mała baletnica

17.05.05, 09:26
Moje kochane!Mój Aluś od jakiegoś czasu jest na etapie wstawania przy czym
się da. Martwi mnie jedna rzecz w tym wszystkim. A mianowicie jak wstaje to
stoi na palcach a nie na całej stopie. Za jakiś krótki czas przestaje na całą
stopę i znowu.Mówiłam o tym neurologowi i badała jego stopki, mówiła, że to w
porządku. Rehabilitantka znowu powiedziała, że ustawienie stopy zobaczymy
dopiero jak pewnie zacznie je obciążać i zacznie pewnie chodzić. Ja w
rodzinie mam dwoje dzieci z porażeniem mózgowym i wiem, że te dzieci mają
podobny problem. Dziewczyny czy któraś z Was miala podobny problem i czy to
faktycznie z czasem się unormowało?Pozdrawiam.Pa
    • basiaf1 Re: mała baletnica 17.05.05, 09:53
      Nie martw sie Asiu, Jasiek też stawał na paluszkach, nawet prowadzany za rączki
      stawiał co jakiś czas stópkę na palcach ale jak zaczał samodzielnie chodzic to
      normlnie na całych stópkach. Wogóle mu sie nie zdarza postawić stópki na
      palcach, chyba , że się po cos wspinasmile)
      Nie martw się, będzie dobrze, jeszcze jest po prostu za malutkismile
      Pozdrawiamy
      Basia i Jaś
      • asia_233 Re: mała baletnica 17.05.05, 10:00
        Dziękuję Basieńko,uspokoiłaś mnie, pozdrowienia dla Jasieńka. Pa
    • baszkas Re: mała baletnica 17.05.05, 11:39
      Ala do tej pory 'kombinuje', tzn albo chodzi normalnie, albo z upodobaniem
      chodzi na palcach (wtedy ja upominam, zeby chodzil normalnie - dziala przez 2
      minutywink )smile Nie widze w tym nic dziwnego, porazenia na pewno nie ma, tak jej
      sie podoba i tyle. Zreszta u mnie to chyba rodzinne, bo i moja siostra jak byla
      mala, to chodzila na palcach, i jej syn, ja chyba tez, a teraz Alciasmile No i
      zadnemu jeszcze to nie zaszkodzilo, po pewnym czasie sie znudzilo i tyle. Skoro
      lekarz i rehabilitant nie widza na razie nic niepokojacego, to nie ma sie czym
      martwic. Nasza rehabilitantka tez mowila, jak Ala zaczynala wstawac i stawiac
      pierwsze kroki, ze dziecko w ten sposob probuje swoich nowych mozliwosci, jak
      najlepiej na tych nogach stac, zeby utrzymac rownowage itp.
      Pozdrawiam,
      Basia
      • asia_233 Re: mała baletnica 17.05.05, 11:56
        Dziękuję serdecznie Wam dziewczyny drogie za odzew.Pozdrowionka.Pa
    • mamaigora1 Re: mała baletnica 19.05.05, 11:20
      Igor na poczatku tez stawal na paluszkach ub wrecz palce u stop podkurczał -
      teraz rehabilitanta ani lekarz nie maja zastrzezen, obciaza stope prawidlowo
      • asia_233 Re: mała baletnica 20.05.05, 09:12
        Mamusiu Igora chciałabym Cię jeszcze o coś zapytać. Swego czasu czytałam, że
        Twoja pociecha potrafiła w nocy przez sen ustawiac się na raczka i to nie
        dawało mu ani Wam spać. Niestety mój mały wchodzi w ten sam etap, całą noc
        przez to marudzi i wybudza się mam już dosyć. Powiedz mi jak to u Was się
        skończyło, czy samo przeszło, czy stosowałaś jakieś metody. Pozdrawiam
        serdecznie.Pa
        • hanti Re: mała baletnica 20.05.05, 10:53
          asia_233 napisała:

          > Mamusiu Igora chciałabym Cię jeszcze o coś zapytać. Swego czasu czytałam, że
          > Twoja pociecha potrafiła w nocy przez sen ustawiac się na raczka i to nie
          > dawało mu ani Wam spać. Niestety mój mały wchodzi w ten sam etap, całą noc
          > przez to marudzi i wybudza się mam już dosyć. Powiedz mi jak to u Was się
          > skończyło, czy samo przeszło, czy stosowałaś jakieś metody. Pozdrawiam
          > serdecznie.Pa

          Karolka właśnie przechodzi ten etap, ja poprostu z uporem maniaka przekładam ją
          na boczek i po paru zarach zasypia już mocniej i nie ma problemów.

          Co do baletnicy, to KArolka często tak robi stojąć, ale już za rączki obciąża
          całą stopę, ale ona ma już zdiagnozowane mpdz.
          • mama_oliwki1 Re: mała baletnica 23.05.05, 22:32
            jestem pod wielkim wrazeniem... ale niestety negatywnym . mozesz mi napisac
            kiedy u Karolki zdiagnozowano dzieciece porazenie??? moja oliwka ma juz roczek
            ani mysli sie przewracac na boczki "trenuje balet" miala wylew III stopnia i za
            kazdym razem jak ide do neurologa to niemoze stwierdzic czy ma porazenie czy go
            niema gdyz to jest za wczesnie a teraz lekarze niechca szufladkowac dziecka ze
            jest chore bo potem okazuje sie ze to byl falszywy alarm. z calego serduszka
            zycze aby tak tez u was bylo napewno wszystko sie poprawismile
            • hanti Re: mała baletnica 24.05.05, 13:37
              Karolka kiedy zdiagnozowano u niej mpdz miała 15,5 miesiąca (korygowane 13
              miesięcy). Teraz mała ma 17 miesięcy, dzięki diagnozie mam trzy razy w tygodniu
              rehabilitację, dwa razy hydroterapię smile))
              Umysłowo malutka prześcignęła już rówieśników, mówi już bardzo dużo słów: mama,
              tata, Kuba, Elka, dziadzia, opóś (otwórz), weś (weź), kce (chcę), Mat (imię
              psa), piś (piś), pika (piłka) itd
              U niej największym problemem jest motoryka, o ile łapki już wyćwiczyłyśmy i to
              jest rewelacyjne smile))) ale z nóżkami nadal mamy duży problem. Ale umówiłyśmy
              się, że razem zatańczymy na drugich urodzinach Loli wink)) zostało nam 6,5
              miesiąca smile)))
    • asia_233 Re: mała baletnica 20.05.05, 11:13
      Moja droga Hanti,czy jak oświadczyli Ci, że Twoja córeczka ma Dzpm to
      powiedzieli, jakie konsekwencje będzie to miało w przyszłości w przypadku
      akurat Twojej córy, czy też powiedzieli, że takich konsekwencji nie będzie?Mi
      swego czasu też powiedzieli, że dziecko ma Dzpm, ale bardzo szybko od tego
      odeszli i wtedy powiedzieli, że może być mały niedowład, może Alanek np. lekko
      utykać na nóżkę lub ją ciągnąć.Pozdrawiam gorąco.Pa
      • mamaigora1 Re: mała baletnica 24.05.05, 07:43
        Ten raczek nocny przekształcił sie u nas z biegiem czasu w bujanie przód-tył i
        tak Igor ma do dziś, ale tak jak Hanti radzimy sobie z tym, że dajemy Malucha
        na boczek i znowu smacznie zasypia smile)))
        Wczoraj np. wybudził sie trzy razy i trzeba było mu pomóc crying(((
        Czasem z tego raczka po prostu połozy sie na brzuszek i zaśnie sam, a czesem
        niestety wstanie na nóżki i wtedy to juz na pewno sam nie zaśnie crying(((
    • basiaf1 Re: mała baletnica 24.05.05, 09:05
      Swego czasu Jasiek miał to samosmile
      Powiedziałam o tym pani doktor przy okazji kontrolnej wizyty w IMiDz i
      dowiedziałam się , że to normalne. Pani doktor mówiła cos o fazach snu , o REM,
      że dzieci kilkadziesiąt razy więcej śnią niz dorosli i ich mózg cały czas
      przetwarza dane. Dzieci po prostu w nocy powtarzają to czego nauczyły się w
      dzień, żeby nie zapomniećsmile Może temu towarzyszyć także brak apetytu. Przejdzie
      samo z czasemsmile
      Pozdrawiamy
      Basia i Jaś
    • asia_233 Re: mała baletnica 24.05.05, 09:29
      No to świetnie, trzeba to tylko jakoś przeczekać. Mój Aluś w szpitalu cały czas
      spał na brzuszku, potem w domu również, ale jakaś durna pediatra nastraszyła
      nas że to niedobrze i odzwyczailiśmy go od tego. Potem były same problemy, bo
      dużo specjalistów kazało nam, żeby bardzo dużo czasu spędzał na brzuszku, ale
      już nie dało rady, aż do teraz, kiedy to w nocy z raczka układa się czasem na
      brzuszku, czyli coś w tym wszystkim jest i dobrego, dziecko nauczyło się w
      końcu spać w takiej pozycji. Pozdrawiam. Pa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja