Bliźniaczki z 27 tygodnia...

02.04.05, 10:49
Witam wszystkich!
Wczoraj moja koleżanka miała cc - ze względu na postępujące mimo leków
rozwarcie - i została mamą kilogramowych dziewczynek.
Maluchy są jak wiadomo niedojrzałe, leżą sobie w inkubatorach i wszyscy
trzymamy za nie kciuki. Proszę, pomyślcie o nich ciepło i Wy...
Pozdrawiam
Basia
mama 4 lasek
Ewci-8l., Agniesi-4l. oraz bliźniaczek: Martusi i Justynki-2l.
GG 3013995
    • mamaemmy Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 02.04.05, 13:21
      Witaj.Myslimy ciepło-będzie dobrze-tylko trzeba w to wierzyć!
    • tiya Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 02.04.05, 16:43
      Myślimy baaaardzo cieplutko i wiosennie. Trzymamy kciuki, żeby jak najszybciej
      dziewczynki tulily się do rodzicow. Przekaż koleżance gratulacje i pozdrowienia smile
      • magia10 Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 03.04.05, 12:33
        Ja też trzymam za nie kciuki. Będzie dobrze.
      • bbas Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 03.04.05, 21:16
        Dzięki Tiya! Oczywiście, że przekażę...
        A maluszki... bez zmian. Jedna miała zeszłej nocy problemy z serduszkiemi z
        krążeniem, ale lakarzom udało się opanować sytuację.
        Czekamy i się modlimy
        Basia
        mama 4 lasek
        Ewci, Agniesi oraz Martusi i Justynki
        • mlagodna Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 03.04.05, 23:20
          Pogratuluj koleżance. Przekaż że ma duuże wsparcie w nas smile)
          Pozytywne myślenie i koronka do miłosierdzia mogą duużo zdziałać. Poza tym od
          dzisiaj mamy jeszce jednego orędownika w Niebie: naszego Ojca Świętego
          pozdro
    • mamaigora1 Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 04.04.05, 10:51
      Dużo cierpliwości życzę, droga bedzie na pewno trudna ale mozliwa do
      pokonania... Dzieciom urodzonym przed 30 tygodniem jest naprawde ciężko na
      początku, ale potem tego trudu zdrowienia po nich wcale nie widać - a dobrym
      przykładem jest mój Igor (26tc. 850g) - teraz prawie 8kg i skończone 13 m-cy i
      zaczyna chodzic przy meblach (boczkiem oczywiście!)
      • bbas Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 05.04.05, 22:19
        Jedna z maałych jest zdecydowanie bardziej pechowa...
        Już zdążył się przyplątać gronkowiec, jakiś problem z nerkami, lekarze mówią o
        Botalu, no i doszedł wylew, ale nie wiem nic więcej.
    • ola75 Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 15.04.05, 15:46
      Cześć

      co słychać u dziewczynek?? Proszę odpisz...

      Ola
    • mamafilipa26 Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 18.04.05, 16:28
      Smutno mi bardzo się zrobiło jak o tym przeczytałam.
      Ja urodziłam w 27 tygodniu Filipka i Kubunia.
      Mam teraz tylko Filipka.
      Bliźniaczków nie powinno się rozdzielać...
      Będę trzymać kciuki i za mamunie i za dzieciaczki.
      Musi być dobrze!
      • bbas Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 19.04.05, 13:00
        Przepraszam, że nie pisałam, ale niestety doba ostatnio jest zdecydowanie za
        krótka jak dla mnie. Ale do rzeczy:
        mama malutkich tydzień temu wyszła ze szpitala - oczywiście i w jej przypadku
        nie obyło się bez przeszkód. Rana po cięciu została zainfekowana, zaczęła
        zbierać się ropa, miała założone sączki i brała antybiotyk.
        A małe...
        Z tym gronkowcem, to okazało się, że wcale go nie było (nich szlag trafi takie
        informowanie rodziców) - powiedzieli jej o tym dopiero jak wyraźnie zapytała
        czy z posiewu urósł ten gronkowaiec. A pani doktor zaskoczona: a skąd
        gronkowiec? Wrrrr... ale taka wiadomość to dobra wiadomość smile, oby lekarze się
        tak częściej mylili. W ub. piątek dziewczynki miały operowanego Botala,
        przeszły przez zabieg dobrze.
        Wczoraj rozmawiałam z koleżanką i mówiła, że próbują znowu same oddychać (przed
        operacją też już ćwiczyły samodzielne oddechy - 14 było sztucznych). I
        zaczynają je karmić mlekiem. Na razie sztucznym, ale koleżanka dzielnie się
        pompuje i czeka na znak, że może malutkim zanosić.
        Pozdrawiam, dzięki za dobre słowo i życzę zdrówka waszym maluchom
        Basia
        mama 4 lasek
        Ewci, Agniesi oraz Martusi i Justynki
        • bbas Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 23.04.05, 11:13
          Niestety maluszki mają problemy z jelitami, znowu przestali je karmić. Jedna z
          małych ma wysokie ciśnienie w płuckach, nie skutkowały leki, lekarze musieli je
          zmienić. Wiem tylko tyle. CZyli nadal musimy czekać... I być dobrej myśli!
          pozdrawiam
          Basia
          mama 4 lasek
          • mamaemmy Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 23.04.05, 11:20

            Jestesmy dobrej mysli!U mojej Em z jelitkami było b.zle ale wszystko przeszło i teraz wsuwa do 650 ml jedzonka na dobę(a kiedys nie mogła nawet 1 ml...)Trzymamy kciuki!
            • bbas Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 25.04.05, 12:39
              Dzięki, mamoemmy!
              Jedna malutka jest po operacji - zrobili jej stomię. Miała bardzo dużo takiej
              zbitej smółki w jelitkach i jej to przepłukali. Najprawdopodobniej drugą czeka
              to samo sad.
              całusy i życzenia siły i zdrówka dla waszych dzieciaczków
              Basia
              mama 4 lasek
              • tiya Re: Bliźniaczki z 27 tygodnia... 25.04.05, 19:12
                Moja corka miala podobne problemy z jelitkami (rownież zalegająca smolka,
                brzuszek w ogole nie pracował, dlugo byla karmiona dożylnie), jednak uniknęla
                operacji. Kiedy już zaczęla jeść smokiem, ciągnęła za dwóch smile. Teraz ma 13 mcy
                i wsuwa, aż milo smile. Trzymam kciuki, żeby z malymi brzuszkami jak najszybciej
                bylo dobrze.
                • tiya Dodam jeszcze... 25.04.05, 19:16
                  ...że tak jak Emmma Natka zaczynała od 1ml mleczka. W ogole go nie trawiła.
                  Teraz miele mordką non stop i nie narzeka na brzuszek. Niestety, wiele rzeczy
                  muszę jej odmawiać ze względu na alergię, ale to już inna historia smile
                  • bbas Re: Dodam jeszcze... 26.04.05, 19:34
                    Dzięki za optymizm, tiya!
                    Dziewczyny! Bardzo Was proszę, pomódlcie się za malutkie, jest z nimi bardzo
                    źle sad(
                    B.
                    • tiya Re: Dodam jeszcze... 26.04.05, 19:52
                      Pomodlimy się za zdrówko malutkich.
                      Tak częste u wcześniaczków klopoty z brzuszkiem to bardzo poważna sprawa, ale
                      nie wyrok.
                      • bbas Re: Dodam jeszcze... 30.04.05, 21:29
                        Niestety... wczoraj przestało bić serduszko Oliwii, a dziś wieczorem Julci...
                        Boże!! Dlaczego??
                        Straszne to... i takie niesprawiedliwe...
                        • hanti Re: Dodam jeszcze... 30.04.05, 22:10
                          tak mi przykro :"(((((((((((((((( dwa kochane aniołeczki..........
                        • tiya ... 02.05.05, 23:40
                          Tak bardzo mi przykro... Zrobilo mi się bardzo smutno...
    • monia23 (*)(*)(*)(*) 03.05.05, 02:13
      Jejciuś to takie przykre i niesprawiedliwe. Takie małe kochane kruszynki. Mamie
      Oliwki i Julci musi być bardzo ciężko. Przekaż jej moje wyrazy współczucia i to
      że przytulam ją i jej Słoneczka do serca tak w myślach i na odległość. Bardzo
      mi przykro i smutno.
    • mamaigora1 Dla Oliwki i Julci 04.05.05, 07:27
      (*) (*)
      Modlimy sie za WAS
Pełna wersja