Rączki, rączki, rączki...

24.06.05, 20:21
Nurtuje mnie pewne pytanie: czy zanim Wasze dzieciaczki zaczęły się
przemieszczać musiałyście je nosić non stop na rączkach? Mojemu Synkowi
tylko sad taka pozycja odpowiada...ja już jestem wykończona...

Ola
    • ola75 Re: Rączki, rączki, rączki... 24.06.05, 21:10
      Cofam to co napisałam w ostatnim zdaniu, nie jestem wykończona, jestem
      szczęśliwa, że mam mojego kochanego Synka i mogę się nim cieszyć

      Ola
      • emilka74 Re: Rączki, rączki, rączki... 24.06.05, 22:32
        kocham mamusie i tatusia!!!!!!!!!!


        to właśnie teraz śni się twojemu maluszkowi a jutro znowu do roboty i znów na
        rączki bo bardzo cię kocha.
      • tiya Re: Rączki, rączki, rączki... 25.06.05, 12:58
        ola75 napisała:

        > Cofam to co napisałam w ostatnim zdaniu, nie jestem wykończona, jestem
        > szczęśliwa, że mam mojego kochanego Synka i mogę się nim cieszyć

        Olu, jedno nie wyklucza drugiego smile.
        Z Natki też byla taka przylepa. Wszystko bylo fajnie, póki ważyła 3 kilo. Jak z
        tego zrobilo się 3x3 ręce odpadaly smile. Ale odpowiadał jej tez jakikolwiek
        kontakt przytulankowy, wiec można było po prostu leżeć obok niej.
        Do tej pory tak ma, lubi się przytulać. Podchodzi, gramoli się na kolana, albo
        wyciąga lapki, żeby ją wziąć na ręce.
    • mamaigora1 Re: Rączki, rączki, rączki... 27.06.05, 07:14
      No to ja Cie pewnie nie pocieszę, bo pomimo, że Igor sie przemieszcza to raczki
      nadal w łasce - szczególnie na spacerze, czyli wychodzimy na spacer
      przewietrzyc wózek, a Igus na raczkach wink
      • edytkax Re: Rączki, rączki, rączki... 27.06.05, 10:37
        Hm my staraliśmy się, zeby Wiktor nie nauczył sie rączek bo wiedziałam, ze
        długo nie zacznie sam sie przemieszczać. Jakoś nam się to udawało kładłam się
        obok, zabawiała, głaskałam itp itd, niestety ostatnio był chory i dużo był na
        ekach bo płakał non stop, wysoka temperatura itp teraz już tak się nauczył, że
        chyba już tak zostanie bo jak go oduczyć jak posmakował ciągłego noszenia
      • asia_233 Re: Rączki, rączki, rączki... 27.06.05, 11:26
        U nas niestety teściowie nauczyli Bąka na rączki. Nawet teraz gdy mały raczkuje
        to teść bierze go na ręce, ale śmiać mi się chce bo Alan zaczyna wtedy stęczeć
        żeby go puścił na cztery łapki.Ja już teraz praktycznie go wcale nie noszę, ale
        jeszcze niedawno...brr aż ciarki przechodzą. Pozdrawiamy.Pa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja