ania.silenter
21.08.05, 12:26
Olunia od wczoraj żegna się z ukochanym smoczkiem, bardzo to przeżywa

((.
Chodzi, szarpie się za bluzeczkę na piersiach i prosi mnie: "Da, da"

.
Myślę, że nie miałabym tyle siły, aby go tak nagle odstawić, ale prawie się
oderwał i boję się, że w nocy mogłaby się mała nim udusić

. Nie było więc
wyjścia. Szybki odwyk

. Poza tym kulinarnie bardzo się poprawiła

)) co po n
iej widać

- jada to co my (tylko bardziej pokrojone), czasem w ilościach
większych niż ja

.
pozdrawiam