Jasiek jest nieznośny!

16.06.05, 09:15
Od kilku dni Janek przechodzi sam siebie. Dosłownie cały czas jęczy! Jak mu
sie nie da czegoś co chce to zakrywa oczy ręką , zaczyna wyć i z rozmachem
rzuca sie na podłogę. Próba sił? Wszystko jest na nie i tyle. Na razie
olewamy, staramy sie nie zwracać na niego uwagi ale widzę , że mężowi nerwy
już puszczają i chętnie by mu sprał dupę a mama nie pozwala nawet krzyczećsmile
Co robić ? Przeczekać? Minie mu? Czy taka maruda juz zostanie?
Pozdrawiam
Basia
    • mamaigora1 Re: Jasiek jest nieznośny! 16.06.05, 09:29
      Ale mnie zdołowałaś - Igorowi własnie zaczyna sie taki okres (a przeciez jest
      młodszy od Jasia chyba ze trzy m-ce), ostatnio próbował otworzyć drzwi do
      szafki, a po dobitnym zakazie ojca 'nie wolno' wpadł w taka histerie, że 10
      minut trzeba było go uspokajać...

      Czyzby bunt dwulatków (no ale Igor dopiero niedawno skończył rok)
    • asia_233 Re: Jasiek jest nieznośny! 16.06.05, 09:34
      Wiesz co to chyba taki "wiek" bo mój ma to samo i nawet dostał klapa od ojca w
      tyłek. Robi wszystko na złość. A najbardzie to dał nam wycisk w poniedziałek
      jak byliśmy w Lublinie w klinice. Wszyskie dzieci takie grzeczne, a nasz taki
      duży i zbój. Nie pozwoliłam mu raczkować po holu w pczekalni no bo przecież tam
      syf na podłodze- histeria.No i tak się darł, że machnęłam ręką i zapierniczał w
      nowych spodniach od babci na czworaka po całym korytarzu, już nic nie wspomnę
      jak wyglądał i jak wyglądały jego ręce.Też jest nieznośny i do tego nerwus (po
      nas). Jak czegoś nie dostanie to histeria. Wiesz co Basiu ja już się zaczynam
      martwić co to dalej będzie, tym bardziej,że Bąk ma że tak powiem dwie rodziny-
      dziadków z którymi spędza mnóstwo czasu i nas no i wiadomo, często mamy my inne
      zdanie i oni inne(chociaż nie moge powiedzieć, że oni pozwalaja mu na wszystko
      bo tak nie jest).Chyba musimy to po prostu przeczekać, może będzie lepiej, a
      czasami warto krzyknąć lub lekko "szurnąć", oczywiście jak to
      działa.Pozdrawiamy i życzymy "stalowych nerwów".Pa
    • baszkas Re: Jasiek jest nieznośny! 16.06.05, 09:58
      Przeczekac, nie poddawac sie, nie reagowac, chyba ze moze sobie zrobic krzywde,
      to wtedy podlozyc cos miekkiego do lezenia na podlodze, byc konsekwentnymsmile
      Niestety szybko to nie mija a przychodzi falami. Ala ma juz 20 miesiecy i w
      okolicach 13-14 miesiecy zaczela 'testowanie' co wolno a co nie i do tej pory
      ma takie dni, ze chodzi i piszcz albo buczy bo np czegos nie dostanie, albo jej
      nie wolno. Ale zazwyczaj po paru dniach prob i konsekwentnym 'nie' poddawala
      sie i akceptowala 'nowy uklad sil'smile Tylko ze za jakis czas od nowa to samo -
      trzeba wyprobowac, czy aby mama nie zmienila bynajmniej zdania w danej kwestii,
      ale wtedy juz zazwyczaj mniej halasu robismile
      Pozdrawiam,
      Basia
      PS>Nie mam sie czym pocieszyc, bo do 18 lat z hakiem strasza mnie dzieciecymi
      buntami...chlip, chlipsad A to bunt roczniaka, a to dwu-latka, a to ...itd
    • axamit1 Re: Jasiek jest nieznośny! 16.06.05, 14:36
      Grunt to spokoj wink))
      U nas podobnie-Krystian gnebi zwlaszcza tate, lacznie z licznymi probami bicia,
      gdy nie dostanie tego, na co ma akurat ochote.
      Staramy sie konsekwentnie bronic swojego zdania, a generalnie unikac
      konfliktowych sytuacji-odwracac uwage i wykonywac manewry pod tytulem "nie
      mozesz skarbie uzywac sekatora, ale dam Ci za to lopatke do zabawy w
      piasku...". W 4 przypadkach na 5 dziala...
      wytrwalosci...
    • tiya Re: Jasiek jest nieznośny! 18.06.05, 16:22
      Basiu smile. Mamy to samo dziecko smile)). Już ma nawet przydomek-Truteń-bo truje
      szlachetne cztery litery smile. Chyba trzeba przeczekać, choć mnie czasem ponosi i
      wrzasnę. Mojemu mężowi też już czasem nerwy puszczają, choć to nieopisanie
      spokojny czlowiek. Sądzę, że dzidzie testują, ile im wolno. W razie naszego veta
      jest rzucanie się na podłogę (tylko pilnuję, żeby Natka lepetyny sobie nie
      rozbila, bo nic innego do niej wtedy nie dociera) i wycie, wycie, wycie...
      Ostatnio zapragnela zabawy nożem. Po moim sprzeciwie podleciala do drewnianej
      huśtawki zawieszonej w drzwiach jej pokoju i zaczęła z rozpędem walić nią w
      szybę w drzwiach. Moja cierpliwość macierzyńska zrobilą się rowna zeru
      absolutnemu...
      Chyba im przejdzie. Ale kiedy?????
    • ania.silenter Ola również:( 18.06.05, 17:32
      Jęczy i wrzeszczy bez przerwy (wymusza), Adka tylko wrzeszczy (kolkisad).
      pozdrawiam
    • banaga Re: Jasiek jest nieznośny! 19.06.05, 21:23
      no prosze, a juz myslalam, ze u nas cos nie tak. Adas strasznie szybko nam "dorasta". Dzis odkryl, ze mozna trzaskac drzwiczkami od szafki i marudzic przy jedzeniu (tu na ratunek przychodza reklamy, wtedy mozna z moim dzieckiem zrobic doslownie wszystko, bo siedzi nieruchomo i nie mruga oczkami smile). Uwielbia obrywac liscie z kwiatow, choc zabraniamy. Czesto gesto nie da sie przewinac i biega po lozku z gola pupa. Teraz od godziny nie daje sie uspic choc juz padal, wiec tatus biega z nim po calym domu i dynda na rekach smileciekawe na jak dlugo starczy mu cierpliwoscismile)
      Ja juz na to wszystko reaguje smiechem
      Niech juz wreszcie przyjdzie lato i cieple dni, dzieci wyrzyja sie na dworze i moze bedzie latwiej
      serdecznie pozdrawiam
      Aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja