mamaemmy
12.08.05, 00:39
Ostatnio przestałam się chwalić jak to Emi pięknie śpi,bo to się zmieniło

Owszem zasypia ładnie,po kolacji,ale zaraz się budzi-tak do godziny-i się
drze.Próbuje ją ululać na rękach,pręży się i pluje smoczkiem,a wezmę ją na
przykład do jakiejś zabawki-od razu po płaczu,chce ją złapać itp...Więc chyba
nic jej takiego nie jest,bo przecież jakby ją coś bolało toby się nie
uspokajała na widok zabawki.
Jest teraz 00:30,znów się obudziła,drugi raz chyba,i ryk.Zdjęłam jej spiochy
,żeby zobaczyć czy ma coś w pieluszce-od razu przeszczęśliwa,bo coś się
dzieje...Teraz lezy w łóżeczku i łapie za stopy i radośnie woła:ałggaaa..
Najgorsze,że jak ona teraz płacze to tak przerazliwie,dawniej płakała
"delikatniej".Już sama niewiem co robić,czy mam ją zostawić aż się
wypłacze("Uśnij wreszcie")czy brać na ręce i odkładać("Język niemowląt")
To jeszcze mogą być zęby,pod dziąsłami w paru miejscach widac białe,pediatra
mówiła,że jak zaczną wychodzić to chyba naraz.Ale nic jej na razie nie wychodzi.
Dałam dwa razy Virbucol,po jakimś czasie pomogło,ale przecież nie mogę dawać
jej codziennie.A histeria jest codziennie,KOSZMAR.
Ostatni jej rekord to pójście spać o DRUGIEJ...