asia_233
16.06.05, 09:23
Mam nadzieję, że tym razem mój wątek nie skończy się tak, jak poprzedni.
Chciałabym się z Wami podzielić(może i Wy macie ochotę)tym jak wygląda nasza
codzienność.Może ktoś ma jakieś pomysły co zmienić, jak urozmaicić sobie
czas.Nasz dzień powszedni wygląda tak:
6 rano (to ta lepsza wersja)-mama (czyli ja) wstaję do pracy (konkretnie na
uczelnię), do Alusia przychodzi teść lub tata(zależy którą ma zmianę)
7-mam autobus (na uczelnię mam ok. 60 km)i tak codziennie
ok. 15.30 wracam-biorę Alusia.
Wspomnę jeszcze że zaczęliśmy się stołówkować i na szczęście gary odpadają.
Jak jest ładna pogoda to idziemy na kocyk do ogrodu lub do pobliskiego parku
na huśtawki. Czasami na lody (tak mówię dziecku, ale on oczywiście
wafelka).Jak wiecie moje dziecko nie usiedzi za długo w wózku i muszę
stosować przekupstwo.Jeśli jest brzydka pogoda to idziemy do moich rodziców,
albo oni przychodzą do nas.Teraz niestety moja jedyna siostra a Alusia ciocia
i matka chrzestna wyjechała do Szkocji i bardzo nam jej brakuje.Jak mąż ma
drugą zmianę to moja mama bawi się w ogrodzie z małym a ja w tym
czasie "upycham graty"(czyt. sprzątam).Najbardziej uwielbiam jak mąż ma
pierwszą zmianę i po południu jesteśmy wszyscy razem.Wtedy zwykle idziemy na
spacer lub na działkę do moich rodziców. Ok. 19-19.30 kąpanie Bąka i ok. 20-
21 jedno z nas idzie spać, drugie ma dyżur. W każdą sobotę mój mąż pracuje
więc ja (lub on) do południa sprzątam (raz w tygodniu tak porządniej) a potem
jak co dzień. Czasami w sobotę lub niedzielę mam zajęcia ze studentami
zaocznymi i wtedy to juz klapa, ale cóż.No i pozostaje niedziela. Trochę rano
odpoczywamy, potem śniadanie, obiad (w domu lub gdzieś tam-knajpa lub moi
rodzice)na 13 kościół- msza dla maluszków. A potem to różnie. Ja bardzo lubię
jeździć, ale moje dziecko strasznie histeryzuje w samochodzie i to nas
blokuje.Często chodzimy na różne festyny rodzinne albo jeździmy do lasu z
psem, albo na wieś do mojej babci.W niedzielę moi rodzice mają wolne i zwykle
zabierają wnuka na spacer lub na troszkę do siebie, wtedy mamy czas dla
siebie.No i tak przedstawia się nasza sielanka. A może Wy macie ochotę
podzielić się swoją "codziennością", może byśmy u siebie coś wtedy zmienili,
urozmaicili czas.Zapraszam, jeśli ktoś ma ochotę. Pozdrawiamy.Pa