mamaigora1
30.06.05, 14:24
Igor od jakiegos już czasu (chyba od kwietnia) w wolnych chwilach (staram
się, żeby ich za duzo nie miał) siada sobie na czworaka (jak do raczka) i
buja sie w przód-tył, pobuja sie, pobuja i bawi sie dalej...
Takie ćwiczenia na bujanie to my mielismy i owszem do raczka, ale Mały
raczkuje od lutego, a bujanie jest nadal. Nie nasila sie, wydaje mi się, że
jest go coraz mniej, ale musze sie przyznać, że zaczyna mi to nieźle juz grać
na nerwach...szczególnie gdy w nocy próbując powtórnie zasnąc uskutecznia
takie metody właśnie ;-( - przy okazji monotonnie mruczy...
Poza tą małą sprawą jest bardzo radosnym, łobuzerskim chlopcem, lekarz
poweidział nam, że to normalny etap rozwoju, ale ile to jeszcze może trwać???