biedna mała poparzona rączka

14.04.05, 23:05
Wczoraj w nocy, moja mała mróweczka poparzyła sobie łapkę. Leżałyśmy sobie na
łóżku i ja przysnęłam, a Karolka wtedy wstała i powędrowała do lampki nocnej i
złapała za żarówkę sad(( Nie puściła jej odrazu tylko ściągnęła ze ściany i
obudził mnie wrzask :"((((((
Po obejrzeniu łapki i schłodzeniu jej Artur pojechał z małą na ostry dyżur.
I mała ma oparzenie II stopnia całej łapinki, rąsia jest spuchnięta i ma
gigantyczne bąble :"(((((((((((. Cały czas jest zabandażowana, żeby nie
zabrudzić łapiny, bo przy takim poparzeniu o zakażenie nie trudno.
Biedny bąbelek tak się wycierpiała. A ja mam wyrzuty sumienia że zasnęłam.
    • tiya Re: biedna mała poparzona rączka 14.04.05, 23:32
      Biedna Karolka! Jak ją to musi bolećsad(((. Uściskaj maleństwo od ciotki i ucałuj
      łapusię, niech się szybciutko goi...
      Niesłusznie masz wyrzuty sumienia... takie wypadki sie zdarzają, jesteśmy tylko
      ludźmi (czyt. padającymi na nos matkami-Polkami).
      Pozdrawiam i zmykam do łóżeczka, spać niestety ;o)
    • mamaigora1 Re: biedna mała poparzona rączka 15.04.05, 07:00
      Szybkiego zagojenia łapki...
      No co Ty, nie miej wyrzutów sumienia - nasze dzieci to żywe iskiereczki i nie
      jestes w stanie zawsze miec oczu dookoła głowy!!!
      • mamaemmy Re: biedna mała poparzona rączka 15.04.05, 11:53
        Oj-ucałuj jej łapkę od nas!!! Nie miej wyrzutów sumienia...Teraz będzie mieć zakodowane,że jak cieple(gorące)to dotykać nie wolno.I miejmy nadzieję,że na tym zostanie...A jak tam postępy w rehabilitacji?
    • mamaigora1 Re: biedna mała poparzona rączka 15.04.05, 14:01
      Hanti droga,
      a własciwie to Ty w ogóle sypiasz normalnie - pisałas cos o nocnych dyzurach????
      • hanti Re: biedna mała poparzona rączka 15.04.05, 15:14
        No rzeczywiście z sypianiem nie jest najlepiej, już nie pamiętam kiedy ostatnio
        spałam dłużej niż 5 godzin i dlatego czasami jak usiądę to "urywa mi się film".
        Ale już niedługo mała zacznie chodzić, nie będzie trzeba jeździć z nią na
        rehabilitację i wtedy będę mogła się wyspać.
        A swoja drogą to jestem z siebie bardzo zadowolona, bo załatwiłąm KArolci
        hydtoterapię dwa razy w tygodniu, obok zwykłej rehabilitacji rzecz jasna smile))
    • ania.silenter_exunruzanka :((( 15.04.05, 14:30
      Biedna maleńkasad((. Trzymam kciuki, Aniu, aby rączka jak najszybciej się
      zagoiła. A swoją drogą nasze dzieci wchodzą w okres "zwiększonej urazowości"sad -
      Olka też się poparzyła kawą, prysnęła na nią gorąca cebulka z patelni, spadła
      ze schodów (3 stopnie), rąbnęła głową w stół itd. Ale wytrwale ćwiczy chodzenie.
      pozdrawiam
    • monia23 Re: biedna mała poparzona rączka 16.04.05, 20:05
      Ojojś biedniusia łapunia... Całusek ode mnie. Szybko się zgoi i Karolcia
      zapomni że wogóle bolało. Coż jakoś te nasze dzieciaczki muszą się nauczyć co
      dobre a co złe, szkoda tylko że czasem w tak nieprzyjemny sposób. I to nie jest
      Twoja wina, no co Ty. W końcu robotem nie jesteś. Żeby to tylko takie problemy
      były udziałem matek...NAjważniejsze że nie jest groźnie.Całuski jeszcze raz!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja