mamaigora1 22.06.05, 07:46 Co o tym sadzicie Kochani - jakaś paranoja ;-( www.domestos.pl/html/index.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
brzozinka Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 08:00 Mamoigora, OGROMNE dzięki za ten link. Już dawno tak się nie usmiałam z rana ))A szczególnie zdanie o odkażaniu puszek z jedzeniem wprawiło mnie w szampański humor hehehe Odpowiedz Link
mama_oliwki1 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 08:09 hahahaha Odpowiedz Link
zorka7 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 09:21 Proponowałabym również płukanie domestosem jamy ustnej niemowlęcia - toż to niesłychane siedlisko bakterii! )))) Odpowiedz Link
basiaf1 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 09:23 Oczywiście, jama ustna koniecznie, ale co z lewatywką z domestosa? Tam też przecież bakterie! Albo może by tak pieluszkę nasączyć? Hmmm... muszę pomyśleć i sprawdzę czy mam domestosa. A smoczki też mozna? Odpowiedz Link
hankam Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 09:30 A co z pościelą w chodziku i wózku (tym, który należy przecierać dometosem)? Też płukać w roztworze, bo chyba bakterie z pościeli mogą się przedostać na drewniane i plastikowe elementy urządzeń? A zwróciłyscie uwagę na rojące się od bakterii TŁO tej stronki? Odpowiedz Link
asia_233 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 09:47 Ja Alana od początku "nie chowałam pod kloszem". Często zdarza się,że je coś na pół z NorkA (naszą suką). Pewna bardzo mądra pediatra powiedziała, że jak coś spadnie na podłogę to można spokojnie dać dziecku ("pięć minut nie leżało-dać") tak brzmiały jej słowa. I to złota prawda. Nigdy nie przesadzałam z dezynfekcją i to daje ogromne rezultaty bo dziecko staje się odporne. Kiedyś nasza logopedka opowiadała jak przyszła matka z 3 letnią dziewczynką i cały czas podścielała jej chusteczkę na którą ta siadała i ciągle przecierała jej rączki. Dziecko bez przerwy łapało infekcje,wszystkie antybiotyki przestały działać i skierowanie do IMiDz. Tam dopiero lekarz wytłumaczył matce co to jest bakteria i skończyły się infekcje. Także z tym domestosem to istny ubaw (oczywiście chodzi tu o reklamę i rozgłos(raczej obcciach) a nie dobro dziecka, bo to tylko przecież zaszkodzi a raczej podtruje. Pozdrawiam.Pa Odpowiedz Link
emilka74 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 10:06 oj dziewczyny dziewczyny my faceci domestosa używamy częściej do dozenfekcji kory mózgowej bo ten tekst stworzył naprawde jakiś magiczny gość po spożyciu czwartego litra domestosa. a tak serio to jest prawdą nie trzymjcie dziecka pod kloszem bo to właśnie przyswajanie bakterii uodpornia nasze maluchy na całe to bagno. i mam na to potwierdzenie bowiem nasza mała przeżyła w szpitalu POSOCZNICE (SEPSA) dwie bakterie które zmutowały się właśnie z powodu higieny szpitalnej. teraz oczywiście dbamy o czystośc ale nie przesadzamy i to radzimy innym pozdrowienia dla wszystkich dzieciaków buziaki Tatko Odpowiedz Link
bkoniecz Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 13:24 czy ja wiem czy to takie smieszne? jak Antek był maly to w sterylizatorze wygotowałam kilka pozytywek, stopiłam kilka gryzaków i "wybuchłam" taki gryzak z wodą w środku))) ale wtedy byłam mlodą matką... Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 13:38 Dla mnie ten Domestos nie jest smieszny, ale przerażający po prostu - sterylizacja a dezynfekcja domestosem to dwie rózne sprawy (a propos tez udało mi sie rozpuścic jednego gryzaka i skrócic w sterylizatorze kilka łyżeczek zmelaniny Odpowiedz Link
tiya Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 14:30 DD No świetne po prostu! Najlepsze są te zabawki i klamki u drzwi. U nas domestos wylącznie do kibla, ale może się nie znam... Ale zgadzam sie, porażające, bo zawsze znajdzie się jakiś zagorzały wrog bakterii, ktoremu przyjdzie do glowy traktować zabawki domestosem... Szczerze mowiąc, bardziej balabym sie, że to on narobi dziecku więcej szkody niż bakteria... A jeśli chodzi o sterylizację, Prababcia Natki pytala zupełnie niedawno, czy daję jej jeść wyparzoną łyżeczką. Biorąc pod uwagę lizanie przez mloda podłogi pod drzwiami wejściowymi ma to glęboki sens. Ale Babci ze wzlędu na wiek wybaczam Odpowiedz Link
monia23 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 22.06.05, 15:40 Hyyymmm...ciekawe jakim cudem ja się uchowałam na tym świecie bez domestosa...i będąc tak fatalnie nieświadoma zagrożeń bakteriami taplałam się w najlepsze (jako mały berbeć) w uroczej kałuży, bądź wycierając sobą wszelkie kurze w domu itd itp? Matko jedyna !!! Toż to szok!! Swoją drogą zgadzam się i podpisuję dwoma łapkami pod tym że więcej szkody ten domestos by narobił ( wyobrażacie sobie lizać gryzaczka wcześniej wytaplanego w tym cudzie? bblleee) niż parę bakterii które i tak są i będą po wsze czasy i maluszki wcześniej czy poźniej muszą nauczyć się z nimi żyć. Oj....winszuję autorowi. Odpowiedz Link
zorka7 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 23.06.05, 08:54 Moniu - ciebie po prostu nie ma - to złudzenie niepogodzonego ze śmiercią umysłu. )))) Odpowiedz Link
monia23 Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 28.06.05, 23:33 :o))) osz kurcze a ja w takiej nieświadomości istnieje....co za życie hehe. Odpowiedz Link
mamaigora1 Odpowiedź eksperta a propos Domestosa... 28.06.05, 07:56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=25513427&wv.x=2&a=25666515 Odpowiedz Link
ania.silenter Mam straszne uczulenie na Domestos:((( 28.06.05, 22:39 puchnę jak bania, więc w ogóle nie używam. pozdrawiam Odpowiedz Link
simonhektor Re: Mycie zabawek Domestosem - to chyba przesada? 10.07.05, 00:21 A nie wiem, czy widzieliscie ostatnia Wojne Swiatow Spielberga. Tam jest doskonale wyjasnione, dlaczego lepiej jednak miec kontakt z bakteriami )) Odpowiedz Link