rehabilitować czy nie

06.06.05, 15:52
Właśnie wróciliśmy od lekarza rehabilitacji. Pooglądał Nutkę na wszystkie
strony i powiedział, że widzi niewielką asymetrię, ale w tej chwili trudno
stwierdzić czy to już jest patologiczne czy fizjologiczne. Zlecił ćwiczenia
vojtą przez 6 tygodni 2 razy w tygodniu. No właśnie i teraz nie wiem,
słyszałam, że są to bardzo nieprzyjemne ćwiczenia dla dzieci, że płaczą
podczas nich. Jak myślicie, czy są one konieczne, czy poczekać, aż
rzeczywiście bedzie wiadomo, że coś jest nie tak.
Natalka ma 16 tygodni, 10 korygowanych.

Witka
    • hanti Re: rehabilitować czy nie 06.06.05, 16:54
      ćwicz koniecznie, bo niećwiczona asymetria prowadzi do wad postawy, a w efekcie
      do skrzywienia kręgosłupa. A ćwiczenia metodą Bobath wcale nie jest
      nieprzyjemne, jeśli dziecko zaczyna wcześnie ćwiczyć szybko adaptuje się do
      tego, a im później zaczniecie tym więcej płaczu potem będzie.
      • witka55 Re: rehabilitować czy nie 06.06.05, 17:54
        Słyszałam, że ćwiczenia metodą Bobath są mniej drastyczne dla dziecka, ale
        Natalka ma ćwiczyć metodą Vojty sad Znacie może adresy stron z opisem tych metod?

        Witka
        • mamaemmy Re: rehabilitować czy nie 06.06.05, 19:45
          My na asymetrie cwiczyłysmy i Bobathem w ośrodku i Vojtą w domu-to są uciski w niektóre miejsca-my robiłyśmy je co 3 godziny,po minucie z każdej strony.Emka darła się jak oszalała,no ale cóż,ja dużo czytałam na temat tej metody,wiedziałam,że jest super i b.ważna.Ostatnio byłyśmy u neurologa-mamy juz przestać ćwiczyć,bo asymetrii już nie ma!Metoda Bobath jest łagodniejsza,dzieci ją lubia.Emma nauczyła się oprócz tego na Bobath-przewracania się na boczki,po to ,by robić uniki podczas ćwiczeń Vojty.smile))Ponoć jak dziecko płacze na Vojcie to jest ok,gorzej jak nie ma żadnej reakcji.Więcej na ten temat poszukaj na forum:Rehabilitacja dzieci,na prywatnych.Ja ze swojej strony polecam Vojte.Nie ma żadnych stron z instruktarzem Vojty,bo sa to zbyt skomplikowane cwiczenia.A Bobath jest na moim koncie:wpisz login:szkraby,a hasło:malutkie .To jest tez na stronie www.wczesniak.pl.Mam nadzieję,że Ci pomogłam choć trochę.
    • baszkas Re: rehabilitować czy nie 06.06.05, 21:30
      Ja bym sugerowala w takiej sytuacji raczej Bobathy. Swoja Ale meczylam -
      prawdopodobnie niepotrzebnie - Vojta i do dzis tego zaluje. Duzo stresu dla
      dziecka i rodzicow, uraz malej zostal chyba do dzis. W kazdym badz razie Ala
      bardzo zle znosila Vojte, za to jak podrosla i nie pozwala juz soba tak
      'manipulowac', to przeszlismy na Bobathy i dopiero wtedy mi sie oczy otworzyly,
      po co ja tak dziecko meczylam tyle tygodni...Wybor zawsze zostaje w gestii
      rodzicow i lekarza prowadzacego, ale ja sugeruje zobaczyc obie metody w praktyce
      i dopiero sie zdecydowacsmile Vojta jest dobra i owszem, ale w ciezkich
      przypadkach typu dziecice porazenie mozgowe i to z naprawde wykfalifikowanym
      terapeuta, bo przynosi wtedy podobno lepsze rezultaty i szybciej niz Bobathy.
      Pozdrawiamy,
      Basia i Ala
      PS>Na stronce ponizej sa tez zdjecia z rehabilitacji metode Bobath - Ali jak
      widac cwiczenia nie przeszkadzaly w dobrej zabawie, czego nie moge powiedziec o
      Vojcie.
    • emilka74 Re: rehabilitować czy nie 07.06.05, 17:31
      no tak napewno rechabilitować ale .....
      no właśnie moim skromnym zdaniem trzeba to robić delikatnie
      my naszego maluszka rechabilitujemy od samego początku choć w szpitalu a
      zresztą żale odłużmy na bok. jesteśmy w ośrodku wczesnej interwencji no i dom
      przede wszystkim dom pamiętaj musisz się nauczyć nosić podnosić układać ale to
      wszystko powinni ci pokazac na rechabilitacjach. my do tego wszystkiego
      kładziemy na bliskość dziecka z rodzicami kangurkowanie bujanie i tym podobne i
      dużo swieżego powietrza spacerujemy przy sprzyjającej pogodzie po kilkanaście
      kilometrów. fakt że mieszkamy nad morzem i tu naprawde jest gdzie spacerkować.
      ale życzymy powodzenia Tatuś małej Emilki
    • kama321 Re: rehabilitować czy nie 07.06.05, 20:56
      Och, kobiety - metoda Vojty i Bobath to są różne metody do różnych schorzeń /
      nieprawidłowości! To nie jest tak, że jedna jest lepsza albo gorsza, dla
      jednego dziecka potrzeba tego a dla innego czegoś przeciwstawnego.
      Mój synek był asymetryczny (nie był wcześniakiem) i ćwiczył Voytą, córeczka
      (wcześniaczek) ma gimnastykę z elementami NDT Bobath, zalecenia od tego samego
      lekarza!
      Nie można być na tyle nieodpowiedzialnym, żeby stwierdzić: to mi się niepodoba,
      zmieniam. Te decyzje podejmuje lekarz. Jeśli ma się wątpliwości co do
      diagnozy / zaleceń lekarza konsultuje się to z innym lekarzem.
      To nie jest krytyka zadania pytania (sama zadałam podobne smile) ale zwątpienie w
      sens niektórych odpowiedzi.
      • konszacht Re: rehabilitować czy nie 07.06.05, 22:52
        Jak więc tłumaczyć to, że w niektórych ośrodkach rehabilitacja prowadzona jest
        tylko i wyłącznie JEDNĄ z tych metod, u dzieci z różnymi schorzeniami? My
        rehabilitujemy się Bobath już od roku w OWI, gdzie rehabilitacja prowadzona
        jest tyko tą metodą. Inne są tylko (a może właśnie aż) zestawy ćwiczeń dla
        dzieci z różnymi nieprawidłowościami (jak to w takich ośrodkach: od przypadków
        opóźnienia aż do ciężkich czterokończynowych porażeń). Rozmawiałam o tym kiedyś
        z doświadczona rehabilitantką, która zna obie metody. Powiedziała, że są one
        alternatywne. I jedną i drugą można rehabitować te same schorzenia odpowiednio
        dobierając ćwiczenia. Rzeczywiście Vojta przynosi w niektórych, szczególnie
        tych "ciężkich" przypadkach rewelacyjne rezultaty, ona jednak zaprzestała
        ćwiczyć nią dzieci - twierdzi, że jest zbyt agresywna (przy czym powtarzam: nie
        zaprzecza, że przynosi efekty). Cwiczy Bobath od wielu lat (w tym roku wybiera
        się na emeryturę - była jedną z pierwszych, ktorzy ćwiczyli tą metodą w Polsce)
        i też ma na swoim koncie rewelacyjne rezultaty. My jesteśmy zadowoleni. Amelka
        miała elementy Vojty jeszcze w klinice - nie zauważyłam wtedy żadnej poprawy.
        Inna sprawa, że miałam wrażenie, że tamtejsza p. rehabilitant nie zgłębiła tak
        do końca tej metody i jeszcze w dodatku pokazała nam ćwiczenia dosłownie dwa
        razy i kazała powtarzać 3razy dziennie. Nie robiłam tego, bo czułam,że po
        prostu tego nie potrafię - dość silne uciskanie takiego małego dzieciątka w
        odpowiednich miejscach, wymaga według mnie nie lada wiedzy i wprawy.
        Po powrocie do domu - Bobath. Od razu mi się spodobało. Zabawa połaczona z
        ćwiczeniami, które po czasie naprawdę przynoszą rezultaty. Potrzeba tylko dużo
        pracy w domy (my powterzałyśmy ćwiczenia 3razy dziennie) i cierpliwosci.
        Pozdrwiam i życzę sukcesów bez względu na metodę.
Pełna wersja