hanti
18.08.05, 21:25
właśnie wzięłam się za siebie, a ponieważ nie potrzebuję fryzjera, a
kosmetyczek nie lubię, jakoś wolę swoje mało bolesne pianki do depilacji i
pilingi robione w zaciszu domowej łazienki.
"Odkurzyłam" swój rower treningowy i przejechałam dziś 20 km, pobiegałam ok 5,
poćwiczyłam troszkę, porozciągałam się. Jestem zmęczona, ale za to zadowolona
z siebie, mam zamiar tak codziennie...zobaczymy na ile mi zapału starczy.
Mam nadzieję że starczy, bo niedawno 24 latka stuknęły, dwie ciąże za mną,
niby waga świetna, ale ciałko prosi o troszkę ruchu.