asia_233
30.06.05, 06:26
Mój Bączek zaliczył wczoraj pierwszy raz w życiu wesołe miasteczko. Jeździł
na dwóch karuzelach dla najmłodszych (o dziwo nawet umiał biegi zmieniać w
samochodzie_ może po tacie będzie mechanik samoch.).A my z moją mamą stałyśmy
w pobliżu (zawsze coś może się przydażyć). Tak mu się podobało, że za chiny
ludowe nie chciał zejść. Pozdrawiamy>pa