Podróż z dzieckiem...

21.03.05, 16:06
Na Swieta Wielkanocne planujemy jechac z Natalka do mojej rodziny,czeka nas
wiec 600km podrozy.Juz raz zabieralismy Natalka w tak dlugo podroz ale miala
5 miesiecy,wiec nie potrzebowala zbyt duzo ruchu,a teraz jest juz duza
dziewczynka do tego dosc ruchliwa i boje sie ze ta podroz bedzie dla niej i
dla nas meczarnia,zastanawiamy sie nad mozliwoscia wyjazdu w nocy,w sumie to
byloby chyba dobre rozwiazanie...a co wy myslicie?zabieralyscie roczne
dzieciaczki w tak dlugo podroz,jak ja znosily?bede wdzieczna za odpowiedzsmile
    • hanti Re: Podróż z dzieckiem... 21.03.05, 16:16
      Ja z bąblami zawsze jeżdże w nocy, więc całą podróż zazwyczaj przesypiają. Kiedy
      jechaliśmy z rocznym Kubą wyjechaliśmy o 3 nad ranem i rano byliśmy na
      miejscu.Tak samo podróżujemy z Lolą smile))) Miłej podróży big_grin
      • mama.arturka Re: Podróż z dzieckiem... 21.03.05, 19:25
        ja w sumie to mam blisko do mamy bo tylko 200km.wink
        zawsze wyjezdzam rano /jezdze pociagami bo nie mamy autasad / nawet na kontrole
        do poznania czy ostatnio do szpitala w lubuskie jechalam pociagiem... zaczelam
        z malym podrozowac pociagami jak skonczyl 3 miesiace i wszystko jest zawsze oksmile

        a pierwsza podroz to przebyl samochodem busem jak sie wyprowadzalismy od moich
        rodzicow do ostrowasad tez zniosl dobrze

        arturek ogolnie uwielbia podrorze... ciekawe jak zniesie lot samolotem na
        operacjesad 4 kwietnia lecimy na wyspy kan... z seruszkiem aby je wyleczyc nie
        bedzie nas do ok 20 jak dobrze wszystko pojdzie...
        pozdrawiam beata

        ________________________
        Roczek Arturka
        Arturek Raczkuje:o)
        roczek arturka cd.
        Dumny tata
        Pierwsze próby chodzenia ;o)
    • mamaigora1 Re: Podróż z dzieckiem... 22.03.05, 09:39
      Myśmy jeszcze nie podróżowali tak daleko z Maluchem, ale chyba wybralibysmy
      podróż nocną...
Pełna wersja