chodziarz

08.08.05, 14:30
Drodzy rodzice.Przepraszam że ostatnio się nie odzywam, ale naprawdę nie mam
czasu.Mimo, że jestem na urlopie mam cały dzień zajęty. Niestety moje dziecko
należy do tych które trzeba cały czas mieć na oku, bo bez przerwy coś psocą i
do tego mogą sobie przy tym zrobić wielką krzywdę. Jak tylko mały zasypia ja
też się kładę bo jestem taka padnięta.Alan właśnie zaczął przemieszczać się
za jedną rączkę. Ale niestety sam dyktuje warunki. Nie ma mowy o prowadzeniu
go tam gdzie się chce, musi być tam gdzie on chce. Do tego zatrzymuje się na
dworze przy każdym najdrobniejszym śmieciu, czy kamyczku itp. Czy Wasze
dzieci też tak mają?No i mam pytanie czy Wasze maluchy przy tych pierwszych
próbach chodzenia też tak śmiesznie i nieporadnie to robią. Mój tak jakby
odbija się z nogi na nogę, jedną nogą idzie troszkę inaczej jak
drugą.POzdrawiamy wszystkich. Pa
    • ania.silenter Re: chodziarz 08.08.05, 15:00
      asia_233 napisała:

      >Alan właśnie zaczął przemieszczać się
      > za jedną rączkę. Ale niestety sam dyktuje warunki. Nie ma mowy o prowadzeniu
      > go tam gdzie się chce, musi być tam gdzie on chce. Do tego zatrzymuje się na
      > dworze przy każdym najdrobniejszym śmieciu, czy kamyczku itp. Czy Wasze
      > dzieci też tak mają?


      Tak, oczywiście, Olcia też tak miała. Chodziła, gdzie chciała - największe
      wzięcie miały schody i klapy od studzienek kanalizacychwink. A teraz również
      biega, gdzie chce, nie mogę za nią nadążyćsmile.


      No i mam pytanie czy Wasze maluchy przy tych pierwszych
      > próbach chodzenia też tak śmiesznie i nieporadnie to robią.

      Pewnie, ale "pierwsze koty za płoty"smile.
      pozdrawiam
Pełna wersja