olina77
08.08.05, 21:09
Witam! Bartuś urodził się w 33tc. Teraz ma prawie 3,5 m-ca - 1,5 korygowany.
Był spokojnym dzieckiem, ładnie jadł i spał. Od 2 tygodni gdy nie śpi to
prawie cały czas płacze. A raczej histerycznie krzyczy. Nie możemy go
uspokoić. Wcześniej na płacz wystarczyło wziąść na ręce i się uspokajał.
Teraz działa tylko Viburkol. Nic nie zmieniałam - proszków, mleka,
przyzwyczajeń itd. Dodatkowo wyskoczyły mu na ramionkach, dekoldzie i twarzy
takie maleńkie krosteczki - w zasadzie niewidoczne, tylko wyczuwalne (jak
drobny papier ścierny). Spanie i jedzenie też się popsuło. W nocy budzi się
co godzinę, dwie - pokazuje że jest głodny, a nie je. Jedzenie jest
koszmarem - wyje, ssie piąstki a smoczka (jest na butli) nie łapie, albo pije
kilka łyków i pręży się, wyrywa, pluje, ksztusi się. Jak jest spokojny to
jest ok - zjada ładnie po 120-150ml i nic się nie dzieje. Tylko, że prawie
wcale nie jest spokojny.
Nie wiemy co się stało, gdzie szukać przyczyny. Do kogo się udać po pomoć?
Czy to może być jakaś alergia? Proszę o radę, bo nasze dziecko się męczy i
dla nas jest to wyczerpująca sytuacja.