pytanie do Gruchotki

07.07.05, 08:33
Mój Olafek ma skończone (1 lipca) 12 miesięcy i jeszcze nie siedzi sad
Przeczytałam w jednym z postów, że pani Szarmach postawiła Twojego Synka na
nóżki. Chciałam zapytać ile razy w tygodniu ćwiczyliście z Synkiem?, Czy
spotkania były prywatne? i ewentualnie prosiłabym o namiar na tą panią.

Z góry dziękuję
Ola
    • emilka74 a ja mam odpowiedz 07.07.05, 15:28
      Olu to ta laska do której jechaliśmy w urodzinki małej. byliśmy u niej w
      poniedziałek zajeb... babka nasza rechabilitanntka troszke sie z niej
      podśmiewywałaże juz wiekowa ale to naszym zdaniem dobry fachowiec. wyprawiała z
      mała niesamowite rzeczy. niezgodziła sie z diagnoza naszej pani Marty asymetria
      bioderek i słaba koordynacja przy upadaniu. i najlepsze że wszystko to nam
      czytelnie pokazała. serdecznie polecam tą panią przyjmuje na polanka w Gdańsku
      i u nas w OWIN. my mamy sie u niej zameldowac za miesiąc na kontrole.
    • gruchotka Re: pytanie do Gruchotki 07.07.05, 16:23
      Co do dr Szarmach, gdzie przyjmuje napisał Ci tata Emilki, ale ja jeszcze
      na priv „skrobnę” dwa zdania.
      My ćwiczyliśmy "Vojtą" od 14 miesiaca 4 razy dziennie, 3-5 minut. A wcześniej
      Mat był rehabilitowany metodą Bobath, rehabilitantka prywatnie przyjeżdzała
      do domu, 2 razy w tygodniu. No i był codziennie rehabilitowany przez męża.

      Mat przez pierwszy rok życia ponad 8 miesiecy spędził w szpitalach, więc
      jego rozwój motoroczny był dość opóźniony. I metoda Bobath się nie
      sprawdziła, no i rehablitantka, hmm… Trochę późno trafiłam do dr Szarmach,
      bo pobyty w szpitalach i moja druga, zagrożona ciąża, troszkę komplikowały
      sytuację. Ale rehabilitacja Vojtą dała super efekty.
      Oczywiście nie piszę tego, żeby wychwalać tą metodę, ale Mat miał spore
      opóznienie więc "Vojta" był jak najbardziej wskazany. Może byłoby inaczej,
      gdyby Mat był systematycznie rehabilitowany metodą Bobath. Ale to tylko
      gdybanie.
      A co do wiekowości wink to ja nie zamieniłabym lekarza ze "starej szkoły" z
      powołaniem i szacunkiem do pacjenta na 10 młodych.
      Pozdrawiam
      • ola75 Re: pytanie do Gruchotki 07.07.05, 18:04
        Dziękuję za odpowiedzi i chyba się skusimy na tą metodę, no na pewno
        spróbujemy...

        Pozdrawiam
        Ola
Pełna wersja