DANONKI+PLEŚŃ

01.07.05, 14:40
dziewczynki i oczywiscie chlopaczkismile wlasnie jestem w ciezkim szoku jak
prawie co dzien daje mojej oliwce danonka super zjadla buzke otwierala jak
nigdy to otwieram nastepnego z tej samej paczki i co widze???PLEŚŃ !!!!!!!!!
kuzwa jak sie wystraszylam we wszystkich 3 byla plesn ale w tym co jej dalam
nic niezauwazylam zaraz zadzwonilam do danona i oczywiscie przepraszaja i
amja sprawdzic cala partie i wyslac mi list ciekawa jestem napewno bedzie to
standard czyli to co kazda firma pisze niezadowolonym klientom . ale nie to
mnie martwi mianowicie jak w tym 1 danonku byla plesn a ja niezauwazylam????
kurcze mam nadzieje ze mlodej nic niebedziesad
    • mamaigora1 Re: DANONKI+PLEŚŃ 01.07.05, 14:49
      Oburzające, tyle powiem!!!

      mogło sie zdarzyc, że w tym czawrtym kubeczku nic nie było, tak na chłopski
      rozum to pewnie do tych czteropaków leja serki czterema lejkami, pewnie trzy
      były w jakis sposób zainfekowane plesnia, a czwraty nie i tego sie trzymaj...

      Jola
      • mama_oliwki1 Re: DANONKI+PLEŚŃ 01.07.05, 14:58
        no tez tak sobie to tlumacze mam nadzieje ze nic sie niewydarzy mloda zjadla
        teraz zupke narazie jest ok wiec mam nadzieje ze juz niezwymiotuje ani
        niespuchnie(niewiem co moglobysie jeszcze stac) mamy nauczke nawet data
        przydatnosci niejest miarodajna
        • mamaemmy Re: DANONKI+PLEŚŃ 01.07.05, 15:33
          Ja bym tego tak nie zostawiła-nastrasz ich programem UWAGA,niech Ci to jakos wynagrodza a nie wykpia sie listem.NAWET SIE NIE WYGŁUPIAJ,ZE TAK TO ZOSTAWISZ. Pamietam,była na forum niemowle dziewczyna co robala w BOBOWICIE znalazła-na drugi dzien po tym jak wysłała maila zjawiła sie pani z firmy z mata fisher price na przeprosiny i wzięła kaszke do badania.Ja ostatnio zrobiłam afere w Rossmanie,napisałam maila opowiadając jak to pani przy kasie nie potraktowała mnie tak jak powinnasmilei na przeprosiny dostałam dużą paczke z prezentamismilePleśń!Już teraz pisz maila,że wezwiesz sanepid albo gazete jak oni tak to zostawią!Czujesz się nieusatysfakcjonowana.
          • mamaemmy Oto przykładowy mail-wyślij go 01.07.05, 15:53
            Dzień Dobry,w związku ze znalezieniem pleśni w jednym z Danonków zadzwoniłam dziś do Waszej firmy przedstawiłam sytuacje..Reakcja?Przepraszamy i wyślemy list,sprawdzimy całą partie..Śmieszne,doprawdy.To jakaś kpina.I to ma mi zrekompensować to co się stało?A jeśli moja córka w poprzednim Danonku zjadła tę pleśń?Wg mnie przeprosiny to stanowczo za mało.Na satysfakcjonującą mnie reakcje z Waszej strony czekam 2 godziny.W razie jej braku napiszę do Uwagi,niech rozdmuchają tą historię.Czy ktoś kupi po takim programie produkty Waszej firmy DLA SWOJEGO DZIECKA?Bardzo w to wątpię.Constar już załatwiony...W razie czego dysponuje dowodem rzeczowym. Czekam do godziny 17. z poważaniem(podpis)
            • mama_oliwki1 Re: Oto przykładowy mail-wyślij go 01.07.05, 16:51
              no niby masz racje ja im powiedzialam telefonicznie ze blisko jest sanepid i ze
              jezeli sie nieodezwa to tam ide .. zadzwonili za 5 minut i tamta babka mnie
              przepraszala ja oczywiscie powiedzialam ze to niewystarczy to ona ze bedzie
              oczywiscie rekompensata..(ale co to niewiem ) a jezeli chodzi o sanepid to
              powiedziala ze oni oczywiscie niesa przeciwni i jezeli chce sprawdzic to oni
              mnie popieraja i na ich oko tu chodzi o zle przechowywanie do babki u ktorej
              kupowalam ma przyjechac ktos z tamtad(szkoda mi jej bo wiem ze ona to dobrze
              przechowuje) i beda dociekac z ktorej hurtowni i tak dalej.... zobaczymy
              • mamaemmy Re: Oto przykładowy mail-wyślij go 01.07.05, 17:04
                "powiedziała,że nie są temu przeciwni i jeżeli chce sprawdzić to oni mnie popierają"...Wiesz to typowa manipulacja-moja mama ostatnio była na szkoleniu z firmy i wyszkolili ich jak manipulować ludzmi.(To jest bardzo podobne zdanie do tych jakie oni mówią klientom...)Oni są pewni,że Ty nigdzie nie pójdziesz.Ja bym wysłała tego maila-co Ci szkodzi ich nastraszyć?
                • emilka74 cudna mamaemmy 01.07.05, 18:37
                  kochane mamusie słusznie popieramy was tu wszyscy drążcie temat do końca Danon
                  to potentat stać ich na wiele(ale będą chcieli się wykpić).tylko ten co drąży
                  tunel zobaczy jego drugą strone. trzeba ich ostro atakować oni perfekcyjnie
                  znaja sztuke manipulacji. maja mnustwo takich spraw i płacą kupe szmalu swoim
                  ludziom żeby to nie ujrzało światła dziennego. MAMUSIU EMMY dzięki takim
                  ludziom jak ty świat jest Lepszy naprawde to nie sarkazm bukiet kwiatów dla
                  ciebie za siłe przebicia odawge szczerość i sam niewiem za co jeszcze. po
                  twoim liście tak nas tu wszystkich ruszyło że ach........ zachwyt nad twoja
                  postacią ach ech no cudna jesteś. a co do innych to Olu napisz co znalazłaś w
                  zupce !!!!!!!!
                  • tabaluga0 Re: cudna mamaemmy 02.07.05, 09:12
                    no jasne , pewnie zwala wine na sklep albo hurtownie ze produkt byl
                    przechowywany niezgodnie z zaleceniem itd.

                    a nauka dla nas: trzeba zawsze patrzec i moze wymieszac serki, danonki czy
                    jogurty.
                    Ja kupilam ostatnio syrop truskawkowy, taki do rozcienczania, wypilismy polowe
                    i wtedy zauwazylam date i okazalo sie ze jest sporo przeterminowany. Nam nic
                    nie bylo na szczescie, ale teraz na kazdym produkcie sprawdzam date,
                    szczegolnie na tych, ktore mały ma jesc.
                    • mama_oliwki1 Re: cudna mamaemmy 02.07.05, 09:40
                      dziewczynki macie racje ale poniekad niemozna miec za zle firmie ze ich
                      produkty sa zle przechowywane w sklepach rozumiem jakis robak w srodku
                      (zapakowane w firmie) ale plesn mogla byc skutkiem zlego przechowywania...
                      oczywiscie jestem zla i czekam na ich odpowiedz a na marginesie chcialam wyslac
                      tego maila ale na ich stronie jest tylko kontakt telefoniczny. aaa plesn byla
                      na wierzchu wiec mam nadzieje ze niebylo jej gdzies w glebi i danonki mieszam
                      zawsze i daty sprawdzam.... aaa moja niunia niewymiotywala czyli mysle ze jakos
                      strawila tego danonka.
                  • mamaemmy Re: cudna mamaemmy 04.07.05, 16:22
                    Cieszę się,że moja beszczelność smilezostała tak jakże ładnie nazwana!W
                    ogóle,Tatusiu Emilki-bardzo ładnie komponujesz zdania-lubię czytać Twoje
                    wypowiedzismile
    • tiya Re: DANONKI+PLEŚŃ 02.07.05, 14:48
      o matko sad((
      Dobrze, że dziecku nic się nie stalo.
      Mnie też parę razy zdarzyly się takie akcje, na szczęście nie w produktach,
      ktore malam dać dziecku. Ale kiedys znalazlam gniazdko dorodnych białych robali
      w camembercie. Innym razem plesń na innym pleśniowcu, z tym, że taką, ktora do
      jedzenia się nie nadaje. Wiem, bo namiętnie hodowałam na kanapkach ukrywanych w
      szafce w czasach wczesnej podstawowki smile
      • edytkax Re: DANONKI+PLEŚŃ 04.07.05, 10:26
        Słuchajcie ja wiem, ze to nieprzyjemna sytuacja ale Danone wcale nei musi sie
        tu wykręcać, bo wina rzeczywiście może być po stronie sklepów czy hurtowni.
        Nieraz zdarzyło mi sie kupic oblodzone ryby - pewnie się rozmroziły a potem je
        mrożono, miałam nawet spleśniałe serki Bakuś, juz nie kupuje w tym sklepie bo
        wiecznie coś jest nie tak. Ja wiem, ze to moze być wina producenta ale stawiam
        na sprzedawców, którzy nie przejmują się tym czy towar od razu trafi do lodówki
        czy postoi troszke w ciepłym pomieszczeniu co im to a same wiecie, ze serki dla
        dzieci pewnie nie mają niewiadomo ile konserwantów, zeby nic im sie nei stało.
        także pomyslcie logicznie i zostawcie z boku złość na producenta, oni nie mają
        wpływu na to co dzieje się z ich serkami jak opuszczą bramę zakładu.
        • mama_oliwki1 Re: DANONKI+PLEŚŃ 04.07.05, 12:38
          no i wlasnie o to mi chodzi ale ciekawa jestem co mi przysla jezeli przysla
          (chodzi mi o ten list bo rekompensata to napewno jakis sliniaczek bedzie) jak
          by tam w srodku bylo cos co swiadczylo by o ich winie to oczywiscie tak bym
          niezareagowala ale z ta plesnia niewiadomo jak bylo.... w kazdym razie oliwka
          strawila wiec jest ok
          • mamaemmy Re: DANONKI+PLEŚŃ 04.07.05, 16:23
            W sumie najważniejsze,że Małej nic nie jestsmile
    • hankam Re: DANONKI+PLEŚŃ 04.07.05, 16:37
      Nie miałam czasu przeczytać wszystkich postów, więc może się powtarzam. Nic jej
      nie będzie. Nakarmiłam dwuletnią Joasię nieźle spleśniałym chlebem
      (spleśniałym, ale za to bezglutenowym!) - po ciemku, w samochodzie, byłam za
      kierownicą. Dziwię się, że zjadła. Wypiła też kiedyś spleśniały sok z
      kartonika. Takie rzeczy się zdarzają.
      • mama_oliwki1 Re: DANONKI+PLEŚŃ 05.07.05, 08:41
        hihihi teraz juz sie smieje z tego ale bylam na poczatku przerazona.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja