Jedziecie gdzieś na wakacje?

06.06.05, 12:28
Czy wybieracie sie na wakacje z dziecmi? myslimy o tym ale czy Szymon nie
jest jednak za mały?
    • mamaigora1 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 06.06.05, 12:32
      My strachacze jedziemy i owszem, ale na jeziorko 100km od domu - dalej sie na
      razie nie odważymy...
      • hanti Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 06.06.05, 12:46
        Kiedy Kuba miał rok wyjechaliśmy z nim w góry, zdobywaliśmy szczyty z Kubusiem w
        nosidełku wink
        Kiedy Kuba miał 1,5 roku spędziliśmy pierwsze z nim wakacje pod namiotem.
        W kolejne wakacje (Kuba 2,5, Karolka 6 miesięcy) żeglowaliśmy po Wielkich
        Jeziorach smile)))
        W tym roku pewnie znów poedziemy w góry, ale na króciutko, bo szkoda mi
        rehabilitacji i potrzebujemy kaski na remont nowego mieszkanka smile))

        Ale wakacje z maleństwem jak najbardziej polecam smile)))
    • ania.silenter Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 06.06.05, 13:33
      Nie da rady - Adka jeszcze za małasad. Poza tym nasza nieszczęsna budowa
      pochłania wszelkie środki i to jest powód nr 1.
      pozdrawiam
    • tiya Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 06.06.05, 14:30
      Planujemy i w gory i nad morze(tutaj zdecydowanie dłużej). Ale jest problem z
      jazdą w foteliku. Natka za chiny ludowe nie daje sie do niego zapiąc. Wiadomo,
      że bez fotelika jeżdzić nie może, wiec pakujemy ją tam przekupując smakolykami
      albo niestety przemocą. Trzeba wyczyniać cuda, żeby zdołała usiedziec choc 15
      min. Jak na razie nie wyobrażam sobie drogi przez pól Polski, horror sad.
      Pozostaje opcja jazdy w nocy, a jak to nie wypali, to się chyba wrocimy.
      • hanti jazda w nocy 06.06.05, 19:45
        ten sposób podróżowania wykożystujemy odkąd Kuba skończył rok. Wyliczamy sobie o
        której trzeba wyjechać żeby około 7 rano być na miejscu i jazda. Dzieci
        przesypiają całą podróż smile))
    • tabaluga0 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 06.06.05, 18:32
      My chcemy gdzies nad jezioro(bo mieszkamy w Gdyni), na Mazury ale jakos nie
      mozemy sie zdecydowac, szkałam w internecie roznych osrodków, ale pełno tego.
      Moze macie cos do polecenia?
    • asiaaa25 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 06.06.05, 19:48
      my już bylismy, miesiąc temu w Tunezji, Kamilek skończył wtedy roczek, było
      wszystko w porządku, tylko długa jazda w foteliku mu nie odpowiada (ale
      posiedzi jak dostaje do łapki zainteresowanie)- 300 km do Poznania na lotnisko.
      Z chęcią jeszcze byśmy pojechali choć na tydzien nad Bałtyk, ale nici z mojego
      urlopusad( Wakacje z maluszkiem sa oki, mysle że im mniejsze tym wygodniej, ale
      wiadomo to juz nie ten sam odpoczynek od 2 lata temusmile)
      Pozdr Asia i Kamilek
      • tabaluga0 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 06.06.05, 21:58
        Własnie moj mąz chcial do Tunezji za atrakcyjna cene chyba 1300zł, ale ja nie
        mam paszportu, bo skonczyla sie wazność, no i Szymon za mały na zagraniczne
        wycieczki.
        A jak to jest z paszportem dla maluszka?
        • asiaaa25 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 08.06.05, 17:51
          z paszportem,to można dziecku wyrobić paszport ale to normalnie kosztuje i
          czeka się miesiąc czasu, albo najlepiej wpis do paszportu rodzica, my
          załatwilismy to w 3 dni.
          Pozdr Asia
    • baszkas Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 07.06.05, 08:59
      My dopiero w tym roku na 'prawdziwe' wakacje. W zeszlym roku to tylko obie
      babcie zesmy poodwiedzali, bo Ala byla za mala, no i byl wlasnie koszmar z
      fotelikiem - nie chcial w nim siedziec i koniec. Teraz jest troche lepiej juz,
      chociaz i tak sie boje, bo sie wybieramy w tym roku nad morze (Wroclaw-
      Jastrzebia Gora), wiec droga dluga...Ale planujemy wyjechac w nocy, zeby
      dzieciaczki jak najwiecej przespalysmile
      Pozdrawiam,
      Basia i Ala
    • groniu85 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 07.06.05, 11:21
      my planujemy w te wakacje wyjechac nad morze,to byloby pierwsz prawdziwe
      wakacje Natalki.Oprocz tego niedlugo jedziemy w moje rodzinne strony,to kawal
      drogi bo 600km.i takze myslimy o podrozy w nocy,w dzien Natala nie usiedzialaby
      tyle godzinsmilejeszcze tylko musimy kupic nowy fotelik,bo w starym jej troche nie
      wygodniesmilemysle ze wakacje z dzieckiem to fajna sprawa i ja jestem zdania ze
      jak dziecko jest troche starsze to latwiej wszystko zoorganizowacsmile
    • basiaf1 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 07.06.05, 14:07
      W zeszłym roku jak Jasiek jeszcze nie siedział sam byliśmy i nad morzem i nad
      jeziorem. szczerze przyznam, że pobyt nad morzem wspominam koszmarnie. Po
      pierwsze długa droga. Janek większośc spał ale poźniej było mu juz nie wygodnie
      i cały czas jęczał, trzeba było robić częste postoje a to sprawiło, że droga
      jeszcze się wydłuzyła. Po drugie juz nad morzem- wyprawa na plażę. Oczywiście
      zabieramy:
      - parawan,
      -namiocik dla małego- wiadomo słońce witr,
      ręczniki
      -pieluchy, ubranka, kremy, termos, mleko, zupka , deserek, chusteczki, woda itd
      Generalnie wieeelka torba dla jasia, wielka dla nas, wózek, parawan, namiocik
      no i dziecko-RĄK NAM BRAKŁO!!!
      Zeby było smieszniej po jakiejs godzinie na plazy Jasiek taki marudny
      i ...weracamy. Byliśmy przez tydzień może ze 2 razy po godzinie na plazy. Nawet
      nie napatrzyliśmy się na morze nie mówiąc o plażowaniu czy czymś takim.
      Zmęczylismy sie , nawkurzaliśmy, i na pewno nie odpoczelismy. Głównie
      siedzielismy w osrodku. Na piwko tez wyjść nie za bardzo bo janek chodził
      wczesnie spać- koszmar generalnie. O drodze powrotnej wspominac nie będę bo
      utknelismy w korku za Gdańskiem w stronę Elbląga i tam spędziliśmy 4,5 godziny,
      o tym co wyrabiał młody nie wspomnę.
      Potem pojechaliśmy na Suwalszczyznę i to był strzał w dziesiątkę. Domek nad
      samym jeziorem, cisza, spokój, zero ludzi. kazdy robił co chciał. janek sobie
      kimał w domku, mama się opalała a tata łowił ryby - wszyscy razem w tym samym
      miejscu. W domku kuchnia, można zrobić obiadek, nie ruszalismy się z miejsca
      przez 7 dni- cudnie! Na miejscu sklep, jadłodajnia, bar z piwkiem - raj na
      ziemii. Polecamy jednak jezioro. My w tym roku, jak zreszta co roku, jedziemy
      właśnie na Suwalszczyznę i juz sie doczekac nie mozemysmile
    • axamit1 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 07.06.05, 17:51
      Wybieramy sie daleko, ale na razie cicho-sza, zeby nie zapeszyc wink))
      jak na razie bylismy przez tydzien w Brukseli (od nas ok 250 km)oraz na weekend
      w Akwizgranie (jakies 100 km). Jazde autem zaplanowalismy tak,by wypadala w
      czasie popoludniowej drzemki Krystiana.
      Jesli chodzi o ilosc zabranych rzeczy to pobilismy na glowe wedrowny oboz
      cyganski... dobrze ze mamy kombi wink
      Bardzo przydal sie nam nosik-plecak. Tata nosil w nim Krystiana i w ten sposob
      moglismy uskutecznic dluzsze zwiedzanie-z wozkiem jednak trudniej..
      W zeszlym roku, gdy Krystian mial 10 miesiecy wybralismy sie na Teneryfe. Lot
      trwal 5 godzin ale ze Krystian lubi latac-na pewno bardziej niz jezdzic autem-
      podroz byla znosna wink
      zarezerwowalismy pokoj z aneksem kuchennym zeby miec gdzie przygotowywac
      obiadki, mleko itp.-bez kuchni jakos sobie tego nie wyobrazalam. Z atrakcji
      lezenie na plazy zdecydowanie odpadalo, ale za to duzo spacerowalismy.
    • agulka2525 Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 07.06.05, 18:44
      My otrzymaliśmy zaproszenie od znajomych na Mazury (120 km od domu), ale jestem
      pełna obaw, wyjazd ma być na przełomie lipiec/sierpień czyli mój Szymek będzie
      miał niespełna trzy m-ce (miesiąc korygowany...) Odważyłybyście się pojechać na
      moim miejscu?
    • konszacht Re: Jedziecie gdzieś na wakacje? 07.06.05, 23:03
      My wybieramy się nad morze. i na razie wcale mnie to nie przeraża. Jestem pełna
      optymizmu. Wiem ,że nie wypoczniemy bycząc się na plaży, bo trzeba będzie się
      podporządkować potrzebom Amelki. Wyobrażam juz sobie jak będziemy za nią biegać
      po plaży i w ogóle, trzeba będzie mieć "oczy dookoła głowy" - jakoś wytrzymamy,
      w końcu to dla jej dobra (liczymy na leczniczą moc zmiany klimatu). Będziemy
      mieszkać w domkach kampingowych w lesie sosnowym, 200m od morza. Jak Młoda
      zaśnie, bedzie sobie można posiedzieć na tarasie przu jakimś grillu.
      A właśnie, może ktoś wybiera się w okolice Pogorzelicy między 6 a 16 sierpnia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja