ania.silenter
10.08.05, 16:43
Olunia - oczywiście. Byłyśmy z Adką na badaniu bioderek w poradni
preluksacyjnej (wszystko ok). Adunia zachowała się super - nie ryczała, nie
obsikała lekarza

. A Olcia najpierw była "gwiazdą" poczekalni (czyli biegała
w kółko uśmiechając się do tłumu zirytowanych rodziców i wrzeszczących
maluchów), a potem świsnęła klucz z biurka w gabinecie lekarskim. Nikt tego
nie zauważył - my z mamą zajmowałyśmy się Adunią i jej bioderkami, lekarz
również, a pielęgniarka wypełniała jakieś papiery.
Lekarz widząc moją mamę zapytał z rezyglacją:"Co to, pani doktor, kolejna
wnuczka?". Czułam się tak jakbym produkowała je taśmowo

)).
Ola była w ogóle w dobrym humorze bo jechała samochodem (taksówką).
pozdrawiam