Upadki na głowę

31.08.05, 11:05
Jak to jest z Waszymi 'chodziaczkami' - Igor przy upadku juz kilkakrotnie
upadł na główkę - nie miał żadnych nieciekawych objawów...
Jak to jest u Waszych smyków? Kiedys przy upadku Igor troszke popłakał i ok,
a teraz wyje i łapie sie za główkę, czy to jakis uraz do upadania na głowę -
z reguły nie ma żadnych siniaków, upadki nie sa silne, nawet gdy uda mu sie
uchronic głowe to i tak wyje jak opętany.
Ogólnie rzadko upada i raczej leci do przodu, na raczki, ale czasem sie
poślizgnie i leci w tyl, a wtedy to albo ja szybko zainterweniuje i główke
uchronię, albo on ja podtrzyma, albo po prostu sie uderzy ;-((((
    • pati7724 Re: Upadki na głowę 31.08.05, 11:19
      Mamo Igora, na pewno nie chcę Cię straszyć, bo słyszałam, że dzieci są
      odporniejsze na wszelkie urazy, ale głowa to głowa i należy na nią uważać...
      Mój Szkrab też ilkakrotnie wylądował na podłodze waląc się w tył głowy, ale
      zawsze staram się pilnować, aby nie dochodziło do takich sytuacji...
      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=14040&_tc=BC78B6677A6444D984BC66907986977A
    • baszkas Re: Upadki na głowę 31.08.05, 11:49
      A ja mysle, ze nasze dzieciaczki sobie koduja i to bardzo mocno niektore nasze
      uwagi po prostusmile Zauwazylam, ze opiekunka zwracala Ali czesto uwage, zeby
      uwazala, bo glowa najwazniejsza itp no i ok. Ale z drugiej strony (nie wiadomo
      czemu tez) Ala, jak sie o cos uderzy i to niekoniecznie o glowe, to - jak sie
      ja zapytac co sobie zrobila - to tez pokazuje, ze sie stuknela w glowesmile Az
      mnie czasem ciarki przechodza od tego pokazwyania, bo czasem walnie sie piastka
      w te swoja glowe mocniej, niz w rzeczywistosci sie uderzyla, np noga o krzeslo;-
      ) Wiec moze Igorek tak samo probuje pokazac, ze sie uderzyl i stad to lapanie
      sie za glowe i lamenty?
    • emilka74 Re: Upadki na głowę 01.09.05, 11:31
      No własnie my też jesteśmy wrazliwi bardzo na tym punkcie.Emilka jeszcze nie
      chodzi, ale mimo że raczkuje już od 2 miesięcy dość słabo u niej jeszcze z
      równowagą.Raz uderzyła główką w parkiet(zdaża jej się)popłakała i bawiła się
      dalej,ale wieczorem wymiotowała, więc szybko udaliśmy się do szpitala obawiając
      sie że to z winy upadku.Na szczęście nie potwierdziły się nasze obawy-to był
      wirus.Jednak za każdym razem jak upadnie jestem przerazona.Teraz tez ma 3 guzy
      Może znacie jakieś skuteczne ćwiczonka na równowagę?wink
      mama Emi
      • mamaigora1 ćwiczenia na równowagę 01.09.05, 12:36
        nam zalecono wszelkie samolociki, hustanie, bujanie na kolanie etc.
        • emilka74 Re: ćwiczenia na równowagę 01.09.05, 15:33
          Dzięki ...pozdrawiam
          mama Emi
          • zorka7 Re: ćwiczenia na równowagę 01.09.05, 20:52
            Bartuś dwa razy miał upadek do tyłu z pionu. Myśłałam, że umrę z nerwów -
            szczególnie, gdy po jednym takim upadku zrobił się aż nazbyt spokojny... Brrr...
            A przecież niby jest pod kloszem i mam oczy do okoła głowy...
    • tiya Re: Upadki na głowę 02.09.05, 16:21
      Natala paradoksalnie mniej wywrotek zaliczyla w poczatkach chodzenia niż teraz.
      Teraz biegnac potrafi rozbic sie na futrynie. No i efekty są: siniak na siniaku,
      przecięta warga, solidne zadrapania... Na glowę porzadnie upadla raz: biegla z
      golym tylkiem, zsikala się "w locie" i wywinęła orła do tyłu bez żadnej
      amortyzacji. Balam się okrutnie, ale nic jej się nie stało.Lżej pacnęla się
      kilka razy. Nie wiem, czy da się uniknąć upadkow zupełnie. Chyba trzeba by było
      kask zakladać sad.
      Inaczej u nas jest z placzem.Natka musi się naprawde porzadnie strzelic, zeby
      się rozryczec. czasami się zastanawiałam, czy aby na pewno to czuje.
Pełna wersja