Bujanie (niestety nie w obłokach;-(

30.06.05, 14:24
Igor od jakiegos już czasu (chyba od kwietnia) w wolnych chwilach (staram
się, żeby ich za duzo nie miał) siada sobie na czworaka (jak do raczka) i
buja sie w przód-tył, pobuja sie, pobuja i bawi sie dalej...

Takie ćwiczenia na bujanie to my mielismy i owszem do raczka, ale Mały
raczkuje od lutego, a bujanie jest nadal. Nie nasila sie, wydaje mi się, że
jest go coraz mniej, ale musze sie przyznać, że zaczyna mi to nieźle juz grać
na nerwach...szczególnie gdy w nocy próbując powtórnie zasnąc uskutecznia
takie metody właśnie ;-( - przy okazji monotonnie mruczy...

Poza tą małą sprawą jest bardzo radosnym, łobuzerskim chlopcem, lekarz
poweidział nam, że to normalny etap rozwoju, ale ile to jeszcze może trwać???
    • ada28 Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 30.06.05, 16:04
      Bardzo długo nie odzywałam się na forum z braku czasusad
      Ale codziennie czytam wszystko, jestem mamą 2 wcześniaczków.
      Łukasz urodził się 15.01.2004 i zachowywał się tak samo jak Igorek.
      Wszyscy się śmiali z niego i pytali co my przy nim robimysmile
      Lekarz mówił że to normalne, że musi jakoś wyładować energie, że jak zacznie
      chodzić to mu przejdzie. No i przeszło miesiąc temu jak zaczął sam chodzić.
      Teraz tylko tak się buja jak słucha muzyki.
      Pozdrawiam, Ada
    • joanz Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 30.06.05, 21:58
      Jolu smile nie martw się, proszę. To minie smile Caulsy dla lobuziaka Igorka
    • groniu85 Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 30.06.05, 22:18
      My Tez mamy problem z bujaniem,ale w troche innej formie...tzn.Natalcia buja
      sobie glowke przy zasypianiu(w prawo-lewo)czasem robi to strasznie szybko i
      gwaltownie,jakby chciala sie wyrzyc...w sumie to nie marwilabym sie tym,ale
      lekarze nam powiedzieli,ze jak to nie zniknie za kilka miesiecy(kilka miesiecy
      minelo)to lepiej skontaktowac sie z neurologiem.Nie wiem Jolu moze rzeczywiscie
      nie ma powodow do zmartwien,ale my dla wlasnego spokoju nagralismy Natalki
      zachowania na kamere i pokazemy to lekarzowi,niech on oceni,chiaz zachowania
      naszych dzieci sa rozne i ich przyczyna tez moze byc inna.Dodam jeszcze,ze
      Natalcia tez monotonnie mruczy i dzisiaj w nocy obudzila nas tym mruczeniem i
      myslelismy,ze zaraz czegos dostaniemy,okropnie drazniacy dzwiek i przy tym
      trzyma kciuka w buzi.To tyle ode mniesmile
      • tabaluga0 Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 30.06.05, 22:21
        hahaha
        moj mały tez mruczy, kreci głowka i ssie kcika az słychac w drugim pokoju.
    • mamaigora1 Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 01.07.05, 07:32
      Dzięki serdeczne, jak dobrze, że nie jestem z tym sama i jest nadzieja, że to
      minie... wink
      U nas trwa to dopiero dwa miesiące i faktycznie Igor jeszcze nie chodzi,
      poczekam więc jak zacznie biegać i mam nadzieję, że to zachowanie samo
      zniknie...

      Jak zawsze dziewczyny niezawodne wink
      • asia_233 Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 01.07.05, 08:36
        Ja jeszcze tylko chciałam dodać, że mój brat cioteczny jak był mały to jak już
        zasnął to przez sen siadał do raczka i tak się bujał przez jakiś czas (cały
        czas śpiąc)i potem wracał do pozycji do spania i wszystko wracało do normy. Tak
        po prostu miał i to każdej nocy (lub dnia). A miał wtedy jeszcze ze trzy latka.
        Pozdrawiamy. Pa
    • gruchotka Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 01.07.05, 09:33
      Witam!

      Jakbym czytała o moim Mikim (32 tydz.) Identycznie się zachowywał.
      Raczkował przez 6 miesiecy i na kolanach miał już skórę jak słoń wink
      I też tak sie bujał. Lekarz nam powiedziała, że to jest etap poprzedzający
      wstawanie. I faktycznie przez 2 miesiące tak sie bujał, potem szybko stanął
      na nogi. Miał gdzieś 16/17 miesiecy jak zaczął sam chodzić, wczesniej
      miał przez 2 tygodnie taki etap między wstawaniem, staniem i pierwszymi
      krokami. I szybko zaczął sam chodzić, prawie w ogóle nie musieliśmy go
      prowadzać trzymając za rece.
      Przy zasypianiu, też tak się bujał i wydawał dzwięki jakby odmawiał
      mantry wink ale najczęsciej zasypiał momentalnie. A ulubiona pozycja do
      spania, to na czworaka z tym, że głowa i brzuch leżały, reszta ciała
      była w pozycji na czworaka.
      Pozdrawiam
    • mamaigora1 Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 01.07.05, 13:57
      Pocieszające te Wasze posty!
      Jeszcze raz dzięki
      • hankam Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 04.07.05, 16:41
        Nie wiem, jak to w Waszym przypadku wygląda, ale czasami jest to forma
        onanizmu. Mam nadzieję, że się nie obrazisz. Też zresztą nie jest to powód do
        zmartwienia.
        • mamaigora1 Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 05.07.05, 06:58
          Szczerze powiedziawszy to też mi to przyszło do głowy wink
          • tabaluga0 Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 05.07.05, 21:26
            Ja mam takie cos , ze jak spie na brzuchu to podnosze nogi do góry, mąz sie
            smieje ze mam kontakt z obcymismile
            Ale kilka razy tez sie budzilam w pozycji : głowa na poduszce a tyłek do góry,
            nie wiem czemu , moze plecy mnie bolaly i chcialam je rozluźnic.
            A moze cos ze mna nie tak?
            • tiya Re: Bujanie (niestety nie w obłokach;-( 06.07.05, 12:54
              tabaluga0 napisała:

              > Ja mam takie cos , ze jak spie na brzuchu to podnosze nogi do góry, mąz sie
              > smieje ze mam kontakt z obcymismile
              > Ale kilka razy tez sie budzilam w pozycji : głowa na poduszce a tyłek do góry,
              > nie wiem czemu , moze plecy mnie bolaly i chcialam je rozluźnic.
              > A moze cos ze mna nie tak?


              Tabaluga, patrz odpowiedź Hankam smile. Wszystko z Tobą w porządku smile))
Pełna wersja