hanti 10.05.05, 21:37 ['] ['] ['] Serce mnie boli....teraz módlmy się o siły dla Eli i jej męża. Nasze kochane Kiniątko bawi się już z aniołkami Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ania.silenter Re: Kinia odeszła 10.05.05, 21:49 Biedne, biedne maleństwo((. Nasz Kiniutek-Dzielniutek...Tak walczyła...Tak bardzo, bardzo mi smutno((. Modlę się za Elę i jej męża. Kiniutek już jest w niebie, szczęśliwy, bez bólu i cierpienia... Mój mąż, kiedy się dowiedział o odejściu Kinii... aż łzy mu się zakręciły w oczach a nie jest to człowiek, który łatwo płacze... Oboje myślimy o maleńkim Kiniutku-Dzielniutku... Elu, jesteśmy z Wami w smutku i modlitwie. pozdrawiam Odpowiedz Link
mamaemmy Nasz Aniołek... 11.05.05, 16:20 I teraz zamiast za Kinię,módlmy się do Kinii,do Aniołka Naszego ...żeby stamtąd gdzie teraz jest,pomogła swoim Rodzicom przeżyc te ciężkie chwile i zesłać im pocieszenie....Kingusiu,teraz nie ogranicza Cię ani odległość ani ciało,ani czas,na pewno już przeczytałaś co pisałyśmy dla Ciebie przez te pięć miesięcy... wkrótce spotkamy się po Tamtej Stronie Tęczy...opiekuj się teraz wszystkimi wcześniaczkami... Odpowiedz Link
gruchotka Re: Kinia odeszła 10.05.05, 21:49 (*) ...Nie zgadzam się... Tak dzielnie Kinia walczyła. Jestem całym sercem z rodzicami Kiniutka. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Kinia odeszła 10.05.05, 21:50 jak to? Dlaczego? Czy po to musiała tyle cierpiec zeby odejsc? Odpowiedz Link
anka241 Re: Kinia odeszła 10.05.05, 22:17 (*)(*)(*)....DLACZEGO,TO TAKIE NIESPRAWIEDLIWE.POMODLIMY SIĘ ZA MAŁEGO ANIOŁKA I SIŁE DLA RODZICÓW...... Odpowiedz Link
mlagodna Re: Kinia odeszła 15.05.05, 22:04 Jeny dopiero teraz przeczytałam... [*] Łączę się z Wami w bólu.. Nie umiem sobie go nawet wyobrazić. Po tylu przeżyciach już nie cierpi... ale to żadne pocieszenie... ( Odpowiedz Link
maciek044 Re: Kinia odeszła 10.05.05, 22:29 Bardzo ciężko coś napisać. Dziwny jest ten świat. Ja straciłam troje dzieci, fakt to co innego, nie widziałam Ich. Strasznie mi przykro, modlimy się za Was z Maciusiem Mam wrażenie że chyba wszystkie nie wiemy co napisać, tak bardzo boli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
basiaf1 Re: Kinia odeszła 10.05.05, 22:54 Boże drogi, dlaczego???!!! Tak bardzo trzymalismy kciuki za Kinię.... Elu kochana, nie jestem w stanie wyobraźic sobie co czujecie. Nie wiem co napisać. Łączymy się z Wami w bólu i głęboko wierzymy, że tam gdzie teraz jest nie ma już cierpienia. Żadne to dla was pocieszenie pewnie ale chcemy żebyście wiedzieli , że jesteśmy z Wami. Trzymajcie się jakoś co na pewno jest bardzo trudne. Tragedia po prostu... Módlmy się za naszego Kiniutka-Dzielniutka... Z wyrazami współczucia i głębokiego smutku Basia [']['][']['][']['][']['] Odpowiedz Link
axamit1 Re: Kinia odeszła 10.05.05, 23:01 Ta wiadomosc nas -mojego Meza i mnie-po prostu porazila. Caly czas wierzylismy ze Kinga wyzdrowieje, a pobyt w szpitalu pozostanie tylko wspomnieniem... Laczymy sie z Rodzicami Kingusi w Ich smutku i modlimy o sile dla Nich. Odpowiedz Link
hanti Re: Kinia odeszła 10.05.05, 23:14 dlaczego ??????????????? nie potrafię zrozumieć, dlaczego po tym wszystkim co Ela z Kinią przeszły??????????????Nie rozumiem..........nawet teraz nie potrafię się modlić, a tak bardzo bym chciała......... Odpowiedz Link
kotorybka Re: Kinia odeszła 11.05.05, 03:03 Za każdym razem kiedy tu zaglądałam tego się obawiałam. Że to zobaczę. Serce mi stanęło. Elu, nie wiem czy tu będziesz jeszcze zaglądać, być może to już pożegnanie. Wiedz, że Twój malutki cud zmenił wiele z nas - także mnie. Nie zapomnę o Kini. Od ponad tygodnia było u nas strasznie zimno, pochmurnie i deszczowo, tak jakby niebiosa się z czymś zmagały... a dzisiaj słoneczko cieplutkie śliczne wyszło - bo Tam już jest Twój ukochany Aniołek. Sciskam Ciebie i Twojego męża z całego serca. Marta Odpowiedz Link
mamaigora1 (*) 11.05.05, 07:04 Kiniu kochana, módl sie o swoich Rodziców - my tez modlimy sie za nich - wspomagaj ich z nieba ... Odpowiedz Link
jelvet Re: Kinia odeszła 11.05.05, 08:17 Boze to takie niesprawiedliwe!!!!! to dziecko tak chciało życ.... tak walczyło..... Kiniu opiekuj sie swoja mamusia swoim tatusiem bo to im teraz jest bardzo potrzebne..... Odpowiedz Link
mama.arturka Re: Kinia odeszła 11.05.05, 08:37 Ostatnio bardzo zadko wypowiadam sie na forum ale jak przeczytalam ten post to wlos mi sie na glowie zjezyl Elu bardzo ci wspolczuje i po czesci wiem co przerzywasz ja po poronieniu wpadlam w depresje i jeszcze po tym zdarzeniu lecze sie na nerwy wiec wyobrazam sobie co czujesz... Elu badz silna i pamietaj ze tam jest jej lepiej nie ma cierpienia tego bolu jaki zadawali jej w szpitalu widocznie tak mialo byc moze tam jest szczesliwa i z gory spoglada na ciebie swoimi pieknymi duzymi oczkami i mowi "mamusiu nie martw sie mi tu jest bardzo dobrze " mi tak powiedzial ksiadz po mszy w intencji mojej nienarodzonej kruszynki... wiesz po tych slowach poczulam ulge nie wiem moze dlatego ze powiedzial to ksiadz a moze dlatego ze moja kuszynka trafila do raju i tam napewno tak jest mam nadzieje ze te kilka slow przyniesie ci taka sama ulge jak mi ... pamietaj my wszystkie jestesmy tu z toba i tez cierpimy [']['][']['][']['][']['] Dla naszej kochanej Kini (Kingusi) _______________________________ jest mi smutno i zal Odpowiedz Link
baszkas Re: Kinia odeszła 11.05.05, 08:39 Nie wiem co napisac, jak pocieszyc( Modle sie za Was i za Wasza coreczke. Dla mnie, jedynym pocieszeniem jest to, ze juz nie cierpi tak bardzo, bo az serce mi sie krajalo, jak czytalam ostatnie Twoje posty. Elu tak, jak pisalas wczesniej - teraz Matka Boska jest jej mama... Laczymy sie z Wami w bolu, Basia i Alusia Odpowiedz Link
groniu85 Re: Kinia odeszła 11.05.05, 09:16 to takie niesprawiedliwe...jest mi strasznie smutno i przykro...nie wiem co mam napisac,chyba to zadna pociecha dla Eli ,ale teraz Kinia juz nie cierpi... Odpowiedz Link
hankam Re: Kinia odeszła 11.05.05, 12:27 Bardzo, bardzo żal mi Kini. Tyle woli życia. Ale byłaś przy niej, byłaś - i jesteś - jej Mamą. Wcześniaczki to wiedzą i czują. Kinia wiedziała, że jest kochana. I była, choćby czasami, szczęśliwa. Odpowiedz Link
kropla113 Re: Kinia odeszła 11.05.05, 12:41 Brak mi słow nie moge w to uwierzyc tak bardzo trzymalam kciuki, choc po cichu tak bardzo wierzylam, ze ta ogromna walka bedzie uwienczona sukcesem nie wiem co napisac jestem z Wami kochani Rodzice sercem i myslami modle sie za Kinie, choc nie umiem sie modlic Odpowiedz Link
magia10 Re: Kinia odeszła 11.05.05, 13:00 Tak mi przykro... Kiniutku... Mam nadzieję, że już nie cierpisz, że jest Ci dobrze. Serduszko Ty nasze. Odpowiedz Link
tiya Re: Kinia odeszła 11.05.05, 14:52 Boże... Żadne slowa mi nie pasują, a tyle chcialabym napisać.... Kinia, nasza kochana bohaterka... nie ma jej...po takiej walce...Dlaczego??? Ryczę, dziewczyny... Elu, dużo sił... Modlę się teraz za Was Odpowiedz Link
zorka7 Re: Kinia odeszła 11.05.05, 15:47 Aniołowie. Dwanaście najważniejszych rzeczy, które trzeba o nich wiedzieć. 1. Naprawdę istnieją. Nie tylko w naszych umysłach czy w naszych mitach, czy w naszych symbolach, czy w naszej kulturze. Są tak rzeczywiści, jak twój pies, twoja siostra albo elektryczność. 2. Są obecni – właśnie tutaj, właśnie w tej chwili, właśnie obok ciebie, czytając te słowa z tobą. 3. Nie są słodcy, milusieńcy, odprężeni, towarzyscy ani „na luzie”. Są przerażający i onieśmielający. Są potężni. Są wojownikami. 4. Są prawdziwymi „istotami pozaziemskimi”, prawdziwymi „supermanami”, jedynymi w swoim rodzaju obcymi. Ich moc daleko przekracza moc wszelkich fikcyjnych istot. 5. Są umysłami bardziej błyskotliwymi niż Einstein. 6. Mogą dosłownie przenosić niebo i ziemię, jeśli Bóg im pozwoli. 7. Istnieją także źli aniołowie, aniołowie upadli, demony albo diabły. Oni także nie są mitem. Opętania demoniczne i egzorcyzmy są rzeczywistością. 8. Aniołowie są ciebie świadomi, nawet jeśli zazwyczaj nie możesz ich widzieć ani słyszeć. Ale możesz się z nimi komunikować. Możesz do nich mówić, nawet bez otwierania ust. 9. Naprawdę masz swojego własnego „anioła stróża”. Każdy ma. 10. Aniołowie często przychodzą w przebraniu. „Nie zapominajmy o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę” (Hbr 13,2) – to ostrzeżenie z najstarszej i najlepszej życiowej instrukcji obsługi. 11. Jesteśmy w strefie chronionej rozciągającego się aż po wieczność wielkiego pola bitwy pomiędzy aniołami i diabłami. 12. Aniołowie są wartownikami stojącymi na skrzyżowaniu dróg, gdzie życie spotyka się ze śmiercią. Działają zwłaszcza w momentach kryzysu, na krawędzi katastrofy – na rzecz ciał, dusz i narodów. Odpowiedz Link
gusiek1 Re: Kinia odeszła 11.05.05, 20:00 ['] nie potrafię napisać nic madrego...tak mocno wierzyłam, że ta walka będzie wygraną... Odpowiedz Link
grea01 Re: Kinia odeszła 11.05.05, 20:22 Świat już nie będzie taki sam, mój świat także. Bardzo współczuję wszystkim osieroconym przez Kinię, bardzo mi przykro. Grażyna Odpowiedz Link
magracka Re: Kinia odeszła 11.05.05, 22:08 Kiniu nie wiem co powiedzieć, ale daj siłę swoim rodzicom zaopiekuj się nimi... Odpowiedz Link
konszacht Re: Kinia odeszła 11.05.05, 22:43 Nie potrafię znależć odpowiednich słów.......tak bardzo mi przykro..... Odpowiedz Link
asiaaa25 Re: Kinia odeszła 11.05.05, 23:47 [*] Witam tu mąż Asi- Jacek. Nie czytam forum- tylko żona mi opowiada o niektórych historiach dzieciaczków. Ale historię Eli i Kini znałem od początku. Jak dziś czytałem ten post... poleciała mi łza, (tez przezywałem cięzkie chwile gdy z Kamilkiem było bardzo źle)- ale to co Cię Elu spotkało- to TRAGEDIA! Dlaczego Bóg tak chciał? Po tylu Twoich cierpieniach i mękach? Ale musisz wiedzieć o tym, że Twoja córeczka patrzy teraz na Ciebie i mówi Ci jak bardzo Cie kocha, za to, że przy niej byłaś,ze w nią wierzyłąś!!! Jest teraz u Pana Boga i razem będą wspierac Cie na Twoej drodze zycia. Wierzę w Twoją siłę wewnętrzną. Pozdrawiam wszystkich zasmuconych (( Odpowiedz Link