginekologa w Kaliszu - mam do
      niego pełne zaufanie, nie wymysla i jak mówi nie jest cudotwórca, ale jak sie
      juz do czegos weźmie to robi to z pasją i najlepiej jak potrafi...

      A co do Arturka to czytałam gdzies , że takie rytmiczne uderzanie sie w główkę
      np w poduszke jest w granicach normy u tak małych dzieci - przez takie miarowe
      kołysanie próbuja sie one wyciszyć...nie pamietam dokładnie jak to szlo ale
      jakos tak...obserwuj Malucha w ciagu dnia, czy takie zachowanie powtarza się
      okresowo w pwewnych okreslonych sytuacjach czy tez cały czas...mysle, że jeżeli
      takie ruchy mały wykonuje gdy jest zmeczony, przed zasnięciem etc. to
      najprawdopodobniej wszystko jest ok...
      • zorka7 Re: wielki problem 11.03.05, 08:47
        sprawa nr 1:
        Jeśli w związku z blizną zrobiła się endometrioza - usuń i niczym się nie
        martw - to zabieg, nie operacja. Jeśli chodzi tylko o to, że masz brzydkiego,
        rozrastającego się bliznowca - nie usuwaj, bo nowa blizna będzie jeszcze gorsza
        (wiem co mówię, bo miałam dwie cesarki i jedną operację ginekologicznę - a
        jedno cięcie - jakby trzy w jednym).


        sprawa 2:
        Mam świetnę książkę pt "Rozwój psychiczny dziecka". Tak jest napisane, że takie
        rytmiczne bicie po głowie, uderzanie w ścianę, poduszkę czy szczebelki wiąże
        się z nieumiejętnoścą innego rozładowania stresu i innych pomniejszych napięć.
        My sięgamy po papierosa, kawę, lampkę wina - on ma tylko taki sposób. Na pewno
        robi to cząściej gdy jest zmęczony, prawda?
        Pamiętam jak sie niepokoiłam tym, że Bartuś rytmicznie i bez wyraźnego powodu
        potrdząsa poprzecznie główką jakby wciąż mówił "nienienie". Pewnego razu
        przestałi koniec.

        Spokoju...! smile Pozdrawiam serdecznie.
Pełna wersja