kasia_kp
21.06.05, 11:40
Kochani tak mnie dzis naszło :o)
Co tam słychać u Was ? Kiedys waga i wyczynami Naszych maluchów chwalilismy
się każdego dnia A teraz taka Cisza ???
No więc ja zacznę ;o)
Jsiek ma rok i 8 miesięcy .... moje słodkie maleśtwo ważące bagatela 14 kilo
(wzrost ok 86-88)jest nieznośny do granic możliwości. Większośc dnia niestey
użeraja się z Nim ciocie złobkowe a pózniej (bezrobotny) tata (mama jest
tylko do obsługi finansowo -technicznej). Od maja po trawających
nieskończenie od pażdziernika chorobach Jasiek jest w miarę podleczony tz
pozostał nam jedynie stały katar. Obecnie walczym z kardiologiem (podejrzenie-
szmery w sreduszku) okulistaka ( od kilku dni atropina).Mam nadzieje ze
wyjasni sie wszystko pozytywnie. Kiepsko nam wychodza za to ząbki (Jaś ma
dopiero osiem ząbków 4-góra 4 dół -taki porządny kasownik )Jas uwielbia myć
ząbki bo mu smakuje pasta ;o).Jeśli chodzi o mowę to Jasiek od kilku
miesięcy gada jak nakręcony -ale niestey po swojemu .Jedynie co wychodzi mu
pięknie to : TATIIIII, MAMIII, JAŚ , PAŚ , MIŚ i oczywiście DAĆ CIUCIU.
Jasiek uwielbia być na dworku - mógłby tam być całymi godzinami - szaleje,
biega , przewraca się (łezka nawet przy tym nie spadnie ).
Natomiast jeśli chodzi o układy z rodzicami to jesteśmy na etapie ze mama
jest beee a tata to guru (buuuuuuuuuuuuuuuuu)
Niestey mam rzadko bywa w domu (pracuje całymi dniami + szkoła )a jak juz
bywa to i tak sprzata i pierze bo zaraz i tak ucieka do pracy.
Jak tak dalej pójdzie to długo nie pociągnie ;o) ..........
Pozdrawiam
Kasia i Niedobry Urwis Jaś
-
Skrobnijcie cos