kaja_81
10.10.05, 16:52
W zeszłym tygodniu byliśmy z Matem na Karowej na usg główki i potem w
poradni. Na usg już wszystko ok. Doktor poiwedział, że już nie ma śladów po
wylewach, a pani neonatolog pochwaliła Mateuszka, powiedziała, że pięknie się
rozwija jak na swój wiek skorygowany (7 - 2 = 5 m-cy) i wcale nie trzeba
go "przyspieszać" w rozwoju, bo ma jeszcze czas, żeby nadrobić i dogonić
rówieśników. Natomiast rehabilitantaka, do której chodzimy co miesiąc zadaje
nam ćwiczenia mające na celu właśnie przyśpieszenie jego rozwoju i zawsze
mówi, że on powinien już tak się podnosić czy tak podpirać rączkami.
I teraz biję się z myślami, czy konieczne są te ćwiczenia. Nie ukrywam, że te
wizyty u rehabilitantki trochę obciążają nasz domowy budżet. Ostatnio
zaczęliśmy z małym chodzić na basen, gdzie są zajęcia dla bobasów. Może to mu
wystarczy? Już sama nie wiem, poradźcie.
Pozdrawiam,
Kaja