Do Lanre2

30.05.05, 03:26
Droga Elu,

Nie mam pojęcia czy tu jeszcze zaglądasz, ale gdybyś spojrzała, chciałabym się z Tobą pożegnać.

Od początku byłam z Tobą, cieszyłam się gdy byłaś szczęśliwa i matrwiłam kiedy dopadał Cię
dołek... Czytając Twoje wątki, zawsze przepełnione ciepłem i miłością, napełniało mnie podziwem i
wielką sympatią do Ciebie. Tak, możliwe jest polubić kogoś kogo się nawet nie zna... Dalej myślę o
Tobie i Twoim mężu, o bólu który przeżyliście. Życzę Wam z całego serca siły, spokoju ducha,
abyście się razem wspierali i kochali, bo miłość jest mocniejsza od wszystkiego innego. Aby Wam się
spełniły najskrytsze marzenia. Aby Wasz Aniołek zawsze Was chronił, wspierał, strzegł. Zasługujecie
na to i na wiele więcej. Zasługujecie na coś wspaniałego.

Pozdrawiam Was jeszcze raz i żegnam -
Marta
    • lanre2 Do Lanre2 30.05.05, 07:42
      Nie umiem napisac o milosci , która czuje...To milosc przezywana samotnie , nie
      na pokaz, gleboko w srodku.
      Kiniutek jest ze mna...ale to nie dewiacja, to stan metafizyczny...
      Czuje Jej cieple wloski , takie mile jak ogonek wiewiorki... I tesknote , która
      dopada nagle i niespodziewanie...
      Codziennie o Niej mysle, codziennie rozmawiam i codziennie mowie: „dobranoc
      Kiniutku”...
      To wspanialy stan, gdy czuje , ze Ona mnie slucha...robi mi się lekko i taka
      fala lagodnosci po mnie przeplywa...
      Wiem , ze jest przy mnie i czuje jak bardzo się kochamy...
      Ale nie opowiadam o swoim nieszczesciu i nie domagam się wspolczucia.
      Nikt nie zrozumie tego , co przeszlo to dziecko....a reszta jest niewazna...
      Jestem szczesliwa osoba...mam wszystko...mam kochajaca się Rodzine, mój domek
      czeka na mnie zawsze ....
      Czy wiecie , ze trzeba kupowac dom od ludzi , którzy się kochaja? My tworzymy
      taki dom...
      Mój dom jest zywym organizmem, dobrze się tu czuje, upiekszam go
      kwiatami...jest mily i kolorowy.

      Na 16 dzieci Marii Teresy z rodu Habsburgow tylko jednej ukochanej corce -
      Marii Krystynie pozwolono na malzenstwo z milosci...pomijajac polityczne
      mariaze...
      I tylko Oni nie mogli mieć dzieci...
      Może ja tez mam już tyle milosci , ze reszta bylaby grzechem?

      Pozostal nam po Kiniutku taki pieszczotliwy jezyk... „jestes Zmeczoniutkiem,
      rób odpoczywiutki, Obudzuniek...i cala masa innych....

      Gdy chodzilismy z mezem po pieknych miejscach powiedzialam :
      -„Szkoda , ze Kiniutka z nami nie ma”...
      A mój maz:
      -”Kiniutek z nami JEST , wiesz o tym?”...

      Wy tez o tym pamietajcie...
      A ja ? Zawsze Was będę czytac , tak z ukrycia....
      Ogladamy z mezem jak rosna Wasze dzieci , zalewamy się z min i sztuk jakie już
      potrafia.
      Ciesze się ze spacerow Igora , bo jeszcze niedawno nie potrafil sam usiasc...a
      teraz?
      Swiat stanal na glowie hehe
      Wy wirtualni –jestescie mi blizsi , niż niektorzy realni...

      Kotorybko-masz wielkiego buziaka!

      Chcialabym zachowac piekna historie o Kiniutku , która z Wami wspolnie
      tworzylismy...ale mój komputer jest tak wolny , ze nie mogę tego przekopiowac...
      Bardzo mi pomagaliscie , gdy sama nie potrafilam sobie poradzic, nie poddalam
      się i nie zwatpilam tylko dzieki Wam...Wasze sily i modlitwy stawialy mnie na
      nogi...
      A gdy potrzebowalam pomocy w W-wie, okazalo się , ze wirtualna Ania-Hanti
      przestala być wirtualna i Jej Maz wozil nas po urzedach i pomagal w
      zalatwianiu formalnosci...
      Mam szczescie do ludzi ...
      Dzieki Wam dziewczyny...
      Łza mi się zakrecila...
      Tu nie można pisac bez emocji...
      Mi tez brakuje dalszego ciagu o Kiniutku...brakuje mi pisania do Was...brakuje
      mi tego watku...
      ....................
      ...................
      ..................
      Ela






      • mamaigora1 Elu, może i ja jakoś pomogę... 30.05.05, 08:18
        Elu,
        jak chcesz to przegram Ci całą Twoja historie o Kini na CD i przeslę?

        Chcesz to szczegóły uzgodnimy mailowo : mamaigora1@gazeta.pl
      • tabaluga0 Re: Do Lanre2 30.05.05, 08:30
        Elu , jestes najdzielniejszą osobą jaką znam. I masz najwiecej miłosci w sobie,
        któraą tak cudownie roztaczasz wokół siebie. Czuję ta miłosc tutaj w Gdyni.I
        chyba własnie Twój Aniolek wybrał Ciebie na mamusię. Dobrze ze sie kochacie z
        męzem i wspieracie, bo najgorsze w zyciu to samotnośc.
        A Kinia jest z Wami wszedzie, w blasku ksieżyca, w promieniach słonka, w
        pięknie kwiatów, w szumie wiatru. I zawsze bedzie.
        Zycze spokoju i dalszej miłosci.
        Kasia
Pełna wersja