mamaemmy
31.08.05, 21:53
Bylismy dzisiaj na kontroli w Poradni Rehabilitacyjnej,i ja byłam b.zdenerwowana,bo jak WSZYSCY lekarze ze stanu Emu byli zawsze zadowoleni,to ta jedna zawsze cos wymysliła...Pamiętacie mój wątek,że Emma nie patrzy w oczy?Jak miała jeszcze rozbiegane spojrzenie?Co mnie pocieszałyscie,że dziecko skupia dobrze wzrok około 3 miesiąca(Em miała 2 korygowane).To wtedy własnie ta lekarka narobiła szumu-usg głowy,neurolog itd...Neurolog oczywiscie powiedziała,że wszystko jest okej,a 8 usg nie będziemy robić,skoro pozostałe 7 wyszło super.
Ale mimo to to ta lekarka zauwazyła,że Emka ma dysplazje(no,pewnie przy szerokim pieluchowaniu,jak radziła mi pediatra,tez by jej minęła...),więc zawsze jak tam idziemy to się obawiałam co tym razem.
A tu NIESPODZIANKA!Zbadała Emkę,posprawdzała jej różne reakce,pogadała z nią,Emi się do niej smiała,a potem przewróciła się na czworaki i.. do klęku!Na to ta lekarka stwierdziła,że ona z tego raczkowania zaraz usiądzie,bo juz próbuje!(a ja nie wiedziałam,że to co ona wyprawia moze jej przyspieszyc siadanie!)No i powiedziała,że dajemy jej spokój z rehabilitacją,poczekamy 5 tygodni do następnej wizyty,bo teraz nie ma co niczego przyspieszac-niech się dzieje wszystko w swoim tempie.
No i powiedział,że wcale nie jest musem,żeby dziecko 6 miesięczne juz składało sylaby w ciągi!
Super!Kochane mam to dziecko-rozwija się swoim tempem,ale wciąż do przodu